Trzeba bronić ewangelicznej niezawisłości ambony

Ambona (1)

Trzeba bronić ewangelicznej niezawisłości ambony.
Ludzie o odchyleniach religioznawczo-ateistyczno-agenturalnych nie wiedzą lub udają, że nie wiedzą, o co chodzi.
Natomiast rzymscy katolicy – wierzący – rozumieją, że kapłan nie wylatuje na ambonę z głupia frant.
Rzymscy katolicy wiedzą, że kapłan naradza się z Panem Bogiem nad tym, co i jak powiedzieć z ambony. Modlitwa to żelazny element warsztatu kaznodziei. Jest Pan Bóg, który daje autorytet kaznodziei i posyła, aby głosić Jego słowo.
Zdaje się, że wielu katolików patrzy na służbę kaznodziejską dość po ateistycznemu i bardzo naturalistycznie. Część winy za taki stan rzeczy ponoszą sami (niektórzy) kaznodzieje, którzy zamiast wiernego przekazu depozytu wiary, używają ambony do głoszenia poglądów różnych.
Pozostaje do zdiagnozowania na jakiej bazie, przez kogo i w jakim celu ten czy ów został okrzyknięty modnym kaznodzieją, nagłośnionym i cytowanym przez internety.

Autorytet kaznodziei nie rodzi się ze statystyki ludzkiej. Autorytet kaznodziei rodzi się z mandatu Bożego: Pan Bóg upoważnia, posyła, nakazuje i autoryzuje służbę kaznodziejską kaznodziei wiernego.
Kto, niepowołany, ingeruje w służbę kaznodziejską, niech wie, że dosięgnie go ingerencja Boga. To nie są żarty.
Nie mówimy o protagonistycznej i egocentrycznej wizji ambony (egocentryk błyszczący).
Mówimy o ewangelicznej wierności ambony (kaznodzieja wierny).
W aspekcie merytorycznym pytanie podstawowe jest zawsze takie: czy kaznodzieja głosi treści Objawienia Bożego zawarte w Piśmie Świętym i Tradycji, które Kościół Katolicki przez dwa tysiące lat jako Bożą Prawdę do wierzenia podawał, czy głosi inną ewangelię (por. Ga 1, 6-9)?
W tym sensie mówimy o wierności ambony i o kaznodziejstwie wiernym.
W tym sensie mówimy: trzeba bronić ewangelicznej niezawisłości ambony.
I trzeba się modlić o kaznodziejów wiernych. Katolickich.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus