Autor: verbumcatholicum

Katolicki porządek małżeństwa

„Małżeństwo zostało podniesione przez Chrystusa Pana do godności Sakramentu. Aby było ważne, musi być zawarte wobec proboszcza danej parafii, lub upoważnionego przezeń kapłana i dwu świadków. Małżeństwo przestaje istnieć tylko wtedy, gdy jedno z małżonków umiera. Za życia obu, żadne z nich nie może wejść w nowy ważny związek małżeński. Kościół gani małżeństwa mieszane (gdy jedno z małżonków nie należy do Kościoła Katolickiego). Bardziej jeszcze pożałowania godną jest rzeczą zawieranie małżeństwa z osobą zupełnie niewierzącą” (Kard. Mercier).

O katolickim porządku małżeństwa naucza prawowity papież Pius XI w encyklice Casti connubii.
Katolik czyta.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Odwagi!

Czasy zamętu powszechnego. Konieczna jest osobista praca: lektura tradycyjnych katolickich katechizmów. Konieczne jest uczęszczanie na odwieczną katolicką Mszę Świętą. W miarę lektury i w miarę przybliżania się do tajemnicy nieskazitelnego katolickiego kultu, poznajemy katolicki depozyt wiary. W miarę lektury i w miarę przybliżania się do tajemnicy nieskazitelnego katolickiego kultu, zaczynamy uświadamiać sobie – niespodziewanie dla nas – szeroki zakres odstępstwa powszechnego, trwającego już kilkadziesiąt lat. Określenie zmieniona religia nie jest zwrotem retorycznym.
Wspomniana lektura i trwanie przy katolickim kulcie angażują nas w najgłębszych pokładach naszego intelektu i naszej duszy. Zmuszają do weryfikacji, do zmiany myślenia, do korekty, do przeorganizowania swojego życia, życia małżeńskiego, rodzinnego czy kapłańskiego, do podejmowania zasadniczych decyzji o wielkiej powadze.
I przychodzi nam przeżywać różne etapy. Niejedna dusza przeżyła okres agresji wobec tych, którzy zmienioną religię przez ostatnie kilkadziesiąt lat zaprowadzali, okres buntu i rozgoryczenia, wyrażonego słowami: Jak bardzo nas oszukano! Inna dusza kuszona jest do zniechęcenia i zastanawia się czy wobec powszechności odstępstwa ma sens moje bieganie na Mszę Świętą tradycyjną i lektura tradycyjnego katechizmu? Kropla w morzu! Ktoś inny uważa za rzecz niemożliwą odbrązowienie postaci, które powszechnie obwołano wielkimi, a które miały swój czynny udział w zaprowadzaniu zmienionej religii. Jeszcze ktoś inny dostrzega przejawy trwającego procesu zabetonowania zmienionej religii, czego przejawem jest między innymi niedopuszczanie nawet do postawienia pytań, podnoszenia problemów, formułowania kwestii.
Jakkolwiek by się działo w naszej duszy, jak ognia unikajmy choćby najmniejszego obwiniania Pana Boga za trwający od kilkudziesięciu lat zamęt powszechny. Przyczyna zamętu jest w człowieku i w działaniu diabła. Nie w Panu Bogu!
Jeśli wolno tak się wyrazić: Pan Bóg jest pierwszym zainteresowanym powrotem ortodoksji katolickiej – w wymiarze doktrynalnym, kultycznym, moralnym.
Pan Bóg zawsze wspomoże łaską duszę, która zaszczycona większościowym ostracyzmem, podejmuje działania, mające na celu poznanie i wierność nieskazitelnemu objawionemu depozytowi wiary – w zakresie doktryny, kultu i moralności.
Jesteśmy po stronie dwudziestu wieków wierności Kościoła Katolickiego. Bądźmy szczęśliwi, jeśli możemy cośkolwiek dla powrotu ortodoksji katolickiej uczynić i wycierpieć. Święta powinność. Odwagi!


„Tylko jedno jest dziś przestępstwo, które napotyka na surową karę: wierne przestrzeganie tradycji naszych ojców. Z tego powodu pobożni wyrzucani są ze swych krajów i zsyłani na pustynię. Lud pogrążony jest w bezgranicznym smutku, w ciągłych łzach wylewanych w kraju i zagranicą. Słychać płacz w miastach, na wsiach, na drogach, na pustyniach. Nie ma już miejsca na szczęście i duchową radość; nasze uroczystości zamieniły się w żałobę, nasze domy modlitwy zostały zamknięte, a ołtarze pozbawiono kultu” (Św. Bazyli, IV w.).

Dlaczego Pan Bóg dopuszcza głoszenie błędu? Św. Wincenty z Lerynu w dziele Commonitorium odpowiada: „Bo (…) doświadcza was Pan Bóg wasz, aby jawne było, czy Go miłujecie czy nie, ze wszystkiego serca i ze wszystkiej duszy waszej”.

„W samym zaś znowu Kościele trzymać się trzeba silnie tego, w co wszędzie, w co zawsze, w co wszyscy wierzyli. To tylko bowiem jest prawdziwie i właściwie katolickie, jak to już wskazuje samo znaczenie tego wyrazu, odnoszące się we wszystkim do znaczenia powszechności [kathólikos = powszechny]. A stanie się to wtedy dopiero, gdy podążymy za powszechnością, starożytnością i jednomyślnością. Podążymy zaś za powszechnością, jeżeli za prawdziwą uznamy tylko tę wiarę, którą cały Kościół na ziemi wyznaje; za starożytnością, jeżeli ani na krok nie odstąpimy od tego pojmowania, które wyraźnie podzielali święci przodkowie i ojcowie nasi; za jednomyślnością zaś wtedy, jeżeli w obrębie tej starożytności za swoje uznamy określenia i poglądy wszystkich lub prawie wszystkich kapłanów i nauczycieli (…).
Więc cóż może uczynić chrześcijanin-katolik, jeśli jakaś cząsteczka Kościoła oderwie się od wspólności powszechnej wiary? Nic innego, jeno przełoży zdrowie całego ciała nad członek zakażony i zepsuty. A jak ma postąpić, jeśliby jakaś nowa zaraza już nie cząstkę tylko, lecz cały naraz Kościół usiłowała zakazić? Wtedy całym sercem przylgnąć winien do starożytności; tej już chyba żadna nowość nie zdoła podstępnie podejść” (Św. Wincenty z Lerynu, Commonitorium, IV/V w.).

„Przeto, bracia moi najmilsi, bądźcie wytrwali i niezachwiani, zajęci zawsze ofiarnie dziełem Pańskim, pamiętając, że trud wasz nie pozostaje daremny w Panu” (1 Kor 15, 58)!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Perspektywy diagnozy uczciwej

Czasy zamętu powszechnego. Przynajmniej od kilkudziesięciu lat następuje, coraz bardziej zuchwały, rozbiór katolickiego depozytu wiary – w wymiarze kultycznym, doktrynalnym i moralnym.
Diagnoza stanu rzeczy jest powinnością katolickiego duchowieństwa. Kompletność diagnozy wymaga, aby wzięła ona pod uwagę między innymi zakres rozbioru oraz porównanie aktualnego czasu do innych etapów historii Kościoła. Taka diagnoza jest powinnością tych, którzy studiowali historię Kościoła i teologię katolicką.
Niewystarczalność krzewionych diagnoz prowokuje do stawiania pytań o wiarygodność. Czy mamy do czynienia z kolejną warstwą/etapem zwodzenia – tym razem w sferze interpretacji trwającego przynajmniej do kilkudziesięciu lat rozbioru katolickiego depozytu wiary?
Pytanie jest zasadne między innymi z tej racji, że tu i ówdzie przywołuje się w światłach wiarygodnego autorytetu osoby, które odegrały znaczącą rolę w rozbiorze katolickiego depozytu wiary.
Na poziomie obiektywnym – narzędziem nieskorumpowanym do formułowania diagnozy uczciwej i kompletnej jest odwieczna nieskazitelna doktryna katolicka. Znajdziemy ją bez trudu w tradycyjnych katolickich katechizmach. Postulat dopuszczenia prawdy do głosu pozostaje naglący.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Zachować románitas

Serce katolika lgnie do odwiecznego katolickiego Rzymu. Jak w czasach zamętu powszechnego zachować románitas?
W czasach zamętu powszechnego zachowamy románitas, gdy cierpliwie – krok po kroku – będziemy zapoznawać się z nauczaniem prawowitych Papieży. Papieskie ortodoksyjne orzeczenia, bulle i encykliki są wyborną cząstką naszej Biblioteki ’58. Katolik czyta. Katolik kształci się chętnie.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Bezzasadne podziękowania

Pan Jezus nie dziękował uczniom za to, że szli za Nim.
Źródła katolickie nie podają, aby Pan Bóg czy Matka Boża dziękowali ludziom za modlitwę czy ich trud wierności.
Jeśli wierni przychodzą do kościoła na Mszę Świętą, to jest sprawa ich duszy z Panem Bogiem. Jakiż sens ma zatem wchodzenie w tę delikatną sferę duchowości i dziękowanie tymże ludziom za to, że przyszli i za to, że się modlą? Z jakiego tytułu, komu i do czego jest to potrzebne?


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Spowiedź jest najważniejsza

Accípite Spíritum Sanctum. Quorum remiséritis peccata, remissa sunt eis; et quorum retinuéritis, retenta sunt.
„Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są zatrzymane” (J 20, 22-23).

Jest rzeczą dobrą słuchać kapłana nieskazitelnej ortodoksji katolickiej.
Jest rzeczą dobrą rozmawiać z kapłanem nieskazitelnej ortodoksji katolickiej.
Jest rzeczą lepszą u kapłana nieskazitelnej ortodoksji katolickiej spowiadać się.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Kłamstwo jest grzechem

Pośród 10 Przykazań Bożych mamy ósme: „Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”.
Nic to dziwnego, jeśli duszę katolicką wierną spotykają prześladowania – w mniejszym czy większym zakresie. Apostoł Narodów jasno pisze: „I wszyscy, którzy chcą żyć pobożnie w Chrystusie Jezusie, prześladowanie będą cierpieć. Źli zaś ludzie i zwodziciele staną się jeszcze gorsi, błądząc i [innych] w błąd wprowadzając” (2 Tm 3, 12-13).
W dezawuowaniu dusz katolickich – także duchownych – przeciwnik posługuje się arsenałem, do którego należą między innymi: złośliwe i nieuzasadnione podejrzenia, kłamstwo, oszczerstwo.
Wielką winę przed Bogiem ma także ten, kto nie sprawdziwszy dokładnie jak się sprawy mają, daje wiarę powyższym niecnym procederom. Wierzyć kłamstwu jest grzechem.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Naprawianie kultu reformowanego czy powrót do kultu katolickiego?

Aspekt subiektywny – zamiary i intencje zna Pan Bóg. Aspekt obiektywny – publiczny kult Boży.
Czasy zamętu powszechnego. Szerokie spektrum aberracji, profanacji i uzurpacji związane jest z kultem reformowanym. Tradycyjny odwieczny katolicki kult jest doskonały w każdym detalu – nie zawiera niczego, co nie byłoby godne Boga.
Niemało jest dzisiaj dusz na rozdrożu: Czy naprawiać, co zepsute w kulcie reformowanym czy przywracać kult katolicki? Są i tezy nie do utrzymania, na przykład postulat tworzenia kolejnego, nowego rytu, który zawierałby „najlepsze” elementy liturgii tradycyjnej i reformowanej.
Uczciwe, rzetelne i wnikliwe poznanie odwiecznego katolickiego kultu w jego istocie i posadowieniu kanonicznym (bulla Quo primum św. Piusa V) kwestię powyższych dylematów i postulatów czyni bezprzedmiotową.
Jakież oczywistości przychodzi nam artykułować: Katolik – w wierności Kościołowi – oddaje Panu Bogu kult katolicki.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Ksiądz po kolędzie

„Oto stoję u drzwi i kołaczę:
jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy,
wejdę do niego i będę z nim wieczerzał,
a on ze Mną” (Ap 3, 20).

Pan Jezus wysłał Apostołów, między innymi po to, by głosili Ewangelię – Chrystusowe słowo prawdy: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem” (Mt 28, 18-20). Ten nakaz misyjny wiąże wszystkich katolickich duchownych po wsze czasy.
Głoszenie Ewangelii – Chrystusowego słowa prawdy – nie jest wyborem opcjonalnym. Przeciwnie! Jest niedyspensowalnym obowiązkiem każdego katolickiego duchownego. Apostoł Narodów był w pełni świadomy tej prawdy. Pisał: „Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii!” (1 Kor 9, 16).
Dzięki Bogu, postęp elektroniki otwiera przed katolickimi duchownymi niepomiernie szersze możliwości wypełniania Chrystusowego nakazu misyjnego – w skali, która jeszcze kilkadziesiąt lat temu byłaby nie do pomyślenia.
Jeżeli kapłan nieskazitelnej katolickiej ortodoksji publikuje katolickie treści w internecie, można powiedzieć, że codziennie puka do drzwi wielu na świecie. Kto otworzy, ten słowo prawdy usłyszy, przeczyta, Bożą prawdą się posili.
Księża chodzą po kolędzie. Można powiedzieć, że dzięki internetowi kolęda trwa cały rok. Słowo prawdy jest krzewione. Duszpasterstwo jest realizowane. Kapłan ze słowem prawdy i błogosławieństwem do domów puka. Czy mu otwieram?
Jeżeli duchowny katolicki krzewi nieskazitelnie ortodoksyjne słowo prawdy, można doń odnieść słowa św. Ambrożego z dzieła O misteriach:

„Zobaczyłeś tam diakona, zobaczyłeś kapłana, zobaczyłeś biskupa. Nie zważaj na ich wygląd, ale na charyzmat ich posługiwania. Przemówiłeś w obecności aniołów, jak to jest napisane: «Wargi kapłana strzegą wiedzy i u niego szuka się pouczeń, bo jest aniołem Pana wszechmocnego». Nie można się tu pomylić ani zaprzeczyć: aniołem jest ten, kto zwiastuje królestwo Chrystusa, kto zwiastuje życie wieczne. Nie oceniaj go według wyglądu, ale według zadania. Rozmyślaj nad tym, co ci przekazał, uszanuj jego posługiwanie, uznaj godność”.

Niezmiennie – codziennie – biegnie słowo kapłańskiego pouczenia:

Sacérdos Hyacínthus

Verbum cathólicum

Actuália


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Jeden człowiek i historia

Pan Bóg widzi każdego człowieka. W kontekście dwutysiącletniej historii Kościoła stawiajmy sobie pytanie o naszą skromną rolę w dzisiejszych czasach zamętu powszechnego. Czy zapiszę się w pamięci Kościoła jako niezłomny wyznawca, krzewiciel i obrońca odwiecznej nieskazitelnej ortodoksji katolickiej – w zakresie doktryny, kultu i moralności?


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Sentire cum Ecclesia

Wskazówki mają fundament w wierze katolickiej, są więc niezależne od okoliczności. Ich częstsze przypominanie może jednak być szczególnie naglące w czasach zamętu powszechnego.
Duchowny katolicki, aby okazać się Chrystusowym sługą wiernym i przynieść pożytek duszom, będzie swoją kapłańską służbę spełniał w doskonałej wierności odwiecznej nieskazitelnej ortodoksji katolickiej – w zakresie doktryny, kultu i moralności.
Duchowny katolicki, aby okazać się Chrystusowym sługą wiernym i przynieść pożytek duszom, będzie unikał subiektywizmów i przerysowań, na przykład przez krzewienie produkcji prywatnoobjawieniowej czy nowych doktryn.
Duchowny katolicki, aby okazać się Chrystusowym sługą wiernym i przynieść pożytek duszom, będzie często wskazywał na tradycyjny katolicki katechizm, tradycyjną katolicką Mszę Świętą i na świętość realizowaną w oparciu o dobre wypełnianie obowiązków stanu.
Duchowny, który – unikając subiektywizmów i przerysowań – sam będzie się trzymał tej obiektywnej odwiecznej linii Kościoła i tak będzie prowadził dusze, przyczyni się w sposób znaczący do przezwyciężenia trwającego od kilkudziesięciu lat zamętu powszechnego. Posadawiając swoją kapłańską służbę na bezpiecznych obiektywnych katolickich fundamentach, przysporzy duchowego pożytku duszom. Niejednej duszy pomoże dostać się do Nieba!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Ku dzielnym decyzjom miłym Niebu

„Łasce Ducha Świętego obca jest ociężałość i zwlekanie”
(Św. Ambroży, z komentarza do Ewangelii św. Łukasza).

Czasy zamętu powszechnego. Od kilkudziesięciu lat powszechnie krzewiona jest zmieniona religia.
Łaska Boża jest nam dana. Są znaki nadziei ostrożne. Niejedna dusza, której nieobce jest życie w łasce uświęcającej i zaszczyt lektury odwiecznych katolickich treści, zaczyna otwierać oczy i podejmuje, zrazu nieśmiałe, kroki ku niezmutowanej katolickiej wierze.
Jednym z czynników umacniających nasze dusze w drodze powrotu do katolickiej ortodoksji – w zakresie doktryny, kultu i moralności – może być proste spostrzeżenie: konstatujemy, wglądając w dwutysiącletnią historię Kościoła, że krzewienie i apologia katolickiej wiary były wsparte najszlachetniejszym trudem wielu ludzi wysokiej świętości i wybitnego intelektu. Tęgie głowy!
Na tym tle ostatnie kilkadziesiąt lat wydaje się teatrem chorągiewek, miotanych wiatrem nowej doktryny i zmiennej doktryny – to tu, to tam.
Biblioteka ’58 wzmocni nas. Potrzebujemy wzmocnienia, bo trudy przed nami wielkie. Kto żyje w łasce uświęcającej i – dzięki gorliwej lekturze – poznaje prawdę, niech nie waha się i podejmuje śmiało decyzje mające na celu wycofanie się z przejawów zmienionej religii. Pan Bóg ma dla nas radości duszy wielkie. Staną się naszym udziałem, gdy z łaską Bożą współpracować będziemy konsekwentnie i nie zwlekając!


„…abyśmy już nie byli dziećmi chwiejącymi się i nie byli unoszeni od każdego podmuchu nauki przez złość ludzką, przez podstęp, wiodący do błędu. Lecz czyniąc prawdę w miłości, żebyśmy rośli we wszystkim w Nim, który jest głową, Chrystus” (Ef 4, 14-15).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Boże piękno

Gerard van Honthorst – Adoracja Pasterzy (1622)

„Chwała i piękność przed obliczem Jego,
świętość i majestat w świątyni Jego” (Ps 95, 6).

Tendencje obrazoburcze nie są katolickie. Wiara katolicka nie jest zimna. Czasem się niektórzy kaznodzieje zapędzą w dezawuowaniu rzeczywistości, które należałoby podkreślić z szacunkiem. Pozostając w obrębie kultury mającej swe korzenie w wierze katolickiej, zauważmy dwa aspekty dopełniające się:
– Bogate spektrum piękna – muzyki, architektury, rzeźby, malarstwa, słowa, obyczaju – ma swoje źródło w Tajemnicy Wcielenia i Bożego Narodzenia.
– Bogate spektrum piękna – muzyki, architektury, rzeźby, malarstwa, słowa, obyczaju – do Tajemnicy Wcielenia i Bożego Narodzenia prowadzi.
Boskość ujawniła się przez ludzkość – humánitas. Do tajemnicy Bożych Narodzin możemy odnieść słowa Apostoła Narodów: benígnitas et humánitas appáruit salvatóris nostri Dei – „ukazała się dobroć i ludzkość Zbawiciela, naszego Boga” (Tt 3, 4).
Pięknie zauważył Kard. Faulhaber: „Kultura duszy jest duszą kultury”. Dusza otwarta na Boże tajemnice, owocuje świętością i – według uzdolnień – dziełami, które są nieśmiałym odblaskiem Bożego piękna i wiele dusz do Boga doprowadzić mogą. Pod wpływem łaski natura rozkwita. Czy można mówić o teofanijnej i apologetycznej funkcji piękna – muzyki, architektury, rzeźby, malarstwa, słowa, obyczaju?
Przez ostatnie kilkadziesiąt lat sprostaczono wiele. Stępiono gusta, wrażliwość, subtelność dystynkcji i zdolność twórczości. A przecież wiara katolicka – jedyna prawdziwa wiara, wiara z Nieba, jedyna wiara prowadząca do zbawienia duszy – jak poświadcza historia, mieniła się przez wieki bogactwem rozumień, piękna, twórczości, artystycznego wyrazu. A wszystko w wielobarwnym ogrodzie ortodoksji, ortodoksja bowiem jest przestrzenią pojemną. Jest przestrzenią prawdy.
Powrót do zarysowanych zaledwie perspektyw uwolni nasze dusze od nacisku statystyki i banału. Ad maiora nati sumus!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog