Tag: zniekształcanie depozytu wiary

Elementarnie

„Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą od nas otrzymaliście – niech będzie przeklęty!” (Ga 1, 6-9).

W czasach zamętu powszechnego należy przypomnieć i taką oczywistość. Diagnozowanie błędów nie jest procederem niestosownym ani kwestią opcjonalną. Obowiązkiem katolika jest diagnozowanie błędów, od kogokolwiek by nie pochodziły. Milczenie wobec odkształcania katolickiego depozytu wiary jest karygodnym grzechem zaniedbania. Katolik to rozumie. Miłość do prawdy wymaga diagnozowania i odrzucenia jej przeciwieństwa, czyli błędu.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Ks. Jacek Bałemba, Kazanie na XVIII Niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego

Za przykładem prawowicie kanonizowanych świętych i męczenników
trzymajmy się mocno katolickiej niezmutowanej wiary!

Ks. Jacek Bałemba, Kazanie na XVIII Niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego
08.10.2017
Dominica XVIII Post Pentecosten
1 Kor 1, 4-8;  Mt 9, 1-8


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Obrona niefortunna

Sed licet nos, aut Angelus de caelo evangelizet vobis praeterquam quod evangelizavimus vobis, anathema sit!
„Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty!” (Ga 1, 8).

Kto broni błędów doktrynalnych, manifestuje niedobory swojego rozumu.
Kto broni błędów doktrynalnych, manifestuje niedobory swojej wiary.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Posłuszeństwo na usługach destrukcji

Posłuszeństwo nie jest kwestią absolutną. Można bowiem być posłusznym Panu Bogu – ku zbudowaniu i zbawieniu (zob. Rz 2, 7). I można być posłusznym diabłu – ku destrukcji i potępieniu (zob. Rdz 3, 1-19).
Zarówno Pan Bóg, jak i diabeł mogą posługiwać się człowiekiem – ludźmi. Wielką sprawą jest posłuszeństwo katolickiemu depozytowi wiary – warunkujące zbawienie duszy.

Być może kiedyś będą prowadzone kompetentne badania dotyczące wpływu posłuszeństwa na destrukcję wiary katolickiej w okresie ostatnich sześćdziesięciu lat. Z tym zagadnieniem są do powiązania takie kwestie, jak: restrykcja i marginalizacja społecznego panowania Jezusa Chrystusa, odkształcenia katolickiej doktryny, katolickiego kultu, katolickiej moralności, katolickich obyczajów.
Niepospolitość sytuacji, w jakiej znalazł się Kościół Katolicki, wiara katolicka i katolickie dusze, wymusza na nas stawianie pytania, które w normalnej sytuacji byłoby zbędne: Czy to, czego się od nas wymaga, czy to, co nam się poleca, czy to, co się nam dzisiaj zarządza służy zachowaniu wiary katolickiej czy jej odkształceniu? W odpowiedzialności przed Panem Bogiem – i zachowując obiektywne kryteria katolickości niezmutowanej – nie można tego pytania pominąć.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Przyganiał kocioł garnkowi

„Ci fałszywi apostołowie to podstępni działacze, udający apostołów Chrystusa. I nic dziwnego. Sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości. Nic przeto wielkiego, że i jego słudzy podszywają się pod sprawiedliwość” (2 Kor 11, 13-15).

„Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł” (1 Kor 10, 12).

Katolik to człowiek, który przyjmuje cały – nieuszczuplony i nieodkształcony – depozyt wiary (depósitum fídei), jakiego Kościół Katolicki, jedyny prawdziwy Kościół, jedyny Kościół założony przez Jezusa Chrystusa (zob. Mt 16, 18), nauczał przez wieki.
Niemożliwe jest mówić o wierności katolickiej tam, gdzie mamy do czynienia z odkształceniem czy pominięciem choćby jednego artykułu wiary. Nie wystarczy nauczać czy bronić tego czy owego artykułu wiary, czy zestawu (w takiej czy innej konfiguracji) artykułów wiary, lecz należy przyjąć, nauczać i bronić całego depozytu wiary, wtedy jest się katolikiem – duchownym czy świeckim – de facto.
Od ponad pięćdziesięciu lat jest tak: nie wszystko to, co nominalnie podaje się jako katolickie jest nim de facto. Kto nie kompletuje Biblioteki ’58, może nie wiedzieć o czym mowa. Ignorancja zawiniona.
Pytają niektórzy, gdzie można znaleźć duchownych katolickich, to znaczy takich, którzy przyjmują, nauczają i bronią depozytu wiary – bez odkształceń i pominięć – tak, jak to czynił Kościół Katolicki przez wieki?
Zdumiewają pospieszne internetowe zachwyty, bo ten czy ów broni tego czy innego aspektu depozytu wiary czy jakiegoś detalu kultu. Dlaczego nie postawimy pytania rozumnego, jak przystało katolikowi niekoniunkturalnemu: Dobrze, ale czy ten czy ów mówiący jest katolikiem de facto, to znaczy czy przyjmuje on, naucza i broni całego depozytu wiary w każdym detalu, bez odkształceń i przemilczeń?
Zamęt powszechny niejedno ma imię. Jeśli nie chcemy dokonywać internetowej kurtuazyjnej zdrady prawdy z obawy przed Żydami (zob. J 20, 19), należy zauważyć i takie zjawisko. Stopień świadomości i winy tych czy innych osób zna Pan Bóg. Natomiast na poziomie obiektywności można mówić o zjawiskach na pograniczu groteski: Zdarza się, że ktoś po uszy siedzi w takich czy innych odkształceniach doktrynalnych, kultycznych czy moralnych, a peroruje o innych – że to oni nie są wierni Ewangelii i że to oni powinni być wierni Ewangelii. Jest takie powiedzenie: Przyganiał kocioł garnkowi.
A ci, którzy już znudzili się kolorowym internetowym „tradycjowaniem” i rozglądają się za nowymi atrakcjami, niech się biorą za pracę poważną, niechaj zakładają Bibliotekę ‘58 i biorą się za codzienną lekturę poważną. Niech żyją stabilnie w łasce uświęcającej i solidnie wypełniają obowiązki stanu. Czas nagli. Czas nie wraca.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Nie siedzieć w śmieciach!

„Kto się dotyka smoły, ten się pobrudzi” (Syr 13, 1).
Modernizm – synteza wszystkich błędów (por. Pius X i Święte Oficjum, Lamentabili sane exitu).

Z kim przestajesz, takim się stajesz. Bywa.
Pan Bóg stworzył umysł ludzki dla prawdy. O błędzie mówimy tylko tyle, ile jest konieczne, aby przed nim przestrzec. Jeśli sprzątamy dom i wymiatamy śmieci, to nie wpatrujemy się w śmieci. Śmieci szybko wymiatamy. Cieszymy się porządkiem, domem uporządkowanym, schludnym.
Nie kontemplujmy śmieci!
Nie multiplikujmy śmieci!
Nie bądźmy wzmacniaczem diabła i jego dzieł!
„Są rzeczy, które można tolerować, i takie, których tolerować nie wolno. Błąd jest nie do przyjęcia, ponieważ jest manifestacją zła w dziedzinie intelektu. Tak, trzeba być nietolerancyjnym wobec zła, a błąd intelektualny jest złem” (Ks. Ronald Ringrose).

O błędzie mówimy tylko tyle, ile jest konieczne, aby przed nim przestrzec. I szybko od błędu uciekamy. Nie siedzimy w śmieciach i stęchliźnie.
Ujawnienie błędu jest konieczne: aby go sobie uświadomić, aby go zdiagnozować (istota, przyczyny, przejawy, remedia), aby innych przed nim przestrzec, aby go odrzucić, aby przylgnąć do prawdy.
Pan Bóg stworzył umysł ludzki dla prawdy.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Czysta motywacja katolicka

…bonum depósitum custodi per Spíritum Sanctum, qui hábitat in nobis.
„Dobrego depozytu strzeż z pomocą Ducha Świętego,
który w nas mieszka” (2 Tm 1, 14).

Wszelkie nasze działania mające na celu obronę katolickiego depozytu wiary nie mają charakteru heretyzującego, schizmatycznego, apostatycznego, sektoidalnego, kontestującego, protagonistycznego, uroszczeniowego, subiektywistycznego.
Wszelkie nasze działania mające na celu obronę katolickiego depozytu wiary są motywowane wyłącznie wiarą katolicką – jedyną prawdziwą wiarą, jedyną wiarą dającą zbawienie duszy. To jest jasne.
A do jakich motywacji zakwalifikować działania odkształcające katolicki depozyt wiary? Niech się martwią o odpowiedź ci, którzy ten proceder odkształcania depozytu wiary – świadomie bądź nieświadomie – uprawiają.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Punkt wyjścia

Niektórzy już doszli do zrozumienia, że nie wszystko to, co od pięćdziesięciu lat podaje się jako katolickie jest nim w rzeczywistości. W czasach pomieszania powszechnego niektórzy dochodzą do autodiagnozy uczciwej: „nie znam doktryny katolickiej” lub „niewystarczająco znam doktrynę katolicką”. To doskonały punkt wyjścia do poznania doktryny katolickiej – dokładnie tej, którą Kościół Katolicki niezmiennie przekazywał przez dwadzieścia wieków.
Biblioteka ’58 otwarta całą dobę przez wszystkie dni tygodnia.

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Repetycja nagląca

Wiara katolicka jest darem Pana Boga. Wiara katolicka jest jedyną prawdziwą wiarą, jedyną wiarą dającą zbawienie duszy.
Aby wiedzieć, co to znaczy być katolikiem i na czym polega wiara katolicka, należy poznać autentyczną doktrynę katolicką. Bez Biblioteki ’58 żyjemy w złudzeniu i jesteśmy całkowicie wydani na łup jawnie i oficjalnie krzewionych błędów, zniekształcających katolicki depozyt wiary.
Powtórzmy: Biblioteka ’58 jest inicjatywą konieczną i naglącą. Niektórzy już kwestię pojęli.

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Rozumienia narzucone i rozumienia rozumne

Ci, dla których emocje i klimaty – i inne zamysły – są ważniejsze niż rozum i wiara, wyinterpretowują nam w sposób pomylony rozumne pojęcia katolickie. Przykład? Pojęcia „herezja” i „heretyk” nie są epitetami, lecz zawierają określone znaczenia, które Kościół przez wieki autorytatywnie wyjaśniał.
Ktoś, dla kogo rozum i wiara są ważniejsze niż emocje i klimaty – i inne zamysły – sięga istoty rzeczy i rozumnej interpretacji katolickiej.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Rachunek sumienia strategiczny

W ostatni dzień Roku Pańskiego 2016 robimy rachunek sumienia strategiczny. Ciągle jesteśmy w zakresie wiary katolickiej – nieumniejszonej i nieodkształconej – takiej, jaką Pan Bóg objawił, jaką znajdujemy w Piśmie Świętym i Tradycji, jakiej Kościół przez dwadzieścia wieków niezmiennie i nieomylnie nauczał.
A pytamy dzisiaj o aspekty strategiczne, bo od nich zależy przetrwanie wiary katolickiej – jedynej prawdziwej wiary, jedynej wiary dającej zbawienie duszy – dzisiaj i w przyszłości.
Zasadniczo pytania są trzy i dotyczą: troski o depozyt wiary, troski o Mszę Świętą w tradycyjnym rycie rzymskim i troski o kapłanów wiernych depozytowi wiary i celebrujących codziennie Mszę Świętą w tradycyjnym rycie rzymskim.
Kto posiada zmysł katolicki – sensus cathólicus – ten doskonale pojmuje, że chodzi o punkty newralgiczne. Strategiczne!

Pytania do rachunku sumienia w ostatni dzień roku:

Jak traktowaliśmy depozyt wiary – depósitum fídei?
Czy byliśmy obojętni na wszelkie formy odkształcania depozytu wiary?

Co czyniliśmy dla poznania, krzewienia i obrony depozytu wiary?

Jak traktowaliśmy Mszę Świętą w tradycyjnym rycie rzymskim?
Czy byliśmy obojętni na wszelkie formy dyskryminacji i marginalizacji Mszy Świętej w tradycyjnym rycie rzymskim?
Co czyniliśmy dla poznania, krzewienia i obrony Mszy Świętej w tradycyjnym rycie rzymskim?

Jak traktowaliśmy kapłanów wiernych depozytowi wiary i celebrujących codziennie Mszę Świętą w tradycyjnym rycie rzymskim?
Czy byliśmy obojętni na wszelkie formy marginalizacji i dyskryminacji kapłanów wiernych depozytowi wiary i celebrujących codziennie Mszę Świętą w tradycyjnym rycie rzymskim?
Co czyniliśmy dla wspomożenia i obrony kapłanów wiernych depozytowi wiary i celebrujących codziennie Mszę Świętą w tradycyjnym rycie rzymskim?

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Życzenia świąteczne – jednolite i katolickie

BozeNarodzenie

In própria venit, et súi eum non recepérunt.
„Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli” (J 1, 11).

Przyjąć Pana Jezusa to znaczy przyjąć Jego naukę – dokładnie tę, którą On przyniósł na świat – nieocenzurowaną i nieodkształconą. Depozyt wiary – depósitum fídei!
W przeciwnym wypadku odnoszą się do nas słowa Prologu Ewangelii św. Jana: „Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli” (J 1, 11).

Życzenia katolickiego kapłana na Boże Narodzenie Roku Pańskiego 2016, w czasach powszechnego odstępstwa, są tylko te: oby wszyscy czytający te słowa przyjęli katolicki depozyt wiary w całej jego integralności – bez cenzury i bez odkształceń. Tylko wtedy będziemy mogli powiedzieć, że naprawdę przyjmujemy Pana Jezusa.
Artykuł zwarty – tutaj – więcej nam wyjaśni. Do medytacji na dni świąteczne wybornie użyteczny. Jeśli miła nam prawda.

– – –

Zaproszenie niezmiennie:

sacerdoshyacinthus.com

verbumcatholicum.com

twitter.com/SacHyacinthus

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Nieświadomość zgubna i świadomość mobilizująca

Iesus Christus heri et hodie idem, et in saecula!
Doctrinis variis et peregrinis nolite abduci.
„Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam także na wieki. Nie dajcie się uwieść różnym i obcym naukom” (Hbr 13, 8-9).

„W samym zaś znowu Kościele trzymać się trzeba silnie tego, w co wszędzie, w co zawsze, w co wszyscy wierzyli. To tylko bowiem jest prawdziwie i właściwie katolickie, jak to już wskazuje samo znaczenie tego wyrazu, odnoszące się we wszystkim do znaczenia powszechności. A stanie się to wtedy dopiero, gdy podążymy za powszechnością, starożytnością i jednomyślnością. Podążymy zaś za powszechnością, jeżeli za prawdziwą uznamy tylko tę wiarę, którą cały Kościół na ziemi wyznaje; za starożytnością, jeżeli ani na krok nie odstąpimy od tego pojmowania, które wyraźnie podzielali święci przodkowie i ojcowie nasi; za jednomyślnością zaś wtedy, jeżeli w obrębie tej starożytności za swoje uznamy określenia i poglądy wszystkich lub prawie wszystkich kapłanów i nauczycieli” (św. Wincenty z Lerynu, Commonitorium).

Jeśli ktoś odkształca katolicki depozyt wiary, choćby w jednym aspekcie (herezja formalna), katolikiem być przestaje. Nikt o zdrowym zmyśle katolickim nie neguje konieczności korekty pomylonych treści, które dawałyby możliwości łączenia cudzołóstwa z przyjmowaniem Komunii Świętej. Ale przecież jest także sprawa oficjalnego obalenia Ewangelii w pomylonych postulatach nienawracania Eskimosów (o czym pisał o. Huculak w artykule Watykan dzisiaj). I tu już żaden nie protestuje i nie prosi o wyjaśnienia i korektę. I są inne kwestie – niejedna! – w których od pięćdziesięciu lat mamy do czynienia z jawnym odkształcaniem katolickiego depozytu wiary. I w tych kwestiach nikt nie protestuje i nie prosi o wyjaśnienia i korektę. Gdzie więc się podziali wiarygodni pasterze? (By nie powiedzieć: katoliccy pasterze).
Nie bądźmy tak pewni, że wyznajemy katolicką wiarę. Oficjalnie podawana jest dzisiaj do wierzenia inna wiara, niż ta, którą Kościół przez wieki – z Chrystusowego upoważnienia – do wierzenia podawał. Ta ostatnia była wiarą katolicką – jedyną prawdziwą wiarą, jedyną wiarą dającą zbawienie duszy. Ta dzisiaj podawana nią nie jest. A my dalej śpijmy, śnijmy, klaszczmy i pieniądze ślijmy na wspieranie dalszego rozbioru katolickiej wiary. Niektórym dane już jest zrozumieć grozę aktualnej sytuacji demontażu Kościoła i katolickiej wiary. Czyż dalej tylko nielicznym?

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Uwarunkowania niepospolite

Atténdite a falsis prophétis, qui véniunt ad vos in vestiméntis óvium,
intrínsecus autem sunt lupi rapáces.
„Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was
w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami” (Mt 7, 15).

Niedorzecznością jest liczyć na nagrodę u Pana Boga za potulne poddawanie się krzewionym coraz nachalniej błędom – ktokolwiek by je nie głosił.
Niedorzecznością jest liczyć na nagrodę u Pana Boga za posłuszeństwo błędowi – ktokolwiek by go nie głosił.
Niedorzecznością jest liczyć na nagrodę u Pana Boga za niesprzeciwianie się błędowi – ktokolwiek by go nie głosił.
Powszechne i jawne odejście od katolickiego depozytu wiary jest faktem. Skutkuje różnorako. Sytuacja aktualna wymusza rzecz niekatolicką: świeccy kontrolują pasterzy, aby zdiagnozować czy nauczają oni zgodnie z doktryną katolicką. Kontrola ta nie jest subiektywnym i kapryśnym forsowaniem własnych preferencji doktrynalnych, lecz ma za swój fundament obiektywny Objawienie Boże zawarte w Piśmie Świętym i Tradycji, nauczane przez Urząd Nauczycielski Kościoła przez całe wieki.
Jeśli mówimy tutaj o niekatolickości sytuacji, mamy na myśli odwrócenie ról. To przecież pasterzom jest nakazane, aby byli nauczycielami autorytatywnymi i wiarygodnymi, aby wiernie przekazywali depozyt wiary – bez najmniejszych odkształceń.
To prawda, że czujność owieczek Chrystusowych w historii, w pewnych kontekstach okazywała się zbawienna, jednak dzisiaj skala krzewienia nauki odkształconej, którą podaje się fałszywie jako doktrynę katolicką, jest niespotykana.
Kontrola pasterzy ze strony owieczek Chrystusowych jest faktem. Z racji na niepospolitość sytuacji jest obowiązkiem – by wytrwać w wierności objawionemu depozytowi wiary i by nie dać się zwieść jawnie i coraz nachalniej krzewionym błędom.
Już sam ten fakt kontrolowania pasterzy przez owieczki Chrystusowe obrazuje dramat sytuacji, w jakiej znaleźli się dzisiaj katolicy. Kyrie, eleison.

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Apostoł piętnuje fałszywą potulność

Paulus autem cum Athenis eos exspectaret, irritabatur spíritus eius in ipso videns idololatriae deditam civitatem.
„…w Atenach, Paweł burzył się wewnętrznie na widok miasta pełnego bożków” (Dz 17, 16).

Prawowity Apostoł widział i przewidział, Wypisz, wymaluj, stan psychiczny większości osób, które deklarują przywiązanie do wiary katolickiej i uważają się za dobrych katolików. Stan tragiczny: grzeczność i potulność nieewangeliczna – także wobec błędu odkształcającego katolicki depozyt wiary. Diaboliczna potulność!
Pisze:
„Obawiam się jednak, ażeby nie były odwiedzione umysły wasze od prostoty i czystości wobec Chrystusa w taki sposób, jak w swojej chytrości wąż uwiódł Ewę. Jeśli bowiem przychodzi ktoś i głosi wam innego Jezusa, jakiegośmy wam nie głosili, lub bierzecie innego ducha, któregoście nie otrzymali, albo inną Ewangelię, nie tę, którąście przyjęli – znosicie to spokojnie” (2 Kor 11, 3-4).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus