Miesiąc: Luty 2020

Przedziwne łaski z ołtarza Pańskiego

Z Mszy Świętej w rycie rzymskim otrzymujemy niezmierzone bogactwo łask. Działanie łaski jest dyskretne, jakby nieuchwytne, a jednak po latach widzimy, że Pan Bóg działa w naszej duszy i daje nam rok po roku coraz głębsze zrozumienie, coraz bardziej żarliwą miłość, coraz większą gorliwość w opieraniu się grzechowi i wytrwałość w realizacji dobra.
W miarę upływu czasu, widzimy, że każdy okres liturgiczny – każdy Wielki Post – jest dla nas inny, głębszy, prawdziwszy, odsłaniają się przed nami detalicznie bogactwa treści modlitwy Kościoła, tajemnice świętych obrzędów, wzrasta nasza gorliwość w modlitwie, w podejmowaniu postów, w umartwieniu i pokucie. Pan Bóg pracuje nad naszą duszą.
Rozliczne są łaski, jakie otrzymujemy z ołtarza Pańskiego. Z Mszy Świętej w rycie rzymskim otrzymujemy niezmierzone bogactwo łask. Działanie łaski jest dyskretne, jakby nieuchwytne, a jednak po latach widzimy, że Pan Bóg działa w naszej duszy.


„Temu zaś, który może wszystko uczynić daleko obficiej, niż prosimy czy rozumiemy, według mocy, która w nas skutecznie działa, Jemu chwała w Kościele i w Chrystusie Jezusie poprzez wszystkie pokolenia na wiek wieków. Amen” (Ef 3, 20-21).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Środa Popielcowa – Feria IV Cínerum

Liturgia Środy Popielcowej składa się z ceremonii poświęcenia i sypania popiołu, oraz ze Mszy Świętej. Ceremonia sypania popiołu była od IV do X wieku przeznaczona wyłącznie dla publicznie pokutujących. Po tej ceremonii usuwano pokutników od udziału w nabożeństwach, aby uroczyście pojednać ich w Wielki Czwartek. W średniowieczu obrzęd sypania popiołem stał się ogólnie przyjętym. Popiół już w Starym Testamencie wyrażał znikomość rzeczy, pokorę i pokutę. Dla upokorzenia pychy naszej i przypomnienia nam prawa śmierci, któremu wskutek grzechu pierworodnego podlegamy, Kościół, na wzór Niniwitów pokutujących w popiele i włosiennicy, posypuje nam głowy popiołem, mówiąc: „Pamiętaj człowiecze, żeś jest prochem i w proch się obrócisz”.
Treść Mszy Świętej da się zamknąć w słowach introitu: ”Litujesz się nad wszystkimi, Panie, darujesz grzechy ludziom dla pokuty i przebaczasz im”. W Lekcji prorok Joel wzywa do nawrócenia ze złej drogi, Ewangelia domaga się nie zewnętrznej tylko wstrzemięźliwości, lecz czystego serca.
(Mszał Rzymski, Tyniec 1956 [z niewielką korektą x. J. B.]).

Posypywanie głów popiołem powstało w związku z praktyką publicznej pokuty. W Środę Popielcową pokutnicy wyznawali grzechy i przywdziewali włosiennice, a biskup posypywał ich głowy popiołem. Po odmówieniu psalmów pokutnych biskup wydalał ich ze świątyni przy śpiewie słów, którymi Pan Bóg zapowiedział Adamowi wygnanie z raju. Po ostatnim upomnieniu przez biskupa zamykano drzwi zostawiając pokutników na zewnątrz. Dzielili się oni na cztery grupy, zależnie od stopnia winy. Najniższą stanowili «płaczący», którym nie wolno było wchodzić do kościoła. Pozostawali oni na dziedzińcu i ze łzami prosili wchodzących o modlitwy. Na drugim stopniu byli «słuchający», którzy stojąc razem z katechumenami w przedsionku świątyni słuchali pouczającej części Mszy Świętej. Pokutnicy trzeciego stopnia, «klęczący», zajmowali miejsce w głównej nawie i po wyjściu słuchających otrzymywali błogosławieństwo biskupa. Pokutnicy czwartego stopnia, «stojący», mieli prawo uczestniczyć w całej Mszy Świętej, ale byli wyłączeni od Komunii Świętej. Pokutnicy byli zobowiązani do surowych praktyk pokutnych, przez które mieli zadośćuczynić za grzechy i dać dowód poprawy. Pojednanie pokutników z Kościołem odbywało się w Wielki Czwartek.
Z czasem także inni wierni zaczęli poddawać się obrzędowi posypania popiołem. Papież Urban II na synodzie w Benewencie w roku 1091 rozszerzył ten obrzęd na wszystkich wiernych.
Popiół jest symbolem znikomości świata oraz pokory i pokuty. Poddając się obrzędowi posypania głów popiołem, uznajemy publicznie naszą grzeszność i wyrażamy chęć poprawy. Na mocy zasług Kościoła otrzymujemy pomoc Bożą do gorliwego odbycia Wielkiego Postu.
(Mszał Rzymski, Poznań 1963 [z niewielką korektą x. J. B.]).

Pamiętaj człowiecze, że prochem jesteś i w proch się obrócisz.
Memento, homo, quia pulvis es, et in púlverem revertéris.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

„Biada światu z powodu zgorszeń”! (Mt 18, 7)

„Ojciec Pio z Pietrelciny mówił, że na sądzie Bożym za gorszące filmy zapłacą wszyscy: od reżysera, poprzez aktorów aż po rozlepiających plakaty i roznoszących ulotki reklamujące. To samo mówił o propagatorach zgorszenia nieskromnej mody, pornografii, błędów przeciwko wierze i moralności.
Tak będzie ze wszystkimi współpracownikami wszystkich zgorszeń. Pan Jezus dał wyraźnie do zrozumienia, że Boża Sprawiedliwość rozpali przeciwko nim «żar swojego gniewu» (por. Ps 69, 25)”.

Fragment książki o. Stefano Manelli, Maj – Miesiąc Maryi.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

„Goniec Tradycji”

Jeśli Pan Bóg pozwoli, już wkrótce ukaże się pierwszy numer katolickiej gazety „Goniec Tradycji”.
Pismo, które w przystępnej formie oferować będzie ortodoksyjne treści katolickie. Skromna i znacząca pomoc dla dusz, które w czasach zamętu powszechnego rozglądają się za zdrową, niezmutowaną, katolicką, odwieczną doktryną, by prawdę poznawać, dochować jej wierności i tak duszę zbawić.
Wydawcą jest Prywatne Katolickie Stowarzyszenie Wiernych Tradycji Łacińskiej im. Św. Teresy od Dzieciątka Jezus.
Pierwszy numer już wkrótce!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Idźmy do źródeł pewnych!

Byłoby niepowetowaną stratą, gdybyśmy – zarówno w poznawaniu ortodoksyjnej katolickiej doktryny, jak i w diagnozowaniu nasilających się od kilkudziesięciu lat odkształceń katolickiego depozytu wiary – kontentowali się bieżącą publicystyką. Za mało!
Cierpliwie kompletujmy Bibliotekę ’58. Czytajmy wytrwale tradycyjne katolickie katechizmy, czytajmy encykliki papieskie, czytajmy orzeczenia soborów.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Koronka do Miłosierdzia Bożego

Koronka do Miłosierdzia Bożego
ułożona przez papieża Piusa IX w 1847 roku

W dniu 8 Maja 1853 r. Ojciec Święty wyznaczył dzień, to jest pierwszą Niedzielę po Trójcy Przenajświętszej, na obchód święta Miłosierdzia Boskiego, dołączając do tego święta odpust zupełny.
Odmawia się na Różańcu.
Odmawiając tę koronkę wpatrywać się w duchu podczas każdego dziesiątka w jedną Ranę Zbawiciela.


W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

Na początku: Ojcze nasz… i Zdrowaś Maryjo…

Na dużych paciorkach: O Jezu! Zbawco świata, któremu tylko jedna rzecz jest niepodobna, to jest, żebyś się nie ulitował nad nieszczęśliwymi, wysłuchaj nas!

Na 10 małych paciorkach: O mój Jezu! Miłosierdzia! (100 dni odpustu).

Po każdej dziesiątce: Chwała Ojcu…

Na zakończenie: Ojcze nasz… i Zdrowaś Maryjo…

Na zakończenie koronki – MODLITWA:
Boże, który uciekającym się do Twojego miłosierdzia z ufnością, nic odmówić nie możesz, zmiłuj się nad nami.
Matko Najświętsza, pod krzyżem bolejąca, módl się za nami!

Modlitwa Ojca Świętego Piusa IX

Przybądź już Panie, przybądź, nie ociągaj się, przepuść ludowi Twojemu, odpuść winy nasze, wejrzyj na opuszczenie nasze; nie w sprawiedliwości naszej ścielemy się przed Obliczem Twoim, ale w wielkości zmiłowania Twego. Obudź moc Twoją i przybądź, ukaż nam Oblicze Twoje, a będziemy zbawieni. Amen.

– – –
Książka do nabożeństwa o Najsłodszem Sercu Jezusowem i 33 uwagi na miesiąc Czerwiec, Kraków 1883, Staraniem Sióstr Wizytek, str. 347-348 [z niewielką korektą x. J. B.].


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

W trosce o świętość kapłańską

„Nie ma bowiem takiego kapłana, który by mógł być dobrym lub złym tylko dla siebie samego, ale postępowanie jego i sposób życia wywiera na lud wpływ bardzo wielki. Gdziekolwiek znajdzie się kapłan prawdziwie dobry, jakiż to jest dar i jakiej wartości!
Zaczynamy więc, ukochani synowie, upominanie Nasze od tego, że was zachęcamy do tej świątobliwości życia, której godność wasza wymaga” (Św. Pius X, encyklika Haerent ánimo – O świętości kapłańskiej).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Eucharystia a Sakrament Kapłaństwa

„Eucharystia jest wreszcie niejako duszą Kościoła, do której zmierza cała rozpiętość łaski kapłańskiej przez różne stopnie święceń. Stąd to Kościół posiada i czerpie swą wielką siłę i chwałę, tutaj ma źródło wszelka ozdoba darów Boskich i wszelkie dobra Kościoła. Dlatego też Kościół otoczył to wszystko swą najwyższą troską tak, aby dusze wiernych oświecił i przez Sakrament Ciała i Krwi doprowadził do najściślejszej łączności z Chrystusem. Mając to na uwadze Kościół upiększa go najświętszymi obrzędami, podnosząc tym samym jego cześć” (Leon XIII, Mírae caritátis).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Chrystusowy Sakrament Kapłaństwa

Sakrament Kapłaństwa ustanowił Jezus Chrystus w Wielki Czwartek podczas Ostatniej Wieczerzy. W czasach zamętu powszechnego rola kapłana katolickiego zyskuje szczególniejsze znaczenie. Katolik dołoży starań, by przez nieodpowiednie odnoszenie się do kapłana zamętu nie pogłębiać i zła nie przymnażać.
Stawianie każdego kapłana a priori w stan podejrzenia nie jest katolickie.
Wyolbrzymianie błędów kapłana nie jest katolickie.
Dawanie wiary publikowanym niezweryfikowanym zarzutom przeciw kapłanowi nie jest katolickie.
Dopatrywanie się złych motywacji i złych intencji w dobrych działaniach kapłana nie jest katolickie.
Przypisywanie kapłanowi słów, których nie wypowiedział nie jest katolickie.
Przypisywanie kapłanowi czynów, których nie popełnił nie jest katolickie.
Dezawuując kapłana możemy niejedną duszę odwieść od Sakramentów i przyczynić się do jej wiecznego potępienia.
W rachunku sumienia katolik stawia sobie pytanie: Jakie jest moje odniesienie do duchowieństwa katolickiego?


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Duszo, nie zwlekaj!

Obsecrámus pro Christo, reconciliámini Deo.
„W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem!” (2 Kor 5, 20).

Jeśli ktoś, za łaską Bożą, z uzasadnionych racji uświadamia sobie pożytek lub konieczność odprawienia spowiedzi generalnej, niechże nie zwleka. Niech się dobrze przygotuje i spowiedź generalną solidnie odprawi!
Spowiadajmy się u kapłana nieskazitelnej katolickiej ortodoksji i spowiadajmy się regularnie przynajmniej raz w miesiącu oraz jak najszybciej, gdybyśmy mieli nieszczęście popełnić grzech ciężki. Nawet jeśli trzeba dojechać 100 kilometrów.


„Nie zwlekaj z nawróceniem do Pana
ani nie odkładaj tego z dnia na dzień” (Syr 5, 7).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Sakrament Pokuty w aspekcie dyskrecji

Sakrament Pokuty ustanowił Pan Jezus, kiedy po swoim zmartwychwstaniu, spotykając się z Apostołami „tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane»” (J 20, 22-23).
W Sakramencie Pokuty dusza skruszona – spełniając wiernie pięć warunków dobrej spowiedzi, o których poucza Kościół Katolicki – przez pośrednictwo kapłana dostępuje odpuszczenia grzechów, winy jej zostają realnie zmazane, przez Boga odpuszczone.
Dobra spowiedź otwiera nam drogę do godnego przyjmowania Komunii Świętej, jest warunkiem szczęśliwego życia, a nade wszystko przygotowuje naszą duszę do Nieba.
Kościół Katolicki otacza Sakrament Pokuty dyskrecją. Kwestię możemy przedstawić, biorąc pod uwagę spowiednika oraz penitenta.

1. Spowiednik.

Sakrament Pokuty jest obwarowany nienaruszalną pieczęcią dyskrecji, zwaną tajemnicą spowiedzi, tajemnicą sakramentalną. Złamanie tej pieczęci związane byłoby z najsurowszymi sankcjami, jakie Kościół Katolicki posiada do dyspozycji, aby chronić i bronić świętości tego, co najświętsze – aż do usunięcia ze stanu duchownego włącznie.
Na kapłanie spoczywa najściślejszy obowiązek zachowania tajemnicy spowiedzi. Spowiednikowi nie wolno słowami lub w jakikolwiek inny sposób i dla jakiejkolwiek przyczyny w czymkolwiek zdradzić penitenta. Jest to obowiązek, który nie dopuszcza żadnych wyjątków, w jakichkolwiek okolicznościach. Tajemnica sakramentalna jest nienaruszalna.
Historia podaje świetlane przykłady kapłanów, którzy oddali życie za zachowanie tajemnicy spowiedzi. Jedne z najpiękniejszych kart historii Kościoła Katolickiego! Chodzi o tajemnicę sakramentalną w sensie ścisłym – sensu stricto.
Pewne niejasności pod tym względem miały (mają?) miejsce na przykład w grupach „formacyjnych” posoborowej proweniencji (np. dla małżonków), gdzie niektórzy kapłani na granicy dyskrecji, w taki czy inny sposób robili użytek z wyznań słyszanych w konfesjonale. Epizody karygodne i wystawiające jak najgorsze świadectwo tym pogubionym spowiednikom!
Należy przypomnieć, że kapłanowi nie wolno w jakikolwiek sposób i w jakichkolwiek okolicznościach kierować się na forum zewnętrznym (forum externum) tym, co usłyszał podczas spowiedzi, na forum wewnętrznym (forum internum).
Czasem się zdarzało, że ten czy ów kaznodzieja w swojej gorliwości wynosił na ambonę jakieś dobre i budujące przykłady z konfesjonału, na przykład mówiąc ogólnie, bez wskazania na osobę, że kiedyś zdarzyło mu się spowiadać kogoś, kto po trzydziestu latach nawrócił się szczerze i przystąpił do spowiedzi. Czy kapłan mówiąc o tym na kazaniu, zdradził tajemnicę spowiedzi? Nie zdradził. Jednakowoż, jednakowoż…, została tu przekroczona subtelna granica dyskrecji. Subtelna granica!
Jest, jak wspomniano, tajemnica sakramentalna w sensie ścisłym – sensu stricto. Jest jednak coś więcej, o czym można zasadnie mówić. Mistrzowska klasa kapłańska: dyskrecja totalna. Na czym ona polega? Nawet jeśli nie groziłaby zdrada tajemnicy spowiedzi w sensie ścisłym – jeśli chodzi o sprawy, o których spowiednik słyszy podczas spowiedzi – wyrazem mistrzostwa kapłańskiego będzie

niezrównanie szlachetna praktyka dyskrecji totalnej:

NIGDY – NIKOMU – O NICZYM.

W podejściu do tych kwestii ujawnia się delikatność sumienia kapłańskiego. Powaga i wzniosłość urzędu kapłańskiego rodzą się także na tej płaszczyźnie.

2. Penitent.

Sakrament Pokuty jest obwarowany nienaruszalną pieczęcią dyskrecji, zwaną tajemnicą spowiedzi. Sprawa dotyczy spowiednika, ale także osób trzecich, na przykład tłumacza (gdyby takowy w wyjątkowych okolicznościach był konieczny), a przede wszystkim samego penitenta.
Niedorzecznością i najwyższą niestosownością byłoby, na przykład we wspólnotach zakonnych, na przykład żeńskich, podejmować jakiekolwiek kroki w celu wyjawienia jakichkolwiek kwestii związanych z forum internum, czyli sakramentalną spowiedzią. Osoby piastujące zarząd wspólnot zakonnych powinny być w tej kwestii uczciwe do szpiku kości: rozróżniać jasno nienaruszalną płaszczyznę forum internum (zarezerwowaną spowiednikowi) i forum externum (sprawy zewnętrznego zarządu).
I sam penitent powinien być dyskretny, nie powinien mówić z innymi o kwestiach poruszanych podczas spowiedzi, i nie powinien mówić poza spowiedzią ze spowiednikiem o kwestiach poruszanych podczas spowiedzi. Nigdy w rozmowach z kapłanem-spowiednikiem poza spowiedzią nie nawiązujmy do kwestii poruszanych w konfesjonale (choćby rozmowa miała miejsce bezpośrednio po spowiedzi i nie było osób trzecich). Starannie odróżniajmy forum zewnętrzne (forum externum) od forum sakramentalnego (forum internum). To drugie jest objęte tajemnicą spowiedzi i nie dopuszcza ŻADNYCH WYJĄTKÓW. Nie stawiajmy kapłana-spowiednika w sytuacjach niezręcznych.
Dla zobrazowania problemu, przytoczmy kilka przykładów niezręcznych i niestosownych wypowiedzi, jakie mogą przydarzyć się penitentom w odniesieniu do spowiednika.
Jakaś osoba spowiada się. Po pewnym czasie spotyka kapłana, u którego się spowiadała i mówi: „Ksiądz mnie spowiadał. Chciałam Księdzu podziękować”.
Jakaś osoba spowiada się. Po pewnym czasie spotyka kapłana, u którego się spowiadała i mówi: „Ksiądz zna moją sytuację”.
Nadopiekuńcza żona czy matka mogłaby powiedzieć na przykład, nawiązując do spowiadającego się przed chwilą męża czy swojego dziecka: „Nie wiem czy mąż Księdzu mówił…” albo: „Tu przed chwilą spowiadała się moja córka. Nie wiem czy Księdzu mówiła…”, albo: „Tu za chwilę będzie się spowiadał mój syn. Chciałabym, aby Ksiądz wiedział, że on…”. I tym podobne.
Niestosowne byłoby również komentowanie spowiadania się przez inne osoby, na przykład: „Ksiądz tak długo (bądź: tak krótko) spowiadał tę osobę”. Wszelkie nawiązywanie podczas spowiedzi (lub podczas rozmowy z kapłanem poza spowiedzią) do spowiedzi innych osób jest niestosownością i nigdy nie powinno mieć miejsca.
Spowiedź nie jest od omawiania i rozstrząsania spraw innych ludzi, lecz od wyznania Panu Bogu swoich własnych grzechów.
Oczywiście, w rozmowie z kapłanem poza spowiedzią możemy z własnej inicjatywy – o ile jest to poważnie uzasadnione – nawiązać do kwestii poruszanych przez nas w konfesjonale, ale wtedy należy całą daną kwestię przedstawić i naświetlić kapłanowi od początku, a nie zakładać, że kapłan wie, bo przecież nas spowiadał. Powtórzmy: Kapłanowi nie wolno w jakikolwiek sposób i w jakichkolwiek okolicznościach nawiązywać czy kierować się na forum zewnętrznym (forum externum) tym, co usłyszał podczas spowiedzi, na forum wewnętrznym (forum internum).
Spowiadać się powinniśmy w konfesjonale, który powinien być umieszczony w kościele, w miejscu dobrze widocznym, a równocześnie zapewniającym dyskrecję.
Wyrazem naszej dyskrecji będzie także nie napierać w kolejce i zachować należytą odległość (przynajmniej 2 metry) od konfesjonału w czasie, gdy spowiada się inna osoba.
A gdybyśmy czasem, bez złej woli, usłyszeli cośkolwiek podczas spowiadania się innej osoby, także jesteśmy zobowiązani do dyskrecji i zachowania ścisłej tajemnicy. W żadnym wypadku nie wolno nam mówić komukolwiek o czymkolwiek, co usłyszeliśmy.

Podsumowując. Sakrament Pokuty Kościół Katolicki otacza dyskrecją, zwaną tajemnicą spowiedzi lub tajemnicą sakramentalną. Dotyczy ona przede wszystkim spowiednika. Także jednak penitent powinien czuwać i z wielką starannością zachować dyskrecję co do wszystkich spraw, o których mowa w konfesjonale, mając na uwadze zarówno siebie, jak i wszystkich innych spowiadających się oraz spowiednika.
Dopowiedzenia. Przejaw dyskrecji to także: kiedy idę do konfesjonału – jako spowiednik czy penitent – nie mam przy sobie telefonu komórkowego.
Jeśli spowiednik dawałby nam nieortodoksyjne pouczenia, reagujmy od razu i temu spowiednikowi od razu – tu i teraz – zasygnalizujmy problem.

Poza tym spowiadajmy się u kapłana nieskazitelnej katolickiej ortodoksji i spowiadajmy się regularnie przynajmniej raz w miesiącu oraz jak najszybciej, gdybyśmy mieli nieszczęście popełnić grzech ciężki. Nawet jeśli trzeba dojechać 100 kilometrów. Dla dobra duszy – zbawienne podróże!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

In Apparitióne Beátæ Maríæ Vírginis Immaculátæ

Pieśń o Bernadetcie.
Czyta: Ksawery Jasieński.
Errata: Na początku lektor czyta „11 stycznia”; powinno być: „11 lutego”.


Z listu św. Marii Bernadety Soubirous
(List do P. Gondrand, rok 1861)

Pani przemówiła do mnie

Pewnego dnia, kiedy wraz z dwiema dziewczynkami udałam się nad rzekę Gave, aby nazbierać chrustu, usłyszałam jakby szelest wiatru. Obróciłam się ku łące, ale zobaczyłam, iż gałązki drzew nie poruszają się wcale. Uniosłam wtedy głowę i spojrzałam w kierunku groty. Zobaczyłam Panią odzianą w białe szaty. Miała na sobie białą suknię, przepasana była niebieską wstęgą, na każdej z Jej stóp spoczywała złocista róża. Taki sam kolor miały ziarenka Jej różańca.
Kiedy Ją zobaczyłam, przetarłam oczy sądząc, iż mi się przywidziało. Zaraz też włożyłam rękę do kieszonki i znalazłam swój różaniec. Chciałam przeżegnać się, ale nie mogłam unieść opadającej ręki. Dopiero kiedy Pani uczyniła znak krzyża, wtedy i ja drżącą ręką spróbowałam, i udało się. Równocześnie zaczęłam odmawiać różaniec. Także Pani przesuwała ziarenka różańca, ale nie poruszała wargami. Kiedy skończyłam odmawianie, widzenie ustało natychmiast.
Zapytałam więc obydwie dziewczynki, czy czegoś nie widziały. Odpowiedziały, że nie. Spytały natomiast, co takiego mam im do opowiedzenia. Wtedy oznajmiłam im, że widziałam Panią w bieli i że nie wiem, kim Ona mogłaby być. Upomniałam je jednak, aby nie mówiły o tym nikomu. One znowu namawiały mnie, żebym nie wracała na to miejsce, ale ja się na to nie zgodziłam. Wróciłam więc na to samo miejsce w niedzielę, czując wewnętrznie, że coś mnie tam woła.
Pani przemówiła do mnie dopiero za trzecim razem. Zapytała, czy nie zechciałabym przychodzić tu do Niej przez dni piętnaście. Odpowiedziałam, że chcę. Pani powiedziała jeszcze, że mam powiedzieć kapłanom, aby postarali się o wybudowanie na tym miejscu kaplicy. Następnie poleciła mi napić się wody ze źródła. Ponieważ nie widziałam tam żadnego źródła, zwróciłam się w stronę rzeki Gave. Ale Pani dała mi znak, że nie tam, i palcem pokazała na źródło. Kiedy podeszłam bliżej, znalazłam zaledwie odrobinę błotnistej wody. Nadstawiłam dłoń, ale nic nie mogłam pochwycić. Zaczęłam więc drążyć ziemię w tym miejscu i dopiero wówczas mogłam zaczerpnąć nieco wody. Odrzuciłam trzy razy, za czwartym razem wypiłam. Widzenie znikło, a ja powróciłam do domu.
Przez piętnaście dni powracałam na to miejsce, a Pani ukazywała mi się za każdym razem, z wyjątkiem jednego wtorku i piątku. Polecała na nowo, abym zachęciła kapłanów do wybudowania kaplicy, zachęciła także, abym się obmyła w źródle i abym się modliła o nawrócenie grzeszników. Wielokrotnie zapytywałam, kim jest, ale Ona uśmiechała się tylko łagodnie. W końcu, trzymając ręce uniesione i kierując wzrok ku niebu powiedziała, że jest Niepokalanym Poczęciem.
W ciągu owych piętnastu dni powierzyła mi także trzy sekrety, których zabroniła komukolwiek wyjawiać. Zachowałam je wiernie aż po dziś dzień.

(Liturgia Godzin, Pallottinum)


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Porządkujący aspekt rytu rzymskiego

Od kilkudziesięciu lat mamy do czynienia z całym spektrum aberracji, profanacji i uzurpacji w zakresie kultu. Oprócz istotnych aspektów teologicznych, nie bez znaczenia jest zauważenie porządkującej funkcji Mszy Świętej w rycie rzymskim. Ten aspekt godny jest podkreślenia zwłaszcza w aktualnych czasach zamętu powszechnego. Ryt rzymski jest nieskazitelny, godny, doskonały, uporządkowany. Porządek rytu rzymskiego udziela się duszom tych, którzy w nim biorą udział z wiarą, czcią i pokorą.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Przedpoście

Obchód Zmartwychwstania Pańskiego, który jest główną uroczystością roku kościelnego, poprzedza długie trójstopniowe przygotowanie: Przedpoście, Wielki Post, Okres Męki Pańskiej.
Zanim rozpoczniemy Wielki Post, Kościół wprowadza nas w okres zwany Przedpościem. Okres Przedpościa powstał za czasów Grzegorza Wielkiego, już po ustaleniu Wielkiego Postu.

Niedziele Przedpościa noszą nazwy:
– Domínica in Septuagésima, Niedziela Siedemdziesiątnicy (Starozapustna),
– Domínica in Sexagésima, Niedziela Sześćdziesiątnicy (Mięsopustna),
– Domínica in Quinquagésima, Niedziela Pięćdziesiątnicy (Zapustna).

Przedpoście ma charakter pokutny. W liturgii kolor szat fioletowy.
Znika śpiew Alleluja, które we Mszach niedzielnych i świątecznych zastąpione jest przez traktus. Na zakończenie Mszy Świętej zamiast Ite missa est, kapłan w niedziele i dni powszednie mówi Benedicámus Dómino, wierni odpowiadają Deo gratias.
Przyswojenie owoców Ofiary Chrystusa wymaga naszej współpracy. Musimy razem z Chrystusem walczyć i cierpieć, aby osiągnąć chwałę zmartwychwstania.
Z uwagą słuchajmy i rozważajmy słowa Pisma Świętego, które Kościół będzie odczytywał w tych tygodniach. Wzmóżmy nasze czuwanie, starannie unikajmy grzechu, pracujmy nad naszym zbawieniem, pełniąc wolę Bożą i umacniając się objawioną prawdą i łaską płynącą z Sakramentów Świętych.

(opr. na podstawie m.in.: Mszał Rzymski, Poznań 1963).


Teksty mszalne znajdziemy m.in. tutaj
Ustawmy: Polski.
Kliknijmy: Sancta Missa.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog