Tag: filozofia klasyczna

Nie opinie, lecz rzeczywistość. Prawda!

„Wiemy także, że Syn Boży przyszedł i obdarzył nas zdolnością rozumu”
(1 J 5, 20).

Trwa bezpardonowa walka z odwiecznym, nieskazitelnym, przez Boga objawionym, katolickim depozytem wiary. Nieskazitelną doktrynę katolicką poznajemy w naszej Bibliotece ’58, zwłaszcza w miarę lektury tradycyjnych katolickich katechizmów oraz nauczania Papieży (bulle, encykliki, Syllabus).
Czasy zamętu powszechnego. Osoby, które dopuściły prawdę do głosu i podjęły żmudną drogę diagnozowania trwającego przynajmniej kilkadziesiąt lat odkształcania katolickiego depozytu wiary, dla dobra własnej duszy powinny zachować elementarne reguły posługiwania się rozumem – rudimenta filozofii klasycznej! Punktem wyjścia jest rzeczywistość taka, jaka jest, a nie „opinie” o tym, co się postrzega. Obiektywizm, nie – subiektywizm. Stwierdzenia diagnozujące, wypowiadane na bazie tego racjonalnego fundamentu, nie są zatem „opiniami tradycjonalistów”, lecz ujawniają obiektywną prawdę – mówią, jak jest.
Nie dać się zapędzić w kozi róg przez ludzi, którzy niespokojnie biegają po internetach i usiłują z komsomolskim zapałem perswadować „nieświadomym”, że takie czy inne stwierdzenia, ujawniające zdradę katolickiego depozytu wiary, to „opinie tradycjonalistów”. Powtórzmy: Uważajmy, bo w internetach nie brakuje farbowanych lisów (por. Łk 13, 32), którzy w pastelowych barwach usiłują perswadować „nieświadomym”, że możliwie jest pogodzenie diabła z Bogiem, kultu katolickiego z kultem bożków, grzechu z cnotą, fałszu z prawdą, herezji z ortodoksją, wiary katolickiej z religią katolicko-reformowaną. Nie dajmy sobie w kaszę dmuchać!
Postulat dopuszczenia prawdy do głosu ciągle aktualny.


„Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia” (2 Tm 1, 7).

„«Nie błądźcie», bracia moi. Ci, którzy rujnują rodziny, «królestwa Bożego nie odziedziczą». Jeśli więc ci, którzy tak czynili, postępując według ciała, już zostali ukarani śmiercią, o ileż bardziej powinien być ukarany ten, kto przewrotną nauką fałszowałby wiarę Bożą, za którą Jezus Chrystus został ukrzyżowany. Kto byłby splamiony takim przestępstwem, pójdzie w ogień nieugaszony, podobnie jak i ten, kto go słucha” (Św. Ignacy Antiocheński, List do Efezjan).

„Więc cóż może uczynić chrześcijanin-katolik, jeśli jakaś cząsteczka Kościoła oderwie się od wspólności powszechnej wiary? Nic innego, jeno przełoży zdrowie całego ciała nad członek zakażony i zepsuty. A jak ma postąpić, jeśliby jakaś nowa zaraza już nie cząstkę tylko, lecz cały naraz Kościół usiłowała zakazić? Wtedy całym sercem przylgnąć winien do starożytności; tej już chyba żadna nowość nie zdoła podstępnie podejść” (Św. Wincenty z Lerynu, Commonitorium).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog