Tag: kapłani

Nimby przyprawione i autorytety prawdziwe

Przez sam fakt bycia katolickim duchownym nie ma się monopolu na prawdę.
Przez sam fakt bycia egzorcystą nie ma się monopolu na prawdę.
W jakim sensie to stwierdzamy? W bardzo elementarnym sensie. Pytanie podstawowe jest bowiem takie, czy to, co mówi duchowny katolicki i czy to, mówi egzorcysta pozostaje w całkowitej spójności z Objawieniem Bożym, którego źródłami są Tradycja i Pismo Święte – rozumiane tak, jak je przez wieki rozumiał Kościół Katolicki.
Różne sytuacje bywają. Roztropność jest nam wszystkim potrzebna zawsze i wszędzie.
Nieskazitelna katolicka ortodoksja doktrynalna jest niedyspensowalnym wymogiem wiarygodnej służby kapłańskiej.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Trzeba bronić ewangelicznej niezawisłości ambony

Ambona (1)

Noli timere, sed loquere, et ne taceas.
„Nie bój się, ale mów, a nie milcz” (Dz 18, 9).

Trzeba bronić ewangelicznej niezawisłości ambony.
Ludzie o odchyleniach religioznawczo-ateistyczno-agenturalnych nie wiedzą lub udają, że nie wiedzą, o co chodzi.
Natomiast rzymscy katolicy – wierzący – rozumieją, że kapłan katolicki nie wylatuje na ambonę z głupia frant.
Rzymscy katolicy wiedzą, że kapłan katolicki naradza się z Panem Bogiem nad tym, co i jak powiedzieć z ambony. Modlitwa to żelazny element warsztatu kaznodziei. Jest Pan Bóg, który daje autorytet kaznodziei i posyła, aby głosić Jego słowo.
Zdaje się, że wielu katolików patrzy na służbę kaznodziejską dość po ateistycznemu i bardzo naturalistycznie. Część winy za taki stan rzeczy ponoszą sami (niektórzy) kaznodzieje, którzy zamiast wiernego przekazu katolickiego depozytu wiary, używają ambony do głoszenia poglądów różnych, zaprawionych subiektywistycznymi oryginalnościami.
Pozostaje do zdiagnozowania na jakiej bazie, przez kogo i w jakim celu ten czy ów został okrzyknięty modnym i wziętym kaznodzieją, nagłośnionym i cytowanym przez wielu – w internetach i poza nimi.

Autorytet kaznodziei nie rodzi się ze statystyki ludzkiej. Autorytet kaznodziei rodzi się z mandatu Bożego: Pan Bóg upoważnia, posyła, nakazuje i autoryzuje służbę kaznodziejską kaznodziei wiernego.
Kto, niepowołany, ingeruje w służbę kaznodziejską, niech wie, że dosięgnie go ingerencja Boga. To nie są żarty.
Nie mówimy o protagonistycznej i egocentrycznej wizji ambony (egocentryk błyszczący).
Mówimy o ewangelicznej wierności ambony (kaznodzieja wierny).
W aspekcie merytorycznym pytanie podstawowe jest zawsze takie: Czy kaznodzieja głosi treści Objawienia Bożego zawarte w Tradycji i Piśmie Świętym, które Kościół Katolicki przez dwa tysiące lat jako Bożą Prawdę do wierzenia podawał, czy głosi inną ewangelię (por. Ga 1, 6-9)?
W tym sensie mówimy o wierności ambony i o kaznodziejstwie wiernym.
W tym sensie mówimy: trzeba bronić ewangelicznej niezawisłości ambony.
I trzeba się modlić o kaznodziejów wiernych. Katolickich.
I niech grzmią dzisiaj ambony – przeciwko grzechowi i herezji!
Amen.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Katolicki porządek i pomysły różne

Benedictio (1)

Sine ulla autem contradictione, quod minus est, a meliore benedícitur.
„Nie ma zaś żadnej wątpliwości, iż to, co mniejsze,
otrzymuje błogosławieństwo od tego, co wyższe” (Hbr 7, 7).

Pojawiają się takie rzeczy, o których jeszcze kilkadziesiąt lat temu rzymski katolik nawet by nie pomyślał. Pomysłowość niektórych może przyprawić o zawrót głowy. Różne mody ktoś usiłuje wmontować w Kościół. Niektóre z nich rozchodzą się nadzwyczaj szybko i bezkrytycznie.
Ostatnio na przykład ktoś wpuścił w niektóre środowiska manię udzielania błogosławieństwa przez świeckich – nawet i kapłanom. Kościół nigdy nie uczył, aby świeccy udzielali błogosławieństwa kapłanom. Kapłan katolicki nie jest protestanckim pastorem!
Co innego jest, kiedy rodzice skromnie udzielają w pewnych okolicznościach błogosławieństwa swoim dzieciom.
W iluż dziedzinach mamy zaległości. Trzeba je nadrabiać, aby nie pogłębiać i nie rozszerzać zamieszania, którego w Kościele dzisiaj jest aż nadto. Nadto!
W Liście do Hebrajczyków czytamy: Sine ulla autem contradictione, quod minus est, a meliore benedicitur. – „Nie ma zaś żadnej wątpliwości, iż to, co mniejsze, otrzymuje błogosławieństwo od tego, co wyższe” (Hbr 7, 7).
Po katolicku zatem jest tak: to kapłan udziela błogosławieństwa osobom świeckim, a nie odwrotnie. To kapłan jest uzdolniony, upoważniony – i zobowiązany(!) – przez Chrystusa i Kościół, aby udzielać błogosławieństwa. Przyjąć błogosławieństwo przez ręce kapłana w postawie klęczącej, to piękny wyraz wiary i pokory.
Powiedzmy to dosadnie: udzielanie błogosławieństwa kapłanowi przez osobę świecką jest nietaktem. I jest przejawem braków w zakresie znajomości teologii katolickiej, zwłaszcza w rozumieniu Sakramentu Kapłaństwa i Kościoła. Jest to kolejny przejaw tendencji umniejszających rolę kapłaństwa katolickiego – jedynego prawdziwego kapłaństwa, ustanowionego przez Chrystusa. Podobnie jak moda odmawiania półgłosem przez świeckich, zwłaszcza kobiety, tych modlitw przy celebrowaniu świętych sakramentów, które należą tylko do kapłana. Są to tendencje antykatolickie, które zniekształcają katolicką wiarę i katolicki kult. Nie ma na to zgody!
Natomiast nie ma nic zdrożnego, jeśli na przykład mówimy czy piszemy do kapłana tak: „Będę się modlić o błogosławieństwo Boże dla Księdza” albo: „Życzę Księdzu błogosławieństwa Bożego”.
W iluż dziedzinach mamy zaległości. Trzeba je nadrabiać, aby nie pogłębiać i nie rozszerzać zamieszania, którego w Kościele dzisiaj jest aż nadto. Nadto! Trzeba wracać do katolickich rozumień i do katolickich praktyk.
I owszem, kapłanów prośmy o błogosławieństwo.
I owszem, czyńmy to często.
A my, Konfratrzy, Kapłani, błogosławmy często i z wiarą. Łaski czekają!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Ks. Gommar A. De Pauw (1918-2005) o tradycyjnej Mszy Świętej (napisy polskie)

Jest coś niezwykle pięknego, gdy kapłan sędziwy, po pięćdziesięciu latach kapłaństwa z szacunkiem wznosi Kielich Pański i odprawia tę samą Mszę Świętą, przez którą Kościół Katolicki przez wieki oddawał Panu Bogu doskonały kult.


(napisy polskie włączymy w dolnym rogu, klikając na czwartą ikonkę od prawej)


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Duchowieństwo katolickie w obronie Tradycji (6)

Katolik wspiera kapłanów wiernych Tradycji→. Wspieranie, o którym mowa ma na celu to, aby kapłani ci pozostali wierni Tradycji, żeby pozostali kapłanami wiernymi temu, czego Kościół Katolicki przez wieki nauczał i aby w ten sposób służyli zbawieniu dusz.
Przywołanie niektórych wypowiedzi kapłanów oraz ich losów będzie –  bardzo przecież fragmentarycznym – uzupełnieniem zdumiewającej luki w piśmiennictwie katolickim doby obecnej, zwłaszcza w języku polskim. Te sprawy powinny nas obchodzić, bo chodzi o Kościół Katolicki, o wiarę katolicką, o katolicki kult, o rozumienie Mszy Świętej, o dobro naszych dusz, o świętość duchowieństwa.
Można się spodziewać, że cytowane fragmenty nie będą bezużyteczne dla kapłanów, a wiernym świeckim pozwolą przynajmniej w minimalnym zakresie poznać dramat sumień kapłańskich, co może być pomocne w szukaniu wyważonych sposobów odnoszenia się do duchowieństwa idącego drogą wierności Tradycji. Sprawy poważne.

Gdzie jest Twoja Msza kapłanie

Chlubnym wyjątkiem na polskim rynku wydawniczym, jeśli chodzi o publikacje dotyczące wyżej wzmiankowanej tematyki, jest książka Gdzie jest Twoja Msza, kapłanie? (oryg. Priest, where is thy Mass? Mass, where is thy Priest?). Jest to interesujący zbiór wywiadów z kapłanami, jak informuje podtytuł: Siedemnastu księży opowiada o swojej drodze do Mszy Wszechczasów.
Duchowni rzymskokatoliccy różnych narodowości, diecezjalni i zakonni, młodsi i starsi, mówią, jak doszło do tego, że odprawiają nie nową Mszę, ale tradycyjną Mszę Świętą łacińską. Warte podkreślenia aspekty książki: głębokie rozumienie katolickiego kapłaństwa i Ofiary Mszy Świętej, niewyobrażalna i niezrozumiała zajadłość restrykcji dosięgających tradycyjnej Mszy Świętej oraz kapłanów ją odprawiających oraz motywowana wiarą wierność wypowiadających się kapłanów katolickiej doktrynie i celebracji odwiecznej Ofiary Mszy Świętej.
Uchyla się tu nieco rąbka tajemnicy kapłańskich sumień w obronie rzeczywistości najświętszych. Pożytek z lektury odniosą zarówno kapłani, osoby zakonne, jak i świeckie.
Książka została wydana przez wydawnictwo Te Deum, związane z Bractwem św. Piusa X. Z wypowiedzi kapłanów nie wynika jednak, aby którykolwiek z nich do Bractwa należał.

– – –

Gdzie jest Twoja Msza, kapłanie? Siedemnastu księży opowiada o swojej drodze do Mszy Wszechczasów, Te Deum, Warszawa 2005, s. 240.

Zamawiać możemy tutaj→


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Duchowieństwo katolickie w obronie Tradycji (2)

Rzymski katolik wspiera kapłanów wiernych Tradycji→. Wspieranie, o którym mowa ma na celu to, aby kapłani ci pozostali wierni Tradycji, żeby pozostali kapłanami wiernymi temu, czego Kościół Katolicki przez wieki nauczał i aby w ten sposób służyli zbawieniu dusz.
Przywołanie niektórych wypowiedzi kapłanów oraz ich losów będzie –  bardzo przecież fragmentarycznym – uzupełnieniem zdumiewającej luki w piśmiennictwie katolickim doby obecnej, zwłaszcza w języku polskim. Te sprawy powinny nas obchodzić, bo chodzi o Kościół Katolicki, o wiarę katolicką, o katolicki kult, o dobro naszych dusz, o świętość duchowieństwa.
Można się spodziewać, że cytowane fragmenty nie będą bezużyteczne dla kapłanów, a wiernym świeckim pozwolą przynajmniej w minimalnym zakresie poznać dramat sumień kapłańskich, co może być pomocne w szukaniu wyważonych sposobów odnoszenia się do duchowieństwa idącego drogą wierności Tradycji. Sprawy poważne.

Missa (2)

O niezwykle dramatycznych rozterkach sumienia niezliczonej liczby kapłanów, kiedy to wbrew bulli św. Piusa V Quo primum tempore→, dyscyplinarnie przymuszano duchowieństwo katolickie do porzucenia tradycyjnej Mszy Świętej, piszą klarownie Kard. Alfredo Ottaviani i Kard. Antonio Bacci 25 września 1969, w Krótkiej analizie krytycznej Novus Ordo Missae→ (w cytowanym fragmencie podkreślmy ostatnie zdanie, bo ono najbardziej dotyczy naszego skromnego cyklu tematycznego):

„Nie wydaje się, by argumenty natury duszpasterskiej, do których odwoływano się dla uzasadnienia tak poważnego zerwania, były dostateczne, nawet jeśli uznać, że wolno je przeciwstawiać argumentom doktrynalnym. W Novus Ordo Missae pojawia się tyle nowości, zaś z drugiej strony, tyle rzeczy odwiecznych zostaje zepchniętych na dalszy plan lub przesuniętych na inne miejsce – jeśli zostało dla nich jeszcze jakieś miejsce – że grozi to, iż pewna wątpliwość, która wkrada się, niestety, do niektórych środowisk, wzmocni się i przerodzi w pewnik. Uważa się bowiem, że prawdy Wiary, wyznawane od zawsze przez wierny lud, można zmieniać lub pomijać milczeniem i nie będzie to zdradą świętego depozytu nauczania Kościoła, z którym wiara katolicka związana jest na zawsze. Ostatnie reformy stanowią wystarczający dowód na to, że nie da się wprowadzić nowych zmian w liturgii, nie powodując kompletnej dezorientacji u wiernych, którzy wyraźnie okazują, że są im one nieznośne i niezaprzeczalnie osłabiają ich wiarę. Przejawem tego wśród najlepszej części duchowieństwa jest dręcząca rozterka sumienia, czego niezliczone świadectwa napływają do nas codziennie”.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube