Sprostowanie, które powinni uczynić inni

Internet wszystko przyjmie. Nie dać się oszołomić samym faktem, że coś „jest w internecie” – to już znak rozumności. Dwa kryteria przystoją człowiekowi rozumnemu: prawda i szacunek dla osób.
Od pewnego czasu krąży i „jest w internecie” – tu i tam – rzekoma kopia dokumentu w języku włoskim (z pieczątką i podpisami), poświadczającego, iż kard. Stanisław Dziwisz jest masonem wysokiego stopnia. Rażące – żenujące – błędy językowe tej rozpowszechnianej kopii całkowicie dyskwalifikują jej wiarygodność.
Odrobina znajomości języków obcych w niejednej okoliczności powstrzyma nas przed oszołomieniem bezkrytycznym. Dwa kryteria przystoją człowiekowi rozumnemu: prawda i szacunek dla osób.
Kwestię wzmiankujemy z racji dziwnie gorliwego rozpowszechniania wzmiankowanej kopii. Fałszywej.
Kwestię powinni sprostować producenci i ci, którzy kopię w internecie (i nie tylko) powielają.

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus