Godna służba Boża

Dziecko się modli

in doctrina integritatem, gravitatem,
in verbo sano irreprehensibilem

„…w nauczaniu okazuj prawość, powagę,
mowę zdrową, wolną od zarzutu” (Tt 2, 7-8).

Wprowadzanie klimatów zabawowych w proces przekazu wiary jest faktem tu i tam. Należy pytać o powody, o cele i o skutki wprowadzania klimatów zabawowych w proces przekazu wiary.
I pytanie podstawowe: skąd w ogóle rodzi się taki pomysł, aby z prawej drogi godnej prezentacji spraw świętych, katolickiej doktryny, moralności i kultu, skręcać na bezdroża żartu?
Św. Jan Bosko, kapłan rzymskokatolicki, genialny wychowawca młodych, nigdy nie mieszał zabawy na podwórku z godną służbą Bożą w kościele. Rodzice, którzy pozwalają na to, aby dziecko podczas rodzinnej modlitwy radośnie fikało koziołki, mają jeszcze coś do zrobienia.
Katolicki duszpasterz i katolicki rodzic będzie uczył dzieci składać ręce do modlitwy. Rozregulowany duszpasterz i rozregulowany rodzic będzie złożone pobożnie ręce dziecka rozklejał.
Bajki różnią się diametralnie od treści katolickiej wiary. Bajka jest fikcją, choć pouczająca bywa. Treści wiary są prawdą, za którą stoi autorytet Pana Boga. Tak, tak, Pan Bóg JEST. Jest Pan Bóg na niebie.
Osobiście jestem wdzięczny Duszpasterzom i katechetce – Siostrze zakonnej – za to, że uczyli nas, dzieci przedszkolne, godnego zachowania w kościele. To były lata sześćdziesiąte. Uczono wtedy dzieci, że kościół jest miejscem modlitwy – nie żartu. Uczono wtedy, jak mamy godnie zachować się w kościele – podczas Mszy Świętej i poza Mszą Świętą.
Na kartach Ewangelii i w Tradycji nie znajdujemy żadnych argumentów, które uprawniałyby nas do prezentowania doktryny wiary w konwencji żartu.
Św. Paweł poleca św. Tytusowi: „w nauczaniu okazuj prawość, powagę, mowę zdrową, wolną od zarzutu” (Tt 2, 7-8). A Pan Jezus mówi: „Napisane jest: Mój dom ma być domem modlitwy” (Mt 21, 13).
Czas byłby najwyższy, aby zrozumieć tak elementarne sprawy.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus