Tag: głoszenie prawdy

Duchowieństwa katolickiego obowiązek głoszenia

„Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii!” (1 Kor 9, 16).

Dla duchownego katolickiego głoszenie słowa prawdy nie jest kwestią kaprysu, gustu, zdolności literackich bądź krasomówczych, gadulstwa, nadaktywności werbalnej, popularności, protagonizmu czy innych motywacji i uwarunkowań.
Dla duchownego katolickiego głoszenie słowa prawdy jest obowiązkiem.

Pan Jezus polecił Apostołom: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem” (Mt 28, 18-20).
Św. Paweł słyszy słowa polecenia: Noli timere, sed loquere, et ne taceas. – „Przestań się lękać, a przemawiaj i nie milcz” (Dz 18, 9).
Apostoł Narodów nakazuje młodemu biskupowi, Tymoteuszowi: „Zaklinam cię wobec Boga i Chrystusa Jezusa, który będzie sądził żywych i umarłych, i na Jego pojawienie się, i na Jego królestwo: głoś naukę, nastawaj w porę, nie w porę, [w razie potrzeby] wykaż błąd, poucz, podnieś na duchu z całą cierpliwością, ilekroć nauczasz. Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań – ponieważ ich uszy świerzbią – będą sobie mnożyli nauczycieli. Będą się odwracali od słuchania prawdy, a obrócą się ku zmyślonym opowiadaniom. Ty zaś czuwaj we wszystkim, znoś trudy, wykonaj dzieło ewangelisty, spełnij swe posługiwanie!” (2 Tm 4, 1-5).
Do duchownych katolickich pisał – nalegając – św. Bonifacy: „Nie bądźmy jako nieme psy, nie bądźmy milczącymi gapiami, najemnikami uciekającymi przed wilkiem, ale pasterzami troskliwymi, czuwającymi nad owczarnią Chrystusa. Dopóki Bóg udziela nam siły, głośmy całą prawdę Bożą wielkim i małym, bogatym i ubogim, ludziom wszelkiego stanu i wieku, w porę i nie w porę. Tak właśnie polecił czynić święty Grzegorz w swej księdze Reguły pasterskiej” (List św. Bonifacego, arcybiskupa).

Powtórzmy. Dla duchownego katolickiego głoszenie słowa prawdy nie jest kwestią kaprysu, gustu, zdolności literackich bądź krasomówczych, gadulstwa, nadaktywności werbalnej, popularności, protagonizmu czy innych motywacji i uwarunkowań.
Dla duchownego katolickiego głoszenie słowa prawdy jest obowiązkiem.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Wybór nieodzowny

Et omnes, qui píe vólunt vívere in Christo Jesu, persecutiónem patiéntur. Mali autem hómines, et seductóres, profícient in peius; errántes et in errórem mitténtes.
„I wszystkich, którzy chcą żyć zbożnie w Chrystusie Jezusie, spotkają prześladowania. Tymczasem ludzie źli i zwodziciele będą się dalej posuwać ku temu, co gorsze, błądząc i innych w błąd wprowadzając” (2 Tm 3, 12-13).

Wśród cnót kardynalnych pierwsza jest cnota roztropności. Jest ona potrzebna zawsze i wszędzie. Nie negując przecież jej konieczności, stwierdzamy, co następuje.
Są dwa różne nurty motywacyjno-intencyjne – diametralnie różne:
– Tak głosić prawdę, aby jej nie umniejszyć ani nie zdeformować.
– Tak głosić prawdę, aby uniknąć prześladowań.
Wybór prędzej czy później staje się oczywisty. Trzeba wybrać. Należy wybrać. Powinno się wybrać.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube