Miesiąc: Wrzesień 2016

Pokusy zwalczać – zaszczytny obowiązek codzienny

Modlimy się codziennie: „I nie wódź nas na pokuszenie”.
Jest w naszym życiu kwestia fundamentalna: osiągnąć cel, dla którego Pan Bóg nas powołał do istnienia i innym do tego dopomóc. Tym celem jest Niebo, zbawienie wieczne, nieskończona szczęśliwość z Panem Bogiem.
Trudnością na drodze do Nieba są pokusy. Pochodzą one od szatana, od świata i od własnych pożądliwości.
Św. Jakub naucza: „Błogosławiony mąż, który wytrwa w pokusie, gdy bowiem zostanie poddany próbie, otrzyma wieniec życia, obiecany przez Pana tym, którzy Go miłują. Kto doznaje pokusy, niech nie mówi, że Bóg go kusi. Bóg bowiem ani nie podlega pokusie ku złemu, ani też nikogo nie kusi. To własna pożądliwość wystawia każdego na pokusę i nęci. Następnie pożądliwość, gdy pocznie, rodzi grzech, a skoro grzech dojrzeje, przynosi śmierć. Nie dajcie się zwodzić, bracia moi umiłowani!” (Jk 1, 12-16).
Pokusy możemy przezwyciężać – z pomocą łaski Bożej. Jest to w zasięgu naszych możliwości, wzmocnionych łaską Bożą. Św. Paweł pisze: „Pokusa nie nawiedziła was większa od tej, która zwykła nawiedzać ludzi. Wierny jest Bóg i nie dozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść, lecz zsyłając pokusę, równocześnie wskaże sposób jej pokonania abyście mogli przetrwać” (1 Kor 10, 13).
Przezwyciężanie pokus jest naszym zaszczytnym obowiązkiem – w każdym czasie i w każdym miejscu. Czasem jest to trudne. Nie szkodzi.
Myśl praktyczna: Łatwiej jest zwyciężyć pokusę, gdy ją oddalamy natychmiast, bez wdawania się z nią w dyskusję.
I łatwiej jest zwyciężyć pokusy, gdy jest się w stanie łaski uświęcającej.
Pokusa nie jest znakiem tego, że Pan Bóg o nas zapomniał. Pokusa jest szczególnie sprzyjającą okolicznością, aby wydoskonalać się w miłości ku Panu Bogu. Wydoskonalamy się w miłości, gdy nie ulegamy pokusie, gdy pokusę przezwyciężamy. Mówimy oczywiście o pokusach niedobrowolnych, bo nigdy nie należy dobrowolnie narażać się na pokusę – z własnego wyboru.
Pokusa może dotyczyć myśli, słów lub czynów. Mogą być pokusy bardziej „zwyczajne” – częściej spotykane – i mogą być pokusy nietypowe i dziwne, niepospolite.
Sprawa jest delikatna, bo w każdej chwili może nas nawiedzić pokusa.
Sprawa jest delikatna, bo w każdej chwili możemy ulec pokusie.
Sprawa jest delikatna, bo w każdej chwili możemy pokusę przezwyciężyć.
Św. Jakub pisze: „Niech zbyt wielu z was nie uchodzi za nauczycieli, moi bracia, bo wiecie, iż tym bardziej surowy czeka nas sąd. Wszyscy bowiem często upadamy” (Jk 3, 1-2).
Św. Paweł trzeźwo przywołuje nas do porządku: „Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł” (1 Kor 10, 12). Nie mają tu znaczenia ani godności i urzędy, ani lata pracy nad sobą, ani doświadczenie i zaawansowanie w latach i w świętości. Nic nas nie może czynić pyszałkowato i świętoszkowato pewnymi siebie, pewnymi swojej wierności. Przeciwnie – w każdej chwili możemy upaść. Pokora to cnota bardzo miła Panu Jezusowi.
Pomyślmy trzeźwo: jaka to wielka sprawa – Pan Bóg w nasze kruche ręce złożył nasz los doczesny i wieczny!
„On na początku stworzył człowieka
i zostawił go własnej mocy rozstrzygania.
Jeżeli zechcesz, zachowasz przykazania” (Syr 15, 14-15).
Jak wybieramy, taka będzie nasza przyszłość i taka będzie nasza wieczność. Oszałamiające perspektywy jak najbardziej osobistej, naszej, własnej odpowiedzialności i skutków realnych naszych dzisiejszych wyborów, decyzji i działań! Przez jedną pomyloną decyzję możemy utracić duchowy dorobek całego naszego życia. Nawet jeden grzech śmiertelny – o ile za niego nie żałujemy – zamyka nam na zawsze drogę do Nieba i skazuje nas na wieczne potępienie w piekle.
Prawowity papież, Innocenty IV, pisze w Liście do kardynała-legata na Cyprze (1254 r.): „Jeśli zaś ktoś bez pokuty umiera w grzechu śmiertelnym, to bez wątpienia cierpi na zawsze męki ognia wieczystego piekła”.
Środki zaradcze? Decyzja woli, modlitwa, wiara, częsta i szczera spowiedź, czuwanie, unikanie okazji do grzechu – bliższych i dalszych.
Praktycznie: Jeśli przychodzi pokusa, odmówię modlitwę, przeczytam coś pożytecznego, spełnię dobry uczynek wobec bliźniego, zrobię porządki w domu itp.. Nie należy gardzić prostymi, konkretnymi sposobami oddalenia pokus.
W księdze Mądrości Syracha czytamy:
„Uciekaj od grzechu jak od węża,
jeśli się bowiem zbliżysz, ukąsi cię:
jego zęby to zęby lwa,
co porywają życie ludzkie” (Syr 21, 2).
Pan Jezus mówi: „Tak, jednej godziny nie mogliście czuwać ze Mną? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe” (Mt 26, 40-41).
Św. Paweł przynagla z troską: „W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego” (Ef 6, 16).
I jeszcze umacniające słowo pierwszego prawowitego katolickiego Papieża, który jak zawsze dobrze nam radzi: „Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu!” (1 P 5, 8-9).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

O myśli dobrej nieco myśli dobrych

Służymy Panu Bogu myślą, mową i uczynkiem. Ściślej: służymy Panu Bogu dobrą myślą, dobrym słowem, dobrym czynem.
Myśl. Myśl jest ważna. Myślą poznajemy prawdę. Myślą realizujemy dobro.
Myślą możemy grzeszyć – także ciężko. Pan Jezus mówi o złych myślach: „Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli…” (Mk 7, 21). A Apostoł Narodów przypomina Kolosanom: „byliście niegdyś obcymi [dla Boga] i [Jego] wrogami przez sposób myślenia i wasze złe czyny” (Kol 1, 21). Za grzechy w sferze myśli powinniśmy pokornie żałować, szczerze się z nich spowiadać i z nich się poprawiać.

Takie słowa wybrzmiewają podczas Mszy Świętej:
Confíteor Deo omnipotenti, beatæ Maríæ semper Vírgini, beato Michaëli Archángelo, beato Ioanni Baptístæ, sanctis Apóstolis Petro et Paulo, ómnibus Sanctis, et vobis, fratres: quia peccavi nimis cogitatione…
„Spowiadam się Bogu wszechmogącemu, Najświętszej Maryi zawsze Dziewicy, świętemu Michałowi Archaniołowi, świętemu Janowi Chrzcicielowi, świętym Apostołom Piotrowi i Pawłowi, wszystkim Świętym i wam, bracia, że bardzo zgrzeszyłem myślą…”. 
Jest możliwe przezwyciężenie złych myśli.
Czasem mamy trudności w modlitwie – myśli uciekają… Rozproszenia! Cierpliwie wracajmy wtedy myślą do Pana Boga.
Myślą poznajemy Pana Boga. Słowo Boże wzywa:
„Myślcie o Panu właściwie
i szukajcie Go w prostocie serca!” (Mdr 1, 1).
Św. Paweł wzywa nas do przemiany myślenia: „Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe” (Rz 12, 2).
Myślą możemy się modlić. Drogocenna jest modlitwa myślna – rozmyślanie. Choćby krótkie. Codziennie.
Do Ducha Świętego modlimy się codziennie: „Światłem rozjaśnij naszą myśl”.
Codziennie mamy wiele okazji, aby dobrze myśleć. Chcemy podobać się Panu Bogu? Unikajmy złych myśli i starajmy się o myśli dobre, czyste, piękne. Jest możliwe myśleć dobrze – w każdym czasie i w każdym miejscu.
Życzmy sobie tego i o to się módlmy i starajmy, aby spełniły się w nas słowa św. Pawła:
„A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie.
W końcu, bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym – to miejcie na myśli!” (Flp 4, 7-8).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Prawowity Papież dobrze nam radzi

Najświętsze Serce Pana Jezusa jest źródłem życia i świętości, przebłaganiem za grzechy nasze, dla nieprawości naszych starte. Najświętsze Serca Pana Jezusa jest krystalicznie czyste. Modlimy się: Jezu cichy i pokornego serca, uczyń serca nasze według Serca Twego.
Za przykładem Najświętszego Serca Pana Jezusa mamy i my mieć serce czyste. W każdym powołaniu, w każdym stanie życia, w każdym miejscu i w każdym czasie ta sprawa jest i powinna być pierwszoplanowa: czyste serce, życie w łasce uświęcającej, wolność od grzechu – zwłaszcza od grzechu śmiertelnego.

Jakże mogliby dobrze wypełnić swoje powołanie mąż, ojciec, żona, matka, osoba konsekrowana, kapłan czy biskup, jeśli zaniedbaliby troskę o duszę, gdyby nie mieli serca czystego? To jest najważniejsza sprawa na świecie: troska o czystość serca, troska o życie w łasce uświęcającej, troska o duszę. Pan Jezus mówi: „Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?” (Mt 16, 26).
Pan Jezus daje prawdziwą obietnicę: „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5, 8).
Miejscem, gdzie odzyskuje czystość nasza dusza jest konfesjonał. Strzeżmy się jak ognia zapatrywań tych ludzi, którzy pod jakimkolwiek pozorem chcieliby nas odwieść od Sakramentu Pokuty. I trzeba się dobrze spowiadać – dokładnie, precyzyjnie, szczerze, pokornie, ze szczerym żalem za grzechy i z mocnym postanowieniem poprawy.
Jak dobrze jest mieć serce czyste!
Św. Piotr, pierwszy prawowity papież, pisze: „A z łagodnością i bojaźnią Bożą zachowujcie czyste sumienie” (1 P 3, 16). Posłuchajmy go, bo dobrze nam radzi!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Dom dobry

„Niech nie wychodzi z waszych ust żadna mowa szkodliwa, lecz tylko budująca, zależnie od potrzeby, by wyświadczała dobro słuchającym” (Ef 4, 29).

Jeśli w moim domu, w mojej rodzinie, nie pada nigdy ani jedno słowo wulgarne, to już jest coś.
Ponadto, jeśli wszyscy domownicy żyją stabilnie bez grzechu ciężkiego, w stanie łaski uświęcającej, jest to dom dobry.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Refleksja cierpka

„Po udręce i sądzie został usunięty;
a kto się przejmuje Jego losem?” (Iz 53, 8).

„…tego Męża, który z woli postanowienia i przewidzenia Bożego został wydany, przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabiliście. Lecz Bóg wskrzesił Go, zerwawszy więzy śmierci, gdyż niemożliwe było, aby ona panowała nad Nim” (Dz 2, 23-24).

Doprawdy, nie mamy jako ludzkość czym się chlubić. Dopuściliśmy się największej nieprawości i niesprawiedliwości w dziejach świata, skazując Syna Bożego, Jezusa Chrystusa, pomylonym nieprawym wyrokiem na przerażające cierpienia i śmierć okrutną. Doprawdy, nie mamy się czym chlubić.
Największa nieprawość i niesprawiedliwość już się dokonała w historii świata. Człowiek, mizerne stworzenie, skazał Stwórcę na śmierć. Pod osłoną procedur prawnych.
Mówiąc więc trywialnie i siermiężnie, nie podskakujmy przed Panem Bogiem, nie podnośmy ręki na nieomylny depozyt wiary objawiony przez Boga. Jesteśmy przed Panem Bogiem niewypłacalnymi dłużnikami, którzy bezczelnie podnieśli rękę na Stwórcę. I każdy z nas ma tu swoją niechlubną cząstkę – przez każdy nasz grzech.
A to, że Pan Bóg z tajemnicy Krzyża wydobył niekończone łaski zbawienia dla ludzkości, wcale nie umniejsza naszego prostactwa, wyrażonego w najbardziej niesprawiedliwym wyroku w historii świata – skazaniu Syna Bożego na śmierć.
Doprawdy, jako ludzkość nie mamy się czym chlubić. A już przed Panem Bogiem – w szczególności.
Pokora postulatem naglącym.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

O słowie w kontekstach różnych

Słowo Boże jest zawsze dobre. Jest dobrem! Jest i słowo ludzkie.
Człowiek porozumiewa się z człowiekiem i z Panem Bogiem między innymi dzięki słowu. Dobre słowo – bezcenne!
Wyrywkowa obserwacja prowadzi do pesymistycznych konkluzji: szerzy się w Polsce moda na niewłaściwe posługiwanie się słowem. Coraz więcej błędów językowych w piśmie i w mowie. Cierpi stylistyka, cierpi ortografia, na przykład kto dzisiaj pamięta, że w korespondencji wszelakiej (także internetowej i mailowej) adresata – każdego adresata, także księdza! – zawsze tytułujemy dużą literą? Zanikają elementarne wyrażenia katolickie, jak „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus” i tytułowanie kapłanów per ksiądz.
Natomiast mnożą się słowa nieprzyzwoite i wulgarne (także wulgaryzmy wykropkowane), używane przez starszych i młodszych, dorosłych, młodzież i dzieci, mężczyzn i kobiety, używane przez mężczyzn w obecności kobiet, używane przez mężczyzn i kobiety w obecności dzieci, używane przez świeckich w obecności duchownych, używane w rodzinach, w gronie znajomych i w przestrzeni publicznej, używane na łamach brukowców i na katolickich forach…
Rzadko kto poczuwa się do obowiązku przeproszenia za używanie słów nieprzyzwoitych i wulgarnych. Naprawdę, język stosowany dzisiaj przez wielu Polaków prymitywnieje. Niektórzy sprawiają wrażenie, jakby coś ich usprawiedliwiało i oni mogą sobie pozwolić na użycie od czasu do czasu wulgarnego słowa. Już sobie znaleźli usprawiedliwienie. Jakie? Przecież zawsze słowo nieprzyzwoite i wulgarne jest grzechem – obrazą Boga i krzywdą dla ludzi!
Słowo jest ważną rzeczywistością i dotyka wnętrza człowieka. Słowo dotyka naszego odniesienia do Pana Boga. Słowo Boże nas poucza – o słowie.
Pan Jezus mówi: „Przecież z obfitości serca usta mówią. Dobry człowiek z dobrego skarbca wydobywa dobre rzeczy, zły człowiek ze złego skarbca wydobywa złe rzeczy. A powiadam wam: Z każdego bezużytecznego słowa, które wypowiedzą ludzie, zdadzą sprawę w dzień sądu. Bo na podstawie słów twoich będziesz uniewinniony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony” (Mt 12, 34-37).
Św. Paweł uczy: „Niech nie wychodzi z waszych ust żadna mowa szkodliwa, lecz tylko budująca, zależnie od potrzeby, by wyświadczała dobro słuchającym. I nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym zostaliście opieczętowani na dzień odkupienia. Niech zniknie spośród was wszelka gorycz, uniesienie, gniew, wrzaskliwość, znieważanie – wraz z wszelką złością” (Ef 4, 29-31).
Mówiąc o trafności i pożyteczności św. Paweł poleca: „Mowa wasza, zawsze miła, niech będzie zaprawiona solą, tak byście wiedzieli, jak należy każdemu odpowiadać” (Kol 4, 6). „O nierządzie zaś i wszelkiej nieczystości albo chciwości niechaj nawet mowy nie będzie wśród was, jak przystoi świętym, ani o tym, co haniebne, ani o niedorzecznym gadaniu lub nieprzyzwoitych żartach, bo to wszystko jest niestosowne” (Ef 5, 3-4).
A św. Jakub poucza: „Wiedzcie, bracia moi umiłowani: każdy człowiek winien być chętny do słuchania, nieskory do mówienia, nieskory do gniewu” (Jk 1, 19). „Jeśli kto nie grzeszy mową, jest mężem doskonałym, zdolnym utrzymać w ryzach także całe ciało” (Jk 3, 2).
Unikajmy złych słów. Postawmy zdecydowaną tamę cuchnącemu potokowi złych słów. Trzeba panować nad językiem – w domu i na forum internetowym, i gdziekolwiek!
Dzięki Bożej dobroci codziennie mamy okazję wypowiadania dobrych słów. Wiele okazji.
Niech się nam mnożą słowa dobre i piękne!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

W dniu świętego Januarego o cudach wzmianka niezbędna

Niektórzy, przy tej czy innej okazji, wtrącają do swoich wypowiedzi takie zdanie: „Nie ma cudów!”. Nie bardzo wiadomo, co tacy ludzie chcą powiedzieć i jak rozumieją pojęcie cudu.
Boże Objawienie to nie tylko prawdziwa doktryna i łaska. A wiara to nie tylko intelektualne zaakceptowanie Prawdy objawionej i wypełnianie zaleceń Bożych przez człowieka. Jest zatem w odniesieniu człowieka do Pana Boga aspekt doktrynalny, kultyczny, moralny, duchowy. Nie tylko! Jest szeroka i wspaniała dziedzina Bożej swobodnej aktywności, Bożego działania. Pan Bóg działa. Pan Bóg czyni cuda.
Czytamy w Piśmie Świętym:

„Bo On jest Bogiem żyjącym
i trwa na wieki.
On ratuje i uwalnia,
dokonuje znaków i cudów
na niebie i na ziemi” (Dn 6, 27-28).

Pan Bóg jest suwerenny w swoim działaniu, jest Wszechmocny i Wszechobecny. Pismo Święte mówi o Panu Bogu:

„Twoja sprawiedliwość odpowiada nam cudami,
Boże, nasz Zbawco” (Ps 65, 6).
„Błogosławiony Pan, Bóg Izraela,
który sam jeden czyni cuda!” (Ps 72, 18).

Ewangelia mieni się bogactwem cudów, które czynił Pan Jezus. Było i takie zdarzenie – wyraz ludzkiego niedowiarstwa: „Przyszedłszy do swego miasta rodzinnego, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali: «Skąd u Niego ta mądrość i cuda?» (…) I powątpiewali o Nim” (Mt 13, 54.57).
Nasz Zbawiciel kazał zostawić w spokoju człowieka, którzy czynił cuda w Jego imię: „Jezus odrzekł: «Nie zabraniajcie mu, bo nikt, kto czyni cuda w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie»” (Mk 9, 39).
W Dziejach Apostolskich czytamy: „Wiele znaków i cudów działo się przez ręce Apostołów wśród ludu” (Dz 5, 12). W żywotach wielu świętych znajdujemy wyraźne wzmianki o cudach, które Pan Bóg czynił przez nich – często jako odpowiedź na ich pełną wiary modlitwę.
Cuda wchodzą w zakres Bożego Objawienia – nieusuwalnie.
W Katechizmie Kard. Gasparriego czytamy:

„Co to jest cud?
Cud jest to wydarzenie, zdziałane przez Boga poza porządkiem całej natury stworzonej”.

Jeśli Pan Bóg chce czynić cuda, kim jesteśmy, abyśmy mieli coś tu komentować, powątpiewać czy kaprysić? Za każdy cud należy się Panu Bogu wdzięczność! Modlimy się przecież codziennie: „Bądź wola Twoja”. Jeżeli w tej czy innej okoliczności wolą Bożą jest cud, pokornie to przyjmiemy i będziemy dziękować naszemu Stwórcy za Jego wspaniałość i potęgę działania, i z radością serca powiemy z Psalmistą:

„Obchodzę Twój ołtarz, Panie,
by obwieszczać głośno chwałę
i rozpowiadać wszystkie Twoje cuda” (Ps 26, 6-7)!

Cuda są. Z hojności Bożej!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

O czystości nauka czysta

Słowo Boże zawsze aktualne. Prawdziwe. A naglące dzisiaj tym bardziej, że serwuje się katolikom nachalnie pomylone nurty pogodzenia wiary katolickiej z nieczystością. Nie wolno się na nie zgodzić!
Boże słowo prawdy – o czystości nauka czysta:
„A na koniec, bracia, prosimy i zaklinamy was w Panu Jezusie: według tego, coście od nas przejęli w sprawie sposobu postępowania i podobania się Bogu – jak już postępujecie – stawajcie się coraz doskonalszymi! Wiecie przecież, jakie nakazy daliśmy wam przez Pana Jezusa. Albowiem wolą Bożą jest wasze uświęcenie: powstrzymywanie się od rozpusty, aby każdy umiał utrzymywać ciało własne w świętości i we czci, a nie w pożądliwej namiętności, jak to czynią nie znający Boga poganie. Niech nikt w tej sprawie nie wykracza i nie oszukuje brata swego, albowiem jak wam to przedtem powiedzieliśmy, zapewniając uroczyście: Bóg jest mścicielem tego wszystkiego. Nie powołał nas Bóg do nieczystości, ale do świętości. A więc kto to odrzuca, nie człowieka odrzuca, lecz Boga, który przecież daje wam swego Ducha Świętego” (1 Tes 4, 1-8).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Wstawiennictwo niezawodne

Matko Odkupiciela, z niewiast najsławniejsza,
Gwiazdo morska, do nieba ścieżko najprościejsza,
Tyś jest przechodnią bramą do raju wiecznego,
Tyś jedyną nadzieją człowieka grzesznego.

Racz podźwignąć, prosimy, lud upadający,
W grzechach swych uwikłany, powstać z nich pragnący.
Tyś cudownie zrodziła światu Zbawiciela,
Tyś sama wykarmiła Twego Stworzyciela.

Panno przedtem i potem z świata podziwieniem,
Uczczona Gabriela wdzięcznym pozdrowieniem;
Racz się wstawić, o Panno, za nami grzesznymi,
Ratuj nas, opiekuj się sługami Twoimi.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Intencja modlitewna

Intencja modlitewna nagląca jest taka, abyśmy się – zwłaszcza w najbliższym tygodniu – mocno Matce Bożej napraszali, aby w duchowej stolicy Polski została wznowiona regularna celebracja tradycyjnej Mszy Świętej.
Kto może – jedno Zdrowaś Maryjo z wiarą.
Kto może – Różaniec, choćby i cały.
Przyłóżmy się wielkodusznie, bo sprawa najświętsza!

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus