Tag: postawa klęcząca

„Przed twoim Bogiem zginaj kolana!”

Et intrántes domum, invenérunt púerum cum María matre eius, et procidéntes adoravérunt eum.
„Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon” (Mt 2, 11).

Oto układ w prawdzie – Boży układ: poganin klęka przed Jezusem Chrystusem, którego ze szczerością i z trudem szukał.
Układ zdegenerowany – anty-Boży układ byłby, gdyby: katolik klękał przed pogaństwem, całował je po rękach i nogach, i księgach, a przed Chrystusem nie zgiął kolana.
Msza Święta w tradycyjnym rycie rzymskim jest aktem kultu pełnym pokory wobec Pana Boga. Kolano zgina się w tej katolickiej Mszy Świętej – podczas Konsekracji, Komunii Świętej, na błogosławieństwo, którego udziela kapłan i w wielu innych momentach.


„Bo kto gardzi uniżeniem, nie może dostąpić zbawienia”
(św. Beda Czcigodny).



treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Klękajmy przed Panem Bogiem!

Istotnym elementem odniesienia człowieka do Pana Boga jest postawa klęcząca. Uwzględnia ona złożoność duchowo-cielesną człowieka i komplementarność aspektu wewnętrznego i zewnętrznego katolickiego kultu.
Tu i ówdzie powraca zwodnicza argumentacja, iż w odniesieniu człowieka do Boga nieważne są gesty, lecz tylko to, co mamy w sercu. Jest to argumentacja nieludzka i niekatolicka, bo nie uwzględnia złożoności duchowo-cielesnej człowieka i nie uwzględnia komplementarności aspektu wewnętrznego i zewnętrznego katolickiego kultu.
Postawę klęczącą w perspektywie duchowej pięknie ukazuje ks. Robert Mäder, pisząc o niej w książce Jestem katolikiem! Nie tylko ukazuje jej zasadność, ale jej centralne miejsce w odniesieniu człowieka do Boga:

„«Dam ci wszystkie królestwa i ich bogactwa, jeśli upadłszy, uczynisz mi pokłon. Daję wszystko. W zamian żądam tylko pokłonu». Ale właśnie ten pokłon jest dla Chrystusa główną rzeczą. Właśnie o ten pokłon chodzi we wszystkich walkach ducha w dziejach świata. Czy zgiąć kolana przed Bogiem, czy przed Lucyferem i światem? Chrystianizm jest religią, zginającą kolana i uniżającą się przed Bogiem. Pogaństwo i stare i nowe jest religią pokłonów i uniżania się przed stworzeniem, przed boginią – światowością i jej oblubieńcom szatanem. Albo jedno, albo drugie. Albo służba Boża, albo bałwochwalstwo!
 Dziś dzieje się tak samo. Nikt przecież nie wierzy, aby usunięto bałwochwalstwo przez zniszczenie starych bożków. Bogi znikły, bałwochwalstwo pozostało. Bałwochwalstwo w postaci czci liberalnej dla państwa. Bałwochwalstwo w kapitalistycznej czci złotego cielca. Bałwochwalstwo jako komunistyczno-socjalistyczna religia przyszłego raju. Bałwochwalstwo jako ślepa wiara w wiedzę. Bałwochwalstwo – niewolnictwa mody. Bałwochwalstwo – kult bogini, bogini Wenus, kult ciała. A zatem albo służba Boża, albo bałwochwalstwo! Jeżeli ma się wybierać między tymi dwiema służbami, to nie może być wątpliwości, która więcej odpowiada godności ludzkiej. Prawdziwie wolni ludzie zginają kolana przed Jednym i mówią z Chrystusem: Idź precz, szatanie! Albowiem napisane jest: «Panu Bogu twemu kłaniać się będziesz i Jemu samemu służyć!»” (Ks. Robert Mäder, Jestem katolikiem!, Te Deum, Warszawa 2000, s. 57-58).


W języku polskim kwestię przybliżają m.in. dwa opracowania będące jednoznaczną apologią postawy klęczącej, zwłaszcza przy przyjmowaniu Komunii Świętej:

Layout 1

więcej

zakup

okladka.indd

więcej

zakup


„Bo kto gardzi uniżeniem, nie może dostąpić zbawienia”
(Św. Beda Czcigodny)


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube