Trwajmy i wzrastajmy!

Pierwszy prawowity Papież woła z troską:
„Wy zatem, umiłowani, wiedząc o tym wcześniej, strzeżcie się, abyście dając się uwieść błędom tych, którzy nie szanują praw Bożych, własnej stałości nie doprowadzili do upadku. Wzrastajcie zaś w łasce i poznaniu Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa! Jemu chwała zarówno teraz, jak i do dnia wieczności! Amen” (2 P 3, 17-18).

Ryzykowne separacje i zbawienna prawda

Tu autem loquere, quae decent sanam doctrinam.
„Ty zaś głoś to, co jest zgodne ze zdrową nauką” (Tt 2, 1).

Tunc dicet et his, qui a sinistris erunt: Discedite a me, maledicti, in ignem aeternum, qui praeparatus est Diabolo et angelis eius (…).
Et ibunt hi in supplicium aeternum, iusti autem in vitam aeternam.

„Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: «Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom! (…).
I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego»”
(Mt 25, 41. 46).

„Jeśli zaś ktoś bez pokuty umiera w grzechu śmiertelnym, to bez wątpienia cierpi na zawsze męki ognia wieczystego piekła” (Innocenty IV, List do kardynała-legata na Cyprze, 1254).

Piekło istnieje. Możliwość zatwardziałości w grzechu istnieje.
Kwestie dotyczące losów człowieka – po wieczność.

Są wybory człowieka.
Jest werdykt Boga.

„Bóg jest Sędzią sprawiedliwym, który za dobre wynagradza, a za złe karze” (z Katechizmu).

Osądzanie grzechu, nie grzesznika?
Potępianie grzechu, nie grzesznika?

Cóż nam po takich rozróżnieniach, skoro:

Osądzani przez Boga są ludzie, nie grzechy.
Potępiani przez Boga są ludzie, nie grzechy.

Do piekła – werdyktem Bożym – są skazywani ludzie, nie grzechy.
Do piekła idą ludzie, nie grzechy.

Prawda o istnieniu piekła jest potężnym wezwaniem do odpowiedzialności.
Doczesne wybory człowieka rzutują na jego wieczność.

„Przeto, umiłowani moi, skoro zawsze byliście posłuszni, zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem” (Flp 2, 12).

„A z łagodnością i bojaźnią Bożą zachowujcie czyste sumienie” (1 P 3, 16).

Droga pod niezawodną opieką

Madonna della Strada

W Rzymie, w kościele jezuitów del Gesú, znajduje się kaplica Matki Bożej Dobrej Drogi – Cappella della Madonna della Strada, w której poczesne miejsce zajmuje łaskami słynący obraz Matki Bożej, prawdopodobnie autorstwa artysty średniowiecznej szkoły rzymskiej. Wizerunek ten był szczególnie bliski sercu św. Ignacego Loyoli.
I jest taka piękna i pełna ufności modlitwa, właśnie do Maryi, Patronki Dobrej Drogi – Madonna della Strada.
Oby Matka Boża na wszystkich drogach życia chroniła nas od grzechu, od błędu i od zła wszelkiego, i pomogła nam szczęśliwie dotrzeć do celu wiecznego – do Nieba:

O Maryjo słodka,
Matko nasza w niebie,
prowadź nasze kroki
po drodze żywota,
jakże często stromej
i pełnej wyboi.
A u kresu drogi
bądź nam niebios bramą
i błogosławiony Owoc twego łona
ukaż nam Jezusa.
Amen.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube