Tag: czasy zamętu powszechnego

Dojrzewajmy!

Oczywiście, może być metodologicznie uzasadnione brać pod lupę ostatnie 7 lat. Jeśli jednak pomijałoby się perspektywę chronologiczną obejmującą PRZYNAJMNIEJ OSTATNIE KILKADZIESIĄT LAT, mielibyśmy do czynienia ze zwodzącą redukcją.
Od kilkudziesięciu lat krzewiona jest zmieniona wiara. Wrogowie wiary katolickiej rozgrywają nas, forsując komsomolskie rozumienie posłuszeństwa i korzystając z naszej ignorancji. Nigdy Kościół Katolicki nie uczył, że należy być posłusznym błędowi i grzechowi zmiany wiary!
Są silne ciśnienia, by nadal zmuszać szerokie rzesze duchowieństwa i wiernych do zaakceptowania zmienionej wiary, wbrew prawdzie nazywając ją katolicką.
Strategicznie fundamentalną kwestią jest umiejętność odróżnienia (distínguere) ortodoksyjnej katolickiej doktryny od doktryny zmienionej (choćby nosiła etykietkę katolicką).
Niekoniecznie musi przykuwać naszą uwagą każda nowa opinia, diagnozująca postępujący rozbiór katolickiej wiary. Katolik w czasach zamętu powszechnego kompletuje i systematycznie czyta tradycyjne katolickie katechizmy. W miarę lektury będzie nabywał wzniosłej znajomości wiary katolickiej i nobilitującej zdolności odróżniania wiary katolickiej od wiary zmienionej. Katolik czyta.


„Obawiam się jednak, ażeby nie były odwiedzione umysły wasze od prostoty i czystości wobec Chrystusa w taki sposób, jak w swojej chytrości wąż uwiódł Ewę. Jeśli bowiem przychodzi ktoś i głosi wam innego Jezusa, jakiegośmy wam nie głosili, lub bierzecie innego ducha, któregoście nie otrzymali, albo inną Ewangelię, nie tę, którąście przyjęli – znosicie to spokojnie” (2 Kor 11, 3-4).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Idźmy do źródeł pewnych!

Byłoby niepowetowaną stratą, gdybyśmy – zarówno w poznawaniu ortodoksyjnej katolickiej doktryny, jak i w diagnozowaniu nasilających się od kilkudziesięciu lat odkształceń katolickiego depozytu wiary – kontentowali się bieżącą publicystyką. Za mało!
Cierpliwie kompletujmy Bibliotekę ’58. Czytajmy wytrwale tradycyjne katolickie katechizmy, czytajmy encykliki papieskie, czytajmy orzeczenia soborów.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Porządkujący aspekt rytu rzymskiego

Od kilkudziesięciu lat mamy do czynienia z całym spektrum aberracji, profanacji i uzurpacji w zakresie kultu. Oprócz istotnych aspektów teologicznych, nie bez znaczenia jest zauważenie porządkującej funkcji Mszy Świętej w rycie rzymskim. Ten aspekt godny jest podkreślenia zwłaszcza w aktualnych czasach zamętu powszechnego. Ryt rzymski jest nieskazitelny, godny, doskonały, uporządkowany. Porządek rytu rzymskiego udziela się duszom tych, którzy w nim biorą udział z wiarą, czcią i pokorą.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Rozumne pytanie

„Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii!” (1 Kor 9, 16).

W czasach zamętu powszechnego są duchowni, którzy głoszą ortodoksyjne katolickie słowo prawdy.
Roztropne nagłaśnianie ich wypowiedzi może przyczynić się do pożytku i zbawienia niejednej duszy.
Nie ma potrzeby wynoszenia tych duchownych pod niebiosy, bo przecież spełniają oni ni mniej, ni więcej tylko swój obowiązek.
Natomiast człowiek rozumny postawi pytanie: W jakim celu dezawuuje się tych duchownych i ich drogocenną służbę prawdzie?


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

„Coś się w Kościele zmieniło”

„Nie robię nic innego ponad to, co robili wszyscy biskupi w ciągu wielu stuleci. Nie zrobiłem nic innego ponad to, co robiłem podczas trzydziestu lat mojej drogi kapłańskiej i co przyczyniło się do tego, że zostałem biskupem, delegatem apostolskim na Afrykę, co przyczyniło się do tego, że zostałem członkiem głównej komisji przygotowującej Sobór Watykański II, i wreszcie asystentem tronu papieskiego. Czego mógłbym sobie jeszcze życzyć jako dowodu na to, że Rzym był zdania, iż moja praca jest pożyteczna dla Kościoła i zbawienia dusz?
Choć robię to samo co przedtem podczas trzydziestu lat i stworzyłem dzieło, które jest całkowicie takie samo jak moje wcześniejsze dzieło, oto zostaję nagle a divinis zasuspendowany, a być może wkrótce ekskomunikowany, wykluczony z Kościoła, nazwany odszczepieńcem, i nie wiem co jeszcze. Czy to naprawdę możliwe, aby to wszystko, co czyniłem w ciągu trzydziestu lat, również zasługiwało na suspensę a divinis? Uważam, że wprost przeciwnie, byłbym wówczas ekskomunikowany, gdybym kształcił swoich seminarzystów tak, jak ich się dziś kształci w nowych seminariach. Gdybym wówczas nauczał katechizmu, którego dziś uczy się w szkołach, nazwano by mnie heretykiem. I gdybym wówczas w taki sposób odprawiał Mszę Świętą, jak się ją dziś odprawia, byłbym podejrzany o herezję i wykluczono by mnie z Kościoła. A więc nic z tego nie rozumiem. Faktem jest, że coś się w Kościele zmieniło” (Abp Marcel Lefebvre, Kazanie wygłoszone 29 sierpnia 1976 roku w Lille podczas uroczystej Mszy Świętej w hali pałacu Międzynarodowych Targów do 11.000 wiernych, w: Kazania abpa Marcela Lefebvre, Te Deum, Warszawa 1999, s. 57).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Désintéressement

Problem jest dość powszechny, także w tak zwanych „środowiskach tradycjonalistycznych”. Diabeł w wielu duszach skutecznie wygasił zainteresowanie Sakramentem Pokuty. Désintéressement – brak zainteresowania.
Jest też pewna liczba dusz, którym jest wszystko jedno, u kogo się spowiadają. Biorąc pod uwagę obiektywną sytuację zamętu powszechnego, jest to nieroztropne.
Dusza katolicka, która poważnie myśli o swoim zbawieniu, regularnie spowiada się u kapłana nieskazitelnej katolickiej ortodoksji, nawet jeśli trzeba dojechać 100 kilometrów.
Troska o zbawienie duszy jest najważniejsza ze wszystkich najważniejszych spraw na świecie.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Uchowaj Boże!

Ktoś poznał problem umniejszenia kultu, czytał, dowiedział się, podjął decyzje miłe Niebu, brał udział wyłącznie we Mszy Świętej w rycie rzymskim. Wraca do kultu umniejszonego. Regres pożałowania godny. Uchowaj Boże!


Bulla papieska, analiza teologiczna i dwa referaty dają nam podstawę do podjęcia decyzji miłych Niebu i wytrwania do końca! – więcej


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Spowiadajmy się u kapłanów wiernych Tradycji!

Vade, osténde te sacerdóti.
„Idź, ukaż się kapłanowi” (Mt 8, 4).

Jezus Chrystus, kiedy po swoim zmartwychwstaniu spotkał się z Apostołami, „tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są zatrzymane»” (J 20, 22-23). W ten sposób Pan Jezus ustanowił Sakrament Pokuty.
Człowiek popełnia grzech. Konsekwencją grzechu ciężkiego jest wieczne potępienie, piekło. Poważna sprawa!
Jedynym sposobem uzyskania odpuszczenia grzechów jest Sakrament Pokuty – dobra, szczera spowiedź, z wiernym wypełnieniem 5 warunków dobrej spowiedzi.
Mogą być sytuacje, gdy ktoś nie ma dostępu do katolickiego konfesjonału. Wtedy, aby uzyskać od Pana Boga odpuszczenie swoich grzechów, powinien szczerze wzbudzić w swoim sercu akt żalu doskonałego, czyli podejmowanego z miłości do Pana Boga:

Ach, żałuję za me złości,
jedynie dla Twej miłości.
Bądź miłościw mnie, grzesznemu,
do poprawy dążącemu.

Taki akt jednak musi zawierać w sobie intencję wyspowiadania się jak najszybciej, skoro tylko będzie to możliwe.
Są dusze, które dzięki łasce Bożej odkrywają skarby Tradycji, czyli de facto skarby wiary katolickiej. Wiara katolicka bowiem opiera się na Objawieniu Bożym, którego źródłami są Tradycja i Pismo Święte. Bez Tradycji – rozumianej tak, jak ją przez wieki rozumiał Kościół – nie ma wiary katolickiej. Jest inna wiara. Nie prowadząca do zbawienia. Taka jest nauka katolicka. Pewna!
Jeśli zatem mówimy o kimś, na przykład o kapłanie, że jest wierny Tradycji, mówimy, że jest katolikiem.
Dla dobra własnej duszy:

– Nie wystarczy czytać tradycyjnych katolickich katechizmów.
– Nie wystarczy biegać na tradycyjną Mszę Świętą.
– Nie wystarczy słuchać kapłana nieskazitelnej ortodoksji katolickiej.
– Nie wystarczy czytać słów kapłana nieskazitelnej ortodoksji katolickiej.
– Nie wystarczy rozmawiać z kapłanem nieskazitelnej ortodoksji katolickiej.

Dla dobra własnej duszy, trzeba u kapłana nieskazitelnej ortodoksji katolickiej spowiadać się. Trzeba przystępować do Sakramentu Pokuty u kapłana nieskazitelnej ortodoksji katolickiej. W konfesjonale otrzymamy dary zbawienne: odpuszczenie naszych grzechów, łaskę uświęcającą i pouczenie prawdziwe.
Może ktoś taką decyzję chciał podjąć, miał taką dobrą myśl. Ale… przyleciało drapieżne ptactwo i dobre ziarno wydziobało…
Są dusze, które taką dobrą decyzję podjęły i praktykują regularnie spowiedź u kapłana wiernego Tradycji.
Czasy zamętu powszechnego. Trzeba ogólnie powiedzieć, że diabeł w bardzo wielu duszach skutecznie wygasił troskę o zbawienie i zainteresowanie konfesjonałem.
W czasach zamętu powszechnego nie pobłądzimy, jeśli będziemy się trzymać skromnej kapłańskiej rady:
Przystępujmy do spowiedzi u kapłana nieskazitelnej ortodoksji katolickiej, sprawującego tradycyjne sakramenty, nawet jeśli trzeba dojechać 100 kilometrów.
Spowiadajmy się co miesiąc i zawsze jak najszybciej, gdybyśmy mieli nieszczęście popełnić grzech ciężki. Nie ma sprawy ważniejszej niż troska o zbawienie duszy.
Zdaje się, że wiele dusz nie zdaje sobie sprawy z ważności powyższych decyzji. Zbawiennych!


Więcej o dobrej spowiedzi – tutaj


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Kilka kapłańskich wskazówek na czasy zamętu powszechnego

Czasy zamętu powszechnego. Rozbiór wiary katolickiej postępuje – w zakresie doktryny, kultu i moralności. Przybywa głosów diagnozujących. I przybywa recept na uleczenie sytuacji.
Dusza katolicka ma uwadze, że wiarygodne kryteria katolickości, narzędzia uczciwej diagnozy oraz nieodzowne środki zaradcze znajdziemy w odwiecznej doktrynie i praktyce Kościoła Katolickiego.
Św. Wincenty z Lerynu, w swoim nieocenionym dziele Commonitorium, daje duszy katolickiej wskazówki na czasy rozbioru katolickiego depozytu wiary o szerszym zakresie:

„W samym zaś znowu Kościele trzymać się trzeba silnie tego, w co wszędzie, w co zawsze, w co wszyscy wierzyli. To tylko bowiem jest prawdziwie i właściwie katolickie, jak to już wskazuje samo znaczenie tego wyrazu, odnoszące się we wszystkim do znaczenia powszechności [kathólikos = powszechny]. A stanie się to wtedy dopiero, gdy podążymy za powszechnością, starożytnością i jednomyślnością. Podążymy zaś za powszechnością, jeżeli za prawdziwą uznamy tylko tę wiarę, którą cały Kościół na ziemi wyznaje; za starożytnością, jeżeli ani na krok nie odstąpimy od tego pojmowania, które wyraźnie podzielali święci przodkowie i ojcowie nasi; za jednomyślnością zaś wtedy, jeżeli w obrębie tej starożytności za swoje uznamy określenia i poglądy wszystkich lub prawie wszystkich kapłanów i nauczycieli (…).
Więc cóż może uczynić chrześcijanin-katolik, jeśli jakaś cząsteczka Kościoła oderwie się od wspólności powszechnej wiary? Nic innego, jeno przełoży zdrowie całego ciała nad członek zakażony i zepsuty. A jak ma postąpić, jeśliby jakaś nowa zaraza już nie cząstkę tylko, lecz cały naraz Kościół usiłowała zakazić? Wtedy całym sercem przylgnąć winien do starożytności; tej już chyba żadna nowość nie zdoła podstępnie podejść”.

Jest problem odkształcania katolickiego depozytu wiary. I jest problem diagnozowania tegoż odkształcania. Mogą być diagnozy jawne, trafne, prawdziwe i uczciwe. Mogą być diagnozy niewystarczające, redukcyjne, błędne, sterowane. Łatwość zadowalania się jednym czy drugim zdaniem prawdziwym, które ktoś wypowiedział czy napisał, nie wystawia nam dobrego świadectwa.
Pan Bóg ma swoje drogi. I może dla przestrogi i dla wyartykułowania diagnozy prawdziwej posłużyć się różnymi narzędziami, osobami świeckimi, a nawet ludźmi spoza Kościoła i niewierzącymi. Jednakowoż, jeśli chodzi o aktualne głosy nauczające i diagnozujące, dobrze będzie wziąć pod uwagę kilka pytań, a między innymi następujące:

– Czy mówiący jest duchownym katolickim?
– Czy mówiący jest związany wyłącznie z odwiecznym nieskazitelnym tradycyjnym katolickim kultem – Sakramentami Świętymi i Mszą Świętą w rycie rzymskim?
– Czy mówiący bierze pod uwagę nie ostatnie 6 lat, lecz przynajmniej ostatnie 60 lat?
– Czy mówiący ma za fundament Objawienie Boże, którego źródłami są Pismo Święte i Tradycja?

Większość dusz przyznających się do wiary katolickiej nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji i z zakresu rozbioru katolickiego depozytu wiary. Sytuacja po ludzku jest nieuzdrawialna. Zmiana religii o powszechnym zakresie jest faktem obiektywnym. Odważmy się na szukanie i znajdowanie diagnoz dojrzałych, wieloaspektowych, katolickich. Odważmy się na szukanie, znajdowanie i praktykowanie katolickich środków zaradczych.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Odwagi!

Czasy zamętu powszechnego. Konieczna jest osobista praca: lektura tradycyjnych katolickich katechizmów. Konieczne jest uczęszczanie na odwieczną katolicką Mszę Świętą. W miarę lektury i w miarę przybliżania się do tajemnicy nieskazitelnego katolickiego kultu, poznajemy katolicki depozyt wiary. W miarę lektury i w miarę przybliżania się do tajemnicy nieskazitelnego katolickiego kultu, zaczynamy uświadamiać sobie – niespodziewanie dla nas – szeroki zakres odstępstwa powszechnego, trwającego już kilkadziesiąt lat. Określenie zmieniona religia nie jest zwrotem retorycznym.
Wspomniana lektura i trwanie przy katolickim kulcie angażują nas w najgłębszych pokładach naszego intelektu i naszej duszy. Zmuszają do weryfikacji, do zmiany myślenia, do korekty, do przeorganizowania swojego życia, życia małżeńskiego, rodzinnego czy kapłańskiego, do podejmowania zasadniczych decyzji o wielkiej powadze.
I przychodzi nam przeżywać różne etapy. Niejedna dusza przeżyła okres agresji wobec tych, którzy zmienioną religię przez ostatnie kilkadziesiąt lat zaprowadzali, okres buntu i rozgoryczenia, wyrażonego słowami: Jak bardzo nas oszukano! Inna dusza kuszona jest do zniechęcenia i zastanawia się czy wobec powszechności odstępstwa ma sens moje bieganie na Mszę Świętą tradycyjną i lektura tradycyjnego katechizmu? Kropla w morzu! Ktoś inny uważa za rzecz niemożliwą odbrązowienie postaci, które powszechnie obwołano wielkimi, a które miały swój czynny udział w zaprowadzaniu zmienionej religii. Jeszcze ktoś inny dostrzega przejawy trwającego procesu zabetonowania zmienionej religii, czego przejawem jest między innymi niedopuszczanie nawet do postawienia pytań, podnoszenia problemów, formułowania kwestii.
Jakkolwiek by się działo w naszej duszy, jak ognia unikajmy choćby najmniejszego obwiniania Pana Boga za trwający od kilkudziesięciu lat zamęt powszechny. Przyczyna zamętu jest w człowieku i w działaniu diabła. Nie w Panu Bogu!
Jeśli wolno tak się wyrazić: Pan Bóg jest pierwszym zainteresowanym powrotem ortodoksji katolickiej – w wymiarze doktrynalnym, kultycznym, moralnym.
Pan Bóg zawsze wspomoże łaską duszę, która zaszczycona większościowym ostracyzmem, podejmuje działania, mające na celu poznanie i wierność nieskazitelnemu objawionemu depozytowi wiary – w zakresie doktryny, kultu i moralności.
Jesteśmy po stronie dwudziestu wieków wierności Kościoła Katolickiego. Bądźmy szczęśliwi, jeśli możemy cośkolwiek dla powrotu ortodoksji katolickiej uczynić i wycierpieć. Święta powinność. Odwagi!


„Tylko jedno jest dziś przestępstwo, które napotyka na surową karę: wierne przestrzeganie tradycji naszych ojców. Z tego powodu pobożni wyrzucani są ze swych krajów i zsyłani na pustynię. Lud pogrążony jest w bezgranicznym smutku, w ciągłych łzach wylewanych w kraju i zagranicą. Słychać płacz w miastach, na wsiach, na drogach, na pustyniach. Nie ma już miejsca na szczęście i duchową radość; nasze uroczystości zamieniły się w żałobę, nasze domy modlitwy zostały zamknięte, a ołtarze pozbawiono kultu” (Św. Bazyli, IV w.).

Dlaczego Pan Bóg dopuszcza głoszenie błędu? Św. Wincenty z Lerynu w dziele Commonitorium odpowiada: „Bo (…) doświadcza was Pan Bóg wasz, aby jawne było, czy Go miłujecie czy nie, ze wszystkiego serca i ze wszystkiej duszy waszej”.

„W samym zaś znowu Kościele trzymać się trzeba silnie tego, w co wszędzie, w co zawsze, w co wszyscy wierzyli. To tylko bowiem jest prawdziwie i właściwie katolickie, jak to już wskazuje samo znaczenie tego wyrazu, odnoszące się we wszystkim do znaczenia powszechności [kathólikos = powszechny]. A stanie się to wtedy dopiero, gdy podążymy za powszechnością, starożytnością i jednomyślnością. Podążymy zaś za powszechnością, jeżeli za prawdziwą uznamy tylko tę wiarę, którą cały Kościół na ziemi wyznaje; za starożytnością, jeżeli ani na krok nie odstąpimy od tego pojmowania, które wyraźnie podzielali święci przodkowie i ojcowie nasi; za jednomyślnością zaś wtedy, jeżeli w obrębie tej starożytności za swoje uznamy określenia i poglądy wszystkich lub prawie wszystkich kapłanów i nauczycieli (…).
Więc cóż może uczynić chrześcijanin-katolik, jeśli jakaś cząsteczka Kościoła oderwie się od wspólności powszechnej wiary? Nic innego, jeno przełoży zdrowie całego ciała nad członek zakażony i zepsuty. A jak ma postąpić, jeśliby jakaś nowa zaraza już nie cząstkę tylko, lecz cały naraz Kościół usiłowała zakazić? Wtedy całym sercem przylgnąć winien do starożytności; tej już chyba żadna nowość nie zdoła podstępnie podejść” (Św. Wincenty z Lerynu, Commonitorium, IV/V w.).

„Przeto, bracia moi najmilsi, bądźcie wytrwali i niezachwiani, zajęci zawsze ofiarnie dziełem Pańskim, pamiętając, że trud wasz nie pozostaje daremny w Panu” (1 Kor 15, 58)!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Perspektywy diagnozy uczciwej

Czasy zamętu powszechnego. Przynajmniej od kilkudziesięciu lat następuje, coraz bardziej zuchwały, rozbiór katolickiego depozytu wiary – w wymiarze kultycznym, doktrynalnym i moralnym.
Diagnoza stanu rzeczy jest powinnością katolickiego duchowieństwa. Kompletność diagnozy wymaga, aby wzięła ona pod uwagę między innymi zakres rozbioru oraz porównanie aktualnego czasu do innych etapów historii Kościoła. Taka diagnoza jest powinnością tych, którzy studiowali historię Kościoła i teologię katolicką.
Niewystarczalność krzewionych diagnoz prowokuje do stawiania pytań o wiarygodność. Czy mamy do czynienia z kolejną warstwą/etapem zwodzenia – tym razem w sferze interpretacji trwającego przynajmniej do kilkudziesięciu lat rozbioru katolickiego depozytu wiary?
Pytanie jest zasadne między innymi z tej racji, że tu i ówdzie przywołuje się w światłach wiarygodnego autorytetu osoby, które odegrały znaczącą rolę w rozbiorze katolickiego depozytu wiary.
Na poziomie obiektywnym – narzędziem nieskorumpowanym do formułowania diagnozy uczciwej i kompletnej jest odwieczna nieskazitelna doktryna katolicka. Znajdziemy ją bez trudu w tradycyjnych katolickich katechizmach. Postulat dopuszczenia prawdy do głosu pozostaje naglący.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Naprawianie kultu reformowanego czy powrót do kultu katolickiego?

Aspekt subiektywny – zamiary i intencje zna Pan Bóg. Aspekt obiektywny – publiczny kult Boży.
Czasy zamętu powszechnego. Szerokie spektrum aberracji, profanacji i uzurpacji związane jest z kultem reformowanym. Tradycyjny odwieczny katolicki kult jest doskonały w każdym detalu – nie zawiera niczego, co nie byłoby godne Boga.
Niemało jest dzisiaj dusz na rozdrożu: Czy naprawiać, co zepsute w kulcie reformowanym czy przywracać kult katolicki? Są i tezy nie do utrzymania, na przykład postulat tworzenia kolejnego, nowego rytu, który zawierałby „najlepsze” elementy liturgii tradycyjnej i reformowanej.
Uczciwe, rzetelne i wnikliwe poznanie odwiecznego katolickiego kultu w jego istocie i posadowieniu kanonicznym (bulla Quo primum św. Piusa V) kwestię powyższych dylematów i postulatów czyni bezprzedmiotową.
Jakież oczywistości przychodzi nam artykułować: Katolik – w wierności Kościołowi – oddaje Panu Bogu kult katolicki.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Jeden człowiek i historia

Pan Bóg widzi każdego człowieka. W kontekście dwutysiącletniej historii Kościoła stawiajmy sobie pytanie o naszą skromną rolę w dzisiejszych czasach zamętu powszechnego. Czy zapiszę się w pamięci Kościoła jako niezłomny wyznawca, krzewiciel i obrońca odwiecznej nieskazitelnej ortodoksji katolickiej – w zakresie doktryny, kultu i moralności?


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Sentire cum Ecclesia

Wskazówki mają fundament w wierze katolickiej, są więc niezależne od okoliczności. Ich częstsze przypominanie może jednak być szczególnie naglące w czasach zamętu powszechnego.
Duchowny katolicki, aby okazać się Chrystusowym sługą wiernym i przynieść pożytek duszom, będzie swoją kapłańską służbę spełniał w doskonałej wierności odwiecznej nieskazitelnej ortodoksji katolickiej – w zakresie doktryny, kultu i moralności.
Duchowny katolicki, aby okazać się Chrystusowym sługą wiernym i przynieść pożytek duszom, będzie unikał subiektywizmów i przerysowań, na przykład przez krzewienie produkcji prywatnoobjawieniowej czy nowych doktryn.
Duchowny katolicki, aby okazać się Chrystusowym sługą wiernym i przynieść pożytek duszom, będzie często wskazywał na tradycyjny katolicki katechizm, tradycyjną katolicką Mszę Świętą i na świętość realizowaną w oparciu o dobre wypełnianie obowiązków stanu.
Duchowny, który – unikając subiektywizmów i przerysowań – sam będzie się trzymał tej obiektywnej odwiecznej linii Kościoła i tak będzie prowadził dusze, przyczyni się w sposób znaczący do przezwyciężenia trwającego od kilkudziesięciu lat zamętu powszechnego. Posadawiając swoją kapłańską służbę na bezpiecznych obiektywnych katolickich fundamentach, przysporzy duchowego pożytku duszom. Niejednej duszy pomoże dostać się do Nieba!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Ku dzielnym decyzjom miłym Niebu

„Łasce Ducha Świętego obca jest ociężałość i zwlekanie”
(Św. Ambroży, z komentarza do Ewangelii św. Łukasza).

Czasy zamętu powszechnego. Od kilkudziesięciu lat powszechnie krzewiona jest zmieniona religia.
Łaska Boża jest nam dana. Są znaki nadziei ostrożne. Niejedna dusza, której nieobce jest życie w łasce uświęcającej i zaszczyt lektury odwiecznych katolickich treści, zaczyna otwierać oczy i podejmuje, zrazu nieśmiałe, kroki ku niezmutowanej katolickiej wierze.
Jednym z czynników umacniających nasze dusze w drodze powrotu do katolickiej ortodoksji – w zakresie doktryny, kultu i moralności – może być proste spostrzeżenie: konstatujemy, wglądając w dwutysiącletnią historię Kościoła, że krzewienie i apologia katolickiej wiary były wsparte najszlachetniejszym trudem wielu ludzi wysokiej świętości i wybitnego intelektu. Tęgie głowy!
Na tym tle ostatnie kilkadziesiąt lat wydaje się teatrem chorągiewek, miotanych wiatrem nowej doktryny i zmiennej doktryny – to tu, to tam.
Biblioteka ’58 wzmocni nas. Potrzebujemy wzmocnienia, bo trudy przed nami wielkie. Kto żyje w łasce uświęcającej i – dzięki gorliwej lekturze – poznaje prawdę, niech nie waha się i podejmuje śmiało decyzje mające na celu wycofanie się z przejawów zmienionej religii. Pan Bóg ma dla nas radości duszy wielkie. Staną się naszym udziałem, gdy z łaską Bożą współpracować będziemy konsekwentnie i nie zwlekając!


„…abyśmy już nie byli dziećmi chwiejącymi się i nie byli unoszeni od każdego podmuchu nauki przez złość ludzką, przez podstęp, wiodący do błędu. Lecz czyniąc prawdę w miłości, żebyśmy rośli we wszystkim w Nim, który jest głową, Chrystus” (Ef 4, 14-15).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog