Etykieta: Ks. Jacek Bałemba

Dwie piątki

„Naucz nas liczyć dni nasze,
byśmy zdobyli mądrość serca” (Ps 89, 12).

Każda dobra okoliczność jest stosowną okazją, aby Panu Bogu oddać hołd i złożyć dziękczynienie. Dziękuję dzisiaj Panu Bogu za 55 lat życia.
Proszę pokornie Czytających te słowa o modlitwę, abym lata, których mi Pan Bóg zechce jeszcze na tej ziemi udzielić, przeżył tak, jak przystoi kapłanowi katolickiemu: codziennie składając Bogu Ofiarę Czystą, codziennie głosząc katolicką doktrynę czystą i codziennie zachowując serce czyste.
Proszę pokornie Czytających te słowa o modlitwę, abym zbawił duszę swoją i w czasach powszechnego zamętu wiele dusz do Nieba doprowadził.
Wszystkim, którzy uprzejmi byli zauważyć dzisiaj kalendarz, serdecznie dziękuję.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Ks. Jacek Bałemba, Kazanie na VIII Niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego – audio

O Mszy Świętej
Ks. Jacek Bałemba, Kazanie na VIII Niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego
30.07.2017
Dominica VIII Post Pentecosten ~ II. classis
Rz 8, 12-17;  Łk 16, 1-9

Plan kazania:

  • Konieczność ciągłego wzrostu
  • Msza Święta
  • Poznawanie tajemnicy Mszy Świętej – lektura lub słuchanie
  • Priorytet Mszy Świętej
  • Branie udziału we Mszy Świętej czystym sercem
  • Stosowny ubiór na Mszy Świętej niedzielnej
  • Konkluzja

treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Ks. Jacek Bałemba, Kazanie na VI Niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego – audio

O oddalaniu pokus
Ks. Jacek Bałemba, Kazanie na VI Niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego
NMP z Góry Karmel
16.07.2017
Dominica VI Post Pentecosten ~ Semiduplex Dominica minor
In Commemoratione Beatae Mariae Virgine de Monte Carmelo
Rz 6, 3-11;  Mk 8, 1-9

Fragment kazania:

     (…). Słowo Pisma Świętego odczytywane dzisiaj jest wezwaniem do porzucenia grzechu i przyjęcia zbawienia, które daje Jezus Chrystus. Mówi Apostoł Narodów: „Tak i wy rozumiejcie, żeście umarli dla grzechu, a żyjecie dla Boga w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rz 6, 11).

          Czas wakacji i urlopów nie zwalnia nas z obowiązku troski o duszę. Czas wakacji i urlopów nie zwalnia nas z obowiązku odwracania się od grzechu. Czas wakacji i urlopów nie zwalnia nas z obowiązku troski o życie w Bogu.

          Aby prowadzić życie w Bogu i dla Boga należy oddalać pokusy:

          – Na pokusy się na narażać,

          – pokusy oddalać,

          – pokusom nie ulegać.

          To jest nasza codzienna, żmudna i niespektakularna, praca wewnętrzna, wyrażająca uległość działaniu Ducha Świętego w naszej duszy.

          W modlitwie Pańskiej modlimy się codziennie do Boga: „i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego”.   

          Pan Jezus w Ogrójcu mówił do Apostołów: „Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie” (Mt 26, 41).

          Pokusa ma źródło w działaniu szatana. Dlatego pierwszy prawowity papież z troską przestrzega: „Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć” (1 P 5, 8).

          W kwestii pokus chodzi nie tylko o szatana. Pokusa ma bowiem swoje źródło w ludzkiej naturze skażonej grzechem pierworodnym. Grzech pierworodny zostaje zgładzony przez Sakrament Chrztu świętego. Pozostają jednak jego skutki, które przejawiają się w różnego rodzaju pożądliwościach, skłonnościach do złego, do grzechu. Pan Jezus mówi: „Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym” (Mk 7, 20-23).

         Nawet jeśli człowiek rozumie już jasno co jest dobre a co jest złe, to jeszcze nie znaczy, że zawsze wybiera dobro i odrzuca zło. Już starożytny autor zauważył: Video meliora proboque, deteriora sequor – „Widzę rzeczy lepsze, pochwalam je, idę za gorszymi” (Owidiusz, Przemiany).

(…) 

      Mogą być pokusy niedobrowolne, niezależne od nas. Niedobrowolne a więc takie, na które sami się lekkomyślnie nie narażamy.

          I mogą być pokusy dobrowolne, zależne od nas. Dobrowolne a więc takie, na które sami się lekkomyślnie narażamy.

          Mamy unikać okazji do grzechu. Mogą być dalsze okazje do grzechu. I mogą być bliskie okazje do grzechu. Jednych i drugich mamy unikać. Mamy zwłaszcza unikać okazji do grzechu ciężkiego. Należy pamiętać, że już samo dobrowolne narażanie się na grzech ciężki już jest grzechem ciężkim.

          „Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła” (1 Tes 5, 22) pisze Apostoł Narodów.

         Każdy z nas ma cały szereg pokus. Mogą one dotyczyć sfery myśli, słów, bądź czynów. Pokusom mamy stawić czoła, kierując naszą wolę ku dobru, ku realizacji dobra, ku Bogu (…).

         Drodzy wierni, oto codzienny program wierności, codzienna, często ukryta i żmudna, praca nad sobą: oddalenie pokus, realizacja dobra.

          Wzorem wierności łasce i realizacji dobra, i serca w pełni zatopionego w Bogu jest Matka Boża. Nie dała Ona najmniejszej koncesji diabłu i jego pokusom, nie ma on nic swego w Niej. My wszyscy, którzy nosimy szkaplerz, prośmy w dniu Jej święta o pomoc w wytrwaniu na drodze łaski i o osiągnięcie Nieba.

          W Rzymie, w kościele jezuitów del Gesú, znajduje się kaplica Matki Bożej Dobrej Drogi – Cappella della Madonna della Strada, w której poczesne miejsce zajmuje łaskami słynący obraz Matki Bożej, prawdopodobnie autorstwa artysty średniowiecznej szkoły rzymskiej. Wizerunek ten był szczególnie bliski sercu św. Ignacego Loyoli.

          I jest taka piękna i pełna ufności modlitwa, właśnie do Maryi, Patronki Dobrej Drogi – Madonna della Strada.

          Słowa tej modlitwy prośmy, aby Matka Boża na wszystkich drogach życia chroniła nas od grzechu, od błędu i od zła wszelkiego, i pomogła nam szczęśliwie dotrzeć do celu wiecznego – do Nieba:

O Maryjo słodka,
Matko nasza w niebie,
prowadź nasze kroki
po drodze żywota,
jakże często stromej
i pełnej wyboi.
A u kresu drogi
bądź nam niebios bramą
i błogosławiony Owoc twego łona
ukaż nam Jezusa.
Amen.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Ks. Jacek Bałemba, Kazanie na V Niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego – audio

O przemianie nieustannej
Ks. Jacek Bałemba, Kazanie na V Niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego
9.07.2017
Dominica V Post Pentecosten ~ II. classis
1 P 3, 8-15;  Mt 5, 20-24

Fragment kazania:

               „Stawajcie się coraz doskonalszymi!” (1 Tes 4, 1).
          W naszym odniesieniu do Pana Boga chodzi fundamentalnie o wiarę, nadzieję i miłość – trzy cnoty Boskie, które otrzymujemy od Pana Boga jako dar w Chrzcie świętym i które wymagają naszej współpracy, rozwijania, pomnażania otrzymanego talentu. To zakłada ciągłą przemianę. Nigdy nie możemy osiąść na laurach. Dzień, w którym stwierdzilibyśmy, że jesteśmy nawróceni, byłby dniem naszej duchowej klęski. Dzień, w którym stwierdzilibyśmy, że jesteśmy nawróceni, byłby dniem naszego duchowego upadku.
        Jest taka pieśń: „Być bliżej Ciebie chcę, o Boże mój”. To śpiew duszy stęsknionej za Panem Bogiem, odczuwającej niedosyt, pragnącej być bliżej swego Stwórcy.
          Św. Jakub pisze: „Przystąpcie bliżej do Boga, to i On zbliży się do was” (Jk 4, 8).
          A w Liście do Hebrajczyków czytamy: „Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy otrzymali miłosierdzie i znaleźli łaskę dla [uzyskania] pomocy w stosownej chwili” (Hbr 4, 16).
          Mamy się więc codziennie do Pana Boga przybliżać, coraz bardziej Pana Boga poznawać, coraz bardziej w Pana Boga wierzyć, coraz bardziej Panu Bogu ufać, coraz bardziej Pana Boga kochać i coraz lepiej pełnić Jego Wolę – nie oszczędzać się w Jego służbie!
            Głęboki wgląd w tajemnicę Pana Boga mieli święci, mistycy.
          Głębia tajemnicy Boga jest nieskończona. Uświadamia nam to m.in. słowo św. Jana od Krzyża, kapłana, mistyka, doktora Kościoła. Oto co pisze w swoim dziele Pieśń duchowa:
      „Święci doktorzy wiele odsłonili z ukrytych prawd i tajemnic, a dusze święte zrozumiały je w tym życiu; jednakże większa ich część pozostaje jeszcze do wyjaśnienia i zrozumienia.
          Ileż to rzeczy można odkrywać w Chrystusie, który jest jakby ogromną kopalnią z mnogimi pokładami skarbów, gdzie choćby nie wiem jak się wgłębiało, nie znajdzie się kresu i końca. W każdym zaś zakątku tych Jego tajemnic można tu i tam napotkać nowe złoża nowych bogactw”.
       A św. Grzegorz z Nyssy pisze: „To co przeżywa człowiek, kiedy z wyniosłego szczytu spogląda na bezkresne morze, odczuwam i ja, gdy z wysokości słowa Pana, jakby z wierzchołka góry, patrzę w niezmierzoną głębię Bożych zamysłów”.
            Mamy się codziennie do Bożych tajemnic przybliżać, mamy się codziennie do Pana Boga przybliżać, coraz lepiej się modlić, poznawać Pana Boga bardziej z bliska. Mamy czerpać z czystych źródeł Objawienia Bożego: Pisma Świętego i Tradycji, rozumianej tak, jak ją przez wieki rozumiał Kościół Katolicki – jedyny prawdziwy Kościół, jedyny Kościół założony przez Jezusa Chrystusa (zob. Mt 16, 18). Zakładamy i kompletujemy Bibliotekę ’58! I czytamy. Codziennie! (…).
        Wyrazem naszej bliskości serca z Panem Bogiem będzie cierpliwa i wytrwała realizacja dobra oraz unikanie grzechu. Sprawa dotyczy także grzechów powszednich – trzeba się starać ich także unikać. Św. Paweł wzywa: „Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła” (1 Tes 5, 22). Musimy więc przezwyciężyć wszelkie tendencje do oswajania grzechu, jakie dzisiaj w tzw. kościele posoborowym dochodzą intensywnie do głosu. Są to tendencje zwodnicze, nie-Boże, anty-Boże! Św. Jakub pisze: „Odrzućcie przeto wszystko, co nieczyste, oraz cały bezmiar zła, a przyjmijcie w duchu łagodności zaszczepione w was słowo, które ma moc zbawić dusze wasze” (Jk 1, 21).
            Apostoł Narodów nie pozostawia nas w nieświętym spokoju i nalega na ciągłą przemianę: „Bracia, prosimy i zaklinamy was w Panu Jezusie: według tego, coście od nas przejęli w sprawie sposobu postępowania i podobania się Bogu – jak już postępujecie – stawajcie się coraz doskonalszymi!” (1 Tes 4, 1). (…).
        W miarę odkrywania skarbów Tradycji, łaska Boża prowadzi nas stopniowo do porządkowania naszego życia – w tym aspekcie i w tamtym, i w jeszcze innym. Już pragniemy podołać katolickim wymogom w zakresie modlitwy, zachowania się w kościele, godnego ubioru, kiedy przychodzimy do kościoła, naszych relacji z bliźnimi, naszych zainteresowań, sposobu spędzania czasu, rzetelnego wypełniania obowiązków stanu i tak dalej. I codziennie wieczorem musimy robić rachunek sumienia, identyfikować nasze braki, za grzechy żałować, postanawiać poprawę i podejmować codziennie trud korekty, poprawy, udoskonalania.
           Ktoś kiedyś powiedział, że ci, którzy przeszli przez szkoły artystyczne mają to we krwi: czekam na korektę. Należałoby sobie życzyć, aby każda dusza katolicka miała taką gotowość do przyjęcia upomnienia, do zastosowania korekty, aby lepiej służyć Panu Bogu i ludziom. (…).
            Drodzy wierni, módlmy się więc i pracujmy wytrwale, i poczytujmy sobie to za drogocenny i niezasłużony przywilej, że możemy służyć Królowi na króle. Zagrzewa nas do trudu codziennego Apostoł Narodów: „Przeto, bracia moi najmilsi, bądźcie wytrwali i niezachwiani, zajęci zawsze ofiarnie dziełem Pańskim, pamiętając, że trud wasz nie pozostaje daremny w Panu” (1 Kor 15, 58).
         Najświętszą Maryję Pannę, która jest wzorem duszy gorliwej, zjednoczonej z Bogiem, prośmy dzisiaj, aby tak jak na weselu w Kanie Galilejskiej wyprosiła przemianę wody w wino, tak aby nam wypraszała u swego Syna dar nieustannej przemiany serca, naszego umysłu i naszej woli – ku głębszemu poznaniu Boga i coraz doskonalszemu wypełnianiu Jego świętej Woli, abyśmy już tu na ziemi dobrze przygotowali naszą duszę do Nieba.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus