
Jak traktuję kult katolicki – Mszę Świętą w rycie rzymskim?
Czy biorę w niej regularnie udział?
Jak traktuję katolickich kapłanów?
Czy modlę się za nich codziennie?

Jak traktuję kult katolicki – Mszę Świętą w rycie rzymskim?
Czy biorę w niej regularnie udział?
Jak traktuję katolickich kapłanów?
Czy modlę się za nich codziennie?
Wspierajmy modlitwą Biskupów i Kapłanów związanych wyłącznie, dożywotnio i nieodwołalnie z Mszą Świętą w rycie rzymskim. Spoczywa na nich zaszczytny ciężar przywracania ortodoksji katolickiej w czasach zamętu powszechnego. Diabeł jest szczególnie zainteresowany tymi duchownymi. Módlmy się, aby swoją kapłańską służbę wypełnili gorliwie – na chwałę Bożą i dla zbawienia dusz – i by, w czasie przez Boga wybranym, odchodzili z tego świata w blasku wierności.
Dołączmy tę intencję do swoich codziennych modlitw – zwłaszcza w Różańcu – na stałe!
Proszę o modlitwę – zwłaszcza Różaniec i Litanię do św. Józefa – w intencji Księdza Inspektora Jarosława Pizonia SDB. Prośba usilna.

Do codziennego Różańca włączmy na stałe intencję:
O wierność Panu Bogu, wytrwałość i odwagę dla kapłanów, którzy są związani wyłącznie z Mszą Świętą w rycie rzymskim.

Kapłan, który podejmuje decyzję związania się z katolickim odwiecznym kultem jest obiektem destrukcyjnego (przynajmniej w zamiarach) zainteresowania diabła. I niektórych ludzi.
Nie ustawajmy w modlitwie za duchownych, którzy w czasach zamętu powszechnego przecierają szlaki wierności ku odzyskaniu nieskazitelnego katolickiego kultu.

Wspierajmy codzienną modlitwą kapłanów diecezjalnych i zakonnych, którzy dojrzewają do decyzji celebrowania wyłącznie Mszy Świętej w tradycyjnym rycie rzymskim.
W czasach zamętu powszechnego są dusze, które w dyskrecji poszczą i modlą się za kapłanów – o takie decyzje. Internety o nich nie piszą. Pan Bóg widzi.

„Naucz nas liczyć dni nasze,
byśmy zdobyli mądrość serca” (Ps 89, 12).
Każda dobra okoliczność jest stosowną okazją, aby Panu Bogu oddać hołd i złożyć dziękczynienie. Dziękuję dzisiaj Panu Bogu za 55 lat życia.
Proszę pokornie Czytających te słowa o modlitwę, abym lata, których mi Pan Bóg zechce jeszcze na tej ziemi udzielić, przeżył tak, jak przystoi kapłanowi katolickiemu: codziennie składając Bogu Ofiarę Czystą, codziennie głosząc katolicką doktrynę czystą i codziennie zachowując serce czyste.
Proszę pokornie Czytających te słowa o modlitwę, abym zbawił duszę swoją i w czasach powszechnego zamętu wiele dusz do Nieba doprowadził.
Wszystkim, którzy uprzejmi byli zauważyć dzisiaj kalendarz, serdecznie dziękuję.

Jak łatwo się zorientować, niezmiernie rzadko absorbuję Czytelników kwestiami dotyczącymi swojej osoby. Wyjątek czyniąc, uprzejmie proszę o modlitwę w intencji, abym mógł kontynuować służbę kapłańską w wierności Tradycji – krzewiąc niezmutowany katolicki depozyt wiary i celebrując do końca życia wyłącznie Mszę Świętą w tradycyjnym rycie rzymskim.
Modlitwa w tej intencji będzie wyrazem troski o katolickie kapłaństwo oraz ujawni znaczący stopień zrozumienia powagi sytuacji Kościoła i istotnych wymiarów doktrynalnych i kultycznych katolickiej wiary.
Niech Pan Bóg pobłogosławi hojnie wszystkim, którzy w tej intencji wezmą do ręki Różaniec.

Dobrą rzecz uczynimy, odmawiając z wiarą jedno Zdrowaś Maryjo w intencji kapłanów odprawiających wyłącznie Mszę Świętą w tradycyjnym rycie rzymskim.

Dobrą jest rzeczą modlić się o zdrowie dla księdza. Lepszą jest rzeczą modlić się o zbawienie jego duszy oraz o to, by wiele dusz do zbawienia doprowadził.

Dobry spowiednik jest skarbem. Duszę właściwie usposobioną rozgrzeszy i pouczy po katolicku. Módlmy się o dobrych spowiedników.
Duszę swoją otwierajmy przed spowiednikiem
o nieskazitelnej katolickiej ortodoksji.
Więcej tutaj
Prośbę kieruję tylko do tych osób, którym zależy na tym, aby kapłani, którzy wobec Boga i Kościoła jasno wyrazili wolę wierności katolickiemu nieodkształconemu depozytowi wiary, tej wierności dochowali.
Trudności przybywa, zawodzą czynniki ludzkie – jeden po drugim. Dlatego ponownie ośmielam się prosić o modlitwę.
Proszę o modlitwę.
W ostatnich godzinach kończącego się roku kościelnego dziękuję Panu Bogu za obfitość Jego łaski.
Pogłębianie komitywy z Kościołem triumfującym w Niebie jest piękną możliwością, otwartą dla wszystkich należących do Kościoła walczącego na ziemi. Taki proces okazuje się zbawienny zwłaszcza wtedy, gdy ludzkie pośrednictwa niedomagają i zawodzą.
Dziękuję Panu Bogu za obfitość Jego łaski, która w kończącym się roku kościelnym doprowadziła mnie do decyzji niewątpliwie katolickich:
– Odprawianie Mszy Świętej i celebrowanie innych sakramentów wyłącznie w tradycyjnym rycie rzymskim (tutaj) – aby jak najgodniej i najdoskonalej uczcić Pana Boga w Trójcy Jedynego i przysporzyć jak najwięcej dobra duszom.
– Odnowienie przysięgi antymodernistycznej (tutaj) – aby w przekazie doktryny, dla dobra wiernych, nie uchybić wymogom wierności katolickiemu depozytowi wiary, w żadnym detalu.
Wszystkim, którzy w dobiegającym końca roku kościelnym wspomagali moją służbę kapłańską – modlitwą i na inne sposoby – z serca dziękuję. Nadal o modlitwę proszę (tutaj) i zapewniam o niej ze swej strony.
Niech Bóg będzie uwielbiony!
Cenna i słuszna jest zasada kapłańska: o sobie jak najmniej, o sprawach Bożych jak najwięcej.
Wyjątek czyniąc – uzasadniony okolicznościami – proszę o modlitwę.
Osobom, które potraktują poważnie skromną prośbę kapłana, serdecznie dziękuję.
A prawda ujawnia się dzisiaj prozaiczna, banalna, żenująca – brak kultury osobistej. Braki człowieczeństwa.
Zdumiewa, z jaką skwapliwością niektóre elementy utajnione oraz niektórzy świeccy i duchowni – także grający rolę tradycjonalistów młodzi stażem – uderzają w patetyczno-potępiające tony wobec trudnej sytuacji współbrata w kapłaństwie. Skąd ten pośpiech w ocenach? Skąd ten przymus wypowiadania się publicznie, internetowo, apodyktycznie.
Obyż tak z równą zajadłością i skwapliwością demaskowali na co dzień jawne herezje i aberracje, które od kilkudziesięciu lat trapią i niszczą Kościół Katolicki!
Powtórzmy: Dobrze dzisiaj zważajmy, komu dajemy przewodnictwo interpretacyjne.
A za duchownych należy modlić się codziennie.
Dobrym uczynkiem będzie odmówienie codziennie jednego Zdrowaś Maryjo w intencji kapłanów, aby służbę swoją wypełniali czystym sercem i w duchu pełnej wierności Objawieniu Bożemu zawartemu w Piśmie Świętym i Tradycji, dla dobra dusz wielu. Módlmy się z wiarą. Codziennie.
„Dalej, dalej! Wyjdźcie stąd!
Nie dotykajcie nic nieczystego!
Wyjdźcie spośród niego! Oczyśćcie się,
wy, którzy niesiecie naczynia Pańskie!” (Iz 52, 11).
Sancta sancte tractanda sunt! – „Sprawy święte należy traktować w sposób święty”. Kapłan ma święty obowiązek celebrować sakramenty święte w sposób święty.
Jednym z niedyspensowalnych wymogów świętego celebrowania jest bycie w stanie łaski uświęcającej, czyli wolność od grzechu śmiertelnego. Jednym z elementarnych obowiązków kapłana jest troska o własne sumienie, dokładniej: zachowanie czystego sumienia, życie w stanie łaski uświęcającej.
Jeśli kapłan sprawuje święte sakramenty będąc w stanie grzechu ciężkiego, znieważa Pana Boga, niszczy Kościół, krzywdzi dusze i potępia samego siebie. Straszliwy grzech świętokradztwa! Nieraz długotrwały!
Ogólne spostrzeżenie jest takie: aberracje w zakresie moralności łatwo przeradzają się w aberracje w zakresie doktryny i kultu. Historia tego uczy i teraźniejszość. Wiele byłoby tu do powiedzenia.
W niektórych przypadkach mamy do czynienia z demonicznym ukorzenieniem procederów grzechu i demoniczną niechęcią do radykalnego zerwania z grzechem. Stan duszy takich duchownych to dramat Kościoła. Są na prostej drodze do piekła.
Szatan potrafi zniewolić duszę – do korzeni. Szatan potrafi obezwładnić wolę – skutecznie. Szatan potrafi zamglić rozum – tragicznie.
Módlmy się codziennie o świętość kapłanów.
Módlmy się codziennie o świętych kapłanów.
Módlmy się codziennie o nawrócenie kapłanów, którzy celebrują święte sakramenty, będąc w stanie grzechu ciężkiego.
Módlmy się codziennie o nowe, liczne i święte powołania kapłańskie wierne Tradycji.
Wiele modlitwy, umartwień, postów i wyrzeczeń potrzeba w intencji uświęcenia kapłanów. Niektóre dusze to rozumieją i praktykują w dyskrecji. Potrzeba ich więcej! Więcej!
Wyborny dobry uczynek:
Z wiarą codziennie odmówić jedno „Zdrowaś Maryjo” za kapłanów, którzy odprawiają Mszę Świętą w tradycyjnym rycie rzymskim, za spowiedników i kaznodziejów – kapłanów rzymskokatolickich – zwłaszcza za tych, których z racji jasnego głoszenia prawdy i sprawowania tradycyjnego kultu dosięgają rozmaite restrykcje.
Będzie dużo dobrych owoców z takiej naszej skromnej, lecz systematycznej, codziennej modlitwy.
Oremus!
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.