Tag: źródła życia duchowego

Na początek Filotea św. Franciszka Salezego

Życie duchowe to życie w jedności z Panem Bogiem. Aby prowadzić życie duchowe, trzeba być ochrzczonym, katolikiem, być w stanie łaski uświęcającej – bez grzechu ciężkiego.
Jest i problem źródeł. Czasy zamętu powszechnego nie ominęły i tej kwestii. Wielu dało posłuch nurtom judeo-protestancko-globalistycznym. Dla wielu fundamentalne stało się poszukiwanie ekscytujących przeżyć i zjawisk. Inni fascynują się modnymi internetowymi kaznodziejami (czy przekazującymi czystą katolicką doktrynę?). Jeszcze inni dają ślepo wiarę współczesnej produkcji objawieniowej, uzurpując sobie prawo do posiadania wyższego wtajemniczenia i gorącej linii z Niebem.
Katoliku i Katoliczko! Kościół Katolicki i w kwestii źródeł życia duchowego daje Ci skarby nieocenione. Nie lekceważ ich! Jeśli chcesz zbawić swoją duszę, weź do ręki dzieła katolickich mistyków i mistrzów życia duchowego. Sięgając do nich, oprzesz życie duchowe na zdrowym katolickim fundamencie. Znajdziemy tam odpowiedź m.in. na pytania: Jak prowadzić życie duchowe? Jakie środki zastosować do jego wzrostu? Jakich niebezpieczeństw się ustrzec? Dzieło św. Franciszka Salezego Filotea będzie dobrym początkiem.


Uczciwość metodologiczna nakazuje przypomnieć:

Biblioteka ’58 otwarta całą dobę przez wszystkie dni tygodnia.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Dni owocne z Kościołem Katolickim

Mszał Rzymski

Wielce pomocna będzie nam codzienna lektura tekstów mszalika – biblijnych i liturgicznych – z danego dnia.
Posłuży nam Mszał Rzymski z dodaniem Nabożeństw Nieszpornych, o. G. Lefebvre OSB, przekład polski – na przykład wydanie z roku 1931, 1949 bądź 1956, ewentualnie z 1962.
Pewne źródło do owocnego przeżycia czasu Męki Pańskiej. Pewne źródło do kształtowania życia duchowego przez cały rok.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Pokorne obiektywizowanie

Quómodo omnia nobis divinae virtutis suae, quae ad vitam et pietatem donata sunt, per cognitionem eius, qui vocavit nos propria gloria et virtute, per quem máxima et pretiosa nobis promissa donavit: ut per haec efficiámini divinae consortes naturae.
„Tak samo Boska Jego wszechmoc udzieliła nam tego wszystkiego, co się odnosi do życia i pobożności, przez poznanie Tego, który powołał nas swoją chwałą i doskonałością. Przez nie zostały nam udzielone drogocenne i największe obietnice, abyście się przez nie stali uczestnikami Boskiej natury” (2 P 1, 3-4).

Dopóki Objawienie Boże (zawarte w Piśmie Świętym i Tradycji) – w całej jego surowości, pięknie i spójności – traktujemy jako ciało obce i wrogie człowiekowi, a dajemy priorytet własnym prywatnym przeżyciom religijnym, jesteśmy jeszcze daleko od autentycznego życia duchowego.
Dopóki własne prywatne przeżycia czynimy ostatecznym kryterium prawdy i słuszności (co w istocie jest pychą, choćby ubrana była w szaty religijnej chrześcijańskiej terminologii), jesteśmy dalecy od autentycznego życia duchowego.
Bezwarunkowe zaakceptowanie (wiara!) całego depozytu wiary – nieuszczuplonego i niezdeformowanego – leży u podstaw życia duchowego. Św. Teresa z Avili, wybitna mistyczka, tę kwestię miała dobrze poukładaną w głowie. Pokora prowadziła ją do ciągłego kształcenia się w sprawach Bożych, by prawdę objawioną coraz lepiej i głębiej poznawać, i zaczerpnąć światła do wiernego pełnienia Woli Bożej. Dlatego lubiła radzić się księży uczonych w sprawach Bożych.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube