
Kiedy zwiążemy się wyłącznie, dożywotnio i nieodwołalnie z Mszą Świętą w rycie rzymskim, nie liczmy na to, że życie nasze będzie łatwiejsze. Zbliżymy się do Krzyża. Przybędzie cierpień. „Ale kto wytrwa aż do końca, ten będzie zbawiony” (Mt 10, 22).

Kiedy zwiążemy się wyłącznie, dożywotnio i nieodwołalnie z Mszą Świętą w rycie rzymskim, nie liczmy na to, że życie nasze będzie łatwiejsze. Zbliżymy się do Krzyża. Przybędzie cierpień. „Ale kto wytrwa aż do końca, ten będzie zbawiony” (Mt 10, 22).
Życie godne, wygodne? A walka duchowa?
Pomyślmy, jeśli dzielnie walczymy z dręczącymi nas pokusami, to poranieni i umęczeni, ale z czystą radością w sercu staniemy przed Panem Bogiem. Tak, trzeba się niejednokrotnie niemało umęczyć, aby zachować wierność.
W życiu duchowym trzeba być szczerym przed Panem Bogiem i jasno w sercu zakreślać granice wierności: wola Boża precyzyjnie odgrodzona od grzechu.
Udręczona wierność ma za swoją perspektywę pewną nieskończone radości odpoczynku w Niebie. Nic ponad to!
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.