Miesiąc: Styczeń 2016

Sprawdźmy!

Lingua_Latina

Errare humanum est. – Błądzić jest rzeczą ludzką. Błędy jednak należy korygować. Oczywistość dla człowieka rozumnego.
Rzymski katolik chętnie nabywa kompetencji w zakresie dobra, prawdy i piękna.
Rzymski katolik kształci się chętnie.
Rzymski katolik chętnie poszerza swoją znajomość języka łacińskiego.
Jeśli już poczyniliśmy pierwsze kroki w zakresie znajomości modlitw w języku łacińskim, sprawdźmy czy nasza wymowa jest poprawna – w zakresie sposobu wymowy oraz akcentowania.
Tutaj→ znajdziemy zestaw podstawowych modlitw i tekstów mszalnych po łacinie. Pod każdym z tekstów jest ikonka, po kliknięciu której przechodzimy do nagrania audio – uważne odsłuchanie umożliwi nam nauczenie się poprawnej wymowy, bądź skorygowanie błędów wymowy, jeśli nauczyliśmy się nieprawidłowo.
Sprawdźmy naszą znajomość modlitw w języku łacińskim, a w razie potrzeby skorygujmy błędy czy niedokładności wymowy.
Stronę LINGUA LATINA→ udostępniajmy także innym osobom, aby wśród rzymskich katolików w Polsce i w środowiskach polonijnych wzrastała szlachetna znajomość języka łacińskiego!

Lingua Latina pulchra est.

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Niezmienność prawdy naszym ocaleniem

Omne datum optimum et omne donum perfectum de sursum est, descendens a Patre luminum, apud quem non est transmutatio nec vicissitudinis obumbratio.
„Każde dobro, jakie otrzymujemy, i wszelki dar doskonały zstępują z góry, od Ojca świateł, u którego nie ma przemiany ani cienia zmienności” (Jk 1, 17).

Paroksyzmy ku zmianie? Paniczna awersja przed niezmiennością prawdy jest przejawem niewiary w Boga. Jednym z przymiotów Boga jest niezmienność. Raz objawiona przez Boga prawda, zawsze jest i pozostaje prawdą. Pójdźmy po rozum do głowy, pokornie przyznając, że niezmienność Bożej prawdy jest naszym ocaleniem. Poza prawdą jest bowiem pustka, nicość, bezsens, rozpacz i potępienie.

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Gdy wiara jest rozmontowywana, spać nie wolno…

„Bo otępiało serce tego ludu.
Usłyszeli niechętnie i zamknęli oczy,
aby przypadkiem nie zobaczyli oczami
i uszami nie usłyszeli,
i nie zrozumieli sercem, i nie nawrócili się,
i abym ich nie uleczył” (Dz 28, 27).

Wrogowie katolickiej wiary, usiłując wmontować w Kościół niekatolickie idee, liczą się ze skutecznością własnych nachalnych działań perswazyjnych i liczą (dalekosiężnie patrzą) na osłabienie sił intelektualnych katolików. Liczą zatem na to, że skoro dziesiątki tysięcy razy powtórzy się i nagłośni w świecie taką a taką niekatolicką doktrynę (podając ją jako oczywiście katolicką), to stopniowo większość katolików przyjmie ją jako oczywistość katolicką. To się dzieje.
Czym się zajmujemy? Gdzie są obrońcy katolickiej wiary?
Skoro katolicy są oszukiwani,
defensores fidei pilnie poszukiwani!
Och, Szanowni Państwo, zakres powyższej problematyki sięga uwarunkowań wewnątrzkościelnych.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Sytuacja teoretyczna

Ecclesia ibi est, ubi fides vera est.
Kościół jest tam, gdzie jest prawdziwa wiara.
(św. Hieronim, Doktor Kościoła)

Kościół katolicki, założony przez Jezusa Chrystusa, trwa dwa tysiące lat, głosząc Jego naukę i zbawiając dusze – zgodnie z zamysłem Założyciela.
Załóżmy, że dzisiaj jakiś człowiek dobrej woli, nie znając Kościoła, usłyszałby Chrystusowe słowo o konieczności wiary do zbawienia i zaczął zapoznawać się z nauką Chrystusa zawartą w dwutysiącletnim skarbcu Biblioteki ’58. Źródło doktryny pewne, jednoznacznie katolickie, autentyczne, potwierdzone autorytetem katolickich prawowitych papieży.
I teraz, gdyby taki człowiek uczynił następny krok i zapragnął przyjąć Chrzest w Kościele Katolickim i zaczął poznawać dzisiejsze środowiska określane katolickimi, czy znalazłby tam dokładnie tę doktrynę, jakiej Kościół przez dwa tysiące lat nauczał? Czy nie poczułby się oszukany, skonfundowany, zakłopotany?

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Terminologia katolicka, ale czy katolickie znaczenie?

Pięknie jest słyszeć, gdy ktoś mówi o obronie depozytu wiary – depositum fidei. Bieda jednak w tym, że nie wiadomo czy mówiący ma na myśli dokładnie to, co Kościół Katolicki rozumiał pod tym pojęciem przez dwa tysiące lat. Sytuacja, jaka się wytworzyła w ostatnich pięćdziesięciu latach nie pozwala nam poprzestać na terminologii, ale czyni niezbędną kwestię znaczeń.

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus