Miesiąc: Marzec 2016

Zbawcza moc Przenajdroższej Krwi Chrystusa

konfesjonał (1)

(…) qui peccata nostra ipse pertulit
in corpore suo super lignum,
ut peccatis mortui iustitiae viveremus;
cuius livore sanati estis.
„On sam, w swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo, abyśmy przestali być uczestnikami grzechów, a żyli dla sprawiedliwości – Krwią Jego ran zostaliście uzdrowieni” (1 P 2, 24).

I któż byłby tak zuchwały, by twierdzić, że należy mu się Niebo? Przyznajmy uczciwie, że wobec Pana Boga jesteśmy niewypłacalnymi dłużnikami. Gdyby nie drogocenna zbawcza moc Przenajdroższej Krwi Chrystusa, poszlibyśmy prosto do piekła.

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Prawda i jej losy meandryczne

Ubi nunc sunt sapientes tui?
Annuntient tibi et indicent
quid cogitaverit Dominus exercituum super Aegyptum.
Stulti facti sunt principes Taneos,
decepti sunt principes Mempheos,
deceperunt Aegyptum anguli tribuum eius.
Dominus miscuit in medio eius spiritum vertiginis,
et errare fecerunt Aegyptum in omni opere suo (…).

„Gdzie są, proszę, twoi mędrcy?
Niech tobie się pokażą i niech objawią,
co postanowił Pan Zastępów
względem Egiptu.
Zgłupieli książęta Soan,
mylą się książęta z Nof,
zwiedli Egipt naczelnicy jego nomów.
Pan rozlał w nich ducha obłędu;
oni zwiedli Egipt na błędną drogę,
w każdym jego dziele” (Iz 19, 12-14).

Przeraża wysyp subiektywnych dywagacji różnych na tematy religijne. Wszyscy się dzisiaj na wszystkim znają. Sarkazm. Przesada. Owszem.
Cytowanie nawet Pisma Świętego i interpretowanie go sobie i innym według swobodnych skojarzeń własnych i według prywatnych oczekiwań jest procedurą błędną, antykatolicką, prowadzi na manowce. Ileż to już opinii wmówiono Panu Jezusowi, przy aktywnym udziale błądzących hierarchów: że nie potępia, że nie zwraca uwagi na nasze grzechy, że najważniejsze to być dobrym człowiekiem. że wszystkich po śmierci przyjmuje do „domu Ojca”, że akceptuje różne religie, że, że, że… Diabelski bełkot. Demoniczny! Zwodzenie i błąd na skalę globalną. Istotowo jest to wyrwanie ludzkiego i religijnego dyskursu z korzeni prawdy. Stop. Stop. Stop!
Ten powiedział to, a tamten tamto. Ten zrobił „egzegezę” tej, a tamten tamtej wypowiedzi. Ten miał na myśli to, a tamten tamto. Ten wypowiedział myśl egzotycznie fascynującą, a tamten fascynująco egzotyczną. Ten – upoważniony – zinterpretował tę wypowiedzieć tego, a tamten – nieupoważniony – zinterpretował tę samą wypowiedź tegoż inaczej. Można ludziom zagospodarować głowę i czas, i klawiaturę.
Prawda Boża jest godna zainteresowania. Poznawanie jej jest zaszczytnym obowiązkiem i wymaga pokory i wiary. Prawda Boża jest porządkująca, zbawienna, pożyteczna, prawdziwa.
Błędna ścieżka interpretacyjna: humanitarystyczno-poprawnościowo-masońska.
Bezpieczna ścieżka interpretacyjna: Tradycja (rozumiana tak, jak ją przez wieki rozumiał Kościół) oraz autentyczny Urząd Nauczycielski Kościoła.
„Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi” (Dz 5, 29).
Uczmy się Prawdy, dopóki Pan Bóg na poznawanie Prawdy czas nam daje.

„Pan spogląda z nieba
na synów ludzkich,
badając, czy jest wśród nich rozumny,
który szukałby Boga” (Ps 14(13), 2).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Dusze kapłańskie wierne

Należy zauważyć cichą obecność katolickich duchownych, o których lewoskrętne „internety” nie piszą i z którymi nie sympatyzują katolicy na rozdrożu. Wiernych odwiecznej doktrynie Kościoła, wiernych doskonałym odwiecznym formom kultu Bożego, prowadzących życie świątobliwe – według najlepszych tradycyjnych kanonów świętości kapłańskiej. Oni nie puszczają oka do kontekstów modernistycznych. Ostali się w czasach od pięćdziesięciu lat trwającej rewolucji. Nie współpracują w procederze niszczenia. Pan Bóg zna ich serca, determinację, trudy i wierność. Zachować przysięgę antymodernistyczną jest kwestią wagi wielkiej – fundamentalną.
Pomijamy statystykę. Jedna dusza kapłańska wierna jest na wagę złota: oddaje chwałę Bogu i przysparza świętości duszom. Należy zauważyć cichą obecność katolickich duchownych, o których lewoskrętne „internety” nie piszą i z którymi nie sympatyzują katolicy na rozdrożu.

Z szacunkiem wspomnimy jedną kapłańską duszę→

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Klucz interpretacyjny

Jednaki klucz interpretacyjny może okazać się adekwatny bądź nie, w zależności od tego, do jakiej rzeczywistości go zastosujemy.
Jest coś zdrowego w kontestowaniu historii swojego życia ujmowanej w aspekcie grzechu. Grzechy swoje widzimy, rozpoznajemy, uznajemy, za nie żałujemy, z nich chcemy się poprawiać.
Natomiast: Jest coś niezdrowego w ciągłym kontestowaniu przeszłości Kościoła. Ciągle coś było nie tak, niewłaściwie, niedokładnie, fragmentarycznie, wybiórczo, niedojrzale, błędnie. Dopiero MY wam powiemy, jaka jest prawda. (Problem nabiera dramatyzmu a nawet grozy, gdy ten klucz interpretacyjny przykładamy do rzeczywistości Objawienia Bożego zawartego w Piśmie Świętym i Tradycji – rozumianej tak, jak ją przez wieki rozumiał Kościół – oraz do katolickiego kultu Bożego, jaki przez całe wieki Kościół oddawał Bogu).
W pierwszym przypadku mamy do czynienia z priorytetem prawdy i pokory – podstawowe przesłanki do prowadzenia rzetelnego życia duchowego.
W drugim przypadku dochodzi do głosu nieuczciwość metodologiczna, z przewagą interpretacyjnego subiektywnego czynnika protagonistycznego o niewątpliwych cechach pyszałkowatości.
Wątek wymagający poszerzenia i licznych egzemplifikacji. Niewątpliwie.

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

O, trzeźwy umyśle rzymskiego katolika!

Sit autem sermo vester: Est, est, Non, non;
quod autem his abundántius est, a Malo est
.
„Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie.
A co nadto jest, od Złego pochodzi” (Mt 5, 37).

Jednym z fundamentalnych postulatów dla rozumu ludzkiego jest rozróżniać – distínguere.
Doktryna katolicka jest spójna, niesprzeczna. Albo doktryna jest spójna i niesprzeczna, bo pozostająca w nurcie Tradycji (rozumianej tak, jak ją przez wieki rozumiał Kościół), albo doktryna jest niespójna, sprzeczna bądź obok idąca – w stosunku do Tradycji rozumianej tak, jak ją przez wieki rozumiał Kościół.
Wziąwszy pod uwagę to, co powiedziano wyżej, ośmielamy się sformułować, co następuje.
Próba definicji – przecież bardzo robocza:
Hermeneutyka ciągłości: intelektualna próba udowodnienia, że to, co jest nowe, nie jest nowe.
Próba definicji – przecież bardzo robocza:
Hermeneutyka ciągłości: intelektualna próba udowodnienia, że to, co jest zmienione, nie jest zmienione.
Rzymscy katolicy wysokich kompetencji, umocowań i upoważnień niech będą uprzejmi weryfikować skromną próbę definiowania.
Dotknięto jednego z wątków fundamentalnych, niezbędnych dla diagnozowania powszechnego rozchwiania doktrynalnego.

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

„Żydzi Go zabili, a ja zebrałem owoc ofiary…”

jacek.jpg

„Chcesz poznać jeszcze inną moc tej krwi? Przypatrzmy się, skąd zaczęła płynąć – i z jakiego wytrysnęła źródła. Wypłynęła ona z samego krzyża i wzięła początek z boku Zbawiciela. Czytamy bowiem w Ewangelii, że po śmierci Jezusa, gdy On jeszcze wisiał na krzyżu, jeden z żołnierzy zbliżył się, włócznią przebił Mu bok, i natychmiast wypłynęła krew i woda. Woda była obrazem chrztu, a krew Eucharystii. Żołnierz więc przebił Mu bok i otworzył wejście do świątyni, a ja tam znalazłem cudowny skarb, i cieszę się ze wspaniałych bogactw. To więc się stało z Barankiem: Żydzi Go zabili, a ja zebrałem owoc ofiary (…)”  (św. Jan Chryzostom, 3 Katecheza chrzcielna).

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Postulat katolicki, najbardziej oczywisty: ofiarować Panu Bogu to, co lepsze

Missa (6)

Jest kwestia uczciwości i rzetelności metodologicznej. Żaden człowiek, który na podstawie tekstów źródłowych i rzetelnych opracowań dokonał choćby średnio wnikliwej analizy porównawczej, nie będzie miał wątpliwości, że tradycyjny ryt rzymski Mszy Świętej jest lepszy niż novus ordo missae. Jest obiektywnie lepszy. Tak: jest lepszy.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Konsekwencja

„My też uznajemy nową mszę”. Komu i do czego potrzebne są takie deklaracyjki, które raz po raz usłyszeć można z ust tych, którzy deklarują swoje przywiązanie do Tradycji?
Objawy radosnego sympatyzowania z nową doktryną, z nową liturgią, nowym porządkiem rzeczy – światowym, globalnym, superekumenicznym, synkretycznym, pomylonym. O jakiej dojrzałości w katolickiej wierze zatem mówimy? O jakiej wierności Tradycji mówimy?
Powiedziano tu to, co powiedziano. Nie powiedziano tego, czego nie powiedziano. Niechże rozumny rozważy i zrozumie.
Zrobię wyjątek i dodam jednak bardzo łopatologicznie: wpis zupełnie nie dotyczy kwestii ważności nowych sakramentów. Wpis dotyczy pewnych dziwnych sympatii manifestowanych przez niektóre osoby z tzw. środowisk tradycjonalistycznych.

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Równouprawnienie, które nie od Boga jest

Atténdite a falsis prophétis,
qui véniunt ad vos in vestiméntis ovium,
intrínsecus autem sunt lupi rapáces
.

„Strzeżcie się fałszywych proroków,
którzy przychodzą do was w owczej skórze,
a wewnątrz są drapieżnymi wilkami” (Mt 7, 15).

I któż byłby tak bezczelny wobec Pana Boga, by domagać się prawa do grzechu i do błędu? A jednak „nie wszyscy mają wiarę” (2 Tes 3, 2). Postulaty więc różne mnożą się swobodnie. Prywatnie i w gremiach ustrukturyzowanych. Są koncesje do grzechu zatwierdzone.
Dawać równouprawnienie prawdzie i fałszowi.
Dawać równouprawnienie dobru i złu.
Dawać równouprawnienie wierze objawionej, wierze katolickiej, jedynej prawdziwej wierze, jedynej wierze dającej zbawienie duszy (o ile się jeszcze w ogóle wierzy w jej Boskie pochodzenie), i innym religiom ludzkiego pomysłu.
Dawać równouprawnienie prawowitej nauce katolickiej, której Kościół przez wieki niezmiennie i nieomylnie nauczał, i jej zmutowanym wersjom.
Problem jest głębszy, bo linia równouprawnienia załamuje się i procesy idą w kierunku uprzywilejowania: fałszu, zła, innych religii ludzkiego pomysłu, zmutowanych wersji katolickiej doktryny. Konsekwentnie – dyskryminuje i marginalizuje się: prawdę, dobro, katolicką wiarę, autentyczną katolicką doktrynę i katolicki kult. Jest i problem instrumentalizowania religii katolickiej i cynicznego wykorzystywania jej do promowania procesów globalistycznych.
Oto postulaty zasadniczo nieartykułowane, lecz puszczone w ruch nachalnie i globalnie, i wielowarstwowo.
Rzymski katolik doskonale rozumie, że postulaty powyższe są jawną antyewangelią. Antykościół in statu fieri, co więcej – in statu agendi. Och, drodzy Państwo, bynajmniej nie od trzech lat.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Ruina

Quándo fundaménta evertúntur,
iústus quíd fáciat?
„Gdy walą się fundamenty,

cóż może zdziałać sprawiedliwy?” (Ps 11(10), 3).

„Albowiem ilekroć mam zabierać głos,
muszę obwieszczać:
«Gwałt i ruina!»” (Jer 20, 8).

Jednak obojętność rzesz katolików przeraża. Oficjalnie głosi się doktrynę w niejednym punkcie całkowicie sprzeczną z tym, czego Kościół Katolicki przez wieki uczył. A lud stoi i milczy. W niejednym przypadku cieszy się ze zmian. Pytamy: z jakich zmian? Wciska się nadal i uparcie – także młodzieży polskiej – jako autorytety, postacie, które są obiektywnie niejednoznaczne, bo kłaniały się na obie strony. To jest zwodzenie. I żenujące jest to, iż horyzont argumentacyjny licznych urzędników nie przekracza ostatnich pięćdziesięciu lat, podczas gdy Kościół Katolicki istnieje dwa tysiące lat.
Problem fundamentalny to nie „walka z Kościołem” ze strony czynników zewnętrznych (temat do znudzenia eksploatowany przez czynniki establishmentowe, hierarchiczno-medialne). Problemem fundamentalnym jest odkształcenie katolickiej wiary, jakie ma miejsce w strukturach kościelnych. Coraz bardziej za przyzwoleniem i aktywnym działaniem czynników oficjalnych. Oni się już w ogóle nie krępują!
Po ludzku sytuacja staje się nie do rozwiązania. Zagrożone jest zbawienie całych rzesz katolików, skoro nie wyznają już katolickiej wiary – jedynej prawdziwej wiary, jedynej wiary dającej zbawienie duszy. Za rozbiór wiary katolickiej ktoś przed Panem Bogiem odpowie. Rozbiór wiary katolickiej nie dokonuje się sam. Ktoś działa a ktoś jest obojętny. Kyrie, eleison.

Quicumque vult salvus esse, ante omnia opus est ut teneat catholicam fidem.
 „Ktokolwiek pragnie być zbawiony,

przede wszystkim winien się trzymać katolickiej wiary”.
(Wyznanie wiary św. Atanazego)

Ecclesia ibi est, ubi fides vera est.
„Kościół jest tam, gdzie jest prawdziwa wiara”.
(św. Hieronim, Doktor Kościoła)


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Dokładnie 3 lata temu w Budapeszcie

3 lata temu w Budapeszcie. Wtedy znalazł się czas na Mszę Świętą.
Kazanie wygłoszone 16 III 2013 podczas Mszy Świętej w Bazylice św. Stefana w Budapeszcie, w drugim dniu II Wielkiego Wyjazdu na Węgry. Msza Święta zgromadziła Polonię z Węgier oraz niemal wszystkich uczestników wyjazdu. Kazanie wygłosił Ks. Leopold Powierża CSMA.
Lata upływają. Kapłan już odprawia Mszę Świętą w tradycyjnym rycie rzymskim, więc gdyby dzisiaj odprawiał, bez wątpienia odprawiłby właśnie taką, doskonale katolicką Mszę Świętą→.
Ocenić kapłana jako wroga Polski może tylko człowiek znany, o umocowaniach niejasnych. Rzymski katoliku, dobrze trzeba zważać na to, z kim wchodzisz w komitywę. Sapienti sat.

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus