Wszystko i nie zmieniając

Euntes ergo docete omnes gentes, baptizantes eos in nomine Patris et Filii et Spiritus Sancti, docentes eos servare omnia, quaecumque mandavi vobis.
„Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem”(Mt 28, 19-20).

Pan Jezus nie powiedział: „Idźcie i nauczajcie tylko niektóre narody. Idźcie i zmieniajcie to, co wam powiedziałem. Uczcie je zachowywać tylko niektóre wymagania, które wam przykazałem”.

Pan Jezus powiedział: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem”.

Dbajmy o kulturę słowa

Noli te seduci: Corrumpunt mores bonos colloquia mala. Evigilate iuste et nolite peccare! Ignorantiam enim Dei quidam habent; ad reverentiam vobis loquor.
„Nie łudźcie się! «Wskutek złych rozmów psują się dobre obyczaje».
Ocknijcie się naprawdę i przestańcie grzeszyć! Są bowiem wśród was tacy, co nie uznają Boga. Ku waszemu zawstydzeniu to mówię” (1 Kor 15, 33-34).

Całokształt słowa wypowiadanego i produkowanego – dzięki współczesnym rozpowszechnionym mediom – ma niepomiernie większy wpływ na ludzkie decyzje i czyny niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu.

Całokształt krążących terminów, pojęć, idei, skojarzeń, haseł, sloganów itp. skutkuje taką a nie inną praktyką życia poszczególnych ludzi i całych społeczeństw.

Dobre słowo pomaga podejmować dobre decyzje i czynić dobro.
Złe słowo skutkuje złymi decyzjami i złymi czynami.

Dbajmy o kulturę słowa – mówionego i pisanego, i pomyślanego!
Albowiem „wskutek złych rozmów psują się dobre obyczaje” (1 Kor 15, 33).

Rzymski katolik te sprawy rozumie. I praktykuje.

Cóż im z tego?

Quid enim prodest homini, si mundum universum lucretur, animae vero suae detrimentum patiatur?
„Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?” (Mt 16, 26).

Cóż z tego za pożytek, że ludziom żyjącym w grzechu śmiertelnym proponować się będzie jakieś formy promocji, zaangażowania, podejmowania takich czy innych funkcji w parafiach i w Kościele, jeśli ich dusza pozostawać będzie w stanie grzechu śmiertelnego?

Cóż z tego za pożytek, że ludziom żyjącym w grzechach śmiertelnych okazywać się będzie szacunek, jeśli ich dusza pozostawać będzie w stanie grzechu śmiertelnego?

Cóż z tego za pożytek, że ludziom żyjącym w grzechach śmiertelnych okazywać się będzie szacunek na ziemi, jeśli ich dusza zostanie potępiona na wieczność w piekle?

Wierność Tradycji: jeden szczegół

Wierność Tradycji to nie tylko chodzenie na tradycyjną Mszę Świętą. Wierność Tradycji szlachetnie zagarnia wszystkie obszary życia.

Kościół przez wieki z wielką roztropnością podchodził do kwestii tzw. objawień prywatnych. Nie do poszczególnych wiernych należało rozeznanie i rozstrzyganie ich wiarygodności.

Masowa produkcja współczesnych rewelacji (tzw. objawień).
Rzymski katolik, który poważnie myśli o wierności Tradycji, nie będzie zwolennikiem wolnej i dowolnej cyrkulacji broszur i bibuł różnych, i nie będzie uzurpował sobie prawa do subiektywnego orzekania o ich wiarygodności.
To, że ktoś sobie powie, że dana broszura czy bibułka jest prawdziwa, nie znaczy, że de facto jest prawdziwa. Subiektywne przekonanie nie zawsze równa się obiektywnej prawdziwości.

W takim szczególe też weryfikuje się wierność Tradycji. Rzymski katolik, który poważnie myśli o wierności Tradycji, weźmie to pod uwagę.

Źródła pewne→