Wierność wierze katolickiej czy sympatyzowanie z apostazją?

Si quis vobis evangelizaverit praeter id, quod accepistis, anathema sit!
„Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą od nas otrzymaliście – niech będzie przeklęty!” (Ga 1, 9).

Nie wszystko to, co dzisiaj podaje się jako doktrynę katolicką, jest nią w rzeczywistości.
Nie wszystko to, co dzisiaj podaje się jako kult katolicki, jest nim w rzeczywistości.
Nie wszystko to, co dzisiaj podaje się jako praktykę katolicką, jest nią w rzeczywistości.
Problem jest – że się tak wyrazimy – „żywo destrukcyjny” od pięćdziesięciu lat. Destrukcja coraz bardziej zuchwała, nachalna i jawna.
Jeśli ktoś tego nie widzi czy uznać nie chce, jest albo naiwny, albo prawdy nie lubi, albo wiary katolickiej po prostu nie zna.
Ale w końcu: jak długo można żyć w nieświadomości, ignorancji i kłamstwie?


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Czyste sumienie kapłańskie

„Dalej, dalej! Wyjdźcie stąd!
Nie dotykajcie nic nieczystego!
Wyjdźcie spośród niego! Oczyśćcie się,
wy, którzy niesiecie naczynia Pańskie!” (Iz 52, 11).

Sancta sancte tractanda sunt! – „Sprawy święte należy traktować w sposób święty”. Kapłan ma święty obowiązek celebrować sakramenty święte w sposób święty.
Jednym z niedyspensowalnych wymogów świętego celebrowania jest bycie w stanie łaski uświęcającej, czyli wolność od grzechu śmiertelnego. Jednym z elementarnych obowiązków kapłana jest troska o własne sumienie, dokładniej: zachowanie czystego sumienia, życie w stanie łaski uświęcającej.
Jeśli kapłan sprawuje święte sakramenty będąc w stanie grzechu ciężkiego, znieważa Pana Boga, niszczy Kościół, krzywdzi dusze i potępia samego siebie. Straszliwy grzech świętokradztwa! Nieraz długotrwały!
Ogólne spostrzeżenie jest takie: aberracje w zakresie moralności łatwo przeradzają się w aberracje w zakresie doktryny i kultu. Historia tego uczy i teraźniejszość. Wiele byłoby tu do powiedzenia.
W niektórych przypadkach mamy do czynienia z demonicznym ukorzenieniem procederów grzechu i demoniczną niechęcią do radykalnego zerwania z grzechem. Stan duszy takich duchownych to dramat Kościoła. Są na prostej drodze do piekła.
Szatan potrafi zniewolić duszę – do korzeni. Szatan potrafi obezwładnić wolę – skutecznie. Szatan potrafi zamglić rozum – tragicznie.
Módlmy się codziennie o świętość kapłanów.
Módlmy się codziennie o świętych kapłanów.
Módlmy się codziennie o nawrócenie kapłanów, którzy celebrują święte sakramenty, będąc w stanie grzechu ciężkiego.
Módlmy się codziennie o nowe, liczne i święte powołania kapłańskie wierne Tradycji.
Wiele modlitwy, umartwień, postów i wyrzeczeń potrzeba w intencji uświęcenia kapłanów. Niektóre dusze to rozumieją i praktykują w dyskrecji. Potrzeba ich więcej! Więcej!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Najważniejsza troska: o zbawienie duszy – własnej i bliźnich

Troska o zbawienie własnej duszy:
„Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?” (Mt 16, 26).

„Jesteś duszpasterzem? Nie chciej z tego powodu zaniedbywać siebie samego i nie udzielaj się tak bardzo wokoło, aby dla ciebie już nic nie zostało. Masz bowiem pamiętać o duszach, którym przewodzisz, ale nie tak, abyś zapomniał o swojej własnej” (św. Karol Boromeusz).

Troska o zbawienie dusz bliźnich:
„Bracia moi, jeśliby ktokolwiek z was zszedł z drogi prawdy, a drugi go nawrócił, niech wie, że kto nawrócił grzesznika z jego błędnej drogi, wybawi duszę jego od śmierci i zakryje liczne grzechy” (Jk 5, 19-20).

„Troszczmy się o siebie wzajemnie, by się zachęcać do miłości i do dobrych uczynków” (Hbr 10, 24).

Ergo:
Jest świętym obowiązkiem troszczyć się o zbawienie własnej duszy, ale nie na tyle, aby zaniedbać troskę o zbawienie bliźnich.

Jest świętym obowiązkiem troszczyć się o zbawienie bliźnich, ale nie na tyle, aby zaniedbać troskę o swoją duszę.

Niech nam Pan Bóg dopomaga.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Zbawcza moc Przenajdroższej Krwi Chrystusa

konfesjonał (1)

(…) qui peccata nostra ipse pertulit in corpore suo super lignum: ut peccatis mortui, justitiae vivamus, cujus livore sanati estis.
„On sam, w swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo, abyśmy przestali być uczestnikami grzechów, a żyli dla sprawiedliwości – Krwią Jego ran zostaliście uzdrowieni” (1 P 2, 24).

I któż byłby tak zuchwały, by twierdzić, że należy mu się Niebo? Przyznajmy uczciwie, że wobec Pana Boga jesteśmy niewypłacalnymi dłużnikami. Gdyby nie drogocenna zbawcza moc Przenajdroższej Krwi Chrystusa, poszlibyśmy prosto do piekła.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Prawda i jej losy meandryczne

Ubi nunc sunt sapientes tui? Annuntient tibi et indicent, quid cogitaverit Dominus exercituum super Aegyptum.
Stulti facti sunt principes Taneos, emarcuerunt principes Mempheos, deceperunt Aegyptum angulorum populorum eius.
Dominus miscuit in medio eius spiritum vertiginis, et errare fecerunt Aegyptum in omni opere suo (…).

„Gdzie są, proszę, twoi mędrcy?
Niech tobie się pokażą i niech objawią,
co postanowił Pan Zastępów
względem Egiptu.
Zgłupieli książęta Soan,
mylą się książęta z Nof,
zwiedli Egipt naczelnicy jego nomów.
Pan rozlał w nich ducha obłędu;
oni zwiedli Egipt na błędną drogę,
w każdym jego dziele” (Iz 19, 12-14).

Przeraża wysyp subiektywnych dywagacji różnych na tematy religijne. Wszyscy się dzisiaj na wszystkim znają. Sarkazm. Przesada. Owszem.
Cytowanie nawet Pisma Świętego i interpretowanie go sobie i innym według swobodnych skojarzeń własnych i według prywatnych oczekiwań jest procedurą błędną, antykatolicką, prowadzi na manowce. Ileż to już opinii wmówiono Panu Jezusowi, przy aktywnym udziale błądzących hierarchów: że nie potępia, że nie zwraca uwagi na nasze grzechy, że najważniejsze to być dobrym człowiekiem. że wszystkich po śmierci przyjmuje do „domu Ojca”, że akceptuje różne religie, że, że, że… Diabelski bełkot. Demoniczny! Zwodzenie i błąd na skalę globalną. Istotowo jest to wyrwanie ludzkiego i religijnego dyskursu z korzeni prawdy. Stop. Stop. Stop!
Ten powiedział to, a tamten tamto. Ten zrobił „egzegezę” tej, a tamten tamtej wypowiedzi. Ten miał na myśli to, a tamten tamto. Ten wypowiedział myśl egzotycznie fascynującą, a tamten fascynująco egzotyczną. Ten – upoważniony – zinterpretował tę wypowiedzieć tego, a tamten – nieupoważniony – zinterpretował tę samą wypowiedź tegoż inaczej. Można ludziom zagospodarować głowę i czas, i klawiaturę.
Prawda Boża jest godna zainteresowania. Poznawanie jej jest zaszczytnym obowiązkiem i wymaga pokory i wiary. Prawda Boża jest porządkująca, zbawienna, pożyteczna, prawdziwa.
Błędna ścieżka interpretacyjna: humanitarystyczno-poprawnościowo-masońska.
Bezpieczna ścieżka interpretacyjna: Tradycja (rozumiana tak, jak ją przez wieki rozumiał Kościół) oraz autentyczny Urząd Nauczycielski Kościoła.
„Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi” (Dz 5, 29).
Uczmy się Prawdy, dopóki Pan Bóg na poznawanie Prawdy czas nam daje.

„Pan spogląda z nieba
na synów ludzkich,
badając, czy jest wśród nich rozumny,
który szukałby Boga” (Ps 14(13), 2).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Dusze kapłańskie wierne

Należy zauważyć cichą obecność katolickich duchownych, o których lewoskrętne „internety” nie piszą i z którymi nie sympatyzują katolicy na rozdrożu. Wiernych odwiecznej doktrynie Kościoła, wiernych doskonałym odwiecznym formom kultu Bożego, prowadzących życie świątobliwe – według najlepszych tradycyjnych kanonów świętości kapłańskiej. Oni nie puszczają oka do kontekstów modernistycznych. Ostali się w czasach od pięćdziesięciu lat trwającej rewolucji. Nie współpracują w procederze niszczenia. Pan Bóg zna ich serca, determinację, trudy i wierność. Zachować przysięgę antymodernistyczną jest kwestią wagi wielkiej – fundamentalną.
Pomijamy statystykę. Jedna dusza kapłańska wierna jest na wagę złota: oddaje chwałę Bogu i przysparza świętości duszom. Należy zauważyć cichą obecność katolickich duchownych, o których lewoskrętne „internety” nie piszą i z którymi nie sympatyzują katolicy na rozdrożu.

Z szacunkiem wspomnijmy kapłańską duszę→

I kapłańską duszę zakonną→


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Klucz interpretacyjny

Jednaki klucz interpretacyjny może okazać się adekwatny bądź nie, w zależności od tego, do jakiej rzeczywistości go zastosujemy.
Jest coś zdrowego w kontestowaniu historii swojego życia ujmowanej w aspekcie grzechu. Grzechy swoje widzimy, rozpoznajemy, uznajemy, za nie żałujemy, z nich chcemy się poprawiać.
Natomiast: Jest coś niezdrowego w ciągłym kontestowaniu przeszłości Kościoła. Ciągle coś było nie tak, niewłaściwie, niedokładnie, fragmentarycznie, wybiórczo, niedojrzale, błędnie. Dopiero MY wam powiemy, jaka jest prawda. (Problem nabiera dramatyzmu a nawet grozy, gdy ten klucz interpretacyjny przykładamy do rzeczywistości Objawienia Bożego zawartego w Piśmie Świętym i Tradycji – rozumianej tak, jak ją przez wieki rozumiał Kościół – oraz do katolickiego kultu Bożego, jaki przez całe wieki Kościół oddawał Bogu).
W pierwszym przypadku mamy do czynienia z priorytetem prawdy i pokory – podstawowe przesłanki do prowadzenia rzetelnego życia duchowego.
W drugim przypadku dochodzi do głosu nieuczciwość metodologiczna, z przewagą interpretacyjnego subiektywnego czynnika protagonistycznego o niewątpliwych cechach pyszałkowatości.
Wątek wymagający poszerzenia i licznych egzemplifikacji. Niewątpliwie.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

O, trzeźwy umyśle rzymskiego katolika!

Sit autem sermo vester, est, est: non, non: quod autem his abundántius est, a malo est.
„Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi” (Mt 5, 37).

Jednym z fundamentalnych postulatów dla rozumu ludzkiego jest rozróżniać – distínguere.
Doktryna katolicka jest spójna, niesprzeczna. Albo doktryna jest spójna i niesprzeczna, bo pozostająca w nurcie Tradycji (rozumianej tak, jak ją przez wieki rozumiał Kościół), albo doktryna jest niespójna, sprzeczna bądź obok idąca – w stosunku do Tradycji rozumianej tak, jak ją przez wieki rozumiał Kościół.
Wziąwszy pod uwagę to, co powiedziano wyżej, ośmielamy się sformułować, co następuje.
Próba definicji – przecież bardzo robocza:
Hermeneutyka ciągłości: intelektualna próba udowodnienia, że to, co jest nowe, nie jest nowe.
Próba definicji – przecież bardzo robocza:
Hermeneutyka ciągłości: intelektualna próba udowodnienia, że to, co jest zmienione, nie jest zmienione.
Rzymscy katolicy wysokich kompetencji, umocowań i upoważnień niech będą uprzejmi weryfikować skromną próbę definiowania.
Dotknięto jednego z wątków fundamentalnych, niezbędnych dla diagnozowania powszechnego rozchwiania doktrynalnego.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

„Żydzi Go zabili, a ja zebrałem owoc ofiary…”

jacek.jpg

„Chcesz poznać jeszcze inną moc tej krwi? Przypatrzmy się, skąd zaczęła płynąć – i z jakiego wytrysnęła źródła. Wypłynęła ona z samego krzyża i wzięła początek z boku Zbawiciela. Czytamy bowiem w Ewangelii, że po śmierci Jezusa, gdy On jeszcze wisiał na krzyżu, jeden z żołnierzy zbliżył się, włócznią przebił Mu bok, i natychmiast wypłynęła krew i woda. Woda była obrazem chrztu, a krew Eucharystii. Żołnierz więc przebił Mu bok i otworzył wejście do świątyni, a ja tam znalazłem cudowny skarb, i cieszę się ze wspaniałych bogactw. To więc się stało z Barankiem: Żydzi Go zabili, a ja zebrałem owoc ofiary (…)” (św. Jan Chryzostom, 3 Katecheza chrzcielna).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Postulat katolicki, najbardziej oczywisty: ofiarować Panu Bogu to, co lepsze

Missa (6)

Jest kwestia uczciwości i rzetelności metodologicznej. Żaden człowiek, który na podstawie tekstów źródłowych i rzetelnych opracowań dokonał choćby średnio wnikliwej analizy porównawczej, nie będzie miał wątpliwości, że tradycyjny ryt rzymski Mszy Świętej jest lepszy niż novus ordo missae. Jest obiektywnie lepszy. Tak: jest lepszy.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Konsekwencja

„My też uznajemy nową mszę”. Komu i do czego potrzebne są takie deklaracje, które raz po raz usłyszeć można z ust tych, którzy deklarują swoje przywiązanie do Tradycji?
Objawy sympatyzowania z nową doktryną, z nową liturgią, nowym porządkiem rzeczy – światowym, globalnym, superekumenicznym, synkretycznym. O jakiej dojrzałości w katolickiej wierze zatem mówimy? O jakiej wierności Tradycji mówimy?
Powiedziano tu to, co powiedziano. Nie powiedziano tego, czego nie powiedziano. Niechże rozumny rozważy i zrozumie.
Dodajmy: wpis nie dotyczy kwestii ważności nowych rytów sakramentów. Wpis dotyczy pewnych dziwnych sympatii manifestowanych przez niektóre osoby z tzw. środowisk tradycjonalistycznych.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Równouprawnienie, które nie od Boga jest

Atténdite a falsis prophétis, qui véniunt ad vos in vestiméntis ovium, intrínsecus autem sunt lupi rapáces.
„Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami” (Mt 7, 15).

I któż byłby tak bezczelny wobec Pana Boga, by domagać się prawa do grzechu i do błędu? A jednak „nie wszyscy mają wiarę” (2 Tes 3, 2). Postulaty więc różne mnożą się swobodnie. Prywatnie i w gremiach ustrukturyzowanych. Są i koncesje dla grzechu zatwierdzone.
Dawać równouprawnienie prawdzie i fałszowi.
Dawać równouprawnienie dobru i złu.
Dawać równouprawnienie wierze objawionej, wierze katolickiej, jedynej prawdziwej wierze, jedynej wierze dającej zbawienie duszy (o ile się jeszcze w ogóle wierzy w jej Boskie pochodzenie), i innym religiom ludzkiego pomysłu.
Dawać równouprawnienie prawowitej nauce katolickiej, której Kościół Katolicki przez wieki niezmiennie i nieomylnie nauczał, i jej zmutowanym wersjom.
Problem jest głębszy, bo linia równouprawnienia załamuje się i procesy idą w kierunku uprzywilejowania: fałszu, zła, innych religii ludzkiego pomysłu, zmutowanych wersji katolickiej doktryny. Konsekwentnie – dyskryminuje i marginalizuje się: prawdę, dobro, katolicką wiarę, autentyczną katolicką ortodoksyjną doktrynę i katolicki kult. Jest i problem instrumentalizowania religii katolickiej i cynicznego wykorzystywania jej do promowania procesów globalistycznych.
Oto postulaty zasadniczo nieartykułowane, lecz puszczone w ruch nachalnie i globalnie, i wielowarstwowo.
Rzymski katolik doskonale rozumie, że postulaty powyższe są jawną antyewangelią. Antykościół in statu fíeri, co więcej – in statu agendi. Och, drodzy Państwo, bynajmniej nie od kilku lat.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube