Ks. Jacek Bałemba, Kazanie na Niedzielę po Wniebowstąpieniu, 28.05.2017
Dominica post Ascensionem ~ II. classis
1 P 4, 7-11, J 15, 26-27. 16, 1-4
Ks. Jacek Bałemba, Kazanie na Niedzielę po Wniebowstąpieniu, 28.05.2017
Dominica post Ascensionem ~ II. classis
1 P 4, 7-11, J 15, 26-27. 16, 1-4
Ks. Jacek Bałemba, Kazanie na V Niedzielę po Wielkanocy, 21.05.2017
Dominica V Post Pascha ~ II. classis

Ks. Jacek Bałemba, Kazanie na setną rocznicę objawień fatimskich, 13.05.2017

Ks. Jacek Bałemba, Kazanie na III Niedzielę po Wielkanocy, 07.05.2017
Dominica III Post Pascha ~ II. classis

Ks. Jacek Bałemba, Kazanie na święto NMP Królowej Polski, 03.05.2017
Beatae Mariae Virginis Reginae Poloniae ~ I. classis

Ks. Jacek Bałemba, Kazanie na święto św. Józefa Robotnika, 01.05.2017
S. Joseph Opificis ~ I. classis

Ks. Jacek Bałemba, Kazanie na II Niedzielę po Wielkanocy, 30.04.2017
Dominica II Post Pascha ~ II. classis

Ks. Jacek Bałemba SDB, Kazanie na Niedzielę Przewodnią (Białą), 23.04.2017
Dominica in Albis in Octava Paschæ ~ I. classis

Ks. Jacek Bałemba SDB, Kazanie na Poniedziałek Wielkanocny, 17.04.2017
Die II infra octavam Paschae ~ Dies Octavae I classis
––
audio
Kazanie O Różańcu
Katolickie rekolekcje adwentowe, Ks. Jacek Bałemba SDB
Niepokalanów 9-11.12.2016
Całość nagrań rekolekcyjnych tutaj
.
audio
Kazanie wprowadzające
Katolickie rekolekcje adwentowe, Ks. Jacek Bałemba SDB
Niepokalanów 9-11.12.2016
Całość nagrań rekolekcyjnych tutaj
(…). W miarę odkrywania skarbów Tradycji, łaska Boża prowadzi nas stopniowo do porządkowania naszego życia – w tym aspekcie i w tamtym, i w jeszcze innym. Już pragniemy podołać katolickim wymogom w zakresie modlitwy, zachowania się w kościele, godnego ubioru, kiedy przychodzimy do kościoła, naszych relacji z bliźnimi, naszych zainteresowań, sposobu spędzania czasu, rzetelnego wypełniania obowiązków stanu i tak dalej.
I jest pytanie poważne: Czy wystarczająco sobie cenimy ten największy i drogocenny skarb, jakim jest katolicka Msza Święta w tradycyjnym rycie rzymskim celebrowana codziennie?
Czy wystarczająco sobie cenimy obecność kapłanów, którzy katolicką Mszę Świętą w tradycyjnym rycie rzymskim celebrują codziennie?
I oto Kościół prowadzi nas dalej i dalej – kolejny już raz w naszym życiu – przez rok liturgiczny. Dzisiaj przypada XXI Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego.
„Lata nasze przemijają jak trawa,
a Ty, Boże, trwasz na wieki”.
Już jesień. Październik – miesiąc różańcowy. Różaniec, Różaniec, Różaniec. (…) Czy odmawiamy Różaniec w domu, w rodzinie, codziennie?
Mijają dni, tygodnie, miesiące, lata. Czas ucieka, wieczność czeka. Chcemy czy nie chcemy każdy dzień przeżyty przez nas przybliża nas do wieczności. Jest wieczność i jest doczesność – tu, na ziemi.
Życie doczesne może być absorbujące. Obowiązki stanu, ale też i bogactwa kultury, myśli ludzkiej, nauki, literatury, sztuki, muzyki i innych dziedzin ludzkiego geniuszu, mogą człowieka zafascynować, wciągnąć, zaabsorbować, pochłonąć. A jednak przyjdzie dzień, przyjdzie chwila, kiedy trzeba będzie to wszystko zostawić. Pisze św. Paweł: „Nic bowiem nie przynieśliśmy na ten świat; nic też nie możemy z niego wynieść” (1 Tm 6, 7).
Przyjdzie śmierć – na każdego i każdą z nas. Każdy umiera sam. Tak, bo śmierć jest przejściem tego oto człowieka z doczesności do wieczności. Kruche jest życie człowieka i niewiele potrzeba, aby nić życia doczesnego została w jednej chwili przerwana.
Modli się psalmista:
Obracasz w proch człowieka, *
i mówisz: „Wracajcie, synowie ludzcy”.
Bo tysiąc lat w Twoich oczach †
jest jak wczorajszy dzień, który minął, *
albo straż nocna.
Porywasz ich, stają się niby sen poranny, *
jak trawa, która rośnie:
Rankiem zielona i kwitnąca, *
wieczorem więdnie i usycha.
Zaprawdę, Twój gniew nas niszczy, *
trwoży nas Twoje oburzenie.
Położyłeś przed sobą nasze grzechy, *
nasze skryte winy w świetle Twojego oblicza.
Wszystkie nasze dni mijają w Twoim gniewie, *
nasze lata dobiegają końca jak westchnienie.
Miarą naszego życia jest lat siedemdziesiąt, *
osiemdziesiąt, gdy jesteśmy mocni.
A większość z nich, to trud i marność, *
bo szybko mijają, my zaś odlatujemy.
Któż może poznać siłę Twego gniewu *
i kto znieść zdoła moc Twego oburzenia?
Naucz nas liczyć dni nasze, *
byśmy zdobyli mądrość serca.
(Ps 90).
Drodzy wierni, odkrycie skarbu Tradycji to w istocie odkrycie autentycznej wiary katolickiej, jedynej prawdziwej wiary, jedynej wiary dającej zbawienie duszy – wieczne zbawienie!
W miarę odkrywania skarbów Tradycji, łaska Boża prowadzi nas stopniowo do porządkowania naszego życia w tym aspekcie i w tamtym, i w jeszcze innym. Jednym z aspektów istotnych naszego dojrzewania w wierności Tradycji jest poważne potraktowanie sprawy przemijalności naszego życia doczesnego i poważne, codzienne, przygotowywanie swojej duszy na wieczność.
Tak, mamy dobrze wypełnić obowiązki stanu, mamy angażować się, wykonywać naszą codzienną pracę kompetentnie i nie oszczędzając się, a jednak Apostoł Narodów poleca, aby w spełnianiu naszych zadań doczesnych zachować duchowy dystans i pamiętać o celu, do którego wszystkie nasze działania zmierzać mają – o wieczności. Pisze: „Mówię, bracia, czas jest krótki. Trzeba więc, aby ci, którzy mają żony, tak żyli, jakby byli nieżonaci, a ci, którzy płaczą, tak jakby nie płakali, ci zaś, co się radują, tak jakby się nie radowali; ci, którzy nabywają, jak gdyby nie posiadali; ci, którzy używają tego świata, tak jakby z niego nie korzystali. Przemija bowiem postać tego świata” (1 Kor 7, 29-31).
„To bowiem, co widzialne, przemija, to zaś, co niewidzialne, trwa wiecznie” (2 Kor 4, 18).
Wiele w tej kwestii możemy nauczyć się od świętych, którzy pośród wielu utrudzeń życia, trudności i przeciwności, zachowali stałe ukierunkowanie ku wieczności, ku Niebu. Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort – człowiek ogromnej modlitwy i pracy, gorliwej służby kapłańskiej – ileż prześladowań zniósł, przepędzano go z diecezji, ograniczano jego posługę kapłańską, zburzono Kalwarię, którą wybudował. Wytrwał!
Co mamy uczynić, aby pośród naszej doczesności zachować ukierunkowanie ku wieczności?
Po pierwsze: Żyć stanie łaski uświęcającej.
Św. Piotr poleca z troską: „…z łagodnością i bojaźnią Bożą zachowujcie czyste sumienie” (1 P 3, 16).
A św. Paweł dzisiaj mówi, wzywając nas do duchowej walki i do odrzucenia zła: „W końcu bądźcie mocni w Panu – siłą Jego potęgi. Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła. Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. Stańcie więc do walki przepasawszy biodra wasze prawdą i oblókłszy pancerz, którym jest sprawiedliwość, a obuwszy nogi w gotowość [głoszenia] dobrej nowiny o pokoju. W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego. Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest słowo Boże” (Ef 6, 10-17).
Po drugie: Zachować czystą wiarę katolicką.
Jako że dzisiaj jesteśmy w czasach jawnego szerzenia doktryny odkształconej, należy częściej przypominać sobie tę prawdę, że tylko wiara katolicka prowadzi do zbawienia. Należy częściej przypominać sobie słowa Wyznania wiary św. Atanazego: „Quicumque vult salvus esse, ante omnia opus est ut téneat cathólicam fidem – „Ktokolwiek pragnie być zbawiony, przede wszystkim winien się trzymać katolickiej wiary”.
Po trzecie: Często i dobrze się spowiadać.
Czasem się możemy zapędzić w jakichś grzechach. Trzeba ciągle i na nowo, i z pokorą klękać u kratek konfesjonału i wyznawać szczerze swoje przewinienia, i prosić o łaskę przebaczenia. I zawsze, przy każdej spowiedzi, należy jak najdokładniej wypełnić 5 warunków dobrej spowiedzi. Oto one: rachunek sumienia, żal za grzechy, mocne postanowienie poprawy, szczera spowiedź, czyli wyznanie grzechów (przy grzechach ciężkich podając ważniejsze okoliczności i liczbę grzechów) oraz zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu.
Po czwarte: Modlić się gorliwie codziennie.
Diabeł nas łatwo kusi do dyspensowania się od modlitwy. Należy modlić się gorliwe, wytrwale, pokornie, ufnie, codziennie. Św. Alfons Liguori naucza: „Kto się modli, ten się zbawi. Kto się nie modli, ten się potępi”.
Po piąte: Często przystępować do Komunii Świętej.
Pan Jezus daje nam obietnicę niezawodną: „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki” (J 6, 51).
Po szóste: Dobrze spełniać obowiązki stanu.
Dzień po dniu trzeba cierpliwie przystępować do naszych codziennych obowiązków, Wypełnianie ich jest naszą drogą do Nieba. Św. Paweł zagrzewa nas do wytrwałego trudu codziennego: „Przeto, bracia moi najmilsi, bądźcie wytrwali i niezachwiani, zajęci zawsze ofiarnie dziełem Pańskim, pamiętając, że trud wasz nie pozostaje daremny w Panu” (1 Kor 15, 58).
Po siódme: Często myśleć o wieczności.
Bardzo pomocne będą nam choćby krótkie rozmyślania o śmierci, o Niebie, o piekle, o czyśćcu.
„Lata nasze przemijają jak trawa,
a Ty, Boże, trwasz na wieki”.
Czas ucieka, wieczność czeka. Najważniejsza sprawa: zbawić duszę swoją. Zbawić duszę swoją i do tego dopomóc innym, moim bliźnim.
Mamy tak żyć, aby kiedy przyjdzie śmierć, zastała nas przygotowanych.
Modli się Kościół słowami hymnu:
O potężny Królu, Chryste,
Ty dla chwały swego Ojca
I naszego odkupienia
Zwyciężyłeś przemoc śmierci.
Ty, przyjmując ludzką słabość,
Cios zadałeś szatanowi,
Własną śmiercią pokonałeś
Śmierć przez niego zgotowaną.
Pełen blasku wstałeś z grobu
I przez moc misterium Paschy
Twoje życie w nas odnawiasz,
Gdy nas grzechy uśmiercają.
Udziel nam ożywczej łaski,
Byś przychodząc po raz drugi,
Zastał nas przygotowanych
I z płonącą lampą w ręce (…).
Życie przemija. Częściej myślmy o wieczności. Katechizm przypomina nam ostateczne rzeczy człowieka: Śmierć, Sąd Boży, Niebo albo piekło.
Pan Jezus mówi: „Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie” (Mt 24, 42-44).
Zbawiciel zapewnia nas: „…kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony” (Mt 24, 13).
Wytrwajmy!
Amen.
Tekst kazania (fragment) TUTAJ

Różaniec, Różaniec, Różaniec (…).
I oto Kościół prowadzi nas dalej i dalej – kolejny już raz w naszym życiu – przez rok liturgiczny. Dzisiaj przypada XIX Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego.
Już jesień. A w najbliższym tygodniu rozpoczniemy październik – miesiąc różańcowy.
Różaniec, Różaniec, Różaniec.
Bracia i siostry, odkrycie skarbu Tradycji to w istocie odkrycie autentycznej wiary katolickiej, jedynej prawdziwej wiary, jedynej wiary dającej zbawienie duszy.
W miarę odkrywania skarbów Tradycji łaska Boża prowadzi nas stopniowo do porządkowania naszego życia w tym aspekcie i w tamtym, i w jeszcze innym. Jednym z aspektów istotnych naszego dojrzewania w wierności Tradycji jest poważne potraktowanie sprawy codziennej modlitwy i odkrycie drogocennego skarbu Różańca świętego.
Św. Alfons Liguori napisał: „Kto się modli, ten się zbawi; kto się nie modli, ten się potępi”.
Św. Paweł nalega: „Trwajcie gorliwie na modlitwie, czuwając na niej wśród dziękczynienia” (Kol 4, 2).
Pan Jezus zaprasza nas i zapewnia: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą” (Mt 7, 7-8).
I mówi Pan Jezus, nawołując nas do modlitwy ufnej i wytrwałej: „A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” (Łk 18, 7-8).
Różaniec, Różaniec, Różaniec.
Papież św. Pius V w wydanej 17 września 1569 roku konstytucji apostolskiej Consueverunt Romani Pontífices zaleca Różaniec jako szczególnie skuteczną modlitwę błagalną w czasie zagrożeń i utrapień, mając na myśli ówczesne rozdarcie chrześcijaństwa po wystąpieniu Marcina Lutra oraz narastające wtedy zagrożenie ze strony Turków, którzy nie ukrywali, że następnym ich celem po zdobyciu Konstantynopola było zdobycie Rzymu.
Pisze święty Papież: „Biskupi rzymscy oraz inni święci ojcowie, nasi poprzednicy, ilekroć trapiły ich wojny cielesne bądź duchowe, albo kiedy zagrażały im inne niebezpieczeństwa, mieli zwyczaj z tym większym pokojem i żarliwością służyć i oddawać się Bogu, aby tym łatwiej uniknąć zagrożeń i uzyskać bezpieczeństwo. Błagali o Bożą pomoc, swoimi prośbami i litaniami wzywali wstawiennictwa Świętych, i wraz z Dawidem wznosili oczy ku górom, mając niezachwianą nadzieję, że stamtąd przyjdzie im pomoc”.
Św. Pius V mówiąc o Różańcu wspomniał, że powtarzając „stosownie do liczby Psalmów Dawida sto pięćdziesiąt Pozdrowień Anielskich, z Modlitwą Pańską przy każdej dziesiątce, medytuje się, czci i rozmyśla o całym życiu Pana naszego Jezusa Chrystusa”. A papież Leon XIII w encyklice Octobri mense, wzmiankując aspekt medytacyjny modlitwy różańcowej, dodaje następnie: „Wśród tego odmawia się ustnie modlitwy, przekazane od samego Pana Jezusa, od Archanioła Gabriela i od Kościoła świętego, pełne chwalby i zbawiennych życzeń, które powtarzane na przemian w oznaczonym porządku, coraz to nowe przynoszą owoce pobożności”.
Intencje. Tak, przy modlitwie różańcowej możemy polecać Matce Bożej różne intencje. Różaniec możemy ofiarować Matce Bożej w różnych intencjach. W jakich?
Św. Paweł poleca: „Zalecam więc przede wszystkim, by prośby, modlitwy, wspólne błagania, dziękczynienia odprawiane były za wszystkich ludzi: za królów i za wszystkich sprawujących władzę, abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne z całą pobożnością i godnością. Jest to bowiem rzecz dobra i miła w oczach Zbawiciela naszego, Boga, który pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2, 1-4).
Tenże sam Apostoł poleca, aby modlić się we wszystkich sprawach dotyczących naszego życia. Pisze: „O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem!” (Flp 4, 6).
Bracia i siostry, oprócz intencji własnych, prywatnych, rodzinnych i tych, które podejmujemy w naszym duszpasterstwie, miejmy na uwadze i módlmy się codziennie na Różańcu w następujących intencjach, które są szczególnie naglące w sytuacji, w jakiej znalazł się dzisiaj Kościół Katolicki:
– o nawrócenie grzeszników,
– o pokój na świecie,
– o odrodzenie katolickiej wiary,
– o odrodzenie katolickiego papiestwa,
– o przynajmniej jednego biskupa w Polsce, który sam regularnie odprawiałby tradycyjną Mszę Świętą i wziął obronę Tradycję katolicką,
– o powstanie w Polsce przynajmniej jednego tradycyjnego wyższego seminarium duchownego,
– o wzrost liczby kapłanów, którzy odprawiać będą tradycyjną Mszę Świętą,
– o wzrost liczby miejsc, w których odprawiana będzie tradycyjna Msza Święta.
To są intencje naglące – strategiczne! – konieczne do podjęcia. Codziennie.
Różaniec, Różaniec, Różaniec.
Mam swój własny, poświęcony przez kapłana Różaniec.
Noszę go – o ile możności – zawsze przy sobie. Przy sercu.
Mam często w ręku Różaniec.
Pewna pobożna dusza napisała: Gdy się bierze do ręki Różaniec, już łaski płyną.
Odmawiam Różaniec codziennie – przynajmniej jedną dziesiątkę. To minimum, bo przy odrobinie dobrej woli i mobilizacji, można więcej. Trzeba więcej!
Dusza maryjna lubi odmawiać Różaniec.
Odmawiajmy Różaniec prywatnie, w domu, przy figurach Matki Bożej, w rodzinie i w kościele.
Papież Leon XIII w encyklice Octobri mense pisze: „O jakże to piękny będzie widok i jak wielki pożytek, gdy w miastach, miasteczkach i wsiach, na lądzie i na morzu, na całej przestrzeni katolickiego świata, wiele setek tysięcy pobożnych w łącznej chwalbie i modlitwie, jednomyślnie i jednogłośnie o każdej godzinie będą Maryję zgodnie pozdrawiały; Maryję błagały, przez Maryję wszystkiego się spodziewały”.
Różaniec, Różaniec, Różaniec.
Bracia i siostry, w czasach jawnego rozbioru wiary katolickiej ukochajmy szczególnie modlitwę różańcową. Jeśli będziemy dobrze odmawiać Różaniec, Matka Boża doprowadzi nas do odrzucenia współcześnie szerzonych błędów i do życia w łasce uświęcającej. I w czasach zamętu powszechnego doprowadzi nas bezpiecznie do portu zbawienia. Jeśli będziemy dobrze odmawiać Różaniec, przysporzymy wiele dobra wielu duszom i przyczynimy się do odrodzenia wiary katolickiej.
Na zakończenie przypomnijmy powtórnie niezwykle ważne słowa Arcybiskupa wielce zasłużonego dla obrony katolickiej Tradycji w czasach powszechnego zamętu:
„Jest wiadome, że Tradycję znajdujemy u niemal 250 papieży, którzy poprzedzali papieża Jana XXIII i Drugi Sobór Watykański. To jasne, albo Kościół zawsze się mylił. W takiej sytuacji się znajdujemy! Trzeba jasno widzieć, trzeba pozostać silnym i być zdecydowanym, nie wolno się wahać! My chcemy być związani z Najświętszą Dziewicą Maryją w duchu prawdy i w duchu świętości, który jest duchem Kościoła, i nie chcemy go zmieniać, nie bacząc na władzę, która chciałaby nas doprowadzić do tego, abyśmy zmienili tego ducha. My to odrzucamy. Chcemy pozostać katoliccy, nie chcemy stać się liberałami ani modernistami, ani protestantami. Najświętsza Maryja Dziewica przyjdzie nam w tym z pomocą, ponieważ nienawidzi błędu. Ma Ona głęboko zakorzenioną nienawiść do grzechu. Ona nie może znieść błędu. Ona jest uosobieniem prawdomówności. Ona jest przeciwko wszelkim herezjom. Ona jest z natury również przeciwko wszystkiemu, co przeciwstawia się prawdzie, z natury! Ona jest przeciwko wszystkiemu, co przeczy świętości, przeciwko wszystkim grzechom, jakie tylko mogą istnieć, nawet przeciwko najdrobniejszym grzechom powszednim. Ponieważ pragnie zostać w świętości, pragnie pozostać w prawdzie. Prośmy Ją, aby również nam pomogła tak samo nienawidzić grzechu. Garrigou Lagrange nazywa Ją „Naszą Ukochaną Panią od Nienawiści”. Co on chce przez to powiedzieć? „Nasza Ukochana Pani od Nienawiści”, powiada on, ponieważ Nasza Ukochana Pani nienawidzi błędnej nauki i odczuwa nienawiść do grzechu. Leży to w Jej naturze, nie może znieść błędu. Nie może znieść grzechu, albowiem błąd i grzech są to dzieła szatana, pochodzą od diabła. On przyniósł je na świat! Dlatego Ona nienawidzi diabła. Wiecie, że została stworzona po to, aby podeptać głowę węża, aby zniszczyć szatana i jego plemię. Zjednoczmy się więc z Najświętszą Dziewicą Maryją, pozostańmy mocno z Nią związani, a Ona uchroni nas zarówno przed błędem, jak i przed grzechem, i zachowa nas w prawdzie i w świętości” (Abp Marcel Lefebvre, Kazania, Warszawa 1999, s. 258-259).
Różaniec, Różaniec, Różaniec.
Amen.
Nagranie kazania audio TUTAJ
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.