Tag: obrona katolickiego depozytu wiary

Naciski i remedia

I postulat mają zasadniczy: iść zgodnie z nieubłaganym walcem przemian.
Z tym wiąże się między innymi:
– wpędzić w poczucie winy tych, którzy przypominają nieskażony depozyt katolickiej wiary;
– zmusić do tłumaczenia się tych, którzy przypominają nieskażony depozyt katolickiej wiary;
– zmusić do milczenia tych, którzy przypominają nieskażony depozyt katolickiej wiary;
– doprowadzić do tego, że szerokie rzesze deklarujących wiarę katolicką będą zadowolone z Tradycji stricte koncesjonowanej;
– doprowadzić do tego, że szerokie rzesze deklarujących wiarę katolicką będą zadowolone z Tradycji 
pojednanej” z błędem.
W tych okolicznościach przychodzi nam podejmować szlachetne działania w obronie katolickiej wiary. Działajmy zatem, bo z bezrobocia w tej kwestii naglącej Pan Bóg nas surowo rozliczy!
I módlmy się o rozum, wiarę, odwagę i roztropność. Po ludzku mówiąc, sprawy sięgnęły pułapu nieodwracalnego.
Kyrie, eleison. Panie, ratuj!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Nie dać sobie w kaszę dmuchać!

„Jest bowiem wielu krnąbrnych, gadatliwych i zwodzicieli, zwłaszcza wśród obrzezanych: trzeba im zamknąć usta, gdyż całe domy skłócają, nauczając, czego nie należy, dla nędznego zysku” (Tt 1, 10-11).
„Unikaj natomiast głupich i niedouczonych dociekań” (2 Tm 2, 23).
„Strzeż depozytu wiary, unikając światowej czczej gadaniny i przeciwstawnych twierdzeń rzekomej wiedzy, jaką obiecując niektórzy odpadli od wiary” (1 Tm 6, 20-21).

I uważajmy, bo są pewni ludzie, którzy chcieliby nam, rzymskim katolikom, wyinterpretować Ewangelię po swojemu. Problem zarządzających percepcją i tu się ujawnia. Zaprawdę, „wywracają wiarę niektórych” (2 Tm 2, 18)!
Nurt jest zasadniczo judeo-protestancko-globalistyczny. Brzydko pachnące poczucie wyższości, nachalność, buta, pycha i pogarda, niekiedy w opakowaniu werbalizacji oględnej.
W żadnym wypadku nie należy być potulnym wobec jawnego zamachu na katolicki depozyt wiary.
W żadnym wypadku nie należy być potulnym wobec uzurpatorów bezczelnych i zuchwałych.
Powtórzmy: W kwestiach najświętszych nie potrzebujemy żadnych doradców spoza kręgu rzymskiego katolicyzmu. Natomiast ciągle potrzebujemy pouczenia płynącego z Objawienia Bożego – zawartego Piśmie Świętym i Tradycji – które wiernie przekazywał przez wieki Urząd Nauczycielski Kościoła. Elementy konstytutywne Kościoła Katolickiego – z Chrystusowego ustanowienia!
Zdaje się, że Kościół Katolicki przez dwa tysiące lat głosem prawowitych pasterzy miał coś istotnego do powiedzenia w kwestii Objawienia Bożego.


„Weź udział w trudach i przeciwnościach
jako dobry żołnierz Chrystusa Jezusa!” (2 Tm 2, 3).

„Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia. Nie wstydź się zatem świadectwa Pana naszego ani mnie, Jego więźnia, lecz weź udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii według mocy Boga!” (2 Tm 1, 7-8).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Subtelna kwestia roztropnościowa

„Gdy następnie Kefas przybył do Antiochii, otwarcie mu się sprzeciwiłem, bo na to zasłużył” (Ga 2, 11).
„Prezbiterzy, którzy dobrze przewodniczą, niech będą uważani za godnych podwójnej czci, najbardziej ci, którzy trudzą się głoszeniem słowa i nauczaniem” (1 Tm 5, 17).
Amicus Platosed magis amica veritas.

Czasy zamętu powszechnego wtargnęły w sam środek Kościoła. Jednym z przejawów zamętu powszechnego jest stawianie prawdy i błędu na jednym poziomie równouprawnienia. Kwestia dotyczy Objawienia Bożego zawartego w Piśmie świętym i Tradycji oraz zniekształcania tegoż Objawienia.
Wielcy święci apologeci umiłowali prawdę, krzewili ją i jej bronili. Jednym z aspektów ich bezcennej służby prawdzie było konfundowanie przeciwników prawdy – przestrzeganie przed błędem i przed jego szerzycielami. To są dwa aspekty istotne. Spełniali w ten sposób polecenie św. Pawła, ostrzegając przed błędem: „W razie potrzeby wykaż błąd” (2 Tm 4, 2). I ostrzegając przed szerzycielami błędu: „Jest bowiem wielu krnąbrnych, gadatliwych i zwodzicieli, zwłaszcza wśród obrzezanych: trzeba im zamknąć usta, gdyż całe domy skłócają, nauczając, czego nie należy, dla nędznego zysku” (Tt 1, 10-11). A nawet ostrzegając imiennie: „Unikaj zaś światowej gadaniny; albowiem uprawiający ją coraz bardziej będą się zbliżać ku bezbożności, a ich nauka jak gangrena będzie się szerzyć wokoło. Do nich należą Hymenajos i Filetos, którzy odpadli od prawdy (…) i wywracają wiarę niektórych” (2 Tm 2, 16-18).
Jest powinnością przestrzegać przed błędem – od kogokolwiek by on pochodził.
Jest aktem roztropności przestrzegać przed błędem – od kogokolwiek by on pochodził.
Natomiast jest aktem najwyższej nieroztropności podważać autorytet tych katolickich duchownych, którzy krzewią czystą katolicką naukę.
Tym bardziej jest aktem najwyższej nieroztropności podważać autorytet tych katolickich duchownych, którzy krzewią czystą katolicką naukę w czasach zamętu powszechnego, jakie wtargnęły w sam środek Kościoła.
Miłośnik prawdy chętnie wypełni polecenie św. Pawła: „Prezbiterzy, którzy dobrze przewodniczą, niech będą uważani za godnych podwójnej czci, najbardziej ci, którzy trudzą się głoszeniem słowa i nauczaniem” (1 Tm 5, 17).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube