Konsekwencja

„My też uznajemy nową mszę”. Komu i do czego potrzebne są takie deklaracyjki, które raz po raz usłyszeć można z ust tych, którzy deklarują swoje przywiązanie do Tradycji?
Objawy radosnego sympatyzowania z nową doktryną, z nową liturgią, nowym porządkiem rzeczy – światowym, globalnym, superekumenicznym, synkretycznym, pomylonym. O jakiej dojrzałości w katolickiej wierze zatem mówimy? O jakiej wierności Tradycji mówimy?
Powiedziano tu to, co powiedziano. Nie powiedziano tego, czego nie powiedziano. Niechże rozumny rozważy i zrozumie.
Zrobię wyjątek i dodam jednak bardzo łopatologicznie: wpis zupełnie nie dotyczy kwestii ważności nowych sakramentów. Wpis dotyczy pewnych dziwnych sympatii manifestowanych przez niektóre osoby z tzw. środowisk tradycjonalistycznych.

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus