Źródło krystaliczne, bo katolickie. Nieodzowne!

Missa (6)

Voler purificare la Chiesa senza la Messa cattolica
è una tragica illusione.

Tragiczną iluzją jest chcieć oczyszczać Kościół
bez katolickiej tradycyjnej Mszy Świętej.

(z komentarza redakcyjnego Radicati nella fede
– Anno VIII n° 12 – Dicembre 2015)

Tantum ergo Sacramentum
veneremur cernui…

Przed tak wielkim Sakramentem
upadajmy wszyscy wraz…

Louis Vierne (1870-1937), Tantum ergo
wyk.: The Choir of Westminster Cathedral, dyr. James O’Donnell,
Joseph Cullen – organy.

Życzliwi Czytelnicy wybaczą prezentowanie niektórych wykonań z kontekstów niekatolickich, z którymi autor bloga w żaden sposób się nie utożsamia. Priorytet niech będzie tu dany kompozytorowi, jego dziełu, katolickości treści i pięknu interpretacji. A sam Louis Vierne był wieloletnim organistą katedry Notre Dame w Paryżu.

Czas na decyzję przychodzi – prędzej czy później

Na rynku jest dzisiaj wiele ofert religijnych podających się za katolickie.
Och, co za szczęście, że Pan Bóg dał nam rozum. Zauważmy!
Co za szczęście, że Pan Jezus już dwa tysiące lat temu założył swój Kościół a w nim podał rozumnemu człowiekowi Bożą doktrynę – pewną.
Wyłóżmy zwięźle: Kościół przez dwa tysiące lat uczył, co to jest wiara katolicka i jak nią żyć, aby osiągnąć zbawienie wieczne.
Zamglenie klarownej doktryny katolickiej? Zrównanie wszystkich kultów w świecie? Judaizująco-protestantyzujące deformacje doktrynalne i kultyczne? Zawracanie wiary katolickiej w kierunku judaizmu? Nachalne wciskanie terminologii judaistycznej? Profanacyjne aberracje kultu eucharystycznego? Uzurpacyjne wciskanie świeckich i osób zakonnych płci obojga w funkcje przynależne duchownym? Uzurpacyjne wtargnięcie do miejsca świętego – do prezbiterium i tabernakulum? Propaganda ekscytujących nurtów przewracających się na posadzkę w polskich kościołach? Grzęźnięcie w morzu masowej produkcji współczesnych rewelacji (tzw. objawień), nie mających aprobaty Kościoła?
Z cierpliwością należy powtórzyć: raz jeden trzeba się zdecydować – czy chcę być rzymskim katolikiem i zbawić duszę swoją, czy też chcę balansować nadal pośród wielu ofert religijnych podających się za katolickie, oferowanych dzisiaj na rynku?
Czas na decyzję przychodzi – prędzej czy później.
Jest tajemnica Bożej cierpliwości – wielkodusznej!
Szczęśliwi są ci, którzy poznali wiarę katolicką.
Szczęśliwi są ci, którzy wybrali wiarę katolicką i żyją nią.
Zaprawdę, można do nich odnieść słowa Psalmisty:
„Sycą się obfitością Twojego domu,
poisz ich potokiem Twego szczęścia” (Ps 36(35), 9).

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Uprawnione pytanie owiec do pasterzy

Kościół istnieje dwa tysiące lat.
Kościół istnieje nie od pięćdziesięciu lat.
Prawda wybrzmiewa w nauczaniu Kościoła przez dwa tysiące lat. Szeroki dostęp do Prawdy daje nam coraz szerzej rozpowszechniana Biblioteka 58→.

Salus animarum suprema lex – Zbawienie dusz najwyższym prawem. Złota zasada Kościoła.
Można formę przekazu stylizować, aby bez potrzeby nie antagonizowała i nie wykluczała. Postulat możliwy do zrozumienia, choć wysoce dyskusyjny. Istnieje bowiem niebezpieczeństwo wygładzenia ostrości merytorycznej Objawienia – co jest zawsze ze szkodą dla dusz. I jest zdradą Prawdy.
Można formę przekazu przekierowywać z tonów nauczających na tony dialogiczne. Postulat możliwy do zrozumienia, choć wysoce dyskusyjny. Zachodzi bowiem niebezpieczeństwo utwierdzania innych w błędzie, w którym tkwią – co jest zawsze ze szkodą dla dusz. I jest zdradą Prawdy.
W końcu jednak nie unikniemy pytania podstawowego, fundamentalnego – merytorycznego:
Czy stoicie zdecydowanie na katolickich pozycjach doktrynalnych, które Kościół niezmiennie podtrzymywał, precyzował i których autorytatywnie nauczał przez dwa tysiące lat?
Pytanie uprawnione owiec do pasterzy w czasach pomieszania powszechnego.
Weryfikacja katolickości.

Korekta jest możliwa!

„Patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala” (Hbr 12, 2).

Problem wydoskonalania wiary, stawania się coraz doskonalszym, praca nad sobą, coraz pełniejsza realizacja dobra, coraz dokładniejsza eliminacja zła, postęp duchowy. Codzienność rzymskiego katolika!
Wśród grzechów przeciw Duchowi Świętemu jest i taki: Grzeszyć zuchwale, licząc na miłosierdzie Boże.
Niebezpieczeństwo jest takie, że możemy chcieć, aby Pan Bóg wymazał nam taki czy inny grzech i równocześnie nie chcieć z tymże samym grzechem zerwać.
Trzeba badać własne motywacje i uwyraźniać we własnym sumieniu postulat nierozerwalnie związany z ważnością spowiedzi: mocne postanowienie poprawy.
Pan Bóg woła: …ut abundetis magis – „Stawajcie się coraz doskonalszymi!” (1 Tes 4, 1).
Pan Bóg naprawdę uzdalnia nas do korekty naszego postępowania. Człowiek jest zdolny do dobrej przemiany. Korekta naprawdę jest możliwa. I jest świętą powinnością.
„Jak bowiem błądząc myśleliście o odstąpieniu od Boga,
tak teraz, nawróciwszy się, szukajcie Go dziesięciokrotnie” (Ba 4, 28).
W pracy nad sobą problem bezrobocia nie pojawia się wcale.
Pan Bóg zagrzewa nas do gorliwości – nie tylko w Adwencie:
„Nabierz też ducha cały lud ziemi! – wyrocznia Pana.
Do pracy! Bo Ja jestem z wami” (Ag 2, 4).