Tag: religioznawstwo

Deklaracje a realia. Powinność konsekwencji!

Wiara katolicka jest jedyną prawdziwą wiarą, jest jedyną wiarą dającą zbawienie duszy. Ciągle mówimy o wierności Objawieniu Bożemu, którego źródłami są Pismo Święte i Tradycja – rozumiane tak, jak je przez wieki rozumiał Kościół Katolicki, jedyny prawdziwy Kościół, jedyny Kościół założony przez Jezusa Chrystusa (zob. Mt 16, 18).
Są dwie sfery szczególnie groźne dla wierności Objawieniu Bożemu. Pierwszy to zagospodarowanie głowy różnymi poglądami religioznawczymi. Dusza naczytała się tego i owego, i jeszcze tamtego. Wtedy trudno uprzeć się – jak przystoi katolikowi pouczonemu Objawieniem Bożym! – że jedyna prawdziwa religia to religia katolicka. I tak sobie wtedy poglądy różne po głowie biegają. Brak zakorzenienia trwałego w prawdzie. No, to jest dramat serca i umysłu rozchwianego. Bywa. Religioznawstwo niesie spore ryzyko relatywizacji prawdy i indyferentyzmu religijnego. Zagrożenie tym większe, jeśli żyje się w czasach rozchwiania powszechnego. Czy taka dusza dojdzie do zbawienia?
Druga sfera to czystość, cnota czystości, a raczej jej przeciwieństwo – nieczystość. Niejedna głowa, internetowo deklarująca swoje sympatie dla Tradycji, dziwnie sympatyzuje z nieczystością, z nieskromnością – w takim czy innym zakresie. Niejedna dusza swoich grzesznych umocowań – intelektualnych i praktycznych – broni przed samym Bogiem. Taka dusza niepokoi się, kiedy napomina się innych w tym względzie i już byłaby gotowa stawać w ich obronie, tak jakby upomnienie trwających w grzechu nieczystości nie było aktem miłosierdzia wobec tyczhże, lecz poniżającym atakiem. A jeszcze przywołuje się wtedy niekiedy argument „dojrzałości”, że przecież to są dorośli ludzie. (Tak jakby bycie dorosłym było przepustką do grzeszenia swobodnego. O, rety!). Jest problem własnej nieczystości. Bałagan, z którego wyjść się nie chce. To też jest dramat.
Deklaracje się weryfikują w biegu życia. Wychodzą na jaw „zamysły serc wielu” (Łk 2, 35). W iluż jeszcze dziedzinach musimy cierpliwie dojrzewać do wymogów wiary katolickiej. Tu tylko sygnalizujemy zaledwie dwie kwestie. Ważne.
Pan Bóg już nam objawił wszystko to, „co się odnosi do życia i pobożności” (2 P 1, 3). Czy naprawdę chcemy się od Pana Boga uczyć? Czy naprawdę chcemy się od Pana Boga uczyć „wszystkiego, co się odnosi do życia i pobożności”?
Niedobrze jest stawiać opór łasce.
Dobrze jest z łaską Bożą współpracować – w pełnej szczerości sumienia, aż po najgłębsze jego tajniki.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

W obronie obiektywnych fundamentów wiary katolickiej

Swego czasu uczyniłem wzmiankę o subtelnych zagrożeniach duchowych, jakie mogą towarzyszyć katolikom parającym się religioznawstwem. Podniesiony tam był aspekt subiektywny.
Jest i aspekt obiektywny. Istnieje realne zagrożenie przetransponowania dyskursu katolickiego w sferę debat religioznawczych, nieangażujących egzystencjalnie w sensie powinnościowym i przyznających równouprawnienie religijnym poglądom wszelakim.
Wstrzymanie się od definitywnych sądów ontologicznych (obiektywnej prawdziwości religii katolickiej) i aksjologicznych (przynajmniej w elementarnym sensie obiektywnych rozróżnień między dobrem a złem) jest de facto podkopywaniem i pozbawianiem wiary katolickiej fundamentów.
Wiara katolicka nie jest ludzkim wytworem werbalno-obrzędowo-etycznym, mającym dać jakąś pociechę ludziom na tym łez padole.
Wiara katolicka jest prawdziwa, zarówno w sensie ontologicznym (istnieje), w sensie logicznym (mówi prawdę, nie zawiera błędu), w sensie epistemologicznym (umożliwia prawdziwy wgląd w rzeczywistość), jak i w sensie etycznym (wskazuje powinnościowo na obiektywne normy postępowania).
Doktryna wiary katolickiej nie jest zestawem wyprodukowanych przez katolików poglądów i opinii, które można byłoby na zasadzie równouprawnienia zestawiać z innymi religijnymi poglądami i opiniami.
Uważajmy bardzo, by nie utracić z horyzontu przeżywania wiary katolickiej obiektywnych umocowań teologicznych – w Bogu w Trójcy Świętej Jedynym. Wiara katolicka dana nam jest jako obiektywna łaska z majestatu Trójcy Świętej. A jako akt człowieka wiara wymaga i zakłada uznanie obiektywnego faktu istnienia Boga w Trójcy Świętej Jedynego i obiektywnego faktu Objawienia.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube