Z pewnością byłoby czymś niewłaściwym wobec Boga, gdybyśmy – duchowni czy świeccy – zobojętnieli na mnożące się od ponad pięćdziesięciu lat herezje.
Osowiałość intelektualna nie jest darem Ducha Świętego.
„Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni,
ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia” (2 Tm 1, 7).
