Rzymski katolik nie cytuje diabła!

Oves meae vocem meam audiunt.
„Moje owce słuchają mego głosu” (J 10, 27).

Ach, Bracia i Siostry, ileż jeszcze dziedzin naszego życia i obyczajów musimy doprowadzić do katolickiego porządku. Ileż jeszcze mamy do nauczenia się od Kościoła Katolickiego. I trzeba się uczyć!
Kościół Katolicki praktykę egzorcyzmów traktował przez wieki z odpowiedzialnością, powściągliwością i dyskrecją. Niezrównana roztropność Kościoła!
Jezus Chrystus mówi o diable: „Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa” (J 8, 44).
W świetle powyższego, czymś niedorzecznym(!) – by nie powiedzieć: głupim – okazuje się interesowanie się, nasłuchiwanie, słuchanie, cytowanie czy nagłaśnianie prawdziwych czy rzekomych wypowiedzi diabła. Rzymskiego katolika zupełnie nie obchodzi to, co mówi diabeł – kłamca i ojciec kłamstwa (zob. J 8, 44).
Rzymski katolik słucha głosu prawdy. Rzymski katolik słucha głosów wiarygodnych. Rzymski katolik słucha Pana Boga. Mądry Psalmista mówi: „Będę słuchał tego, co Pan Bóg mówi” (Ps 85(84), 9).
Pan Jezus mówi: „Moje owce słuchają mego głosu” (J 10, 27). Mojego, to znaczy Chrystusowego.
Rzymskiego katolika interesuje prawda.
Rzymskiego katolika interesuje słowo Chrystusowe.
Rzymski katolik nie cytuje diabła.
Od Kościoła Katolickiego uczmy się odpowiedzialności, powściągliwości, dyskrecji i niezrównanej roztropności. Trzeba się uczyć!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus