2 lipca Roku Pańskiego 2026. Jeden z najbardziej tragicznych dni w najnowszej historii Kościoła Katolickiego. Korzenie drastycznej decyzji wpisują się w nurt rewolucyjny, nasilający się w skrukturach kościelnych przynajmniej od kilkudziesięciu lat. Ujawniają się zamysły serc wielu (por. Łk 2, 35).
Repetita iuvant. Przypomnijmy zatem kwestię fundamentalną:
U podstaw przezwyciężenia trwającego już kilkadziesiąt lat zamętu powszechnego w strukturach kościelnych leży nieskorumpowana, prawdziwa odpowiedź na pytanie:
Czy religia krzewiona od kilkudziesięciu lat w oficjalnych strukturach kościelnych jest tą samą religią – katolicką – którą Kościół Katolicki krzewił nieomylnie przez dwadzieścia wieków?
Od nieskorumpowanej, prawdziwej, uczciwej, prostolinijnej odpowiedzi na powyższe pytanie zawisła nadzieja przywrócenia Chrystusowego ładu w strukturach kościelnych, a także uzasadnienie podjęcia działań – także niepospolitych – mających na celu zachowanie i przekazanie następnym pokoleniom nieskażonego depozytu wiary.
Od nieskorumpowanej, prawdziwej, uczciwej, prostolinijnej odpowiedzi na powyższe pytanie zawisła nasza wierność Prawdzie i nasze zbawienie, tylko bowiem wiara katolicka – jako jedyna prawdziwa – daje zbawienie.
Dziwić się należy, że wielu nie stawia tak elementarnego pytania. My je stawiajmy – z powagą i rzetelnie.

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.