
Kiedy zwiążemy się wyłącznie, dożywotnio i nieodwołalnie z Mszą Świętą w rycie rzymskim, nie liczmy na to, że życie nasze będzie łatwiejsze. Zbliżymy się do Krzyża. Przybędzie cierpień. „Ale kto wytrwa aż do końca, ten będzie zbawiony” (Mt 10, 22).

Kiedy zwiążemy się wyłącznie, dożywotnio i nieodwołalnie z Mszą Świętą w rycie rzymskim, nie liczmy na to, że życie nasze będzie łatwiejsze. Zbliżymy się do Krzyża. Przybędzie cierpień. „Ale kto wytrwa aż do końca, ten będzie zbawiony” (Mt 10, 22).

Gdybyśmy podjęli decyzję związania się wyłącznie, dożywotnio i nieodwołalnie z Mszą Świętą w rycie rzymskim z motywu oddania Panu Jezusowi obecnemu w Najświętszym Sakramencie najdoskonalszej czci i uchronienia Pana Jezusa przed profanacją i nieuszanowaniem, byłoby to już bardzo wiele.
Víam veritátis elégi.
Obrałem drogę prawdy.
(Ps 118, 30)

Poważnym przejawem naszego zrozumienia i umiłowania katolickiego kultu będzie związanie się z Mszą Świętą w rycie rzymskim wyłącznie, dożywotnio i nieodwołalnie.

„Staraj się troskliwie sam się okazać godnym uznania wobec Boga pracownikiem nie potrzebującym się wstydzić, dobrze sprawującym słowo prawdy” (2 Tm 2, 15).
Kapłan, który codziennie pokornie staje przy ołtarzu Pańskim, aby sprawować Najświętszą Ofiarę Mszy Świętej w rycie rzymskim, kapłan, który związany jest wyłącznie, dożywotnio i nieodwołalnie z Mszą Świętą w rycie rzymskim (także ten, o którym żadne internety nie słyszały), w sposób najdoskonalszy – katolicki – składa kult Panu Bogu i w sposób najskuteczniejszy stawia tamę niszczącym nurtom rewolucji.
Ktoś jeszcze używa wulgaryzmów. I podejmie decyzję całkowitego ich zaprzestania. Całkowitego.

Sprawowanie wyłącznie, dożywotnio i nieodwołalnie kultu katolickiego – Mszy Świętej w rycie rzymskim – jest wyrazem pokory wobec Pana Boga i wierności odwiecznej praktyce kultycznej Kościoła Katolickiego.

Mamy obowiązek najdoskonalej czcić Pana Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie.
Mamy obowiązek najskuteczniej chronić Pana Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie przed wszelką możliwością nieuszanowania i profanacji.
Najgodniej uczcimy Pana Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie, wiążąc się wyłącznie, dożywotnio i nieodwołalnie z Mszą Świętą w rycie rzymskim.
Najskuteczniej ochronimy Pana Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie przed wszelką możliwością nieuszanowania i profanacji, wiążąc się wyłącznie, dożywotnio i nieodwołalnie z Mszą Świętą w rycie rzymskim.
Pan Jezus obecny w Najświętszym Sakramencie woła o decyzje konsekwentne. Katolickie.

Kapłan radzi.
Takie postanowienie sobie na Rok Pański 2021 uczyńmy – wobec Boga i Kościoła:
Wiążę się wyłącznie, dożywotnio i nieodwołalnie z Mszą Świętą w rycie rzymskim.
A kto już takie postanowienie sobie uczynił i dochowuje mu wierności, niech na Rok Pański 2021 uczyni następne postanowienie:
Oprócz niedziel i świąt nakazanych, wezmę udział we Mszy Świętej w rycie rzymskim przynajmniej raz w tygodniu, w dzień powszedni.

Mój śp. Ojciec tak charakteryzował pewną grupę ludzi: Co innego myśli, co innego mówi, co innego robi.
Można myśleć życzliwie o Tradycji, można o Tradycji mówić lub pisać to lub owo, a potem pozostać związanym z kultem reformowanym.
Pod koniec Roku Pańskiego 2020 czyńmy sobie rachunek sumienia ze spójności myśli, słów i czynów.

Ryt rzymski Mszy Świętej jest rytem własnym Kościoła Katolickiego.
Decyzja związania się wyłącznie, dożywotnio i nieodwołalnie z Mszą Świętą w rycie rzymskim jest decyzją katolicką, obiektywnie uzasadnioną, czystą. Miłą Niebu.

Choćbyśmy w naszym życiu położyli wyrazisty akcent na jedną tylko kwestię – na związanie się wyłączne z Mszą Świętą w rycie rzymskim i krzewienie jej znajomości wśród bliźnich – będzie to już bardzo wiele. Przysłużymy się chwale Bożej i oddamy drogocenną przysługę naszym bliźnim i własnej duszy.

I trzeba się przyznać do grzechu, i trzeba uderzyć się we własne piersi – ponad 50 lat temu nie obroniliśmy katolickiej Mszy Świętej. To jest nasza wielka wina. To jest moja wielka wina.
Czas na nawrócenie. Nie można się kultem Bożym bawić i biegać to tu, to tam. Skoro już ktoś dowiedział się o problemie zmiany wiary i kultu – proces w ramach struktur kościelnych – ma święty obowiązek wobec Boga wrócić do katolickiej wiary i do katolickiego kultu.
Msza święta w rycie rzymskim nie jest opcją. Powrót do niej jest katolickim obowiązkiem duszy wobec Boga.
Pospieszajmy z decyzjami miłymi Niebu!

Jeśli po poważnej lekturze i po gorliwej modlitwie, podejmuję decyzję kierowania odtąd moich kroków wyłącznie, dożywotnio i nieodwołalnie na Mszę Świętą w rycie rzymskim, otwiera się przede mną szerokie spektrum pożytków nie do przecenienia. A między innymi:
– Włączam się w kult nieskazitelny w każdym detalu, godny Boga,
– Nie popieram swoją obecnością nieszczęsnego spektrum powszechnych profanacji, uzurpacji i aberracji, związanych z mszą reformowaną,
– Praktykuję pełną czci i szacunku formę przyjmowania Komunii Świętej na klęcząco.
Pan Bóg jest godny, aby oddawać Jego Majestatowi kult doskonały.

Jeden z teologów słusznie przypomniał, że kreatywność jest sprzeczna z istotą liturgii katolickiej. Katolicki porządek kultu publicznego jest taki: ryt dany z góry, który należy wiernie sprawować. Do czego prowadzi wszczepienie w tkankę liturgii niekatolickiego pryncypium kreatywności, można zaobserwować od kilkudziesięciu lat.
Nie wchodząc w intencje i motywacje dusz podnoszących kwestię nasilających się w ostatnich miesiącach i tygodniach profanacji, związanych z mszą reformowaną, postawmy pytanie na poziomie obiektywnym: skoro Kościół Katolicki ma swój własny ryt Mszy Świętej – ryt rzymski – doskonały w każdym detalu, jaki sens ma postulowanie „naprawiania” rytu reformowanego, ułomnego i otwartego na kreatywność?
Przybywa dusz, które dojrzewają intelektualnie i duchowo – czytają i podejmują decyzje: wyłącznie, dożywotnio i nieodwołalnie wiążą się z Mszą Świętą w rycie rzymskim.


Pozwolę sobie skromnie przywołać kilka okoliczności związanych z moją dzisiejszą osobistą rocznicą – 30. rocznicą święceń kapłańskich.
Jestem kapłanem katolickim. Dnia 12 czerwca Roku Pańskiego 1990 w kościele pod wezwaniem św. Stanisława Kostki na Dębnikach w Krakowie przyjąłem, wraz z 19 diakonami z mojego seminaryjnego rocznika, święcenia kapłańskie z rąk Biskupa Albina Małysiaka ze zgromadzenia księży misjonarzy. Bp Albin Małysiak CM sakrę biskupią otrzymał 5 kwietnia 1970 roku i był pierwszym od czasów reformy liturgii biskupem w Polsce, który odprawił publicznie Mszę Świętą w rycie rzymskim – 4 maja 2008 roku, w kościele bonifratrów pw. Trójcy Przenajświętszej w Krakowie. Udzielił też wtedy Sakramentu Bierzmowania w tradycyjnym rycie.
6 lutego 2014 roku, w pierwszy czwartek miesiąca, we Wrocławiu, odprawiłem po raz pierwszy Mszę Świętą w tradycyjnym rycie rzymskim.
17 października 2016 roku złożyłem Panu Bogu obietnicę dożywotniego odprawiania Mszy Świętej i sprawowania innych sakramentów wyłącznie w rycie tradycyjnym.
Przed podjęciem decyzji kwestię konsultowałem między innymi z Biskupem Athanasiusem Schneiderem, który napisał mi m.in.:
Tenendo conto dell’attuale situazione davvero grave nella Chiesa, penso sia giustificato per amore alla verità e alla straordinaria ricchezza spirituale e dottrinale del rito perenne della Chiesa di abbandonare tutto.
– „Biorąc pod uwagę aktualną niezwykle poważną sytuację Kościoła, uważam, że z miłości do prawdy i do nadzwyczajnego bogactwa duchowego i doktrynalnego odwiecznego rytu Kościoła, byłoby usprawiedliwione pozostawienie wszystkiego [dla tradycyjnej Mszy Świętej]”.
Przywołuję te daty i te okoliczności jawnie i publicznie. Chociaż dotyczą one mojej skromnej osoby, są to sprawy, którą dotyczą Kościoła i kultu publicznego. Kapłan jest osobą publiczną. I sprawy kultu katolickiego są sprawą publiczną.
Panu Bogu dziękuję za otrzymany dar kapłaństwa i wszelkie łaski towarzyszące mi na drodze kapłańskiej – zarówno te dotyczące mojej skromnej osoby, jak i tych, którym przez lata kapłaństwa mogę służyć.
Za wszystko, cokolwiek przez te 30 lat było moją niewiernością nieskazitelnemu depozytowi wiary w zakresie głoszonej doktryny, sprawowanego kultu i świętości życia kapłańskiego – przepraszam Pana Boga, Kościół i dusze.
Proszę Pana Boga i Matkę Bożą o łaskę wierności do końca. A Czcigodnych Konfratrów w kapłaństwie oraz drogich Wiernych proszę o modlitwę.
Niech Bóg będzie uwielbiony!

Kapłan, który wiąże się wyłącznie, dożywotnio i nieodwołalnie z Mszą Świętą w rycie rzymskim, w sposób najbardziej efektywny zabezpiecza Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie przed możliwością profanacji, uzurpacji i innych aberracji.
A jak osoba świecka w aktualnych czasach zamętu powszechnego może ochronić Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie przed profanacją i aberracją wszelaką? Chodzić wyłącznie na katolicką Mszę Świętą w rycie rzymskim.
Kazanie na V Niedzielę po Wielkanocy, wygłoszone 17.05.2020 r. w kościele pw. Św. Józefa Rzemieślnika w Międzyborzu, podczas Mszy Świętej w rycie rzymskim.
Ks. Jacek Bałemba SDB.
.

Pan Bóg JEST. I możemy liczyć – powinniśmy! – na Bożą pomoc w naszych staraniach o wyeliminowanie kultu umniejszonego i o przywracanie kultu katolickiego: Mszy Świętej w rycie rzymskim.

Związanie się wyłącznie, dożywotnio i nieodwołalnie z katolickim kultem – Mszą Świętą w rycie rzymskim – nie jest kwestią subiektywistycznej opcji przesadzonej, lecz kwestią katolickiej wierności.

Katolik kształci się chętnie! Jeśli w obecnym czasie przychodzi nam więcej czasu spędzać w domu, doceńmy tę okoliczność i wykorzystajmy ją dla dokształcania się w sprawach najważniejszych.
Jakie to są te sprawy najważniejsze? Sam Pan Jezus mówi: „Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?” (Mt 16, 26).
Zatem sprawy duszy, sprawy zbawienia duszy. Zbawienie przychodzi wyłącznie przez wiarę katolicką. W Wyznaniu wiary św. Atanazego czytamy:
„Ktokolwiek pragnie być zbawiony, przede wszystkim winien się trzymać katolickiej wiary.
Której jeśliby kto nie zachował całej i nienaruszonej, ten niewątpliwie zginie na wieki”.
Wiarę katolicką otrzymaliśmy w Sakramencie Chrztu, ale mamy ją coraz lepiej poznawać, coraz pełniej wprowadzać ją w czyn i duszę swoją coraz gorliwiej kierować ku Panu Bogu. Credo!
Siądźmy zatem do biurka i otwórzmy tradycyjne katolickie katechizmy, żywoty Świętych, pouczenia duchowe, których niewyczerpane bogactwo znajdziemy w naszej Bibliotece ‘58. W ten sposób odsłaniać się będą przed nami niezmierzone bogactwa katolickiego depozytu wiary.
Ze szczególną troską uzupełniajmy naszą znajomość katolickich treści
dotyczących katolickiego kultu,
zwłaszcza Mszy Świętej w rycie rzymskim.
Na początek mogą nam posłużyć treści zamieszczone tutaj
Po latach będziemy błogosławić Pana Boga za dar katolickiego depozytu wiary, który mieliśmy zaszczyt poznawać i według niego podjąć decyzje porządkujące. Zbawienne!
W księdze Sentencji św. Izydora, biskupa, czytamy:
„Oczyszczamy się modlitwami, dokształcamy czytaniem; jedno i drugie jest dobre, jeśli można sobie na to pozwolić równocześnie; jeżeli nie, to lepiej modlić się, niż czytać.
Kto chce być zawsze z Bogiem, powinien często modlić się i czytać. Albowiem, kiedy modlimy się, rozmawiamy z samym Bogiem, kiedy natomiast czytamy, Bóg mówi z nami.
Wszelki postęp ma swój początek w czytaniu i rozważaniu. To, czego nie wiemy, poznajemy z lektury, to zaś, czego nauczyliśmy się, utrwalamy w pamięci przez rozważanie.
Czytanie ksiąg świętych przynosi podwójną korzyść: wyrabia zdolność umysłu do pojmowania oraz odwraca człowieka od marności światowych i prowadzi do umiłowania Boga”.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.