Tag: modernizm

By nie dać się zapędzić w kozi róg

Si quis vobis evangelizaverit praeter id, quod accepistis, anathema sit!
„Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą [od nas] otrzymaliście – niech będzie przeklęty!” (Ga 1, 9).

Nie ci, którzy wyznają tę samą katolicką wiarę, jaką Kościół Katolicki wyznawał przez XX wieków, odłączają się od Kościoła Katolickiego.
To ci, którzy odkształcają katolicki depozyt wiary (herezja formalna), sami wyłączają się z Kościoła Katolickiego. Są pod klątwą. Potępili się własnym sądem. Taka jest doktryna katolicka.
Rzymski katolik nie daje sobie zatem wmówić, że trwając wiernie przy wierze katolickiej, jaką Kościół Katolicki wyznawał przez XX wieków, rozbija jedność i jest rozsadnikiem zamętu, buntu, nieposłuszeństwa i rewolucyjnej kontestacji.
Rozbijanie jedności, zamęt, bunt, nieposłuszeństwo i kontestacja to domena modernizmu i jego popleczników.
Mini-elementarz taki rzymskiego katolika na duchu podniesie.
Bogu dzięki, że jest już w Polsce garstka dusz, które nie dają sobie w kaszę dmuchać.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Jeden aspekt

Do opętania mogą doprowadzić nie tylko tzw. niebezpieczne praktyki (np. okultystyczne), ale także przyjęcie fałszywej doktryny, które niepostrzeżenie i coraz bardziej prowadzi do rozminięcia się z prawdą, życia pod wpływem złego ducha i opętania.
Fałsz nie jest dziełem Boga. Fałsz jest dziełem złego ducha. „Błąd jest manifestacją zła w dziedzinie intelektu” (Ks. R. Ringrose). Kiedy zatem zmagamy się z problemem diagnozowania przyczyn niechęci czy wrogości wobec Tradycji (Boże Objawienie), pozostaje do uwzględnienia komponent intelektualny (przyjęcie fałszu) i komponent duchowy (pozostawanie pod wpływem złego ducha).
W tych okolicach refleksji można łatwiej zrozumieć, dlaczego perswazja i debata tylko na poziomie intelektualnym pozostają niejednokrotnie nieskuteczne w odniesieniu do, nazwijmy ich – „ofiar modernizmu”. Temat mało obecny a ważny!

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Katolicki postulat nieodwołalny: zaakceptować cały depozyt wiary

Kontekst ciągle aktualny – obrona krystalicznego depozytu wiary. Kwestia szczegółowa.
Jest subtelny problem różnych znaczeń. Dwie osoby mogą używać tych samych terminów, ale rozumieć je różnie.
Zobrazujmy kwestię na przykładzie. Rasowy modernista używa słowa Tradycja i rzymski katolik używa słowa Tradycja. Rozumienie rasowego modernisty różni się jednak od rozumienia rzymskiego katolika.
Tu jest źródło zwodzenia wielu osób o nastawieniu – nazwijmy (generalizując) – „dobrodusznie-indultowym”. Przyjmują oni za dobrą monetę fakt posługiwania się przez rasowych modernistów katolicką terminologią, ale nie biorą pod uwagę, że używając tych samych terminów rasowi moderniści rozumieją je inaczej niż przez całe wieki rozumiał je Kościół Katolicki. Wytwarza się wtedy pozorna komitywa, pozorna, bo nie oparta na prawdzie.
Na bazie jednobrzmiących słów, lecz wielości znaczeń, rodzi się proceder niszczenia katolickiej wiary, rozbrajania rzymskich katolików, zwodzenia ich, manipulowania nimi lub pozostawiania ich w błogiej nieświadomości, bo słowa brzmią znajomo – po katolicku.
A jeśli ktoś nachalnieje z pytaniem: „Czy uznajecie II Sobór Watykański?”, wtedy należy pytać: „Czy uznajecie całe katolickie Credo, cały nienaruszony niezmieniony depozyt wiary, którego Kościół Katolicki niezmiennie przez dwa tysiące lat nauczał i przekazywał?”.
Nieodzowny postulat dla rzymskiego katolika w czasach pomieszania powszechnego, jakie wtargnęły w sam środek Kościoła. Wymogiem roztropności i wymogiem wierności jest pytać nie tylko o brzmienie słów, ale o dwie kwestie istotne: o znaczenie tychże słów (jakie nadaje im mówiący) oraz o to, kto je wypowiada.
Oczywistość: tylko trwanie przy prawdzie precyzyjnie werbalizowanej przez Kościół Katolicki (dogmaty!) i rozumianej tak, jak ją od wieków Kościół Katolicki rozumiał i nauczał, rokuje dobrze na naszą przyszłość i na wieczność.

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Różnice zasadnicze

I jest zasadnicza różnica. Nauka katolicka ma źródło w Bogu. Nauka katolicka jest prawdziwa, niesprzeczna, spójna, wprowadzająca Boży ład. Bezpieczna. Prowadząca do zbawienia.
Modernizm jest tworem szatana i człowieka. Jest doktryną i praktyką fałszywą. Modernizm podważa prawdę, kontestuje, wprowadza bałagan, nieład. Nie spocznie dopóki nie podważy, zrelatywizuje, zaneguje, zniszczy, podepcze to, co piękne, dobre, prawdziwe, katolickie. Oszołomi nieświadomych pseudonaukowymi stwierdzeniami. Zostawi niepokój, bałagan, zniszczenie i zgliszcza, i sobie pójdzie. To dość symptomatyczne dla modernistów.
Jest zasadnicza różnica między wiarą katolicką a modernizmem.
Coraz lepiej ją rozumiemy, bo cierpliwie kontynuujemy lekturę encykliki św. Piusa X Pascendi.

Czytajmy TUTAJ

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Powściągliwość rzymskich katolików na detoksie

Modernizm rozumiemy w znaczeniu, jakie wyartykułowane jest w encyklice św. Piusa X Pascendi→ (lektura obowiązkowa).
Jeśli jeszcze jesteśmy zakażeni modernizmem i tkwimy w nim po uszy, to nieco groteskowo brzmiałyby w naszych ustach słowa gromkiej krytyki modernizmu.
Jeśli, odkrywszy Tradycję, jesteśmy dopiero na pierwszych etapach detoksu, to nieco groteskowo brzmiałyby w naszych ustach słowa gromkiej krytyki modernizmu.
Mówimy to z szacunkiem dla rzymskich katolików szczerych, uwzględniając proces ich stopniowego wyzwalania się z oparów błędów.
Przybywa rzymskich katolików, którzy dopuszczają prawdę do głosu. Niekoniecznie muszą oni od razu mówić wiele. Jest czas wzrostu w ciszy.

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus