Tag: kapłaństwo

Ks. Jacek Bałemba SDB, Duchowieństwo w czasach zamętu powszechnego. Niezawodne wskazania Kościoła Katolickiego.

Wykład wygłoszony 15 września Roku Pańskiego 2018 w Niepokalanowie podczas konferencji zorganizowanej w trosce o wiarę katolicką w naszej Ojczyźnie – „Kościół Katolicki w czasach zamętu. Elementy diagnozy i remedia”.
Organizatorem konferencji było Prywatne Katolickie Stowarzyszenie Wiernych Tradycji Łacińskiej im. Św. Teresy od Dzieciątka Jezus z siedzibą w Warszawie.

Nagranie:
https://vimeo.com/wroclaw
http://radiologos.pl



Ks. Jacek Bałemba SDB
Duchowieństwo w czasach zamętu powszechnego.
Niezawodne wskazania Kościoła Katolickiego.

  1. Wprowadzenie
  2. Tożsamość kapłana
  3. Aktualne cienie stanu kapłańskiego
  4. Nieprzemijalne zadania kapłana
    4.1. Znajomość i głoszenie katolickiej doktryny
           4.1.1. Kształcenie się
           4.1.2. Nauczanie innych
    4.2. Obowiązek sprawowania katolickiego kultu
    4.3. Prowadzenie życia świętego
  5. Refleksje końcowe – słowo nadziei

Ks. Jacek Bałemba SDB – salezjanin. Święcenia kapłańskie przyjął w 1990 roku z rąk Bp. Albina Małysiaka CM. Studiował teologię duchowości na Papieskim Uniwersytecie Salezjańskim w Rzymie i na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Od wielu lat publikuje treści o charakterze katechetyczno-apologetycznym, stając zwłaszcza w obronie ortodoksyjnej katolickiej doktryny oraz czci Najświętszego Sakramentu. Autor kilku książek. Do sierpnia 2011 roku towarzyszył przez ponad rok codzienną posługą kapłańską Polakom modlącym się na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie po katastrofie pod Smoleńskiem. Owocem tych spotkań jest wydana w 1. rocznicę tego tragicznego wydarzenia, w kwietniu 2011 roku, książka jego autorstwa „W blasku Krzyża”. W dniach 17-24 sierpnia 2011 roku, na zaproszenie o. Romana Majewskiego OSPPE, ówczesnego przeora Jasnej Góry, wygłosił ze szczytu jasnogórskiego kazania w ramach nowenny przed świętem Matki Bożej Częstochowskiej, które opublikowane zostały w książce „W blasku Jasnej Góry”. Regularnie publikuje katolickie treści na swoich blogach Sacerdos Hyacinthus i Verbum catholicum oraz na portalach społecznościowych. Prowadzi także działalność translatorską. Przetłumaczył m.in. cenne eucharystyczne opracowanie Biskupa Atanazego Schneidera „Corpus Christi. Komunia Święta i odnowa Kościoła”. Jest popularyzatorem języka łacińskiego. Na swoim blogu Sacerdos Hyacinthus przygotował stronę Lingua Latina, umożliwiającą przyswojenie podstaw łaciny kościelnej. Jest także inicjatorem Biblioteki ’58, mającej na celu przywracanie polskiemu czytelnikowi niezmierzonego bogactwa dwutysiącletniej doktryny katolickiej. W 2016 roku podjął decyzję dożywotniego odprawiania wyłącznie Mszy Świętej w tradycyjnym rycie rzymskim.


A.M.D.G.


plakat Niepokalanów


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Kapłańskie sprawy

Missa (2)

Ab ortu enim solis usque ad occasum, magnum est nómen meum in géntibus, et in omni loco sacrificátur, et offertur nómini meo oblatio munda, quia magnum est nómen meum in géntibus, dicit Dóminus exercituum.
„Albowiem od wschodu słońca aż do jego zachodu
wielkie będzie imię moje między narodami,
a na każdym miejscu dar kadzielny będzie składany
imieniu memu i ofiara czysta” (Ml 1, 11).

Poważnie potraktowana wierność katolickiemu kultowi nie jest kwestią sezonową. Kapłańska decyzja odprawiania wyłącznie Mszy Świętej w tradycyjnym rycie rzymskim dotyka najgłębszych tajników tożsamości kapłana – aż po wieczność. Kapłańska decyzja odprawiania wyłącznie Mszy Świętej w tradycyjnym rycie rzymskim dotyka rozumienia tajemnicy Mszy Świętej – w najgłębszych wymiarach.
Katolicki kult doskonały jest miły Panu Bogu.


Racje obiektywne


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Gdzie jest Twoja Msza, kapłanie?

Gdzie jet twoja Msza

Na polskim rynku wydawniczym jest prawie nieobecny temat kapłanów, którzy w czasach trwającej od sześćdziesięciu lat w oficjalnych kościelnych strukturach rewolucji, podjęli szlachetną decyzję odprawiania wyłącznie Mszy Świętej w tradycyjnym rycie rzymskim. Przywołanie niektórych wypowiedzi kapłanów oraz ich losów będzie –  bardzo przecież fragmentarycznym – uzupełnieniem tej zdumiewającej luki w piśmiennictwie katolickim doby obecnej, zwłaszcza w języku polskim. Te sprawy powinny nas obchodzić, bo chodzi o Kościół Katolicki, o wiarę katolicką, o katolicki kult, o katolickie rozumienie Mszy Świętej, o świętość duchowieństwa, o dobro naszych dusz.
Chlubnym wyjątkiem na polskim rynku wydawniczym, jeśli chodzi o publikacje dotyczące wyżej wzmiankowanej tematyki, jest książka Gdzie jest Twoja Msza, kapłanie? (oryg. Priest, where is thy Mass? Mass, where is thy Priest?). Jest to interesujący zbiór wywiadów z kapłanami, jak informuje podtytuł: Siedemnastu księży opowiada o swojej drodze do Mszy Wszechczasów.
Duchowni rzymskokatoliccy różnych narodowości, diecezjalni i zakonni, młodsi i starsi, mówią, jak doszło do tego, że odprawiają nie nową Mszę, ale wyłącznie tradycyjną Mszę Świętą w rycie rzymskim. Niektórzy z wypowiadających się kapłanów już odeszli do wieczności – tym cenniejsze ich świadectwo wierności do końca.
Warte podkreślenia aspekty książki: głębokie rozumienie katolickiego kapłaństwa i Ofiary Mszy Świętej, opisanie szerokiego spektrum aberracji, uzurpacji i profanacji, jakie od kilkudziesięciu lat powszechnie dosięgają sferę katolickiego kultu, ujawnienie niewyobrażalnej i niezrozumiałej zajadłości i restrykcji dosięgających tradycyjnej Mszy Świętej i kapłanów ją odprawiających oraz świadectwo motywowanej wiarą wierności katolickiej doktrynie i celebracji odwiecznej Ofiary Mszy Świętej.
Uchyla się tu nieco rąbka tajemnicy kapłańskich sumień w obronie rzeczywistości najświętszych. Pożytek z lektury odniosą zarówno kapłani, osoby zakonne, jak i świeckie. Można się spodziewać, że kapłańskie wypowiedzi nie będą bezużyteczne dla kapłanów, zwłaszcza w ich dojrzewaniu do decyzji stosownych, a wiernym świeckim pozwolą przynajmniej w minimalnym zakresie poznać dramat sumień kapłańskich w czasach zamętu powszechnego, co może być pomocne w szukaniu wyważonych sposobów odnoszenia się do duchowieństwa idącego drogą wierności Tradycji. Sprawy poważne.
Książka została wydana przez wydawnictwo Te Deum, związane z Bractwem św. Piusa X. Z wypowiedzi kapłanów nie wynika jednak, aby którykolwiek z nich do Bractwa należał. Niektórzy podjęli z nim współpracę.
Uważam, że w aktualnych okolicznościach zamętu powszechnego wydanie tej książki w języku polskim jest ważnym wydarzeniem dla Kościoła Katolickiego w Polsce. Obyśmy nie przespali chwili, gdy pełne troski słowo prawdy dotyczące kapłaństwa i Mszy Świętej rozbrzmiewa ze świeżością świadectwa!


Gdzie jest Twoja Msza, kapłanie? Siedemnastu księży opowiada o swojej drodze do Mszy Wszechczasów, Te Deum, Warszawa 2005, s. 240, ISBN 83-89345-57-9.


Czcigodnych Konfratrów w kapłaństwie zachęcam do lektury.
Osoby świeckie zachęcam do działania – cenny prezent dla kapłanów!

Zrobiono dodruk. Książkę możemy nabywać tutaj→


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Decyzje konsekwentne

Missa (6)

Ab ortu enim solis usque ad occasum, magnum est nómen meum in géntibus, et in omni loco sacrificátur, et offertur nómini meo oblatio munda, quia magnum est nómen meum in géntibus, dicit Dóminus exercituum.
„Albowiem od wschodu słońca aż do jego zachodu
wielkie będzie imię moje między narodami,
a na każdym miejscu dar kadzielny będzie składany
imieniu memu i ofiara czysta” (Ml 1, 11).

Dla duchownego podjęcie decyzji odprawiania dożywotnio wyłącznie Mszy Świętej w tradycyjnym rycie rzymskim jest doskonałym, wobec Boga i Kościoła, wyznaniem wiary katolickiej – bez uszczupleń i bez domieszki błędu.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Kwestie subtelne: tajemnica spowiedzi i dyskrecja totalna

konfesjonał (1)

Sakrament pokuty jest obwarowany nienaruszalną pieczęcią dyskrecji, zwaną tajemnicą spowiedzi. Złamanie tej pieczęci związane byłoby z najsurowszymi sankcjami, jakie Kościół posiada do dyspozycji, aby chronić i bronić świętości tego, co najświętsze – aż do usunięcia ze stanu duchownego włącznie.
Sprawa dotyczy spowiednika, ale także osób trzecich. Niedorzecznością i najwyższą niestosownością byłoby, na przykład we wspólnotach zakonnych, na przykład żeńskich, podejmować jakiekolwiek kroki w celu wyjawienia jakichkolwiek kwestii związanych z forum internum, czyli sakramentalną spowiedzią. Osoby piastujące zarząd wspólnot zakonnych powinny być w tej kwestii uczciwe do szpiku kości: rozróżniać jasno nienaruszalną płaszczyznę forum internum (zarezerwowaną spowiednikowi) i forum externum (sprawy zewnętrznego zarządu).
Na kapłanie spoczywa najściślejszy obowiązek zachowania tajemnicy spowiedzi. Spowiednikowi nie wolno słowami lub w jakikolwiek inny sposób i dla jakiejkolwiek przyczyny w czymkolwiek zdradzić penitenta. Jest to obowiązek, który nie dopuszcza żadnych wyjątków, w jakichkolwiek okolicznościach. Tajemnica sakramentalna jest nienaruszalna.
Historia podaje świetlane przykłady kapłanów, którzy oddali życie za zachowanie tajemnicy spowiedzi. Jedne z najpiękniejszych kart historii Kościoła Katolickiego! Chodzi o tajemnicę sakramentalną w sensie ścisłym – sensu stricto.
Pewne niejasności pod tym względem miały (mają?) miejsce w grupach „formacyjnych” posoborowej proweniencji (np. dla małżonków). Epizody karygodne!

Czasem się zdarzało, że ten czy ów kaznodzieja w swojej gorliwości wynosił na ambonę jakieś dobre i budujące przykłady z konfesjonału, na przykład mówiąc ogólnie, bez wskazania na osobę, że kiedyś zdarzyło mu się spowiadać kogoś, kto po trzydziestu latach nawrócił się szczerze i przystąpił do spowiedzi. Czy kapłan mówiąc o tym na kazaniu, zdradził tajemnicę spowiedzi? Nie zdradził. Jednakowoż, jednakowoż…, została tu przekroczona subtelna granica dyskrecji. Subtelna granica!
Jest, jak wspomniano, tajemnica sakramentalna w sensie ścisłym – sensu stricto. Jest jednak coś więcej, o czym można zasadnie mówić. Mistrzowska klasa kapłańska: dyskrecja totalna. Na czym ona polega? Nawet jeśli nie groziłaby zdrada tajemnicy spowiedzi w sensie ścisłym – jeśli chodzi o sprawy, o których spowiednik słyszy podczas spowiedzi – wyrazem mistrzostwa kapłańskiego będzie

niezrównanie szlachetna praktyka dyskrecji totalnej:

NIGDY-NIKOMU-O NICZYM.

W podejściu do tych kwestii ujawnia się delikatność sumienia kapłańskiego.
Powaga i wzniosłość urzędu kapłańskiego rodzą się także na tej płaszczyźnie.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Głos jasny, wyraźny i słyszalny – katolicki!

Bo nie jest światło, by pod korcem stało,
Ani sól ziemi do przypraw kuchennych,
Bo piękno na to jest, by zachwycało
Do pracy – praca, by się zmartwychwstało.
Cyprian Kamil Norwid, Promethidion

Św. Szczepan działał jawnie i wygarnął plemieniu żmijowemu to, co należało. Świadectwo jasne, wolne, konsekwentne – usque ad mortem. Świeże powietrze dopuszczonej do głosu prawdy.
A my, co na to, karłowaci miłośnicy dobrego samopoczucia i zatęchłego powietrza kulturalnych kompromisów i niedomówień? „Katolicki” internet? Oto realia: „Bezbożność i nieprawość tych ludzi, którzy przez nieprawość nakładają prawdzie pęta” (Rz 1, 18). Zmutowane media! Zniewolone. Nakładają prawdzie pęta. Czarującym sformułowaniem, miłym głosem i pastelowym obrazem. Zwodzenie trwa. Powszechne.
Czasy zamętu powszechnego i powszechnego, zatwierdzonego, fałszowania chrystusowej wiary katolickiej wymagają rozumu światłego. W czasie, gdy nasila się głoszenie fałszywej nauki w skali globalnej, postulować duchowieństwu katolickiemu cichość i zamilczenie jest wprost zamachem na katolicką wizję kapłaństwa, na misję Kościoła Katolickiego i na dobro dusz.
Diabeł niektórym „pobożnym” duszom dmucha do ucha bardzo, owszem, „pobożne” myśli. Mianowicie mają za złe, że ktoś z wyraziście katolickim głosem jest szerzej znany i słuchany. „Nie jest wiarygodny, bo się odzywa dużo i wyraźnie!”. Wychodzić z takimi zarzutami wobec kapłana katolickiego, podczas gdy większość publicznej sfery mass mediów jest w rękach ludzi obcych wierze katolickiej, jest pomysłem z piekła rodem. Powiem im to prosto w twarz: Jeśli miałoby to posłużyć dobru i zbawieniu choćby jednej duszy, chciałbym być znany na całym świecie. Amen!
Łopatologicznie należy przypomnieć – zwłaszcza tym, którym się wydaje, że mają monopol na prywatne światło z Nieba: To, co należy do kapłana, do jego obowiązków, do jego misji, to Kościół Katolicki artykułuje klarownie od dwudziestu wieków. Święci pasterze – prawowicie kanonizowani papieże, biskupi i kapłani – są wystarczającym wzorem tychże wskazań wcielonych w życie. Nie potrzeba w tej kwestii żadnych doradców – pobożnych czy niepobożnych.
Diabelskim procederem i stratą czasu jest poddawanie pod „rozeznanie” tego, co jest oczywiste. Nie ma tu nic do rozeznawania: Głoszenie Ewangelii aż pod krańce świata jest obowiązkiem katolickiego duchowieństwa! Apostoł Narodów klarownie mówi: „Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii!” (1 Kor 9, 16).
W czasach zatwierdzonego już zamętu powszechnego należy dodać: Chodzi, oczywiście, o jasny głos niezmutowanej katolickiej prawdy, o wierne przekazywanie Objawienia Bożego, którego źródłami są Pismo Święte i Tradycja – rozumiane tak, jak je przez wieki rozumiał Kościół Katolicki.
I jeszcze jedno. Chorą tendencję, aby konfliktować i obrzucać epitetami różne próby odpowiedzi na niespotykany w skali proceder rozmontowywania wiary katolickiej, należy przezwyciężać postawą dojrzałą, która wyrazi się m.in. radością na wieść, że słowo niezmutowanej prawdy katolickiej wybrzmiewa z ust duchownego gdziekolwiek. Sapienti sat


„Nie bądźmy jako nieme psy, nie bądźmy milczącymi gapiami, najemnikami uciekającymi przed wilkiem, ale pasterzami troskliwymi, czuwającymi nad owczarnią Chrystusa. Dopóki Bóg udziela nam siły, głośmy całą prawdę Bożą wielkim i małym, bogatym i ubogim, ludziom wszelkiego stanu i wieku, w porę i nie w porę. Tak właśnie polecił czynić święty Grzegorz w swej księdze Reguły pasterskiej” (List św. Bonifacego, arcybiskupa).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Jeszcze o odpowiedzialności w odniesieniu do kapłanów

Missa (2)

Qui bene praesunt presbýteri, dúplici honore digni habeántur, máxime qui laborant in verbo et doctrina.
„Prezbiterzy, którzy dobrze przewodniczą, niech będą uważani za godnych podwójnej czci, najbardziej ci, którzy trudzą się głoszeniem słowa i nauczaniem” (1 Tm 5, 17).

W czasach zamętu powszechnego musimy być szczególnie wyczuleni na to, co nam diabeł dmucha do ucha. A niektórym dmucha do ucha, aby autorytet garstki duchownych, którzy głoszą nieodkształconą doktrynę katolicką podważyć, zamilczeć, zignorować, postawić w stan podejrzenia. (Bywa i „zapis na nazwisko”). I ofiara takiej pokusy tak długo będzie „prześwietlać” tego czy innego kapłana, aż „udowodni” sobie i innym, że nie jest on taki święty na jakiego wygląda. Czy na tym ma polegać katolickie podejście do kapłaństwa?
Św. Paweł przedstawia taką sytuację: „I tak więcej braci, ośmielonych w Panu moimi kajdanami, odważa się bardziej bez lęku głosić słowo Boże. Niektórzy wprawdzie z zawiści i przekory, drudzy zaś z dobrej woli głoszą Chrystusa. Ci ostatni głoszą z miłości, świadomi tego, że jestem przeznaczony do obrony Ewangelii. Tamci zaś, powodowani niewłaściwym współzawodnictwem, rozgłaszają Chrystusa nieszczerze, sądząc, że przez to dodadzą ucisku moim kajdanom. Ale cóż to znaczy? Jedynie to, że czy to obłudnie, czy naprawdę, na wszelki sposób rozgłasza się Chrystusa. A z tego ja się cieszę i będę się cieszył” (Flp 1, 14-18).
Problem tam dotyczył motywacji, lecz nie istoty przepowiadania – o najmniejszych odkształceniach na rzecz herezji nie ma tu w ogóle mowy. Nawet jeśli motywacja niektórych głosicieli Ewangelii nie była czysta, słuchacze nie ponosili żadnej szkody, albowiem była im głoszona czysta nieodkształcona doktryna. Marginalnie można dodać, że dzisiaj bywa sytuacja odwrotna: niejeden kaznodzieja ma czystą motywację, ale głosi doktrynę odkształconą. Problem ignorancji. Słuchacze ponoszą szkodę i są wprowadzani w błąd, bo jest im głoszona odkształcona doktryna.
Jeżeli kapłan głosi nieodkształconą doktrynę katolicką – bez najmniejszych koncesji na rzecz herezji – spełnia ni mniej, ni więcej, tylko swój obowiązek. Możemy i powinniśmy bez obawy przyjmować jego nauczanie, albowiem jest katolickie.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Odpowiedzialność w odniesieniu do kapłanów

Missa (6)

„Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii! Gdybym to czynił z własnej woli, miałbym zapłatę, lecz jeśli działam nie z własnej woli, to tylko spełniam obowiązki szafarza” (1 Kor 9, 16-17).

W przypadku duchownego, który serwuje różne swoje oryginalności, wyskakujące poza obręb katolickiego depozytu wiary, zasadne może być pytanie: Co jeszcze wykombinuje? Dokąd dojdzie? Jak skończy?
W przypadku duchownych, którzy wiernie przekazują niezmutowany katolicki depozyt wiary, niezasadne są podobne pytania. Byłyby niestosowne, albowiem duchowni ci spełniają ni mniej, ni więcej, tylko swój obowiązek.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Fałszywe zrozumienie świeckich

Ambona (1)

Noli timere, sed loquere et ne taceas.
„Przestań się lękać, a przemawiaj i nie milcz” (Dz 18, 9).

Co ma być przedmiotem wypowiedzi katolickich duchownych, tego Kościół Katolicki uczy z dawien dawna. Są to fundamentalnie treści Objawienia Bożego, którego źródłami są Pismo Święte i Tradycja. Oprócz wykładu pozytywnego, obowiązkiem duchownych jest ujawnianie błędu – herezji – i przestrzeganie przed nim wiernych. Dobrze by było, aby i osoby świeckie miały te katolickie rudimenta w głowie, a nie siliły się na swoje, zawsze nieco lepsze, recepty dla duchownych.
Oto mamy od kilkudziesięciu lat czasy zamętu powszechnego. Jednym z istotnych problemów jest – oględnie mówiąc – niedomiar katolickiej wyrazistej służby duchowieństwa. Do tej kwestii odnoszą się niektóre osoby świeckie. Ci, którzy – niby ze zrozumieniem – kiwają głowami, mówiąc: „No tak, biskupi i kapłani nie mogą powiedzieć wszystkiego”, oddają Kościołowi Katolickiemu niedźwiedzią przysługę.


„Nie bądźmy jako nieme psy, nie bądźmy milczącymi gapiami, najemnikami uciekającymi przed wilkiem, ale pasterzami troskliwymi, czuwającymi nad owczarnią Chrystusa. Dopóki Bóg udziela nam siły, głośmy całą prawdę Bożą wielkim i małym, bogatym i ubogim, ludziom wszelkiego stanu i wieku, w porę i nie w porę. Tak właśnie polecił czynić święty Grzegorz w swej księdze Reguły pasterskiej” (List św. Bonifacego, arcybiskupa).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

To Kościół Katolicki uczy kapłanów

Msza trydencka (2)

Bez względu na to czy różne sugestie kierowane dzisiaj do księży pochodzą od ludzi szczerych i życzliwych, czy od nieszczerych i manipulujących, należy przypomnieć:
Kim jest kapłan oraz to, co należy do obowiązków kapłana – jakie ma prowadzić życie, co ma czynić i co ma mówić – tego Kościół Katolicki uczył przez wieki.

Bibliografia katolicka:
Św. Grzegorz Wielki, Księga reguły pasterskiej
Św. Jan Chryzostom, Dialog O kapłaństwie
Św. Grzegorz z Nazjanzu, O kapłaństwie

Pius XI, encyklika Ad catholici sacerdotii


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Obyczaje katolickie

Pewien teolog jakiś czas temu poczynił spostrzeżenie o nieznośnej manierze, jaka w ostatnich kilkudziesięciu latach dosięga wiele osób świeckich: udowadniają, że oni także mają coś do powiedzenia, udowadniają, że wprawdzie nie wszystko wiedzą, ale lepiej wiedzą.
Jeżeli kapłan katolicki użala się, że w środowiskach „tradycjonalistycznych” został przez te czy inne osoby potraktowany, jak nigdzie indziej, problem istnieje.
Jest problem, gdy ktoś popełni jakąś niestosowność wobec kapłana, nie uznaje swego błędu i słowo „przepraszam” nie pada.
W wielu dziedzinach zaległości wołają o ich katolickie przezwyciężenie. Nie wypada kapłana traktować w sposób niestosowny. Oczywistość katolicka.
Nie chodzi o przesadne czołobitności – byłyby sztuczne i niestosowne. Do kapłana osoba świecka powinna odnosić się jak do kapłana. Punktem wyjścia jest obiektywna prawda o kapłaństwie. Prawdę tę ujawnia katolicka teologia.
Nawet gdyby chodziło o kwestie pryncypialne – obronę katolickiego depozytu wiary – katolik w kontakcie z błądzącym kapłanem, zachowując wierność prawdzie, nie rezygnuje z reguł dobrego wychowania. Zasadę Suaviter in modo, fortiter in re praktykowało wielu prawowicie kanonizowanych świętych.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Kapłaństwo katolickie ponad wiedzę wszelką

Missa (6)

Nec quisquam sumit sibi honorem, sed qui vocatur a Deo, tamquam Aaron.
„I nikt sam sobie nie bierze tej godności, lecz tylko ten, kto jest powołany przez Boga jak Aaron” (Hbr 5, 4).

W tym, co tu napisano nie ma stronniczości dezawuującej wiedzę, albowiem piszący te słowa słuchał – chętnie – wykładów na niejednym uniwersytecie. I pisze z szacunkiem dla uczciwej pracy naukowej. I postulat „Katolik kształci się chętnie” nie jest dlań zawołaniem teoretycznym. Tym bardziej, że byli w historii Kościoła prawowicie kanonizowani święci, którzy podejmowali pracę naukową.
A jednak trzeba napisać… Nawet największe osiągnięcia uczciwej pracy naukowej nie mogą iść w zawody z kapłaństwem katolickim. Teologia katolicka poucza nas o obiektywnym stanie rzeczy.
Teologia katolicka poucza nas o tym, co się dzieje, kiedy kapłan katolicki staje przy ołtarzu i wypowiada słowa konsekracji.
Teologia katolicka poucza nas o tym, co się dzieje, kiedy kapłan katolicki zasiada w konfesjonale i wypowiada słowa rozgrzeszenia.
Teologia katolicka poucza nas o tym, co się dzieje, kiedy kapłan katolicki wchodzi na ambonę i głosi ortodoksyjną doktrynę katolicką.
W kontekście powyższego jest pytanie o priorytety. Zrozumienie człowiek rozumny przełoży na praktykę.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Weryfikacja katolickości w czasach zamętu: duchownych katolickich wiernych wyszukiwać, nagłaśniać, wspierać

Qui bene praesunt presbýteri, dúplici honore digni habeántur, máxime qui laborant in verbo et doctrina.
„Prezbiterzy, którzy dobrze przewodniczą, niech będą uważani za godnych podwójnej czci, najbardziej ci, którzy trudzą się głoszeniem słowa i nauczaniem” (1 Tm 5, 17).

W czasach koktajlu wieloreligijnego, który posmakował już wielu, należy podjąć szczególne środki zaradcze. Jednym z nich będzie wyszukiwanie duchownych sprawujących Mszę Świętą i Sakramenty wyłącznie w tradycyjnym rycie, wyszukiwanie czystych katolickich głosów duchowieństwa i nagłaśnianie ich. To zakłada między innymi, aby nie zachwycać się i nie cytować pospiesznie tego czy owego duchownego, bo powiedział kilka zdań katolickich. A reszta jego głowy w jakiej doktrynie siedzi?
Różnie bowiem bywa. Uchodzący za ortodoksyjnego, broniący życia nienarodzonych, zaprosi potem muzułmanina na ambonę. Tu kompetentnie mówi na ten czy ów temat, a tu nagle zaczyna relatywizować tradycyjny ryt Mszy Świętej.
Jest także problem medialnej popularności tych czy owych wziętych mówców. Kto finansuje, kto zabiega, kto multiplikuje, kto im otwiera ścieżki kariery i szerokiej popularności? Wielu potem ich cytuje, nagłaśnia, udostępnia ich wypowiedzi. Ale czy przekazują wiernie ortodoksyjną katolicką doktrynę?
Zdaje się, że nawet niejedna dusza deklarująca po internetach umiłowanie Tradycji jest bardzo oszczędna w nagłaśnianiu ortodoksyjnych głosów duchowieństwa. Dozowanie kroplomierzem! W pewnych przypadkach mamy do czynienia z „zapisem na nazwisko”. To prowokuje do postawienia pewnych znaków zapytania o szczerość służby prawdzie.
Przykład? O. dr hab. Benedykt Huculak. Cośmy uczynili, aby głos tego wybitnego teologa katolickiego był w Polsce i w środowiskach polonijnych słyszalny? Wolimy półprotestancko-judaizujących kaznodziejów, bo są popularni i ładnie mówią.
Jest dzisiaj głębokie i powszechne zagubienie. Ale jest też dzisiaj utajniona intensywna walka o rząd dusz. Jak to ktoś powiedział: „różni szatani są tam czynni”. Jeżeli nie mamy tego katolickiego zamiaru w głowie i w czynie, aby głos katolickich ortodoksyjnych duchownych był w Polsce i w środowiskach polonijnych czynny, wyraźnie słyszalny, regularnie nagłaśniany i wspierany, to mało zrozumieliśmy z Kościoła Katolickiego.

Do tego dochodzi banalny problem takich czy innych pohukiwań internetowych, na granicy dobrego smaku a czasem bezczelności, na tych duchownych, którzy prawdę katolicką głoszą niezmutowaną. Rzadko kto wtedy staje jasno w ich obronie.
Wspomnieć jeszcze można kulisy pewnych niegodnych zachowań wobec duchownych, którzy w czasach zamętu starają się wiernie przekazać katolicki depozyt wiary.
Apostoł Narodów pisał: „Jeśli ktoś naucza inaczej i nie trzyma się zdrowych słów Pana naszego Jezusa Chrystusa oraz nauki zgodnej z pobożnością, jest nadęty, niczego nie pojmuje, lecz choruje na dociekania i słowne utarczki. Z nich rodzą się: zawiść, sprzeczka, bluźnierstwa, złośliwe podejrzenia, ciągłe spory ludzi o wypaczonym umyśle i którym brak prawdy – ludzi, którzy uważają, że pobożność jest źródłem zysku” (1 Tm 6, 3-5).
Są osoby – także deklarujące przywiązanie do Tradycji – które podejmują wobec tych duchownych działania zmierzające do ograniczenia ich wpływu na dusze, działania niszczące, wyciszające, blokujące, ignorujące, dezawuujące, z arsenałem oszczerstw, intryg, pomówień, posądzeń, plotek, epitetów, nagłe (bez słowa wyjaśnienia) zrywanie współpracy, tłumaczenie na złe podejmowanych przez nich dobrych działań itp.. Niech im Pan Bóg tego nie policzy.

Choćby czyste głosy duchowieństwa bez domieszki błędu były bardzo nieliczne, katolik roztropny wyszuka je, nagłośni i wesprze. Korzyści będą przynajmniej dwie: prawda będzie dopuszczona do głosu oraz ocalona będzie istniejąca z ustanowienia Chrystusa hierarchiczna struktura Kościoła Katolickiego. Pożytek dusz niewątpliwy.
Pan Jezus – także w obecnych czasach zamętu – nie zaprzestał powoływania i posyłania swoich kapłanów. Kościół Katolicki istnieje. „Kościół jest tam, gdzie jest prawdziwa wiara” (św. Hieronim, Doktor Kościoła).

I niech nikt tu nie podnosi zarzutu subiektywistycznego przesiewania na modłę protestancką. Przeciwnie! Kryteria tu są wybornie obiektywne i mieszczą się w tej perspektywie – pytamy: Czy ten czy ów duchowny we wszystkich punktach swego nauczania naucza w zgodności z odwieczną doktryną katolicką?


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

O kapłaństwie

Missa (2)

Z ustanowienia Pana Jezusa łaska Boża przychodzi do nas przez ręce kapłanów. Poważne przyjęcie zamysłu Chrystusowego wobec kapłanów przejawi się w praktyce. A różnie bywa – także w środowiskach, które deklarują przywiązanie do wiary katolickiej… Już św. Paweł pisał do św. Tymoteusza: „W pierwszej mojej obronie nikt przy mnie nie stanął, ale mię wszyscy opuścili: niech im to nie będzie policzone!” (2 Tm 4, 16).
Apostoł Narodów nakazuje okazywanie szczególnego szacunku tym, którzy wiernie sprawują urząd kapłański i głoszą prawowitą katolicką doktrynę:
„Prezbiterzy, którzy dobrze przewodniczą, niech będą uważani za godnych podwójnej czci, najbardziej ci, którzy trudzą się głoszeniem słowa i nauczaniem” (1 Tm 5, 17).
Św. Paweł nakazuje troskę o materialne utrzymanie prawowitych głosicieli Ewangelii:
„Ten, kto pobiera naukę wiary, niech użycza ze wszystkich swoich dóbr temu, kto go naucza” (Ga 6, 6).
Pan Jezus, wysyłając uczniów, mówi:
„Następnie wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie! Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój temu domowi! Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże. Lecz jeśli do jakiego miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam. Wszakże to wiedzcie, że bliskie jest królestwo Boże. Powiadam wam: Sodomie lżej będzie w ów dzień niż temu miastu»” (Łk 10, 1-12).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube