Demontaż prawdy trwa

Filioli, nemo vos seducat.
„Dzieci, nie dajcie się zwodzić nikomu” (1 J 3, 7).

W stwierdzeniu, iż Msza Święta w tradycyjnym rycie rzymskim miałaby zostać „ubogacona” przez novus ordo missae, jest tyle samo prawdy, jak w stwierdzeniu, iż Kościół Katolicki miałby się czegoś uczyć od heretyków. Kto milczy wobec tak oczywistych niedorzeczności, daje świadectwo rozminięcia się z prawdą.

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Jakość celebracji niezbędna, bo sprawa najświętsza

Missa (1)

Jest rzeczą dobrą powrót Mszy Świętej w tradycyjnym rycie rzymskim. Bez wątpienia. Już wzmiankowaliśmy temat istotny: nie wystarczy, aby powracała tradycyjna Msza Święta, trzeba jeszcze, aby odprawiana była dokładnie tak, jak Kościół przez wieki polecał (więcej tutaj→ i tutaj→).
Dodajmy klarownie cztery aspekty do uwzględnienia.
Zgodne z przepisami Kościoła (rubrykami) powinny być:
– cały przebieg celebracji Mszy Świętej (dotyczy to kapłanów, ministrantów i wiernych),
– odpowiednie szaty liturgiczne,
– dobór repertuaru muzycznego,
– całe wyposażenie kościoła (ołtarz, tabernakulum, prezbiterium, balaski, ambona, klęczniki itd.).
Tam, gdzie powraca Msza Święta w tradycyjnym rycie rzymskim należy dokładać starań, aby sprawowana była w sposób doskonały i w miejscach odpowiednio przygotowanych. Byłoby niezgodne z myślą Kościoła, gdyby niewłaściwości – tu i ówdzie się ujawniające – utrwalały się.
Skoro przez kilkadziesiąt lat pozbawiono Kościół największego skarbu tradycyjnej Mszy Świętej, nie spieszymy się z osądami. Natomiast wiele mamy do nadrobienia. Można i należy się uczyć i douczyć. Tu i ówdzie korekta jest niezbędna. Sprawa tu bowiem najświętsza.

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Realia naglące i postulaty zbawienne

Filioli, nemo vos seducat.
„Dzieci, nie dajcie się zwodzić nikomu” (1 J 3, 7).

Quicumque vult salvus esse, ante omnia opus est ut téneat cathólicam fidem.
„Ktokolwiek pragnie być zbawiony, przede wszystkim winien się trzymać katolickiej wiary” (Wyznanie wiary św. Atanazego).

Pojedyncze epizody ostatnich pięćdziesięciu lat coraz wyraźniej układają się w całość dramatyczną. W kręgach watykańskich i w wielu środowiskach z nazwy katolickich, w różnych częściach świata, dochodzi do głosu doktryna odkształcona, jawnie aprobowana i krzewiona, niejednokrotnie w komitywie z nurtami przeciwnymi wymogom cnoty czystości. Powtórzmy: nie wszystko to, co od pięćdziesięciu lat podaje się jako katolickie jest nim w rzeczywistości.
Ktokolwiek nie traktuje wiary katolickiej jako jednej z pięciolinii w partyturze religioznawstwa i ktokolwiek myśli poważnie o zbawieniu swojej duszy, powinien trzymać się mocno wiary katolickiej, jedynej prawdziwej wiary, jedynej wiary dającej zbawienie duszy. Chodzi dokładnie o tę wiarę, którą objawił Pan Jezus i którą Kościół Katolicki – jedyny Kościół założony przez Jezusa Chrystusa – nieomylnie przez wieki głosił.
Wobec powyższego:
Praktyczne będzie zamknąć uszy na wszelkie odkształcenia katolickiej doktryny – przez kogokolwiek nie byłyby wypowiadane.
Praktyczne będzie dać sobie spokój z portalami z nazwy – lecz nie z istoty – katolickimi, zwłaszcza tymi, które obsiedli różnej maści oddelegowani etatowo komsomolcy. Chodzi o unikanie treści odkształconych.
Praktyczne będzie cierpliwie gromadzić klarownie katolickie zasoby Biblioteki 58’ i oddawać się katolickiej lekturze. Choćby trochę. Codziennie.
Już dzisiaj będzie dobrze uczynić sobie – coram Deo – dobre postanowienie, aby w okresie Wielkiego Postu poświęcić codziennie przynajmniej kilka minut na lekturę tekstów klarownie katolickich. Owoce nie dadzą na siebie czekać.

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Zasłużyliśmy na piekło

Piekło i Niebo

Omnes enim peccaverunt.
„Wszyscy bowiem zgrzeszyli” (Rz 3, 23).

Raz w życiu przyznajmy szczerze: zasłużyliśmy na piekło.
Do piekła jest bardzo niedaleko: wystarczy popełnić jeden grzech ciężki. Jeśli zań nie żałujemy, jeśli się szczerze nie wyspowiadamy, jeśli umrzemy w tym stanie, czeka nas piekło – wieczne potępienie. Nie wiemy, kiedy nas śmierć zastanie.
Bądźmy bardzo oszczędni w autodeklaracjach. Człowiek, który mówi o sobie, że jest nawrócony wprawia rozmówcę w zakłopotanie. Święci nie byli skłonni do autodeklaracji, które stawiałyby ich w pozytywnym świetle. Pozwolili, aby ocenił ich i osądził Pan Bóg.
Raczej należy się starać poważnie o zbawienie swojej duszy i do zbawienia duszy cierpliwie i z troską dopomagać bliźnim naszym. Apostoł Narodów pisze: „Zabiegajcie o własne zbawienie z  bojaźnią i drżeniem” (Flp 2, 12).

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus