Tag: spowiedź

Ks. Jacek Bałemba, Kazanie o spowiedzi, 5.06.2016

2016.06.05, Dominica III Post Pentecosten ~ II. classis
1 Pet 5:6-11
Luc 15:1-10

         Kościół prowadzi nas po drogach czasu ku wieczności z Panem Bogiem. Do Pana Boga należy czas i wieczność. Czas dany nam jest po to, abyśmy doszli do wieczności z Panem Bogiem. Do wieczności zmierzamy poprzez czas.
Po drogach czasu – ku wieczności – prowadzi nas Kościół święty. Prowadzi nas nade wszystko poprzez świętą liturgię: Ofiarę i słowo Prawdy. Sakramenty święte, które przyjmujemy sprawiają, że nasze życie staje się czasem łaski i zbawienia – przeżywanym w następujących po sobie okresach roku liturgicznego, świętach i poszczególnych dniach.
Gdybyśmy lepiej rozumieli tajemnicę Mszy Świętej, przybiegalibyśmy do kościoła i w dni powszednie, częściej – jeśli pozwalają nam obowiązki stanu. Ołtarz Pański czeka i zaprasza.
Gdybyśmy lepiej rozumieli tajemnicę Sakramentu Pokuty, przybiegalibyśmy do spowiedzi częściej. Konfesjonał czeka i zaprasza.
Sakrament Pokuty. „A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane»” (J 20, 21-23).
Podziękujmy dzisiaj Panu Bogu za dar Sakramentu Pokuty i za odpuszczenie grzechów, które – mocą Ducha Świętego – stało się po wielekroć naszym udziałem.
Łaska dana nam przeobficie w sakramentach świętych wymaga naszej współpracy. Oto podstawowe zadanie dla poważnego prowadzenia życia duchowego: współpraca z łaską! Pan Bóg nie pozostawia nas w bezczynności, w duchowym bezrobociu. Pan Bóg nie pozwala nam ugrzęznąć w grzechu i w błędzie. Odrzucić grzech, zerwać z grzechem, czynić dobro, wypełniać Wolę Bożą, wypełnić dobrze obowiązki stanu, zachować wierność prawdzie – oto podstawowe ewangeliczne postulaty moralne, weryfikujące jakość i głębię naszego życia duchowego. Sprawa dotyczy także grzechów powszednich, trzeba się starać ich także unikać. Św. Paweł wzywa: „Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła” (1 Tes 5, 22).
Czy będąc w środowisku Tradycji można ugrzęznąć, zatrzymać się, nie iść dalej, w głąb, cofać się? Niestety, można.
Pisze św. Paweł: „Bracia, prosimy i zaklinamy was w Panu Jezusie: według tego, coście od nas przejęli w sprawie sposobu postępowania i podobania się Bogu – jak już postępujecie – stawajcie się coraz doskonalszymi!” (1 Tes 4, 1).
„A modlę się o to, aby miłość wasza doskonaliła się coraz bardziej i bardziej w głębszym poznaniu i wszelkim wyczuciu dla oceny tego, co lepsze” (Flp 1, 9-10).
„Przeto i my od dnia, w którym to usłyszeliśmy, nie przestajemy za was się modlić i prosić Boga, abyście doszli do pełnego poznania Jego woli, w całej mądrości i duchowym zrozumieniu, abyście już postępowali w sposób godny Pana, w pełni Mu się podobając, wydając owoce wszelkich dobrych czynów i rosnąc przez głębsze poznanie Boga” (Kol 1, 9-10).
Św. Ambroży w Komentarzu do Ewangelii według św. Łukasza pisze: „Łasce Ducha Świętego obca jest ociężałość i zwlekanie”.
A św. Paweł zagrzewa nas do intensywnego życia Ewangelią, pisząc w Liście do Rzymian: „Nie opuszczajcie się w gorliwości! Bądźcie płomiennego ducha! Pełnijcie służbę Panu! Weselcie się nadzieją! W ucisku bądźcie cierpliwi, w modlitwie – wytrwali!” (Rz 12, 11-12).
Każdy z nas ma cały szereg pokus. I cóż będzie znakiem tego, że nasze serce jest gorliwe i podatne na działanie Ducha Świętego?
– Na pokusy się nie narażać,
– pokusy oddalać,
– pokusom nie ulegać.
To jest nasza codzienna, żmudna praca wewnętrzna, wyrażająca uległość działaniu Ducha Świętego w naszej duszy. Powtórzmy:
– Na pokusy się nie narażać,
– pokusy oddalać,
– pokusom nie ulegać.
W tej codziennej trosce o świętość naszej duszy wyraża się surowość i piękno wiary katolickiej. Piękne i słuszne jest spełniać surowe wymogi Ewangelii. Dobrze to dla człowieka tak żyć!
I oto Kościół prowadzi nas dalej i dalej – kolejny już raz w naszym życiu – przez rok liturgiczny. Dzisiaj przypada III Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego.
Słowo Pisma Świętego odczytywane dzisiaj jest wezwaniem do pokory wobec Pana Boga. Pisze św. Piotr: „Upokórzcie się (…) pod mocną ręką Boga, aby was wywyższył w stosownej chwili” (1 P 5, 6).
Słowo Pisma Świętego odczytywane dzisiaj jest wezwaniem do czujności i do walki duchowej ożywianej wiarą, bo diabeł „jak lew ryczący krąży szukając, kogo pożreć” (1 P 5, 8).
Słowo Pisma Świętego odczytywane dzisiaj jest wezwaniem do ufności w miłosierdzie naszego Zbawiciela. Słowo świętej Ewangelii przypomina nam bowiem, że jest On dobrym, troskliwym Pasterzem, który idzie za jedną owcą zagubioną, aby ją przyprowadzić do swojej owczarni.
Z racji tych trzech istotnych wątków tematycznych, zawartych w dzisiaj odczytywanych fragmentach Pisma Świętego, będzie w pełni uzasadnione zatrzymanie się po raz kolejny przy temacie Sakramentu Pokuty, spowiedzi, spowiedzi generalnej w szczególności.
Dobra, szczera spowiedź jest aktem pokory, uniżenia, upokorzenia się przed Panem Bogiem.
Dobra, szczera spowiedź jest doskonałą okazją, aby z całą ostrością uświadomić sobie konieczność walki duchowej ożywianej wiarą, bo kusiciel nie próżnuje i chce nas zwyciężyć, i powalić nas w grzech. Stale chce nas zwyciężać!
I w końcu – dobra szczera spowiedź jest spotkaniem z Dobrym Pasterzem, który owcę zagubioną z troską odszukuje i z łagodnością przyprowadza do swojej owczarni. Spowiedź to spotkanie z Panem Jezusem przebaczającym, spotkanie z Nim, z Dobrym Pasterzem.
Bracia i Siostry, mówiąc o spowiedzi, trzeba raz jeszcze powiedzieć także i o kwestii obecności konfesjonału i obecności kapłana w konfesjonale. Dobrze wiemy, że konsekwencją czy raczej ofiarą okołosoborowej zmiany wiary i kultu padł m.in. sakrament pokuty. I od kilkudziesięciu lat są kraje, w których, z winy biskupów i kapłanów, doszło do całkowitego lub niemal całkowitego zaniku sakramentalnej spowiedzi. A w ostatnich latach z kręgów watykańskich dochodzą głosy jawnie relatywizujące wymogi moralności ewangelicznej oraz jawnie relatywizujące elementarne wymogi spowiedzi, od których zależy jej ważność – m.in. mocne postanowienie poprawy oraz integralność wyznania grzechów (czyli obowiązek wyznania wszystkich grzechów ciężkich, z podaniem okoliczności i liczby grzechów). A przecież niedochowanie tych warunków skutkuje nieważnością rozgrzeszenia czyli spowiedzią świętokradzką, nieważną.
Warunki dobrej spowiedzi: rachunek sumienia, żal za grzechy, mocne postanowienie poprawy, wyznanie grzechów czyli szczera spowiedź, zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu.

  1. Rachunek sumienia – ma być szczery, dokładny, szczegółowy. Trzeba się do spowiedzi przygotować i trzeba na to przygotowanie poświęcić czas.
  2. Żal za grzechy. To jest najistotniejszy warunek spowiedzi. Trzeba przed każdą spowiedzią szczerze się do Pana Boga pomodlić i wzbudzić wyraźny(!), szczery akt żalu! Trzeba uderzyć się w piersi i powiedzieć Panu Bogu szczerze:

Ach, żałuję za me złości,
jedynie dla Twej miłości.
Bądź miłościw mnie, grzesznemu,
do poprawy dążącemu.

  1. Mocne postanowienie poprawy – a więc szczera decyzja wytrwania w dobrym, szczera decyzja unikania grzechów, co się przejawi między innymi w sumiennym unikaniu okazji do grzechów, zwłaszcza w wyeliminowaniu tzw. bliskich okazji do grzechu.
  2. Wyznanie grzechów czyli szczera spowiedź. Trzeba wyznać wszystkie grzechy ciężkie, podając rodzaj grzechu, ważniejsze okoliczności oraz LICZBĘ grzechów. Powtórzmy, bo księża na ten temat dzisiaj milczą: Trzeba wyznać wszystkie grzechy ciężkie, podając rodzaj grzechu, ważniejsze okoliczności oraz LICZBĘ grzechów. To jest obowiązek ścisły tak zwanej integralności wyznania.
  3. Zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu. Trzeba zatem odprawić dokładnie pokutę, którą zadaje kapłan na spowiedzi, trzeba zwrócić rzecz ukradzioną czy ukradzione pieniądze, trzeba odwołać oszczerstwo, trzeba przeprosić za wyrządzone bliźnim krzywdy, trzeba zło naprawić.

Pięć warunków dobrej spowiedzi: rachunek sumienia, żal za grzechy, mocne postanowienie poprawy, wyznanie grzechów czyli szczera spowiedź, zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu. Każdy z tych warunków jest ważny. Wszystkie te warunki są ważne i wszystkie – przy każdej spowiedzi! – powinniśmy wypełnić jak najdoskonalej.
Sakrament Pokuty. Skuteczny znak Bożej hojności miłosiernej. Chrystus Pan nie chce, żebyśmy byli owcami pogubionymi, zagubionymi, błądzącymi, niepewnymi, ale idącymi prostą, pewną drogą do Nieba. Dlatego ustanowił Sakrament Pokuty. Mądry przystępuje doń często i spowiada się szczerze.
Niechże owca zagubiona da się znaleźć Dobremu Pasterzowi!
Niechże owca zagubiona przed Dobrym Pasterzem nie ucieka!
Niechże się owca zagubiona ośmieli!
Mówi przecież Chrystus Pan: „Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości” (J 10, 10).
Niechże się więc owca zagubiona ośmieli!
Niech przyjdzie!
Niech się pozwoli uleczyć!
Spowiedź generalna. Wielkie dobrodziejstwo! A czasem jest konieczna. Kiedy?
Gdy na przykład zatailiśmy na którejkolwiek spowiedzi grzech ciężki. Wtedy taka spowiedź jest nieważna i wszystkie następne również. Może się zdarzyć, że ktoś nawet kilkadziesiąt lat przystępuje do spowiedzi i do Komunii Świętej, ale to wszystko są spowiedzi świętokradzkie (więc nieważne) i Komunie świętokradzkie, bo kiedyś tam, dawno, dusza ta nie wyznała jakiegoś grzechu ciężkiego, czyli doszło do zatajenia grzechu.

Św. Pius X w Katechizmie naucza:

Jak człowiek może uleczyć swe sumienie, jeżeli podczas spowiedzi dobrowolnie ukrył [zataił] grzech śmiertelny?

Człowiek, który podczas spowiedzi dobrowolnie ukrył grzech śmiertelny, może uleczyć swe sumienie, ale musi wyznać spowiednikowi zatajony grzech, musi powiedzieć na ilu spowiedziach doszło do takiego zatajenia i musi powtórzyć wszystkie spowiedzi od czasu ostatniej dobrej spowiedzi”.

Wskazania do spowiedzi generalnej to także: niespełnianie przy spowiedziach wszystkich pięciu warunków dobrej spowiedzi, na przykład brak żalu za grzechy, brak mocnego postanowienia poprawy, zbyt pobieżny rachunek sumienia, niedokładne wyznanie grzechów – na przykład pomijanie liczby grzechów ciężkich, czy zbyt ogólnikowe, mgliste, niejasne, więc nieszczere wyznanie grzechów, czy też wszelkie inne sytuacje, kiedy mamy uzasadnione wątpliwości co do jakości naszych poprzednich spowiedzi. We wszystkich tych i im podobnych przypadkach spowiedź generalna – nawet i z całego życia! – będzie rozwiązaniem niezawodnym i dla duszy zbawiennym. A jeśliby ktoś nie wiedział, jak się do spowiedzi generalnej przygotować, zawsze księdza zapytać może.
Bracia i siostry, trzeba spowiadać się dobrze, szczerze, dokładnie. Pamiętajmy o zbawiennej przestrodze św. Teresy z Avili, skierowanej do kapłanów:

„Kaznodzieje moi, prawcie kazania, a prawcie je przeciw niegodnym spowiedziom, albowiem wskutek złych spowiedzi więcej niż połowa chrześcijan idzie na potępienie”.

Stara szkoła kapłańska zalecała: w czasie każdych rekolekcji jedną całą naukę poświęcić spowiedzi!
W tym kontekście trzeba powiedzieć jasno i publicznie, głośno i wyraźnie: tutaj, w tutejszym duszpasterstwie, ten problem braku nauczania o spowiedzi nie istnieje. Tutaj, w tutejszym duszpasterstwie, jest podawana wiernym zdrowa nauka – sana doctrina – o spowiedzi. Tutaj kapłani codziennie są w konfesjonale, podczas Mszy świętej i poza Mszą świętą, i na regularnych cotygodniowych dyżurach. Tutaj można się wyspowiadać, będąc pewnym, że kapłan w pouczeniu będzie wierny katolickiej nauce i duszy na drodze świętości nie opóźni.
Bracia i siostry! W Ewangelii św. Jana opisany jest taki epizod:
„W Jerozolimie zaś znajduje się sadzawka Owcza, nazwana po hebrajsku Betesda, zaopatrzona w pięć krużganków. Wśród nich leżało mnóstwo chorych: niewidomych, chromych, sparaliżowanych, którzy czekali na poruszenie się wody. Anioł bowiem zstępował w stosownym czasie i poruszał wodę. A kto pierwszy wchodził po poruszeniu się wody, doznawał uzdrowienia niezależnie od tego, na jaką cierpiał chorobę. Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę. Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał, że czeka już długi czas, rzekł do niego: «Czy chcesz stać się zdrowym?» Odpowiedział Mu chory: «Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. Gdy ja sam już dochodzę, inny wchodzi przede mną». Rzekł do niego Jezus: «Wstań, weź swoje łoże i chodź!» Natychmiast wyzdrowiał ów człowiek, wziął swoje łoże i chodził” (J 5, 2-9).
I cóż ten sparaliżowany mówił? „Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki”. „Panie, nie mam człowieka”!
Po co ksiądz przypomina ten epizod w kontekście spowiedzi? Bracia i siostry, trzeba pomyśleć także o naszych bliźnich, o naszych krewnych, znajomych i nieznajomych, których Pan Bóg stawia na drodze naszego życia.
Trzeba zachęcać – cierpliwie i wyraźnie – naszych bliźnich do dobrej spowiedzi!
Trzeba zachęcać – cierpliwie i wyraźnie – zwłaszcza tych naszych bliźnich, którzy już dawno nie przystępowali do spowiedzi świętej!
Trzeba zachęcać – cierpliwie i wyraźnie – tych, którzy pobłądzili na drogach grzechu!
Trzeba zachęcać – cierpliwie i wyraźnie – tych, którzy mają wątpliwości czy spowiadali się szczerze, aby odprawili dobrą spowiedź, jeśli trzeba, spowiedź generalną, jeśli trzeba – spowiedź generalną z całego życia!
Oby nikt, spośród takich osób nie mógł mówić z naszej winy, z powodu naszego zaniedbania: „Panie, nie mam człowieka”!
Jak najbardziej możemy – cierpliwie i wyraźnie – informować i zachęcać innych, że tutaj w duszpasterstwie Tradycji (…) można się wyspowiadać. Można się dobrze wyspowiadać! Może przyjdzie nam kogoś tutaj przyprowadzić. Przyprowadzajcie tutaj trudne przypadki! Ratujcie dusze ludzkie od potępienia!
Może przez taką informację, może przez taką zachętę, cierpliwie i wyraźnie skierowaną do osób, które tutaj jeszcze nie były, może przez przyprowadzenie tutaj kogoś, uratujemy niejedną duszę pogubioną od potępienia wiecznego. Może dla niejednej duszy spowiedź w tutejszym konfesjonale będzie bramą, dzięki której w ogóle odkryje katolicką Tradycję i pełnię katolickiej wiary. Nie wolno nam próżnować w tej sprawie najważniejszej!
Nigdy nie wolno nam myśleć i mówić, że jest choćby jedna dusza na świecie, dla której nie byłoby już nadziei nawrócenia i zbawienia. Za tych, którzy pomieszali sobie życie przez takie czy inne grzechy, nałogi, sytuacje, wybory i decyzje, trzeba się modlić i trzeba do nich mówić – cierpliwie i wyraźnie przemawiać do ich umysłu i serca, i uczyć ich bojaźni Bożej, i zachęcać do odprawienia dobrej, szczerej spowiedzi, a jeśli trzeba – przyprowadzić ich do konfesjonału za rękę! Żadnej duszy nigdy z góry nie przekreślajmy, ale przeciwnie – o ile możności, roztropnie pomagajmy innym do nawrócenia i do odprawienia dobrej, szczerej spowiedzi. Trzeba na ten temat cierpliwie i wyraźnie mówić, nie milczeć!
Tutejsze duszpasterstwo Tradycji nie jest duszpasterstwem sektorowym.
Tutejsze duszpasterstwo Tradycji nie jest duszpasterstwem od parady.
Tutejsze duszpasterstwo Tradycji jest duszpasterstwem katolickim, jest duszpasterstwem dla dobra wiernych, dla dobra ich dusz, dla ich zbawienia. Choćby księża tutaj nic innego nie robili, jak tylko pobożnie odprawiali Mszę Świętą i gorliwie spowiadali wiernych, duszpasterstwo spełniłoby swój cel istotny.
Kolejne kazanie o spowiedzi? Tak! Tylko wtedy gdy diabeł przestanie pracować, kazań o spowiedzi już więcej nie będzie.
Bracia i Siostry, Pan Jezus jest Dobrym Pasterzem. Mówi do nas: „Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości” (J 10, 10). „Powiadam wam, że tak będzie w niebie radość nad jednym grzesznikiem pokutę czyniącym, więcej niż nad dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwymi, którzy nie potrzebują pokuty” (Łk 15, 7).
Chrystus Pan, Dobry Pasterz, z troską szuka owiec zagubionych.
Nie każmy na siebie czekać!
Amen.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Wyborne remedium: spowiedź generalna

konfesjonał (1)

Jak człowiek może uleczyć swe sumienie, jeżeli podczas spowiedzi dobrowolnie ukrył [zataił] grzech śmiertelny?
Człowiek, który podczas spowiedzi dobrowolnie ukrył grzech śmiertelny, może uleczyć swe sumienie, ale musi wyznać spowiednikowi zatajony grzech, musi powiedzieć na ilu spowiedziach doszło do takiego zatajenia i musi powtórzyć wszystkie spowiedzi od czasu ostatniej dobrej spowiedzi” (Św. Pius X, Katechizm).

Żyjemy w zatrutym powietrzu, bo krąży w nim wiele pojęć i konceptów zatrutych. Św. Jan pisze: „Wiemy, że jesteśmy z Boga, cały zaś świat leży w mocy Złego ” (1 J 5, 19). Prawda w całej swej klarowności z trudem przebija się do głosu i do rozumu, i do opinii publicznej. Mgliście nam! A sprawy moralne – w perspektywie prawdy – naglą. Chodzi wszak o najważniejszą sprawę na świecie: o zbawienie naszej duszy.
Najpierw sytuacja hipotetyczna: mogłoby się zdarzyć, że ktoś sześćdziesiąt lat przystępuje do Komunii Świętej i do spowiedzi, a jest to jedno kilkudziesięcioletnie pasmo świętokradztw – spowiedzi nieważnych, świętokradzkich i Komunii świętokradzkich. Dlaczego? Kilkadziesiąt lat temu dusza ta nie wyznała w spowiedzi jakiegoś grzechu ciężkiego. Doszło więc wtedy do zatajenia grzechu. Tamta spowiedź była więc nieważna, czyli świętokradzka. Grzech pozostał niewyznany, więc wszystkie następne spowiedzi, choćby ich było wiele, nie były ważne. Dusza od kilkudziesięciu lat żyje w permanentnym stanie grzechu śmiertelnego. Sytuacja hipotetyczna. Tragiczna.
Św. Teresa z Avili nawoływała kapłanów: „Kaznodzieje moi, prawcie kazania, a prawcie je przeciw niegodnym spowiedziom, albowiem wskutek złych spowiedzi więcej niż połowa chrześcijan idzie na potępienie”.
Dla niektórych dusz jedynym sposobem gruntownego uporządkowania spraw sumienia i zabezpieczeniem przed wiecznym potępieniem będzie dobre odprawienie spowiedzi generalnej – nawet i z całego życia.
Kwestie najwyższej powagi. Priorytetowe!
Pan Jezus pragnie naprawiać nasze dusze przez spowiedź generalną.
Pan Jezus pragnie udzielać naszym duszom wielkich łask przez spowiedź generalną.
Pan Jezus pragnie doprowadzać dusze do zbawienia przez spowiedź generalną.

Powtórzmy: Dla niektórych dusz jedynym sposobem gruntownego uporządkowania spraw sumienia i zabezpieczeniem przed wiecznym potępieniem będzie odprawienie spowiedzi generalnej – nawet i z całego życia.
Kto szuka spowiednika dobrego, znajdzie.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Sytuacja grzechu, ale postawy diametralnie różne

konfesjonał (1)

Są dwie diametralnie różne sytuacje.
Ktoś grzeszy ze słabości, upokarza się przed Bogiem, wyznaje grzechy w szczerej spowiedzi i stara się poprawić, podejmuje konkretne kroki, aby zerwać z grzechem.
Ktoś grzeszy zuchwale, w pysze nie korzy się przed Bogiem, nie uznaje swojej winy i nie przyznaje się do swoich grzechów, wcale nie ma zamiaru zerwać z grzechem. Niejeden na dodatek nachalnie żąda od Kościoła i świata całego prawnych gwarancji dla swoich grzesznych procederów.
Dwie diametralnie różne sytuacje. Tylko w pierwszym wspomnianym przypadku może się grzesznik szczerze i serdecznie modlić takim oto wieczornym hymnem:

Kiedy już słońce zachodzi na niebie
I niknie światło przed nocy mrokami,
Myśl i uczucia zwracamy ku Tobie,
Wszechświata Stwórco i Królu.

Pochyl się, Panie, nad ludzką niedolą,
Nad naszym grzechem i naszą słabością,
Która nie zawsze jest buntem przed Tobą,
Lecz tylko nędzą człowieczą.

Przecież my wszyscy najszczerzej pragniemy
Pójść za wezwaniem Nowiny Twej łaski;
Miej miłosierdzie więc, Boże, nad nami
I okaż litość zbłąkanym.

Daj nam nadzieję, że jutro wrócimy
Na Twoją drogę prawości i dobra;
To zaś, co dzisiaj oddala od Ciebie,
Niech spłonie w ogniu miłości.

Ojcze i Synu, i Duchu płomienny,
Pokornym hołdem wielbimy Cię, Trójco,
Wierząc, że przyjdziesz wśród ciszy wieczoru,
By nas obdarzyć pokojem. Amen.


Gregorio Allegri (1582-1652), Miserere mei (Ps 50)
The Choir of Trinity College, Cambridge

dyr. Richard Marlow


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Przestroga przed spowiedzią świętokradzką

konfesjonał (1)

„Kaznodzieje moi, prawcie kazania, a prawcie je przeciw niegodnym spowiedziom, albowiem wskutek złych spowiedzi więcej niż połowa chrześcijan idzie na potępienie” (św. Teresa z Avili).

W ostatnich pięćdziesięciu latach zamęt i destrukcja dosięgają niemal wszystkich dziedzin życia Kościoła. Trzeba więc i wyartykułować, co następuje.
Sakrament Pokuty nie działa magicznie, automatycznie. Zakłada się bowiem zawsze i wymaga – przy każdej spowiedzi – aby penitent był duchowo dysponowany i dobrze przygotowany do spowiedzi.
Kościół precyzuje, na czym ta dobra dyspozycja i to dobre przygotowanie polegają. Należy jak najdokładniej wypełnić pięć warunków dobrej spowiedzi. Są one następujące:

1. Rachunek sumienia,
2. Żal za grzechy,
3. Mocne postanowienie poprawy,
4. Wyznanie grzechów, czyli szczera spowiedź,
5. Zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu.

Każdy z tych warunków jest jednakowo ważny, istotny i niezbędny. Dlatego przy każdej spowiedzi każdy z tych warunków należy wypełnić jak najdokładniej, aby mieć pewność, że spowiedź jest odprawiona ważnie, to znaczy, że łaska rozgrzeszenia skutecznie uświęciła serce grzesznika.

Przy grzechach ciężkich należy dokładnie podać:

– o jaki grzech chodzi,
– ważniejsze okoliczności
– oraz liczbę grzechów.

Kto pod pretekstem miłosierdzia relatywizuje ścisłą konieczność wypełnienia wszystkich pięciu warunków dobrej spowiedzi, nie jest godny miana pasterza, prowadzi na bezdroża, ku potępieniu – naraża bowiem penitentów na spowiedzi nieważne czyli świętokradzkie, w których łaska przebaczenia nie dosięga skutecznie serca grzesznego, a w konsekwencji prowadzi do wiecznego potępienia, do piekła.
Bardzo zważajmy na to, kogo obieramy sobie na spowiednika i kierownika duchowego.
W ostatnich pięćdziesięciu latach zamęt i destrukcja dosięgają niemal wszystkich dziedzin życia Kościoła. I o tych sprawach trzeba zatem dzisiaj mówić. Z należną dyskrecją, lecz trzeba – dla pożytku dusz.

Więcej→


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Kazanie na I Niedzielę Wielkiego Postu (fragment)

konfesjonał (1)

Fragment kazania, które wygłosiłem dzisiaj, w I niedzielę Wielkiego Postu:

Zatrzymajmy się dzisiaj, przynajmniej przez chwilę, nad Słowem Bożym wyjętym z dzisiejszej lekcji oraz na tym Sakramencie, który z istoty swej jest ściśle związany z nawróceniem i z dobrym odprawieniem rekolekcji – na Sakramencie Pokuty.
Św. Paweł mówi dzisiaj do nas: „Współpracując zaś z Nim [tzn. z Chrystusem] napominamy was, abyście nie przyjmowali na próżno łaski Bożej. Mówi bowiem Pismo: W czasie pomyślnym wysłuchałem ciebie, w dniu zbawienia przyszedłem ci z pomocą. Oto teraz czas upragniony, oto teraz dzień zbawienia” (2 Kor 6, 1-2).
Bracia i Siostry, te dokładnie słowa możemy zastosować do tej chwili, kiedy z pokorą klękamy u kratek konfesjonału, aby szczerze wyznać swoje grzechy, przeprosić za nie Pana Boga i z wdzięcznością przyjąć przez ręce kapłana dar Bożego przebaczenia – rozgrzeszenia. Zaprawdę, dobra szczera spowiedź to czas upragniony, dzień zbawienia.
Sakrament Pokuty ustanowił Pan Jezus, mówiąc do Apostołów: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” (J 20, 22-23).
Aby dobrze odprawić spowiedź świętą, należy dokładnie wypełnić pięć warunków dobrej spowiedzi, które podaje nam Kościół. Te pięć warunków dobrej spowiedzi to:
* rachunek sumienia,
* żal za grzechy,
* mocne postanowienie poprawy,
* wyznanie grzechów czyli szczera spowiedź,
* zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu.
Od dobrego wypełnienia każdego z tych warunków zależy ważność spowiedzi i zbawienie naszej duszy. Powtórzmy: Od dobrego wypełnienia każdego z tych warunków zależy ważność spowiedzi i zbawienie naszej duszy. Wszystkie te warunki są ważne i istotne, dlatego powinniśmy dołożyć starań, aby każdy z tych warunków przy każdej spowiedzi wypełnić jak najdokładniej – rzetelnie i uczciwie.
Bardzo dobrą zasadą, mobilizującą nas do dobrej spowiedzi, jest trzymanie się następującej reguły: za każdy razem spowiadać się tak, jak by to miała być ostatnia spowiedź w naszym życiu.
Zatrzymajmy się chwilę przy czwartym warunku dobrej spowiedzi, który brzmi: wyznanie grzechów czyli szczera spowiedź.
Kościół poucza nas i zobowiązuje:
Kan. 960 – Indywidualna i integralna spowiedź oraz rozgrzeszenie stanowią jedyny zwyczajny sposób, przez który wierny, świadomy grzechu ciężkiego, dostępuje pojednania z Bogiem i Kościołem.
Kan. 987 – Wierny, aby otrzymać zbawczy środek sakramentu pokuty, powinien być tak usposobiony, by odrzucając grzechy, które popełnił, i mając postanowienie poprawy nawracał się do Boga.
Kan. 988 – § 1. Wierny jest obowiązany wyznać co do liczby i rodzaju wszelkie grzechy ciężkie popełnione po chrzcie, a jeszcze przez władzę kluczy Kościoła bezpośrednio nie odpuszczone i nie wyznane w indywidualnej spowiedzi, które sobie przypomina po dokładnym rachunku sumienia.
§ 2. Zaleca się wiernym, by wyznawali także grzechy powszednie.
Kan. 989 – Każdy wierny, po osiągnięciu wieku rozeznania, obowiązany jest przynajmniej raz w roku wyznać wiernie wszystkie swoje grzechy ciężkie (Kodeks Prawa Kanonicznego).
Podczas spowiedzi mówimy spowiednikowi swoje własne grzechy, mówimy wszystkie swoje grzechy.
Zatem: aby spowiedź była ważna, trzeba wyznać dokładnie wszystkie swoje grzechy ciężkie. Jest to obowiązek tzw. integralności wyznania. Należy dokładnie wyznać grzechy, uwzględniając trzy aspekty:
* Jakie grzechy?
* W jakich okolicznościach popełnione?
* Ile razy?
Podajemy więc dokładnie: rodzaj grzechu, ważniejsze okoliczności i liczbę.
Obowiązek pełnej integralności wyznania dotyczy wszystkich grzechów ciężkich.
Nie utrudniajmy spowiednikowi pracy, spowiadając się ogólnikowo. Wtedy spowiednik ma obowiązek postawienia pytań.
Spowiadamy się wyraźnie i na tyle głośno, aby spowiednik mógł dokładnie usłyszeć nasze wyznanie.
Diabeł kusi przy spowiedzi:
* do ogólnikowych wyznań,
* do fałszywego wstydu, przemilczania niektórych grzechów,
* do odkładania na później pewnych kwestii (np. do następnej spowiedzi),
* do przewrotnego wykorzystania okoliczności (np. powiem jakiś trudny do wyznania grzech, gdy organy głośniej zagrają i trwa głośny śpiew, albo powiem ciszej i niewyraźnie).
Mogą być i inne przemyślne pułapki złego. Uważajmy, bo diabeł ma w tym interes, aby nasze spowiedzi nie były dobrze odprawiane. Na ten temat wielokrotnie z troską mówił do młodych św. Jan Bosko, gorliwy Apostoł konfesjonału, zachęcając ich, napominając i mobilizując do częstej i szczerej spowiedzi.
A św. Teresa z Avili nalegała, zalecając kaznodziejom: „Kaznodzieje moi, prawcie kazania, a prawcie je przeciw niegodnym spowiedziom, albowiem wskutek złych spowiedzi więcej niż połowa chrześcijan idzie na potępienie”.
Diabła podczas spowiedzi zwyciężamy pełną szczerością i odważną klarownością wyznania. Najprościej. Na forum sakramentalnym szczerość ma moc egzorcyzmującą – przeciwnik ucieka.
Jakim dobrodziejstwem jest szczera spowiedź! Przynosi prawdziwy pokój serca.
Dwie uwagi:
* Spowiadamy się tylko ze swoich własnych grzechów. Nigdy z cudzych!
* Podczas spowiedzi wyznajemy swoje grzechy, a nigdy nie chwalimy się swoimi osiągnięciami i zasługami.
Problem szczegółowy: Zatajenie grzechu. Jeśli zdarzyłoby się nam zataić jakiś grzech ciężki czyli nie wypowiedzieć go na spowiedzi, to taka spowiedź jest nieważna i świętokradzka, i nawet gdybyśmy później spowiadali się, to te następne spowiedzi nie będą ważne.
Jeśli zdarzyłoby się nam zataić jakiś grzech ciężki, czyli nie wypowiedzieć go na spowiedzi, to trzeba całą spowiedź powtórzyć, łącznie z tym zatajonym grzechem. Jeśli zatajenie grzechu miało miejsce dawno czy nawet bardzo dawno – kilka, kilkanaście, a może nawet kilkadziesiąt lat temu, trzeba wtedy odprawić tzw. spowiedź generalną z całego życia, a przynajmniej od tego czasu, kiedy doszło do zatajenia grzechu aż do dzisiaj.
Podsumujmy: Szczera spowiedź czyli wyznanie grzechów. Mamy obowiązek wyznać w konfesjonale wszystkie grzechy ciężkie. Wyznawajmy także grzechy powszednie, tym bardziej, że niestety coraz więcej osób zatraca w naszych czasach wrażliwość sumienia i to, co jest grzechem ciężkim, traktują jako sprawę błahą.
Przy wyznawaniu grzechów ciężkich obowiązuje nas tzw. integralność wyznania, czyli całościowość. Co to znaczy? Mamy wyznać dokładnie wszystkie grzechy, podając spowiednikowi trzy sprawy: jaki to grzech, ważniejsze okoliczności i liczbę grzechów.
Trzymajmy się z wielką dokładnością tych zasad, aby kapłan nie musiał się dopytywać i abyśmy ustrzegli się niebezpieczeństwa świętokradzkiej spowiedzi. Zawsze spowiadajmy się dokładnie i szczerze – tak, jakby to była ostatnia spowiedź w naszym życiu. Bezpieczna i dobroczynna zasada. Mobilizująca!
Bracia i Siostry, jak wielką łaską jest dobra, szczera spowiedź. Człowiek, który spowiada się często, dobrze i szczerze, żyje spokojnie i może spokojnie umierać.
Powtórzmy na zakończenie:
Gdybyśmy lepiej rozumieli tajemnicę Mszy Świętej, przybiegalibyśmy do kościoła i w dni powszednie, jeśli pozwalają nam obowiązki stanu. Ołtarz Pański czeka i zaprasza.
Gdybyśmy lepiej rozumieli tajemnicę Sakramentu Pokuty, przybiegalibyśmy do spowiedzi częściej. Konfesjonał czeka i zaprasza.
Maryjo, Ucieczko grzesznych, módl się za nami!
Amen.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Szczerość przed Panem Bogiem dobrze rokuje

„Oto wy na próżno pokładacie ufność w zwodniczych słowach. Nieprawda? Kraść, zabijać, cudzołożyć, przysięgać fałszywie, palić kadzidło Baalowi, chodzić za obcymi bogami, których nie znacie… A potem przychodzicie i stajecie przede Mną w tym domu, nad którym wzywano mojego imienia, i mówicie: «Oto jesteśmy bezpieczni», by móc nadal popełniać te wszystkie występki. Może jaskinią zbójców stał się w waszych oczach ten dom, nad którym wzywano mojego imienia? Ja to dobrze widzę – wyrocznia Pana” (Jr 7, 8-11).

„Nie ufajcie słowom kłamliwym, głoszącym: «Świątynia Pańska, świątynia Pańska, świątynia Pańska!». Albowiem jeżeli naprawdę poprawicie wasze postępowanie (…) wtedy pozwolę wam mieszkać na tym miejscu w ziemi, którą dałem przodkom waszym od dawna i na zawsze” (Jer 7, 5.7).

Niektórzy wołali: „Świątynia Pańska, świątynia Pańska, świątynia Pańska!”.
Niektórzy wołają: „Miłosierdzie, miłosierdzie, miłosierdzie!”.
Jeśli przywoływanie miłosierdzia jest ukrytą apologią własnego czy cudzego grzechu, z którym nie chce się zerwać, to z takiej choroby trzeba się leczyć.
Przejrzyście przed Panem Bogiem: pozwolić Panu Bogu postawić diagnozę i cierpliwie podjąć zalecaną przez Niego terapię. Konfesjonał i solidne wypełnienie pięciu warunków dobrej spowiedzi.
Uzdrowienie nawet z najcięższych chorób duszy jest możliwe.
Nawrócenie nawet z najcięższych grzechów jest możliwe.
Pisze Apostoł Narodów:

„Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego. A takimi byli niektórzy z was. Lecz zostaliście obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa i przez Ducha Boga naszego” (1 Kor 6, 9-11).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

W obronie absolutnego priorytetu Mszy Świętej i spowiedzi

Missa (6)

Fragment kazania, które wygłosiłem w dzisiejszą Niedzielę Siedemdziesiątnicy:

Przynajmniej jeden element warty jest podkreślenia: rola sakramentów świętych. Kochajmy i szczególnie ceńmy sobie Mszę Świętą i spowiedź. Msza Święta→ i spowiedź→. Dwa filary życia duchowego. Częsta Msza Święta i częsta spowiedź.
Och, gdybyśmy lepiej rozumieli, czym jest Msza Święta, garnęlibyśmy się bardziej do Mszy Świętej i częściej klękali u stóp ołtarza w niedziele i w dni powszednie! Pomyślmy, cóż za nieoceniony skarb mamy tu, na ołtarzu. Bardzo bądźmy uważni, bo są dzisiaj – ale nie od dzisiaj – wpuszczane w Kościół bardzo niebezpieczne tendencje, które by chciały w jakikolwiek sposób, także pod pobożnymi hasłami, pomniejszyć rolę Sakramentów Świętych. Takim tendencjom należy się zdecydowanie sprzeciwić i przeciwstawić. Wszędzie i zawsze należy stawać w obronie Mszy Świętej i spowiedzi świętej. Oczywistość katolicka.
Bardzo groźne dla czystości i integralności wiary katolickiej i dla naszego życia duchowego są tendencje jakiegokolwiek umniejszania sakramentów świętych i ich roli. Na przykład traktując je jako mniej więcej obowiązkowe obrzędy, ale tak naprawdę to chodzi o to, by być dobrym człowiekiem, i to jest najważniejsze, i to wystarczy. Albo traktując sakramenty święte tylko jako środki, narzędzia do osiągnięcia doskonałości. Te i im podobne redukcyjne ujęcia sakramentów wymagają radykalnego przezwyciężenia przede wszystkim przez odniesienie się do prawowitej doktryny katolickiej na temat Mszy Świętej i innych sakramentów.
Trzeba na temat Mszy Świętej i innych sakramentów stale czytać, dokształcać się, uzupełniać i pogłębiać wiedzę, aby coraz lepiej rozumieć i coraz bardziej kochać te najświętsze rzeczywistości, które zostawił nam nasz Pan Jezus Chrystus: Sakramenty święte.
Piękne słowa czytamy w jednej z katolickich książeczek do nabożeństwa:
„Czym słońce dla świata, tym jest Msza Święta w Kościele Bożym. Msza Święta jest prawdziwą Ofiarą Nowego Zakonu, w której sam Pan Jezus w sposób bezkrwawy pod postaciami chleba i wina, przez ręce kapłana, Bogu Ojcu dla zbawienia świata i dla naszego zbawienia ustawicznie się ofiaruje, jak się na krzyżu w sposób krwawy ofiarował.
Pan Jezus zapragnął bowiem w swej miłości, aby we wszystkich kościołach katolickich ciągle odnawiała się Ofiara krzyżowa aż do końca świata, by w ten sposób wszyscy ludzie mogli stanąć pod krzyżem Jezusowym i korzystać z owoców Jego Męki i śmierci. Jak więc na krzyżu kalwaryjskim, tak i w każdej Mszy Świętej Pan Jezus za nas wielbi Boga, w naszym imieniu dzięki Mu składa za łaski i dobrodziejstwa, przeprasza Go za grzechy nasze i wyprasza nam to wszystko, co konieczne dla naszej duszy i ciała.
W każdej Mszy Świętej Pan Jezus zstępuje na ołtarz, zapala duchowe słońce miłości swojej i pragnie, aby promienie tego słońca ogrzewały nasze zimne serca”.
A  gorliwy biskup wzywał przed laty: „Nie omieszkajcie, jeżeli to jest rzeczą możliwą, bywać na Mszy świętej i w dni powszednie. Gorliwość i pobożność, z jaką w niej bierzecie udział, słusznie jest miarą wiary i miłości katolickiej, zarówno pojedynczych wiernych, jak i całej parafii. Kto Chrystusa miłuje, miłuje również i Jego Najświętszą Ofiarę” (bp Wilhelm Sommerwerck).
Bracia i siostry, życie duchowe – czyli duchowość – rzymskiego katolika to duchowość liturgiczno-sakramentalna! Wszelkim tendencjom, które chciałyby marginalizować, relatywizować, umniejszać Mszę Świętą, Najświętszy Sakrament i inne sakramenty oraz ich rolę w naszym życiu, powiedzmy zdecydowane „nie”! Nasze życie duchowe budujmy na dwóch pewnych Chrystusowych filarach: częstej Mszy Świętej i częstej, dobrej spowiedzi.
Pan Bóg pracuje nad naszymi duszami. Ta Boża praca dokonuje się w sakramentach świętych. Pisze autor, dziewiętnastowieczny kapłan: „Cała Boska praca na przeistoczeniem dusz jest zachwycająco przedstawiona i spełniona w głównym akcie kultu katolickiego – mianowicie w ofierze Mszy świętej, tajemnicy zbyt mało znanej” (Ks. J. Gratry, La Philosophie du Credo).
Bracia i siostry, czas Siedemdziesiątnicy, czas Przedpościa, przeżyjmy z gorliwością, garnąc się częściej i z większą miłością do ołtarza i oczyszczając dusze w częstszej i dobrej spowiedzi. Te dwa filary życia duchowego pozwolą nam prowadzić życie pobożne, pozwolą nam zachować żywą świadomość celu, do którego zmierza nasze życie doczesne, pomogą nam wypełniać cierpliwie i wytrwale nasze życie dobrymi czynami i współpracować cierpliwie i codziennie z łaską Bożą. Amen.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Przed świętami trzeba się DOBRZE wyspowiadać

konfesjonał (1)

Comparatio docet. Czasem porównania i analogie pouczają. Są zawody, w których decydującą rolę odgrywa nie szybkość pracy, ale dokładność. Weźmy pod uwagę na przykład zawód chirurga. Wyjąwszy niektóre tylko sytuacje naglące, zasadniczo dokładność jego pracy idzie przed szybkością.
Sancta sancte tractanda sunt. – Sprawy święte należy traktować w sposób święty. Ta wybornie katolicka reguła odnosi się także do Sakramentu Pokuty i dotyczy zarówno spowiednika, jak penitenta.

Spowiadać się trzeba szczerze – DOKŁADNIE – wypełniając 5 warunków dobrej spowiedzi:

1. Rachunek sumienia.
2. Żal za grzechy.
3. Mocne postanowienie poprawy.
4. Wyznanie grzechów, czyli szczera spowiedź.
5. Zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu.

Każdy z tych pięciu warunków jest ważny i od dokładnego wypełnienia każdego z tych pięciu warunków zależy ważność spowiedzi, czyli ważność rozgrzeszenia.
Trzeba dzisiaj mocno wyakcentować nieodzowny wymóg integralności wyznania, ponieważ już prawie nie słyszy się nauk na ten temat. Bez zachowania wymogu integralności spowiedź jest świętokradzka a więc nieważna – grzechy nie zostają odpuszczone, choćby kapłan wypowiedział formułę rozgrzeszenia, a penitent obciąża swoje sumienie jeszcze dodatkowo grzechem świętokradzkiej, nieważnej spowiedzi.

Integralność polega na tym, że:

1. Mamy obowiązek wyznać wszystkie grzechy ciężkie.
2. Przy grzechach ciężkich podajemy LICZBĘ oraz ważniejsze okoliczności.


Więcej materiałów o dobrym przygotowaniu do spowiedzi znajdziemy TUTAJ→
Udostępniajmy je także naszym bliźnim – dla pożytku ich duszy.


Gregorio Allegri (1582-1652), Miserere mei (Ps 50)
The Choir of Trinity College, Cambridge,

dyr. Richard Marlow


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Rzymski katolik spowiada się często i dobrze

konfesjonał (1)

Dla utrzymania w zdrowiu swojej duszy rzymski katolik spowiada się
często i dobrze, spełniając elementarne wymogi, jakich naucza Kościół:

  1. Rachunek sumienia.
  2. Żal za grzechy.
  3. Mocne postanowienie poprawy.
  4. Wyznanie grzechów, czyli szczera spowiedź.
  5. Zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu.

Obowiązkiem jest wyznać wszystkie grzechy ciężkie, podając:

– rodzaj grzechu,
– ważniejsze okoliczności
– oraz liczbę grzechów.

Bardzo wskazane jest spowiadać się także grzechów powszednich.

Pożyteczne jest wyznawać również pokusy.

Spowiedź dokładna, rzeczowa, zwarta – ze swoich własnych grzechów.

Miejsce spowiedzi: konfesjonał.

Dla utrzymania w zdrowiu swojej duszy
rzymski katolik spowiada się często i dobrze.


Jak się dobrze spowiadać?
Odpowiedź znajdziemy m.in. w tej zwartej książce:

zakup


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

„W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem!” (2 Kor 5, 20).

Człowiek jest grzeszny:

„Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu,
to samych siebie oszukujemy
i nie ma w nas prawdy.
Jeżeli wyznajemy nasze grzechy,
Bóg jako wierny i sprawiedliwy
odpuści je nam
i oczyści nas z wszelkiej nieprawości” (1 J 1, 8-9).

Pan Jezus ustanowił Sakrament Pokuty dla odpuszczenia grzechów:

„A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane»” (J 20, 21-23).

Aby w Sakramencie Pokuty dostąpić odpuszczenia grzechów, należy spełnić dokładnie 5 warunków dobrej spowiedzi:

  1. Rachunek sumienia.
  2. Żal za grzechy.
  3. Mocne postanowienie poprawy.
  4. Wyznanie grzechów czyli szczera spowiedź.
  5. Zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu.

Przy wyznaniu grzechów obowiązuje nas integralność wyznania w zakresie grzechów ciężkich:

– wyznajemy wszystkie grzechy,
– określamy jasno rodzaj grzechu,
– podajemy ważniejsze okoliczności,
– wyznajemy liczbę grzechów.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube