Ks. Jacek Bałemba SDB, Kazanie na V Niedzielę po Wielkanocy, 10.05.2026

Kazanie na V Niedzielę po Wielkanocy, 10.05.2026
Lekcja: Jk 1, 22-27
Ewangelia: J 16, 23-30

Sursum corda!
W skomplikowanej sytuacji politycznej i kościelnej
perspektywy realizacji dobra są szeroko otwarte!
Katolik wierzy.
Katolik modli się.
Katolik działa.

Pobierz »

.


Treści katolickie czytajmy codziennie:
   sacerdoshyacinthus.com
   verbumcatholicum.com
   actualia.blog
Dalsze krzewienie powyższych adresów – w Polsce i za granicą –
będzie współpracą w dobrym dziele. A.M.D.G.

Św. Pius V, breve Consuevérunt Románi Pontífices

Św. Pius V, breve Consuevérunt Románi Pontífices
O Psałterzu Najświętszej Maryi Panny
[O Różańcu, jego genezie, istocie i pożytkach, a następnie regulacje prawno- dyscyplinarne]


Papież Pius V
Na wieczną rzeczy pamiątkę.

Biskupi Rzymscy i inni święci Ojcowie, poprzednicy nasi, kiedy byli uciskani przez wojny cielesne lub duchowe albo doświadczani przez inne prześladowania, aby łatwiej z nich wyjść i, posiadłszy spokój, służyć Bogu łagodniej i gorliwiej, i mieć czas [dla Niego], mieli w zwyczaju wzywać Boskiej pomocy i błagać o wstawiennictwo Świętych przez pieśni błagalne lub przez litanie, i z Dawidem wznosić oczy ku górom, dzięki pewnej nadziei spodziewając się mającej stamtąd nadejść dla nich pomocy. Poprowadzony ich przykładem i natchniony Duchem Świętym, jak się pobożnie uznaje, błogosławiony Dominik, założyciel Zakonu Ojców Kaznodziejów (którego przepisy i regułę, kiedy byliśmy wśród młodych zakonników, wyraźnie ślubowaliśmy [zachowywać]), w podobnych jak w obecnym czasie okolicznościach, pośród których herezja Albigensów bardzo panoszyła się w okręgach Galii i Italii i zaślepiła tak wielu świeckich, że niezwykle szaleńczo byli okrutni wobec kapłanów Pana i duchownych, [on, tj. Dominik], wznosząc oczy ku niebu i owej górze chwalebnej Dziewicy Maryi, szczodrobliwej Bożej Rodzicielce, która swoim potomkiem zdeptała głowę zwodniczego węża i sama niszczy wszystkie herezje, a błogosławieństwo Owocem Jej łona zbawiło świat ukarany z powodu upadku pierwszego rodzica i został odcięty nie rękami ludzkimi ów kamień od Niego(1), który przebity drewnianą włócznią wyprowadził z troską wylewające się wody łask, wymyślił łatwy i dla wszystkich dostępny, a wysoce pobożny sposób proszenia i błagania Boga, nazywany Różańcem lub Psałterzem Błogosławionej Maryi Panny, którym ta sama Najświętsza Panna jest wielbiona poprzez Pozdrowienie Anielskie powtórzone wedle liczby [psalmów] Psałterza Dawidowego sto pięćdziesiąt razy i przeplatane po każdej dziesiątce Modlitwą Pańską z ustalonymi rozważaniami przedstawiającymi całe życie tegoż Pana naszego Jezusa Chrystusa. Wymyślony [ten sposób modlitwy] rozpowszechnił w [różnych] częściach Świętego Kościoła Rzymskiego i, gdy wcześniej wspomniany sposób modlenia się przez zwolenników św. Dominika, to jest braci wcześniej wspomnianego zakonu, został rozpropagowany i przez niektórych przyjęty, wierni zaczęli rozpaleni tymi rozważaniami i rozpłomienieni tymi modlitwami nagle stawać się innymi ludźmi, ciemności herezji – oddalać się, a światło wiary katolickiej – stawać się widocznym. A do tej formy modlenia się stosownie do różnorodności miejsc [zaczęły] być zakładane stowarzyszenia – przez braci tegoż zakonu prawnie wyznaczonych do tego przez swoich przełożonych – i współbracia do nich zapisywani.

My także, idąc po śladach owych poprzedników, walcząc [i] widząc ten Kościół powierzony nam z łaski Bożej, w tych czasach miotany tyloma herezjami, tyloma wojnami i srodze dręczony oraz nękany nikczemnymi obyczajami ludzi, wznosimy oczy wylewające łzy, lecz pełne nadziei ku owej górze, skąd nadchodzi wszelka pomoc, i każdego z wiernych dobrotliwie w Panu zachęcamy do czynienia podobnie. Przypominamy także: i jak ów sposób łatwiej obejmuje wszystkim z odpowiednią pobożnością i szczerością rozumowania i wyznania chrześcijańskiego części naszej władzy, na ile nam z wysoka jest dawana, tak i już nuncjusze i inni władzą apostolską do tego wsparci rozdzielający chętnie wcześniej wspomniany sposób modlenia się i błagania oraz wszystkie (i każde z osobna) indulty, odpusty, darowania win, ulgi, przywileje, prawa wyjątkowe i inne uprawnienia przez wszystkich Biskupów Rzymskich poprzedników naszych i wspomnianej Stolicy i modlącym się według wcześniej wspomnianego sposobu błagania, i założonym z powodu wspomnianego różańca bractwom i stowarzyszeniom, i kościołom innych [grup] czy ołtarzom, albo kapelaniom lub współbraciom i współczłonkom, tak na mocy Motu proprio, jak i na podstawie wiedzy pewnej, czy w ogólności lub w szczególe jak gdzieś indziej w jakikolwiek sposób, także wielokrotnie nadawane, potwierdzane i odnawiane, chcemy, żeby ich wszystkich i z każdego z osobna porządek i pomoce były w posiadaniu obecnie żyjących. Wedle dobitnie wyrażonych i ogłoszonych [słów], na mocy tej samej władzy nieprzerwanym ich ciągiem potwierdzamy i uznajemy oraz dodajemy im wartość nieprzerwanej i nienaruszalnej trwałości.

I dla większej ochrony także trwale odnawiamy wszystkie zapowiedzi sposobem i na wzór, jakimi zostały nadane, i dla wszystkich oraz dla każdego z osobna płci obojga wiernych współbraci, przez wybranych obecnych synów i stosownie do upływu czasu żyjących braci wspomnianego zakonu w swoich, i jak przez nich, tak i innych kapłanów, także w innych kościołach przez wybranego syna tak obecnie, jak i stosownie do upływu czasu [później] żyjącego przełożonego generalnego tego zakonu albo jego wikariusza [generalnego] jedynie wyznaczonych do tego rodzaju stowarzyszenia lub bractwa różańcowego przyjętych i zapisanych: nawiedzającym tego rodzaju kościoły, ołtarze i kaplice i wylewającym błagania wedle wcześniej wspomnianego sposobu [odmawiania] różańca, [postanawiamy,] że mogą, korzystać, używać, posiadać i cieszyć się wszystkimi i każdym z osobna indultami, odpustami, darowaniem win, ulgami, prawami wyjątkowymi i innymi uprawnieniami wcześniej wspomnianymi, a tymże bractwom lub stowarzyszeniom, że ich wyznaczeni do tego współbracia [mogą] – nawet nie prosząc z góry o zgodę ordynariusza miejsca lub kogoś innego tego rodzaju – w sposób wolny i dozwolony przyjąć, pobierać, odbierać i przeznaczać na bogobojne używanie bractw tego rodzaju wszystkie i każde z osobna ofiary i zapisy lub darowizny albo inne w jakiś sposób czy to w testamencie czy w kodycylach(2), albo wolą ostatnią lub żyjących im zostawione oraz dane jakiekolwiek, w jakiejkolwiek ilości i jakiegokolwiek rodzaju, także jeśliby wymagały szczególnej opłaty(3).

A ponadto niech każdy dlatego stanie się bardziej gotowy i chętny do dołączenia się do grona wcześniej wzmiankowanych współbraci: ufni dzięki miłosierdziu Wszechmocnego Boga i władzy Jego świętych Apostołów Piotra i Pawła wszystkim i każdemu z osobna wcześniej wspomnianym współbraciom opisanym przez wcześniej wspomnianych wysłanników prawdziwie pokutującym i wyznającym [winy], którzy po raz pierwszy, o ile zostaną zapisani, otrzymają Komunię Świętą w jakimś kościele czy kaplicy wspomnianego bractwa i odmówią co najmniej jedną pięćdziesiątkę różańca, i pomodlą się o spokój Świętej Matki Kościoła, i którzy, znajdując się w obliczu śmierci, zostaną umocnieni zbawienną pokutą i sakramentem wiatyku, miłosiernie w Panu przyznajemy i udzielamy całkowitego darowania i odpuszczenia kary za ich grzechy.

Ci zaś, którzy przyjmą wcześniej wzmiankowaną Komunię Świętą w dniu Zmartwychwstania Pana naszego Jezusa Chrystusa oraz Zwiastowania i Wniebowzięcia tejże Błogosławionej Maryi oraz odmówią część różańca, jak jest obwieszczane, udzielamy dziesięć lat i tyle samo kwadragen, natomiast tym współbraciom, którzy w Pana naszego Jezusa Chrystusa i Najświętszej Maryi Panny wcześniej wzmiankowanych pozostałe dni świąteczne, podczas których są rozważane święte tajemnice tegoż różańca, odmówią co najmniej jedną pięćdziesiątkę różańca, oraz wszystkim i każdemu z osobna płci obojga wiernym, także nie współbraciom, którzy pobożnie wezmą udział w kolejnych rozważaniach tegoż różańca, które jakoś w umyśle zazwyczaj się dokonują, i w równym stopniu wcześniej wzmiankowanym współbraciom, którzy pobożnie odmówią cały ten różaniec w ciągu jakiegokolwiek tygodnia, [udzielamy] także miłosiernie w Panu siedmiu lat i tyle samo kwadragen od przypisanych im pokut.

Postanawiając, że współbracia i wcześniej wzmiankowani przez nikogo w tej sprawie nie mogą być nękani czy to z powodu jakiegoś błędu czy braku naszego postanowienia być piętnowani, ganieni lub prześladowani ani więzieni z racji jakichś odwołań, zmian, ograniczeń, zawieszeń czy innych przeciwnych rozporządzeń względem podobnych albo innych łask, lecz ilekroć one będą wypływać, tylekroć – do pierwotnego i najlepszego stanu przywrócone i nadane na nowo także z wcześniejszą datą przez tychże współbraci wysłanników wybraną i trwałą – powinny być teraz i w przyszłości ważne i posiadające moc prawną oraz rozdzielać swoje pełne i nienaruszone skutki: i [postanawiamy,] że w ten sposób przez wszystkich sędziów i komisarzy, chociażby sprawujących władzę także sędziów śledczych Pałacu Apostolskiego, i kardynałów Świętego Kościoła Rzymskiego powinny być rozumiane i określane po odebraniu im i każdemu z nich z osobna możliwości i władzy rozumienia [ich] i objaśniania w inny sposób [niż my to ustaliliśmy], i od tej pory czczym i daremnym jest usiłowanie wprowadzenia do nich zmian, jeśliby zostały potraktowane inaczej przez kogoś choćby mającego władzę, skoro nie sprzeciwiają się żadne apostolskie, ani na prowincjonalnych ani na synodalnych radach, uchwały, ogólne i szczegółowe konstytucje i postanowienia, ani wydane i mające w przyszłości być wydane przepisy Kancelarii Apostolskiej, pozostałe i jakiekolwiek inne. Chcemy zatem, żeby przejętym z ręki obecnych, podpisanym [ręką] jakiegoś notariusza publicznego i umocnione pieczęcią jakiejś osoby ustanowionej w Kościele godnością całkowicie dawano tak w sądzie jak poza [nim] tę samą wiarę, która jest dawana w obecnym piśmie, gdyby zostało dostarczone i okazane.

Ogłoszone w Rzymie u Świętego Piotra pod Pierścieniem Rybaka, dnia 17 września 1569, w czwartym roku naszego pontyfikatu.

(1) Por. Dn 2, 34.
(2) Kodycyl – rozporządzenie ostatniej woli bez ustanowienia dziedzica.
(3) Lub: dokumentu.

Pius V, Consueverunt Romani Pontifices, [w:] De Psalterio Beatæ Mariæ Virginis, tłum. D. Budzanowska-Weglenda, Lipków 2022, s. 5-13.


Treści katolickie czytajmy codziennie:
   sacerdoshyacinthus.com
   verbumcatholicum.com
   actualia.blog
Dalsze krzewienie powyższych adresów – w Polsce i za granicą –
będzie współpracą w dobrym dziele. A.M.D.G.

Ks. Jacek Bałemba SDB, Kazanie na uroczystość NMP Królowej Polski, 3.05.2026

Kazanie na uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, 3.05.2026

Lekcja: Jdt 13, 22-25
Ewangelia: J 19, 25-27

Pobierz »

.


Treści katolickie czytajmy codziennie:
   sacerdoshyacinthus.com
   verbumcatholicum.com
   actualia.blog
Dalsze krzewienie powyższych adresów – w Polsce i za granicą –
będzie współpracą w dobrym dziele. A.M.D.G.

Święcenia anglikańskie są nieważne

Nieważność anglikańskich święceń orzekł papież Leon XIII w Liście Apostolskim Apostolicae curae: „ogłaszamy i deklarujemy: święcenia dokonane w rycie anglikańskim, były i są nieważne i w każdym wypadku są niebyłe”.
W liście do kardynała arcybiskupa Paryża, z listopada 1896 roku, pisał Leon XIII: „Naszym zamiarem było wydanie ostatecznego wyroku i definitywne rozstrzygnięcie kwestii najwyższej wagi dotyczącej święceń anglikańskich… Rozstrzygnęliśmy sprawę z pomocą argumentów takiej wagi i wyrażając to słowami o takiej jasności, że jest niepodobieństwem, aby jakaś rozważna i dobrze usposobiona osoba mogła podać w wątpliwość nasz osąd. Wszyscy katolicy są zobowiązani przyjąć naszą decyzję z najwyższym respektem, jako będącą na zawsze ważną, niewzruszoną i nieodwołalną (perpetuo firmam, ratam, irrevocabilem)”.
Z ustanowienia Pana naszego Jezusa Chrystusa, zgodnie z Tradycją Apostolską i niezmienną praktyką Kościoła Katolickiego, święcenia kapłańskie może przyjąć wyłącznie mężczyzna.
Kwiecień 2026. Kobieta ubrana w religijne szaty – zwierzchniczka sekty anglikańskiej – przyjmowana z honorami i uśmiechami w Watykanie. Nabożeństwo i „błogosławieństwo” schizmatyckie i heretyckie w stolicy chrześcijaństwa, w mieście męczeńskiego świadectwa Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Kolejne odsłony rewolucji. Pan Bóg obrażany, Kościół Katolicki upokarzany, owce rozpraszane.

List Apostolski Leona XIII Apostólicae cúrae jednoznacznie i nieodwołalnie stwierdza nieważność święceń anglikańskich i przerwanie sukcesji apostolskiej.
Tekst Listu Apostolskiego:

Latin

English


Treści katolickie czytajmy codziennie:
   sacerdoshyacinthus.com
   verbumcatholicum.com
   actualia.blog
Dalsze krzewienie powyższych adresów – w Polsce i za granicą –
będzie współpracą w dobrym dziele. A.M.D.G.

Ks. Jacek Bałemba SDB, O powinnościach katolika w aktualnych okolicznościach

Kazanie na III Niedzielę po Wielkanocy, 26.04.2026

O powinnościach katolika
w aktualnych okolicznościach

Pobierz »

.


Treści katolickie czytajmy codziennie:
   sacerdoshyacinthus.com
   verbumcatholicum.com
   actualia.blog
Dalsze krzewienie powyższych adresów – w Polsce i za granicą –
będzie współpracą w dobrym dziele. A.M.D.G.

Sobór Watykański, Konstytucja dogmatyczna o wierze katolickiej – Dei Filius

Pius IX – Pierwszy Sobór Watykański

Konstytucja dogmatyczna
o wierze katolickiej
„Dei Filius”

24 kwietnia 1870 r.

Biskup Pius, sługa sług Bożych, za zgodą świętego Soboru,
na wieczną rzeczy pamiątkę.

1. Syn Boży i Odkupiciel rodzaju ludzkiego, Pan nasz Jezus Chrystus, gdy miał wrócić do Ojca w niebie, obiecał, że będzie ze swoim Kościołem walczącym na ziemi przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (Mt 28, 20). Przeto nigdy, w żadnym stopniu nie przestaje być dla swej umiłowanej Oblubienicy, ani nie przestaje błogosławić jej w działaniu, ani nieść jej pomocy w niebezpieczeństwie.

2. Ta zaś Jego zbawienna Opatrzność znana jest zarówno z innych licznych dobrodziejstw, jak i z owoców, które dla chrześcijańskiego świata najobfitszymi okazały się na soborach ekumenicznych, a w sposób szczególny na Soborze Trydenckim, chociaż odbywał się on w tak niegodziwych czasach.

3. Na nim bowiem zostały ściślej określone i szerzej wyjaśnione dogmaty najświętszej religii, błędy potępione i poskromione, a dyscyplina kościelna odnowiona i bardziej umocniona, rozszerzono też wysiłki w dziedzinie wiedzy i pobożności duchowieństwa, przygotowano zakłady kształcące młodzież do świętej walki, a wreszcie odnowiono obyczaje ludu chrześcijańskiego zarówno poprzez dokładniejsze kształcenie wiernych, jak i częstsze korzystanie z sakramentów.

4. Ponadto po soborach wzrastała jedność pomiędzy członkami Kościoła, a jego widzialną głową oraz powiększał się zapał całego Mistycznego Ciała Chrystusa. Przybywało rodzin zakonnych i innych instytutów pobożności chrześcijańskiej, wówczas także szeroko rozgłaszano żarliwą miłość obecną w królestwie Chrystusa, ciągłą i stałą aż do przelania krwi.

5. Owszem, podczas gdy z wdzięcznym sercem rozważamy, co jest naturalne, te i inne nadzwyczajne korzyści, które z Bożej łaskawości szczodrze zostały dane Kościołowi, szczególnie na ostatnim soborze ekumenicznym, nie możemy opanować bolesnego smutku z powodu bardzo przytłaczającego zła, wynikającego stąd, że autorytet tegoż soboru, albo został przez bardzo wielu zlekceważony, albo pominięte zostały przez nich jego pełne mądrości dekrety.

6. Każdy bowiem wie, że potępione przez trydenckich ojców herezje powoli podzieliły się na liczne sekty różniące się między sobą i wzajemnie ze sobą walczące, gdy po odrzuceniu Bożej nauki Kościoła sprawy dotyczące religii oddano pod osąd prywatnego zdania kogokolwiek. Wskutek tego wszelka wiara w Chrystusa została zniszczona.

7. Tak samo więc Pismo Święte, uważane przedtem za jedyne źródło i sędziego nauki chrześcijańskiej, zaczęto traktować nie jako Boże, ale – co więcej – przyłączać do mitycznych wymysłów.

8. Następnie zrodziła się i rozniosła nader szeroko po świecie nauka racjonalizmu lub naturalizmu, która – wszelkimi sposobami sprzeciwiając się religii chrześcijańskiej jako ustanowionej w sposób nadprzyrodzony – z największym zaangażowaniem dąży do tego, aby po usunięciu Chrystusa, jedynego Pana i Zbawiciela naszego z umysłów ludzkich oraz z życia i moralności ludów, ustanowić tak zwane czyste królestwo rozumu albo natury.

9. Po porzuceniu i wyzbyciu się religii chrześcijańskiej, po zaprzeczeniu istnienia Boga prawdziwego i Jego Chrystusa, na koniec umysły wielu popadły w otchłań panteizmu, materializmu i ateizmu, aby negując rozumną naturę i wszelką normę sprawiedliwości i uczciwości, silić się nawet na rozbicie fundamentów ludzkiej społeczności.

10. Następnie, wskutek szalejącej wokół bezbożności, niestety, zdarzyło się również [to] nieszczęście, że wielu synów Kościoła katolickiego zeszło z prawdziwej drogi pobożności i zmysł katolicki uległ u nich osłabieniu poprzez stopniowe uszczuplanie prawdy.

11. Zwiedzeni różnymi i obcymi naukami (Hbr 13, 9), niesłusznie mieszając naturę i łaskę, wiedzę ludzką i wiarę boską, zniekształcili właściwy sens dogmatów, który zachowuje i głosi święta Matka Kościół, oraz wystawili na niebezpieczeństwo integralność i czystość wiary.

12. Czy to możliwe, aby wobec tego wszystkiego nie poruszyło się w głębi serce Kościoła? Jak bowiem Bóg „chce, aby wszyscy ludzie zostali zbawieni i przyszli do uznania prawdy” (1 Tm 2, 4), jak Chrystus „przyszedł zbawić to, co zginęło” (Łk 19, 10) i „żeby synów Bożych, którzy byli rozproszeni, zgromadzić w jedno” (J 11, 52), tak samo Kościół, ustanowiony przez Boga jako matka i nauczycielka narodów, uznając się dłużnikiem wszystkich, jest zawsze gotowy na to i zmierza do tego, aby podnosić upadłych, podtrzymywać chwiejnych, obejmować powracających, umacniać dobrych i podprowadzać ich do lepszego.

13. Dlatego [Kościół] nigdy nie może zaprzestać dawania świadectwa o Bożej prawdzie, ani [zrezygnować z] jej głoszenia, ponieważ ona wszystko leczy (Mdr 16, 12). Uznaje on bowiem za skierowane do siebie słowa: „Duch mój, który jest w tobie, i słowa moje, które ci włożyłem w usta, nie zejdą z twych ust odtąd i na zawsze” (Iz 59, 21).

14. My zatem, postępując śladami naszych poprzedników, nigdy nie przestajemy nauczać i bronić prawdy katolickiej oraz odrzucać przewrotnych nauk mocą naszego najwyższego urzędu apostolskiego.

15. Teraz zaś, wraz z zasiadającymi i osądzającymi tu razem z nami biskupami całego świata, na soborze ekumenicznym zgromadzonym w Duchu Świętym mocą naszego autorytetu, opierając się na Słowie Bożym, spisanym i przekazanym, tak jak je otrzymujemy od Kościoła katolickiego, pobożnie przechowywanym i właściwie wyjaśnianym, z katedry św. Piotra postanawiamy wobec wszystkich ogłosić i wyznać zbawczą naukę Chrystusa, zwróciwszy uwagę na błędy napiętnowane i potępione mocą władzy przekazanej nam przez Boga.

Rozdział I

O BOGU STWORZYCIELU WSZYSTKICH RZECZY

16. Święty, katolicki, apostolski Kościół rzymski wierzy i wyznaje, że jest jeden Bóg żywy i prawdziwy, stworzyciel oraz Pan nieba i ziemi, wszechmogący, wieczny, niezmierzony, nie dający się pojąć, nieskończony zarówno pod względem umysłu, jak i woli oraz wszelkiej doskonałości.

17. Ponieważ Bóg jest jedną i jedyną «zupełnie niezłożoną» i niezmienną duchową substancją, należy o Nim głosić, że jest rzeczowo i istotowo różny od świata, że jest szczęśliwy w sobie i ze siebie, oraz że niewypowiedzianie przewyższa wszystko, co poza Nim istnieje i daje się pomyśleć.

18. Ten jedyny, prawdziwy Bóg dobrocią swoją i wszechmocną potęgą, nie dla powiększenia swego szczęścia, ani dla pozyskania go, ale dla ukazania swej doskonałości poprzez dobra przydzielone stworzeniom, najzupełniej wolną wolą, „od początku czasu stworzył z niczego jedne i drugie stworzenia, duchowe i cielesne, to znaczy anielskie i ziemskie, a następnie ludzkie, jako współukształtowane z ducha i ciała” (Por. Sobór Laterański IV, Konst. 1, 2. DSP 2, 220 w. 13-16).

19. Wszystko zaś, co Bóg utworzył, to swoją opatrznością zachowuje i wszystkim rządzi, „dosięgając potężnie od krańca do krańca i urządza wszystko łagodnie” (Mdr 8, 1). Wszystko bowiem „odkryte i odsłonięte jest przed oczami” (Hbr 4, 13) Jego, także to, co nastąpi w przyszłości wskutek wolnego działania stworzeń.

Rozdział II

O OBJAWIENIU

20. Ta sama święta Matka Kościół utrzymuje i naucza, że Boga, początek i cel wszystkich rzeczy, z pewnością można poznać z rzeczy stworzonych naturalnym światłem rozumu ludzkiego, „albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła” (Rz 1, 20).

21. Jednakże spodobało się Jego mądrości i dobroci inną, nadprzyrodzoną drogą objawić rodzajowi ludzkiemu siebie i odwieczne postanowienia swej woli, zgodnie ze słowami Apostoła: „Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna” (Hbr 1, 1-2).

22. Temu objawieniu Bożemu należy wprawdzie przyznać, że to, co w sprawach Bożych samo przez się nie jest niedostępne dla rozumu ludzkiego, także w obecnym położeniu rodzaju ludzkiego może być poznane przez wszystkich bez trudności, z niezachwianą pewnością i bez domieszki jakiegokolwiek błędu (por. Św. Tomasz z Akwinu, Summa theol. I, q. 1, a. 1).

23. Nie z tego powodu jednak należy uznawać objawienie Boże za absolutnie konieczne, ale dlatego, że Bóg z nieskończonej swej dobroci skierował człowieka do celu nadprzyrodzonego, czyli do udziału w Bożych dobrach, które zupełnie wykraczają poza zdolność pojmowania ludzkiego umysłu, bowiem „ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują” (1 Kor 2, 9).

24. Następnie to nadprzyrodzone objawienie, zgodnie z wiarą Kościoła powszechnego wyjaśnione przez święty Sobór Trydencki, zawiera się w księgach spisanych i w tradycjach niepisanych, „które – przyjęte przez apostołów z ust samego Chrystusa, albo przez nich samych przekazane jakby z ręki do ręki dzięki podpowiedzi Ducha Świętego – dotarły aż do nas” (Sobór Trydencki, sesja 4: I, 2).

25. Mianowicie księgi Starego i Nowego Testamentu należy przyjąć jako święte i kanoniczne w całości i wraz ze wszystkimi ich częściami, tak jak zostały wyliczone w dekrecie tegoż soboru i jak zostały przejęte przez dawne wydanie łacińskiej Wulgaty.

26. Kościół uważa te księgi za święte i kanoniczne, ale nie dlatego, jakoby zostały ułożone tylko przez ludzi, a następnie jego autorytetem zaakceptowane, i również nie dlatego, że zawierają Objawienie wolne od błędu, lecz przede wszystkim dlatego, że jako spisane pod natchnieniem Ducha Świętego, Boga mają za autora i jako takie zostały przekazane Kościołowi.

27. Skoro zaś to, co święty Sobór Trydencki o wyjaśnianiu Bożych pism zbawiennie postanowił dla poskromienia zuchwałych temperamentów, jest przewrotnie przedstawiane przez pewnych ludzi, my odnawiając tenże dekret, wyjaśniamy, że jego zamysłem jest, aby w sprawach wiary i moralności, należących do gmachu nauki chrześcijańskiej, za prawdziwy sens Pisma Świętego należy przyjmować taki, jaki utrzymywała i utrzymuje święta Matka Kościół, do której należy osądzanie o prawdziwym sensie i o wyjaśnianiu świętych pism. Nikomu zatem nie wolno wyjaśniać Pisma Świętego przeciw temu sensowi, albo też przeciw jednomyślnej zgodzie ojców.

Rozdział III

O WIERZE

28. Skoro człowiek w pełni uzależniony jest od Boga, jako od swego stworzyciela i Pana, a rozum stworzony całkowicie podlega prawdzie nie stworzonej, winniśmy Bogu, który się objawia, okazać posłuszeństwo umysłu i woli w wierze.

29. Kościół katolicki wyznaje, iż ta wiara, będąca początkiem zbawienia ludzkiego, jest cnotą nadprzyrodzoną, przez którą wierzymy, pod wpływem natchnienia i z pomocą łaski Bożej, że prawdą jest to, co Bóg objawił. Wierzymy zaś tak nie z powodu wewnętrznej prawdziwości tych rzeczy, którą moglibyśmy poznać za sprawą naturalnego światła rozumu, ale wierzymy uznając autorytet objawiającego Boga, który nie może się mylić, ani wprowadzać w błąd (por. Tt 1, 2). Apostoł świadczy, że „wiara jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tej rzeczywistości, której nie widzimy” (Hbr 11, 1).

30. Niemniej jednak, aby posłuszeństwo naszej wiary pozostawało w zgodzie z rozumem (por. Rz 12, 1), dla poparcia swego Objawienia Bóg raczył połączyć z wewnętrznymi pomocami Ducha Świętego zewnętrzne argumenty, którymi są dzieła Boże, przede wszystkim cuda i proroctwa, które – choć wybitnie pokazują wszechmoc i nieskończoną wiedzę Boga – są najpewniejszymi znakami Bożego objawienia i odpowiadają zdolności rozumienia wszystkich [ludzi].

31. Zarówno Mojżesz, jak i prorocy, a zwłaszcza Chrystus Pan dokonali wiele najwyraźniejszych cudów oraz wypowiadali proroctwa. Z kolei o apostołach czytamy, że: „Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdzał ich naukę cudami, które jej towarzyszyły” (Mk 16, 20). Napisane jest również: „Mamy jednak mocniejszą, prorocką mowę, a dobrze zrobicie, jeżeli będziecie przy niej trwali jak przy lampie, która świeci w ciemnym miejscu” (2 P 1, 19).

32. Chociaż bowiem posłuszeństwo wiary w żadnej mierze nie jest ślepym poruszeniem duszy, to jednak nikt nie może przyjąć przepowiadania Ewangelii, tak jak to jest konieczne do zbawienia, „bez oświecenia i natchnienia od Ducha Świętego, który daje wszystkim radość przyjęcia prawdy i uwierzenia jej” (Synod w Orange II (529), kan. 7).

33. Dlatego wiara sama w sobie, nawet gdyby nie działała przez miłość (por. Ga 5, 6), jest darem Boga, natomiast akt wiary jest działaniem odnoszącym się do zbawienia, przez które człowiek wyraża dobrowolne posłuszeństwo wobec Boga, zgadzając się i współpracując z Jego łaską, choć mógłby się jej przeciwstawić (por. Sobór Trydencki, sesja 6: I, rozdz. 5a).

34. Następnie wiarą boską i katolicką należy wierzyć w to wszystko, co zawiera się w słowie Bożym spisanym lub przekazanym, i jest do wierzenia przedkładane przez Kościół – albo uroczystym orzeczeniem, albo zwyczajnym i powszechnym nauczaniem – jako objawione przez Boga.

35. A ponieważ „bez wiary nie można podobać się Bogu” (Hbr 11, 6) i nie można wejść do wspólnoty Jego synów, nikt nie może bez niej uzyskać usprawiedliwienia, ani nikt nie osiągnie życia wiecznego, jeżeli nie wytrwa w niej aż do końca (por. Mt 10, 22; Mk 13, 13).

36. Abyśmy zaś mogli spełnić obowiązek radosnego przyjęcia prawdziwej wiary i wytrwania w niej bez wahania, przez swojego jednorodzonego Syna (por. 1 J 4, 9; J 3, 16. 18) Bóg ustanowił Kościół i wyposażył go w wyraźne znamiona swego ustanowienia, aby wszyscy mogli go rozpoznać jako opiekuna i nauczyciela objawionego słowa.

37. Wszystkie bowiem [te rzeczy], tak liczne i tak zdumiewające, które zostały przez Boga rozporządzone ze względu na widoczne uwierzytelnienie wiary chrześcijańskiej, odnoszą się tylko do Kościoła katolickiego.

38. I owszem, nawet Kościół sam przez się jest swego rodzaju wielkim i stałym motywem wiarygodności oraz nieodpartym świadectwem swego Bożego posłannictwa, ponieważ [odznacza się] wspaniałym wzrostem, wielką świętością, niewyczerpaną płodnością we wszelkich dobrach, katolicką jednością i niezwyciężoną trwałością.

39. Dlatego [Kościół] jest jakby znakiem podniesionym dla narodów (por. Iz 11, 12), zaprasza do siebie tych, którzy jeszcze nie uwierzyli, a synów swoich utwierdza [w tym], że wiara, którą wyznają, opiera się na trwałym fundamencie (por. 2 Tm 2, 19).

40. Do tego świadectwa dołącza się skuteczne wsparcie mocy z wysoka. Najłaskawszy Pan pobudza bowiem i wspiera swą łaską także błądzących, aby mogli dojść do poznania prawdy (1 Tm 2, 4), tych zaś, których przeniósł z ciemności do przedziwnego swego światła (1 P 2, 9; Kol 1, 13), umacnia swoją łaską, aby w tym świetle wytrwali, nie opuszczając ich, jeżeli sam nie zostanie opuszczony.

41. Jakże różni się położenie tych, którzy przylgnęli do prawdy katolickiej przez niebiański dar wiary, oraz tych, którzy wiedzeni ludzkimi opiniami postępują za fałszywą religią. Ci bowiem, którzy przyjęli wiarę pod wpływem nauczania Kościoła, nigdy nie mogą mieć słusznych powodów do zmiany wiary, ani do powątpiewania o niej.

42. Jeśli te [rzeczy] tak się mają, to „z radością dziękując Ojcu, który nas uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w światłości” (Kol 1, 12), „troszczmy się o tak wielkie zbawienie” (Hbr 2, 3), a „patrząc na Jezusa, sprawcę i dokonawcę wiary” (Hbr 12, 2), „trzymajmy się niezachwianie przy wyznaniu nadziei naszej” (Hbr 10, 23).

Rozdział IV

O WIERZE I ROZUMIE

43. Kościół zgadzał się i nieprzerwanie się zgadza również na to, że istnieje dwojaki porządek poznawczy, różniący się nie tylko zasadą, ale i przedmiotem: zasadą, ponieważ w jednym z nich poznajemy przy pomocy naturalnego rozumu, a w drugim – przy pomocy wiary Bożej; przedmiotem zaś, ponieważ oprócz tego, czego może dosięgnąć naturalny rozum, podawane nam są do wierzenia tajemnice ukryte w Bogu, których nie można poznać inaczej, jak tylko dzięki Bożemu objawieniu.

44. Przeto Apostoł, który poświadcza, że poganie poznają Boga „przez Jego dzieła” (Rz 1, 20), rozprawiając jednak o łasce i prawdzie, które „przyszły przez Jezusa Chrystusa” (J 1, 17), oświadcza: „głosimy tajemnicę mądrości Bożej, mądrość ukrytą, tę, którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej, tę, której nie poznał żaden z władców tego świata” (1 Kor 2, 7-8). „Nam zaś objawił to Bóg przez Ducha swego. Duch bowiem przenika wszystko, nawet głębokości samego Boga” (1 Kor 2, 10). I sam Jednorodzony uwielbia Ojca za to, że „zakrył te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawił je prostaczkom” (Mt 11, 25).

45. Wprawdzie rozum, oświecony wiarą, skrzętnie, pobożnie i z umiarem, dzięki Bożemu darowi, zdobywa jakieś, choć bardzo owocne, rozumienie tajemnic już to z tych [rzeczy], które w sposób naturalny poznaje przez analogię, już to z wzajemnej więzi między samymi tajemnicami oraz z [więzi z] ostatecznym celem człowieka, nigdy jednak nie potrafi osiągnąć takiego ich przejrzenia, jak prawd, które stanowią jego właściwy przedmiot.

46. Boże bowiem tajemnice, z samej natury swojej w tak wielkim stopniu wykraczają poza stworzony umysł, że choć przekazane przez Objawienie i przyjęte przez wiarę, to jednak nadal są ukryte za zasłoną wiary i pozostają ogarnięte niejako mgłą, dopóki podczas tego śmiertelnego życia „pielgrzymujemy z dala od Pana, bowiem pielgrzymujemy w wierze, a nie w widzeniu” (2 Kor 5, 6-7).

47. Mimo że w istocie wiara przewyższa rozum, to jednak nigdy nie może istnieć rzeczywista niezgodność pomiędzy wiarą i rozumem, gdyż ten sam Bóg, który objawia tajemnice i wlewa wiarę, wzniecił też światło rozumu w duszy ludzkiej; Bóg zaś nie może zaprzeczać samemu sobie (por. 1 Tm 2, 13), ani prawda nie może nigdy sprzeciwiać się innej prawdzie.

48. Fałszywe pozory takiej sprzeczności powstają szczególnie wtedy, gdy dogmaty wiary są rozumiane i wyjaśniane niezgodnie z rozumieniem Kościoła, albo gdy zmyślone opinie są uznawane za twierdzenie rozumu. Dlatego „określamy, że każde twierdzenie przeciwne prawdzie oświeconej wiary jest całkowicie fałszywe” (Sobór Laterański V, sesja 8: I, 6).

49. Kościół zaś, który razem z apostolskim urzędem nauczania otrzymał nakaz strzeżenia depozytu wiary, posiada również od Boga prawo i obowiązek piętnowania błędów fałszywej nauki (por. 1 Tm 6, 20), aby nikt nie został oszukany przez filozofię i próżne oszustwo (por. Kol 2, 8).

50. Dlatego wszyscy wierni chrześcijanie nie tylko nie mogą bronić tego rodzaju opinii, które są uznane za sprzeczne z doktryną wiary, zwłaszcza wtedy, gdy zostały one potępione przez Kościół, ale ponadto są koniecznie zobowiązani uznać te poglądy za błędy, które mają tylko pozory prawdy.

51. Wiara i rozum nie tylko nie mogą nigdy pozostawać w niezgodzie, ale się wzajemnie wspomagają, gdyż prawy rozum ukazuje podstawy wiary, a oświecony jej światłem oddaje się wiedzy w sprawach Bożych. Z kolei wiara uwalnia i chroni umysł przed błędami i naucza go różnorakiej wiedzy.

52. Dlatego Kościół nie tylko nie zwalcza rozwoju ludzkich nauk i umiejętności, ale wspiera je na różne sposoby oraz dąży do ich rozwoju. Nie lekceważy on ani nie gardzi korzyściami pochodzącymi z tych nauk i umiejętności dla życia ludzi, ale przyznaje, że odpowiednio uprawiane, z pomocą Bożej łaski prowadzą do Boga, skoro pochodzą od Niego, Pana umiejętności (por. 1 Sm 2, 3).

53. Oczywiście Kościół nie sprzeciwia się, aby tego rodzaju dziedziny wiedzy posługiwały się własnymi zasadami i metodami we właściwym obszarze, ale uznając tę słuszną wolność zwraca uwagę, aby sprzeciwiając się Bożej nauce nie rodziły błędów, albo przekroczywszy własne granice, nie zajmowały się sprawami wiary i nie zniekształcały ich.

54. Nauka wiary, którą Bóg objawił, nie została bowiem podana jako wytwór filozofii, który dałby się udoskonalać mocą ludzkich umysłów, ale została przekazana Oblubienicy Chrystusa jako Boży depozyt, by go wiernie strzegła i nieomylnie wyjaśniała.

55. Dlatego należy nieprzerwanie zachowywać takie znaczenie świętych dogmatów, jakie już raz określiła święta Matka Kościół, a od tego znaczenia nigdy nie można odejść pod pozorem lub w imię lepszego zrozumienia.

56. „Niech więc wzrasta i na różne sposoby mocno się rozwija rozumienie, wiedza oraz mądrość wszystkich razem i każdego z osobna, zarówno poszczególnych ludzi, jak i całego Kościoła, ze wszystkich pokoleń i wieków, ale tylko w swoim rodzaju, to znaczy w tej samej nauce, w tym samym znaczeniu i w tym samym sformułowaniu” (Św. Wincenty z Lerynu, Commonitorium, rozdz. 23).

KANONY

I. O Bogu stworzycielu wszystkich rzeczy

1. Gdyby ktoś zaprzeczał [istnieniu] jednego, prawdziwego Boga, Stwórcy i Pana rzeczy widzialnych i niewidzialnych – niech będzie wyklęty.

2. Gdyby ktoś się nie wstydził twierdzić, że nie istnieje nic oprócz materii – niech będzie wyklęty.

3. Gdyby ktoś mówił, że wszystkie rzeczy mają jedną i tę samą substancję albo istotę wraz z Bogiem – niech będzie wyklęty.

4. Gdyby ktoś mówił,

[a] że rzeczy skończone, zarówno materialne, jak i duchowe, albo tylko duchowe, wyemanowały z substancji Bożej;
[b] albo że wszystko staje się przez ujawnianie się lub ewolucję Bożej istoty;
[c] albo wreszcie, że Bóg jest bytem powszechnym lub nieokreślonym, który określając samego siebie, ustanawia ogół rzeczy dzielących się na rodzaje, gatunki i jednostki
– niech będzie wyklęty.

5. Gdyby ktoś nie wyznawał,

[a] że świat oraz wszystkie rzeczy istniejące w nim, zarówno duchowe, jak i materialne, w całej swej substancji zostały z nicości wyprowadzone przez Boga;
[b] albo gdyby mówił, że Bóg stwarzał nie wolną od wszelkiej konieczności wolą, ale tak koniecznie, jak koniecznie miłuje siebie;
[c] albo gdyby przeczył temu, że świat został ustanowiony na chwałę Bożą
– niech będzie wyklęty.

II. O objawieniu

1. Gdyby ktoś mówił, że jednego i prawdziwego Boga, Stwórcę i Pana naszego, nie można poznać ze stworzeń w sposób pewny z pomocą naturalnego światła rozumu ludzkiego – niech będzie wyklęty.

2. Gdyby ktoś mówił, że jest niemożliwe albo niewskazane, aby człowiek był pouczany przez Objawienie Boże o Bogu i o czci, jaką winien Mu oddawać – niech będzie wyklęty.

3. Gdyby ktoś mówił, że człowiek nie może być wyniesiony przez Boga do poznania i doskonałości, które wykraczają poza naturalne [poznanie i doskonałość], ale że w ciągłym postępie człowiek może i powinien o własnych siłach dojść w końcu do posiadania wszelkiej prawdy i dobra – niech będzie wyklęty.

4. Gdyby ktoś nie przyjmował wszystkich ksiąg Pisma Świętego, ze wszystkimi ich częściami, za święte i kanoniczne, tak jak wyliczył je święty Sobór Trydencki, i gdyby zaprzeczał ich natchnieniu przez Boga – niech będzie wyklęty.

III. O wierze

1. Gdyby ktoś mówił, że rozum ludzki jest tak dalece niezależny, iż Bóg nie może nakazać mu wiary – niech będzie wyklęty.

2. Gdyby ktoś mówił, że wiara boska nie różni się od naturalnej wiedzy o Bogu i o rzeczach dotyczących moralności, i z tego powodu dla wiary boskiej nie jest wymagane, aby ze względu na objawiającego Boga wierzyć w prawdę objawioną – niech będzie wyklęty.

3. Gdyby ktoś mówił, że Objawienie Boże nie może uzyskać wiarygodności za sprawą zewnętrznych znaków, i dlatego kierować ku wierze powinno ludzi wyłącznie ich własne doświadczenie wewnętrzne, czy też prywatne natchnienie – niech będzie wyklęty.

4. Gdyby ktoś mówił,

[a] że cuda nie są wcale możliwe, a zatem wszystkie opowiadania o cudach, nawet te zawarte w Piśmie Świętym, trzeba uznać za baśnie i mity;
[b] albo że cudów nigdy nie można poznać w sposób pewny, ani że na ich podstawie nie można w należyty sposób wykazać Bożego pochodzenia chrześcijańskiej religii
– niech będzie wyklęty.

5. Gdyby ktoś mówił,

[a] że akt chrześcijańskiej wiary nie jest wolny, ale że jest koniecznym skutkiem dowodów ludzkiego rozumu;
[b] albo że łaska Boża jest konieczna tylko do żywej wiary, która działa przez miłość (por. Ga 5, 6)
– niech będzie wyklęty.

6. Gdyby ktoś mówił, że w tym samym położeniu znajdują się wierni i ci, którzy jeszcze nie doszli do jedynej prawdziwej wiary, tak że katolicy mogą mieć słuszny powód, aby wiarę, którą już przyjęli pod wpływem nauczania Kościoła, poddać w wątpliwość z zawieszeniem swej zgody, aż nie zdobędą naukowego potwierdzenia wiarygodności i prawdziwości swej wiary – niech będzie wyklęty.

IV. O wierze i rozumie

1. Gdyby ktoś mówił, że Objawienie Boże nie zawiera prawdziwych i we właściwym sensie tajemnic, ale że wszystkie dogmaty wiary można zrozumieć i wykazać należycie wykształconym rozumem w oparciu o naturalne zasady – niech będzie wyklęty.

2. Gdyby ktoś mówił, że nauki ludzkie można uprawiać z taką swobodą, że ich twierdzenia, nawet gdyby się sprzeciwiały nauce objawionej, mogą być przyjęte jako prawdziwe, a przez Kościół nie mogą być odrzucone – niech będzie wyklęty.

3. Gdyby ktoś mówił, że jest możliwe, aby zgodnie z postępem wiedzy niekiedy należało dogmatom podanym przez Kościół, nadać inne znaczenie od tego, jakie przyjmował i przyjmuje Kościół – niech będzie wyklęty.

[V. Nota wyjaśniająca]

[1] Wykonując zatem obowiązki naszego najwyższego urzędu pasterskiego, ze względu na miłość Jezusa Chrystusa usilnie prosimy i powagą Jego samego jako Boga i Zbawiciela naszego polecamy wszystkim wiernym Chrystusa, a szczególnie przełożonym albo wypełniającym misję nauczania, aby wzmogli wysiłki i działanie dla powstrzymania z dala od Kościoła świętego i usunięcia z niego podanych wyżej błędów, oraz aby torowali drogę do najczystszego światła wiary.

[2] Ponieważ jednak nie wystarczy unikać heretyckiej przewrotności, gdy równie pilnie nie unika się tych błędów, które w mniejszym lub większym stopniu zbliżają się do herezji, przypominamy wszystkim obowiązek zachowania także tych postanowień i dekretów, poprzez które Stolica Święta napiętnowała tego rodzaju przewrotne opinie i zakazała ich, a które nie zostały tu wyraźnie wymienione.


Treści katolickie czytajmy codziennie:
   sacerdoshyacinthus.com
   verbumcatholicum.com
   actualia.blog
Dalsze krzewienie powyższych adresów – w Polsce i za granicą –
będzie współpracą w dobrym dziele. A.M.D.G.

O przemianę myślenia

Wkroczenie na drogę życia duchowego oraz postęp na drodze życia duchowego – pod wpływem łaski i w oparciu o prawdę objawioną przez Boga – wiąże się z przemianą myślenia. Inaczej myśli katolik, inaczej myśli niewierzący lub fałszywie wierzący. Inaczej myśli katolik na pierwszym etapie życia duchowego, a inaczej postępujący, a jeszcze inaczej doskonały.
Św. Jakub Apostoł odróżnia dwie mądrości. Jedna z góry, przejawia się w dobrych uczynkach, druga ziemska, przejawia się w złych uczynkach: „Nie jest to bowiem mądrość z góry zstępująca, ale ziemska, cielesna, diabelska” (Jk 3, 15; zob. też szerzej: Jk 3, 13-18).
Św. Paweł Apostoł wskazuje na zasadniczą różnicę w pojmowaniu pomiędzy człowiekiem cielesnym a duchowym: „Człowiek zaś cielesny nie pojmuje tego, co jest Ducha Bożego, bo głupstwem jest [to] dla niego i nie może [tego] zrozumieć, gdyż to się rozsądza duchem. [Człowiek] duchowy zaś rozsądza wszystko i sam od nikogo nie bywa sądzony” (1 Kor 2, 14-15; zob. też szerzej: 1 Kor 2, 1-16).
Nawrócenie jest owocem przyjęcia prawdy objawionej, co jest poddaniem swego umysłu Chrystusowi. Św. Paweł Apostoł pisze o celu pełnionej przezeń misji apostolskiej, jakim jest obalanie konstruktów mentalnych przeciwnych Bogu i poddanie rozumu Chrystusowi: „Choć żyjemy w ciele, nie według ciała walczymy, gdyż broń naszego bojowania nie jest cielesna, ale mocna Bogiem dla burzenia miejsc obronnych; gdy burzymy zamysły i wszelką wyniosłość wynoszącą się przeciw wiedzy Bożej i w niewolę podbijamy wszelki rozum pod posłuszeństwo Chrystusowe” (2 Kor 10, 3-5).
Także już po wejściu na drogę życia duchowego (po katolicku pojętego) powinien w duszy następować proces przemiany myślenia. Naucza o tym św. Paweł Apostoł: „Proszę was tedy usilnie, bracia przez miłosierdzie Boże, abyście wydawali ciała wasze na ofiarę żyjącą, świętą, przyjemną Bogu, na rozumną służbę waszą. A nie upodabniajcie się do tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnowę umysłu waszego, abyście doświadczali, która jest wola Boża dobra i przyjemna, i doskonała” (Rz 12, 1-2).
I pisze do chrześcijan – mobilizująco i rozwojowo: „Wy zaś nie tak poznaliście Chrystusa, o ile jednak słyszeliście o Nim i w Nim zostaliście pouczeni, jak prawda jest w Jezusie, abyście złożyli starego człowieka co do dawnego sposobu życia, który się psuje przez zwodnicze żądze. Lecz odnówcie się duchem umysłu waszego i obleczcie się w nowego człowieka, który stworzony jest według Boga w sprawiedliwości i świętości prawdy” (Ef 4, 20-24).
Dzieli się także swoją troską: „I o to proszę, aby miłość wasza jeszcze więcej obfitowała w umiejętności i we wszelkim zrozumieniu, abyście rozeznali, co ważniejsze, żebyście byli szczerymi i bez obrazy na dzień Chrystusowy” (Flp 1, 9-10).
Katechizm katolicki św. Piusa X podaje:

Czym jest nauka chrześcijańska?
Nauka chrześcijańska to nauka, której nauczył nas nasz Pan Jezus Chrystus, aby nam wskazać drogę do zbawienia.
Czy koniecznie trzeba uczyć się nauki przekazanej przez Jezusa Chrystusa?
Z pewnością koniecznie trzeba uczyć się nauki przekazanej przez Jezusa Chrystusa, a lekceważenie tego obowiązku jest ciężkim zaniedbaniem.
Czy rodzice i opiekunowie mają obowiązek posyłania dzieci i tych, którzy od nich są zależni na katechizację?
Rodzice i opiekunowie mają obowiązek zadbać o to, aby dzieci i osoby od nich zależne uczyły się nauki chrześcijańskiej. Gdyby nie dopełnili tego obowiązku, wówczas będą winni przed Bogiem swego zaniedbania.
Od kogo mamy się uczyć nauki chrześcijańskiej?
Nauki chrześcijańskiej mamy się uczyć od świętego Kościoła katolickiego.

Miejmy zatem na uwadze ten istotny aspekt życia chrześcijańskiego: przemianę myślenia. Starajmy się o nią, aby prawda objawiona (nie mylić z doktrynami modernistycznymi) coraz bardziej gruntowała się w naszych duszach, obalając nasze konstrukty mentalne światowe, egocentryczne i zmysłowe, i czyniąc nas coraz bardziej zdolnymi do postrzegania rzeczywistości w świetle Bożym.
Słuchajmy zatem chętnie nauczania katolickich biskupów i kapłanów, którzy święcie strzegą i wiernie wyjaśniają depozyt wiary katolickiej. I czytajmy treści katolickie codziennie i uważnie – zwłaszcza katolickie tradycyjne katechizmy, żywoty Świętych i tradycyjne katolickie pouczenia o życiu duchowym, o ascezie i mistyce.
A słuchajmy i czytajmy nie po to, aby uważać się za lepszych, wywyższać się nad innych i wbijać się w pychę – przed czym przestrzega Apostoł Narodów: „Wiedza nadyma, lecz miłość buduje” (1 Kor 8, 1).
Słuchajmy i czytajmy po to, aby w oparciu o poznawaną coraz lepiej prawdę coraz bardziej kochać Pana Boga i bliźnich i coraz pilniej – punkt po punkcie – dostosowywać swoje życie do nobilitujących i wysokich wymogów Prawdy.


Treści katolickie czytajmy codziennie:
   sacerdoshyacinthus.com
   verbumcatholicum.com
   actualia.blog
Dalsze krzewienie powyższych adresów – w Polsce i za granicą –
będzie współpracą w dobrym dziele. A.M.D.G.

Ks. Jacek Bałemba SDB, Kazanie na II Niedzielę po Wielkanocy, 19.04.2026

Kazanie na II Niedzielę po Wielkanocy, 19.04.2026
Niedziela Dobrego Pasterza

Lekcja: 1 P 2, 21-25
Ewangelia: J 10, 11-16

Pobierz »

.


Treści katolickie czytajmy codziennie:
   sacerdoshyacinthus.com
   verbumcatholicum.com
   actualia.blog
Dalsze krzewienie powyższych adresów – w Polsce i za granicą –
będzie współpracą w dobrym dziele. A.M.D.G.

Praca nad sobą całoroczna

Gdybyśmy co roku przynajmniej jedną wadę wykorzenili z siebie, wkrótce stalibyśmy się doskonałymi ludźmi.
Tomasz a Kempis, O naśladowaniu Chrystusa

Bis vincit qui se vincit.
Dwakroć zwycięża, kto siebie zwycięża.


Treści katolickie czytajmy codziennie:
   sacerdoshyacinthus.com
   verbumcatholicum.com
   actualia.blog
Dalsze krzewienie powyższych adresów – w Polsce i za granicą –
będzie współpracą w dobrym dziele. A.M.D.G.

Praca nad sobą codzienna

I czyja mężniejsza walka, jak tego, który usiłuje zwyciężyć sam siebie?
Powinno to być naszym głównym zadaniem: zwyciężać samego siebie, co dzień w walce ze sobą stawać się mocniejszym i co dzień choć cokolwiek postąpić ku coraz lepszemu.
Tomasz a Kempis, O naśladowaniu Chrystusa

Bis vincit qui se vincit.
Dwakroć zwycięża, kto siebie zwycięża.


Treści katolickie czytajmy codziennie:
   sacerdoshyacinthus.com
   verbumcatholicum.com
   actualia.blog
Dalsze krzewienie powyższych adresów – w Polsce i za granicą –
będzie współpracą w dobrym dziele. A.M.D.G.

Ks. Jacek Bałemba SDB, Kazanie na Niedzielę Przewodnią – Białą, 12.04.2026

Kazanie na Niedzielę Przewodnią – Białą, 12.04.2026
Lekcja: 1 J 5, 4-10
Ewangelia: J 20, 19-31

Pobierz »

.


Treści katolickie czytajmy codziennie:
   sacerdoshyacinthus.com
   verbumcatholicum.com
   actualia.blog
Dalsze krzewienie powyższych adresów – w Polsce i za granicą –
będzie współpracą w dobrym dziele. A.M.D.G.

W Komunii pod jedną postacią przyjmujemy całego i nie umniejszonego Chrystusa

Kwestia Komunii pod dwoma postaciami – chleba i wina – wracała w historii Kościoła i wraca dzisiaj. Abyśmy byli pewni nauki katolickiej – a więc obiektywnie prawdziwej – na ten temat, przypomnijmy niniejsze słowa – Trydenckie wyznanie wiary złożone przez najświątobliwszego papieża Piusa IX oraz wszystkich ojców Soboru Watykańskiego:

Wyznaję także, iż nawet pod jedną tylko postacią przyjmujemy całego i nie umniejszonego Chrystusa oraz prawdziwy sakrament.


Treści katolickie czytajmy codziennie:
   sacerdoshyacinthus.com
   verbumcatholicum.com
   actualia.blog
Dalsze krzewienie powyższych adresów – w Polsce i za granicą –
będzie współpracą w dobrym dziele. A.M.D.G.

Ks. Jacek Bałemba SDB, Kazanie na PONIEDZIAŁEK WIELKANOCNY, 6.04.2026

Kazanie na PONIEDZIAŁEK W OKTAWIE WIELKANOCY, 6.04.2026
Lekcja: Dz 10, 37-43
Ewangelia: Łk 24, 13-35

Pobierz »

.


Treści katolickie czytajmy codziennie:
   sacerdoshyacinthus.com
   verbumcatholicum.com
   actualia.blog
Dalsze krzewienie powyższych adresów – w Polsce i za granicą –
będzie współpracą w dobrym dziele. A.M.D.G.

Ks. Jacek Bałemba SDB, Kazanie na WIELKANOC, 5.04.2026

Kazanie na NIEDZIELĘ ZMARTWYCHWSTANIA, 5.04.2026
Lekcja: 1 Kor 5, 7-8
Ewangelia: Mk 16, 1-7

Pobierz »

.


Wesołych Świąt!
Ks. Jacek Bałemba SDB


Treści katolickie czytajmy codziennie:
   sacerdoshyacinthus.com
   verbumcatholicum.com
   actualia.blog
Dalsze krzewienie powyższych adresów – w Polsce i za granicą –
będzie współpracą w dobrym dziele. A.M.D.G.

Ks. Jacek Bałemba SDB, Kazanie na WIELKI CZWARTEK, 2.04.2026

Kazanie na WIELKI CZWARTEK, 2.04.2026
Lekcja: 1 Kor 11, 20-32
Ewangelia: J 13, 1-15

Najświętsza Ofiara Mszy Świętej
i jej związek z Ofiarą Golgoty.
Wzniosły Sakrament Kapłaństwa.
Katolicki pasterz nie wysyła wiernych do synagogi.
Wdzięczne wspomnienie śp. Biskupów i Kapłanów,
którzy w ostatnich kilkudziesięciu latach
stawili opór modernizmowi.

Pobierz »

.


Treści katolickie czytajmy codziennie:
   sacerdoshyacinthus.com
   verbumcatholicum.com
   actualia.blog
Dalsze krzewienie powyższych adresów – w Polsce i za granicą –
będzie współpracą w dobrym dziele. A.M.D.G.

Aby się lepiej spowiadać

Miejmy na uwadze przykazanie kościelne: Przynajmniej raz w roku spowiadać się, a w czasie wielkanocnym Komunię Świętą przyjmować.
W przygotowaniu do spowiedzi będą nam pomocne nauki zawarte w Katechizmie katolickim św. Piusa X. Czytajmy je niespiesznie i bardzo uważnie, aby dokładniej poznać wymogi Sakramentu Pokuty i aby spowiadać się lepiej.

O POKUCIE W ZNACZENIU OGÓLNYM – więcej

O SKUTKACH I KONIECZNOŚCI SAKRAMENTU POKUTY,
A TAKŻE O WARUNKACH GODNEJ SPOWIEDZI – więcej

O RACHUNKU SUMIENIA – więcej

O ŻALU ZA GRZECHY – więcej

O POSTANOWIENIU POPRAWY – więcej

O WYZNANIU GRZECHÓW SPOWIEDNIKOWI – więcej

O ODPRAWIENIU DOBREJ SPOWIEDZI – więcej

O ROZGRZESZENIU – więcej

O ZADOŚĆUCZYNIENIU CZYLI POKUCIE – więcej

„Kaznodzieje moi, prawcie kazania, a prawcie je przeciw niegodnym spowiedziom, albowiem wskutek złych spowiedzi więcej niż połowa chrześcijan idzie na potępienie” (Św. Teresa z Avili).


Treści katolickie czytajmy codziennie:
   sacerdoshyacinthus.com
   verbumcatholicum.com
   actualia.blog
Dalsze krzewienie powyższych adresów – w Polsce i za granicą –
będzie współpracą w dobrym dziele. A.M.D.G.

Ks. Jacek Bałemba SDB, Kazanie na Niedzielę Palmową, 29.03.2026

Kazanie na Niedzielę Palmową, 29.03.2026
Lekcja: Flp 2, 5-11
Ewangelia: Mt 26, 1 – 27, 66

Pobierz »

.


Treści katolickie czytajmy codziennie:
   sacerdoshyacinthus.com
   verbumcatholicum.com
   actualia.blog
Dalsze krzewienie powyższych adresów – w Polsce i za granicą –
będzie współpracą w dobrym dziele. A.M.D.G.