Argumentacja czy epitety?

W czasach totalnego zamętu, jakie obecnie dosięgły Kościół, trudno powiedzieć, aby ktokolwiek miał prawo do stuprocentowej i nieomylnej pewności w kwestii diagnozowania elementów kryzysu i stawiania tez apodyktycznych w kwestii działań zaradczych. Sytuacji nie poprawi szastanie epitetami. Rzeczowa argumentacja zawsze na czasie. Rzymski katolik to rozumie.
I trzeba przyznać z pokorą, że w czasach totalnego zamętu, jakie obecnie dosięgły Kościół, wszystkim nam przystoi pokorne przyznanie się do rozpoznania częściowego.

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus