Powszechność destrukcji i zbawienie jednej duszy

Upadek katolickiego Rzymu jest tragedią o nieprzewidywalnej skali destrukcji dla losów wiary katolickiej.
Oczywiście, fundamentalnie pozostaje zawsze otwarty los duszy – tej oto duszy, tej jednej duszy, mojej duszy, która nie zbawi się inaczej jak poprzez wierność katolickiej wierze.

Śp. Stanisława Bałemba z d. Kaglik (ur. 19.07.1928 Lwów, zm. 20.11.1987 Wrocław)

IMG_20150112_0003

W 28. rocznicę śmierci mojej Mamy odprawiłem o godz. 18.00
Mszę Świętą w tradycyjnym rycie rzymskim o spokój Jej duszy.

Słowo wspomnieniowe sprzed roku→

To genialne wykonanie Requiem ofiaruję mojej śp. Mamie w dniu kolejnej rocznicy Jej śmierci.
(Natomiast niedokładności zapisu tekstowego wybaczyć wypada, chodzi przecież o piękno i wzniosłość muzyki, interpretacji i słowa śpiewanego):

Wielkie otwarcie biblioteki!

Książki

I z opowiastek można wydobyć naukę.

Za górami, za lasami, w pewnym mieście, ogłoszono mieszkańcom wspaniałą nowinę: „Wielkie otwarcie nowej biblioteki!”. Zatrudniono media, zapełniono billboardy, przygotowano i porozwieszano wszędzie kolorowe i krzyczące plakaty, wysłano w miasto samochody z nagłośnieniem i wszędzie rozlegała się entuzjastyczna wiadomość: „Wielkie otwarcie nowej biblioteki!”. „Biblioteki!”, „Nowej!”, „Otwarcie!”, „Otwarcie!, „Otwarcie!”.
Zadbano i to, aby cały świat dowiedział się, że wkrótce nastąpi otwarcie nowej biblioteki! Klimat był entuzjastyczny i nad wyraz obiecujący.
Biblioteka była rzeczywiście imponująca. W wielkim budynku zebrano wspaniałe i bogate zbiory. Tysiąc ogromnych regałów robiło wrażenie. To było coś.
Nadszedł wreszcie dzień otwarcia nowej biblioteki. W całym mieście rozlegały się głosy i podekscytowane szepty: „Nowa biblioteka!”, „Otwarcie!”, „Nowa!”, „Nowa!”, „Nowa!”.
Mieszkańcy tłumnie przybyli na uroczystość otwarcia nowej biblioteki. Lecz cóż to? Kiedy przekroczyli progi biblioteki, ich oczom ukazał się dziwny widok: oto 997 regałów było przykrytych brudnymi szmatami, odseparowanych, tak że nie było do nich dostępu. Obsługa biblioteki dziarsko prowadziła mieszkańców do stojących w kącie trzech regałów, z entuzjazmem wołając: „Nowe!”, „Nowe!”, „Nowe!”.
Ten i ów z zaproszonych mieszkańców nieśmiało odwracał wzrok na przykryte szmatami odseparowane 997 regałów, do których nie było dostępu. Większość jednak mieszkańców z zaciekawieniem tłoczyła się przy trzech dostępnych regałach, brała z nich książki i szeptała z zachwytem: „Nowe!”, „Nowe!”, „Nowe!”.
Stopniowo jednak zaczęło przybywać tych, którzy zaczęli pytać: „Czyż nie zaproszono nas na otwarcie biblioteki o tysiącu regałów? Dlaczego pokazuje się nam tylko trzy? Dlaczego przykryto szmatami i odseparowano od nas 997 regałów?”.
Stopniowo, najpierw nieśmiało a potem coraz głośniej, zaczęło rozlegać się wołanie: „Jak bardzo nas oszukano!”, „Jak bardzo nas oszukano!”.
„Chcemy dostępu do całej biblioteki!”, „Chcemy dostępu do całej biblioteki!”.

I tutaj, drodzy Czytelnicy, opowieść się kończy. Opowieść się kończy, ale nie kończy się sprawa. Bowiem otwarcie Biblioteki z dostępem do tysiąca regałów już miało miejsce. Nie wierzycie? Sprawdźcie. Sprawdźcie TUTAJ→
To jest prawdziwe otwarcie biblioteki o tysiącu regałów. Kościół nam ją otwiera. Brudne szmaty pogardy i ukrycia zostały zerwane z 997 regałów. Swobodnie możemy przechadzać się pośród tysiąca regałów. Wolność w przyjaźni z prawdą. Cały skarbiec prawdy odkryty i dostępny. Duch wybornie katolicki. Rzymskokatolicki.

Postulat jest fundamentalnie jeden: dopuścić prawdę do głosu.
Tutaj, tutaj, tutaj: Biblioteka ‘58→

Dziękuję

Osobom, które pomodliły się w intencji dobrych owoców wykładu Zachować wiarę, jaki wygłosiłem wczoraj w Łomży, składam serdeczne Bóg zapłać.

Jeśli tylko będzie dostępne nagranie wykładu, nie omieszkam je czym prędzej opublikować – o czym Szanownych Czytelników poinformuję skwapliwie.