Tag: Ks. Jacek Bałemba SDB

Śp. Stanisław Bałemba (1926-2014)

15 kwietnia 2018 przypada 4. rocznica śmierci mojego Taty, śp. Stanisława. Na tę okoliczność przygotowałem materiał zawierający m.in. kazanie pogrzebowe oraz wybór archiwalnych zdjęć z albumu rodzinnego.


Śp. Stanisław Bałemba
s. Pawła i Janiny z d. Pużakowska

ur. 26.07.1926 Stebnik (woj. lwowskie)
zm. 15.04.2014 Wrocław

Requiescat in pace.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

8. rocznica tragedii pod Smoleńskiem

10 kwietnia 2010 pod Smoleńskiem zginęło 96 naszych Rodaków, którzy udawali się tam dla upamiętnienia Ofiar tragedii Katynia.
Kościół Katolicki poleca: Modlić się za żywych i umarłych. Dusze tych, którzy zginęli w Katyniu i pod Smoleńskiem polecajmy miłosierdziu Bożemu.

Znicz

Requiem aeternam dona eis, Domine,
et lux perpetua luceat eis.
Requiescant in pace.

Po katastrofie pod Smoleńskiem wiele osób gromadziło się przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Od sierpnia 2010 do sierpnia 2011 dane mi było prowadzić tam codziennie wieczorne modlitwy za tych, którzy zginęli, za Kościół i za Ojczyznę. Reminiscencje tej wspólnej modlitwy zawarłem w książce W blasku Krzyża

okladka.indd

Wieczorne wystąpienie na rynku wrocławskim, 10 kwietnia 2012,
w 2. rocznicę tragicznego wydarzenia:

źródło


Codzienna wieczorna modlitwa przed Pałacem Prezydenckim
na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie 
trwa nadal.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

4 lata katolickiego kultu

„Dziękujcie zawsze za wszystko Bogu Ojcu
w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa!”
(Ef 5, 20).

Dzięki Bożej dobroci, 6 lutego 2014 roku, w pierwszy czwartek miesiąca, we Wrocławiu, odprawiłem po raz pierwszy Mszę Świętą w tradycyjnym rycie rzymskim. Wybór wzmocniony 17 października 2016 roku decyzją konsekwentną, na całe życie. Decyzja inspirowana z Nieba i przez Niebo chroniona. Deo gratias – Bogu niech będą dzięki.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Świętowanie

Św. Jan Bosko (2)

Św. Jan Bosko był kapłanem na wskroś katolickim i zaangażowanym – niestrudzenie i wielostronnie – w krzewienie katolickiego nieodkształconego depozytu wiary.
Nie każdy jest w stanie naśladować świętych we wszystkim. Kwestia uwarunkowana wielorako.
Kult Boży. Jeśli kapłan salezjanin spala się codziennie w służbie Chrystusowi Eucharystycznemu, przede wszystkim przez sprawowanie tej samej Mszy Świętej, którą odprawiał św. Jan Bosko, dzieje się dobro nieskończone – dla pożytku wielu dusz.
Służba katechetyczno-apologetyczna. Jeśli kapłan salezjanin spala się codziennie w służbie Chrystusowej Prawdy, przede wszystkim przez krzewienie nieodkształconej katolickiej doktryny, którą św. Jan Bosko słowem mówionym i pisanym na wiele sposobów głosił niestrudzenie codziennie, dzieje się dobro nieskończone – dla pożytku wielu dusz.

Dwa aspekty naśladowania świętego Założyciela dają motyw, by Panu Bogu dziękować za dar powołania. Co niniejszym czynię w dzisiejszym dniu świątecznym.
Św. Janie Bosko, módl się za nami!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Problem plagiatu na przykładzie

Taka sytuacja. W ubiegłą sobotę, 13 stycznia 2018, na fb, na profilu „Pobudki”, znalazłem mema z cytatem żywcem zapożyczonym z jednego z moich blogów. Cytat był podpisany: Pobudka. Pod cytatem nie było ani podpisu prawdziwego autora (ks. Jacek Bałemba), ani choćby nazwy bloga, z którego cytat zaczerpnięto (Verbum catholicum). Napisałem do moderatorów profilu. Nie odpowiedziano na mój monit ani słowem. Po jakimś czasie nad memem dodano link do wpisu na wspomnianym moim blogu. Napisałem do moderatorów ponownie, argumentując, że dodanie linka poza przestrzenią mema nic nie zmienia, bo pozostaje i udostępniany będzie sam mem, na którym przecież nie ma ani śladu ujawniającego, kto jest prawdziwym autorem przytoczonego tam cytatu. Zaproponowałem przepracowanie mema z dodaniem mojego nazwiska jako autora cytatu albo przynajmniej nazwy bloga, z którego cytat zapożyczono. Jako drugą opcję zasugerowałem usunięcie mema. Nie odpowiedziano na mój monit ani słowem. Po jakimś czasie mem usunięto.
Zastanawia:
1. Bezceremonialne popełnienie plagiatu.
2. Brak przynajmniej słowa „przepraszam/-y” za dokonany i opublikowany plagiat.
3. Brak jakiejkolwiek odpowiedzi na moje dwa monity.
Nie ośmieliłbym się podejrzewać „zapisu na nazwisko”.


O problemie plagiatu więcej tutaj


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Świętujemy!

Trzech Króli

Z okazji święta Objawienia Pańskiego życzę wszystkim Szanownym Internautom obfitości łask Bożych na każdy dzień Roku Pańskiego 2018.
Dziękuję uprzejmie za przesyłane mi w dniach świątecznych i noworocznych słowa życzeń i zapewnienie o modlitwie. Dziękuję za każdy przejaw życzliwości.
Dziękuję wszystkim, którzy w ubiegłym roku rzeczową współpracą, pomocą duchową i materialną zaszczycili mnie udziałem we wspólnym dziele odzyskiwania wiary katolickiej w wielu wymiarach.
Niech Pan Bóg wszystkim wynagrodzi według swej niezrównanej hojności!

Z codzienną pamięcią w modlitwie, błogosławię
In nómine Patris,  et Fílii, et Spíritus Sancti. Amen.

x. Jacek Bałemba SDB

Mędrcy świata, Zespół Pieśni i Tańca Mazowsze


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Oświadczenie

W związku z podejmowanymi w tych dniach przez osoby świeckie pewnymi inicjatywami, w których padają m.in. moje personalia, informuję, że nikogo nie prosiłem o ingerencję u moich Przełożonych w sprawie mojej służby kapłańskiej i jej zakresu.
Jestem kapłanem katolickim szczęśliwym, który każdego dnia może realizować, w posłuszeństwie Kościołowi Katolickiemu, istotne funkcje kapłańskie: składać Bogu Ofiarę Mszy Świętej w tradycyjnym rycie rzymskim oraz krzewić niezmutowaną doktrynę katolicką.
Troska osób świeckich o owczarnię Pańską, rozszarpywaną na naszych oczach przez wilki w owczej skórze, jest pięknym przejawem wiary i odpowiedzialności. Modlitwa i roztropne działania – środków nadprzyrodzonych nie wyłączając – w intencji odrodzenia katolickiego duchowieństwa i katolickiej Tradycji na polskiej ziemi, rokują pozytywnie i ujawniają prawdę, że w czasach zamętu powszechnego nie wszystkim jest obojętny los Kościoła Katolickiego, wiary katolickiej, dobro dusz i przyszłych pokoleń.

In Christo,
x. Jacek Bałemba SDB


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Rekolekcje adwentowe

Omnem narrationem Dei velis audire.
„Chętnie słuchaj wszelkiego wykładu rzeczy Bożych” (Syr 6, 35).

„Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe” (Rz 12, 2).

W Adwencie
dobrze jest dla duszy
odprawić
katolickie rekolekcje.

Dzięki dobroci Bożej w Roku Pańskim 2016 mogły mieć miejsce katolickie rekolekcje adwentowe w Niepokalanowie.
Pośrednictwo internetu okazuje się dobrodziejstwem dla tych, którzy zechcą i w tym roku przez kilka adwentowych dni zatrzymać się w skupieniu, wysłuchać, rozważyć, podjąć dobre postanowienia.
Dobrą rzeczą będzie udostępnić nagrania – także dla dobra innych.
Kapłan katolicki mówi.
Proponuję rozwiązanie roztropne: codziennie – na przykład wieczorem – wysłuchać jedną naukę.

Kazanie wprowadzające

Nauka O spowiedzi
i słówko wieczorne o mediach i o łacinie

Kazanie O Różańcu

Nauka O doktrynie katolickiej

O tradycyjnej Mszy Świętej – wykład Kard. A. Sticklera SDB

Kazanie Wyposażyć duszę na szlachetny bój o katolicką wiarę

Nauka O życiu świętym


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Blog Verbum catholicum

Quod dico vobis in tenebris, dicite in lumine; et, quod in aure auditis, praedicate super tecta.
„Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie na świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach!” (Mt 10, 27).

Łaska Boża to wielka móc krzewić katolicką prawdę poprzez współczesne środki komunikowania. O ileż trudniej byłoby nam odnaleźć się we współczesnym zamęcie powszechnym, gdybyśmy byli pozbawieni tak doskonałego narzędzia, jakim jest internet! Dzięki internetowi katolickie słowo prawdy – pisane i mówione – może biec do świata, a kapłan, publikujący w internecie treści katolickie, może bez przesady zwać się katolickim misjonarzem świata.
Blog Verbum catholicum powstał z kapłańskimi zamiarami, które wyartykułowałem tutaj.
W tych dniach upływa termin przedłużenia abonamentu bloga Verbum catholicum na następny rok. Kwota wynosi 1.133,28 zł (299 USD).
Ktokolwiek pragnąłby dołożyć swój grosik do kapłańskiej inicjatywy katolickiej, mającej na celu krzewienie nieskażonej doktryny katolickiej, dla dobra dusz w Polsce i za granicą, może to uczynić, wpłacając kwotę na konto

nr 80 7999 9995 0650 9958 7404 0001

(Konto osobiste, służące do bieżących operacji,
posiadam za zgodą 
i pod kontrolą moich Przełożonych).

Za złożone ofiary składam wszystkim Ofiarodawcom serdeczne Bóg zapłać.

                                                                            x. Jacek Bałemba SDB


Darowizny przekazali Państwo:

Tomasz M. 50,- zł
Wojciech W. 100,- zł
Teresa B. 100,- zł
Danuta D. 50,- zł
Jarosław F. 20,- zł
Paweł P. 50,- zł
J. S.-B. i B. 10,- zł
Adam P. 1.200,- zł
Urszula J. 50,- zł
Piotr J. 30,- zł
Mariusz T. 300,- zł
Sebastian P. 10,- zł
Kancelaria Adwokacka D. G. 1.122,67 zł
Krzysztof A. W. 100,- zł
Dominika A. W. 120,- zł
Wiesław O. 100,- zł
Barbara A., Jerzy G. 20,- zł
Mirosław P. K. 200,- zł
Stefan G. 20,- zł
Barbara T. 50,- zł
Robert J., Mariola W.-J. 183,63 zł
Marcin K. 50,- zł
Zuzanna P. 100,- zł
Bronisław K. 50,- zł
Grzegorz W. 20,- zł
Piotr i Jolanta S. 15,- zł
Ewa J. 200,- zł
Katarzyna B. 100,- zł


Uprzejmie dziękuję Szanownym Państwu za hojną odpowiedź na propozycję wsparcia bloga Verbum catholicum. Kwota będzie wystarczająca także na odnowę rocznego abonamentu bloga Sacerdos Haycinthus (również kwota 299 USD, termin zapłaty upływa w marcu 2018). Osobom, które okazały swoją hojność składam serdeczne Bóg zapłać za rzeczową współpracę w krzewieniu niezmutowanej katolickiej doktryny!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Ks. Jacek Bałemba SDB, Kazanie na XIII Niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego

O dobrej spowiedzi
Ks. Jacek Bałemba SDB, Kazanie na XIII Niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego
3.09.2017
Dominica XIII Post Pentecosten
Commemoratio: S. Pii X Papæ Confessoris
Ga 3, 16-22;  Łk 17, 11-19


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Dwie piątki

„Naucz nas liczyć dni nasze,
byśmy zdobyli mądrość serca” (Ps 89, 12).

Każda dobra okoliczność jest stosowną okazją, aby Panu Bogu oddać hołd i złożyć dziękczynienie. Dziękuję dzisiaj Panu Bogu za 55 lat życia.
Proszę pokornie Czytających te słowa o modlitwę, abym lata, których mi Pan Bóg zechce jeszcze na tej ziemi udzielić, przeżył tak, jak przystoi kapłanowi katolickiemu: codziennie składając Bogu Ofiarę Czystą, codziennie głosząc katolicką doktrynę czystą i codziennie zachowując serce czyste.
Proszę pokornie Czytających te słowa o modlitwę, abym zbawił duszę swoją i w czasach powszechnego zamętu wiele dusz do Nieba doprowadził.
Wszystkim, którzy uprzejmi byli zauważyć dzisiaj kalendarz, serdecznie dziękuję.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Ks. Jacek Bałemba SDB, Kazanie na VII Niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego

O odrzuceniu błędu i o katolickiej lekturze codziennej
Ks. Jacek Bałemba, Kazanie na VII Niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego
23.07.2017
Dominica VII Post Pentecosten ~ II. classis
Rz 6, 19-23;  Mt 7, 15-21


Fragment kazania:

„Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami” (Mt 7, 15).
Tajemnica odkupienia uobecniana jest w ciągu roku liturgicznego. Z łaski Bożej przeżywamy – po raz kolejny w naszym życiu – VII Niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego.
Słowo Pisma Świętego odczytywane dzisiaj jest wezwaniem do odrzucenia głosu fałszywych proroków i wytrwania przy prawdzie objawionej. Mówi Pan Jezus: „Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami” (Mt 7, 15).
Czas wakacji i urlopów nie zwalnia nas z obowiązku troski o duszę. Jednym z istotnych elementów tej troski jest odrzucenie błędów szerzonych przez fałszywych proroków i codzienny kontakt z prawdą. Prawdę objawioną poznajemy dzięki słowu głoszonemu przez katolickich duchownych, biskupów i kapłanów, którzy wiernie przekazują katolicki depozyt wiary – Objawienie Boże zawarte w Piśmie Świętym i Tradycji, rozumianej tak, jak ją przez wieki rozumiał Kościół Katolicki, jedyny prawdziwy Kościół, jedyny Kościół założony przez Jezusa Chrystusa.
W Kazaniu na Wielki Post św. Wawrzyniec z Brindisi, kapłan i doktor Kościoła przypomina, że głoszenie słowa Bożego jest zadaniem apostolskim a dla słuchaczy jest niezbędne dla prowadzenia życia duchowego. Oto co mówi ten gorliwy, święty, uczony kapłan:
«Do prowadzenia życia duchowego, które posiadamy wspólnie z aniołami i niebieskimi duchami stworzonymi jak i my na obraz i podobieństwo Boże, niezbędny jest pokarm łaski Ducha Świętego i miłości Bożej. Łaski zaś i miłości nie ma bez wiary, albowiem „bez wiary nie można podobać się Bogu”. Wiara natomiast nie rodzi się bez głoszenia słowa Bożego: „Wiara rodzi się ze słuchania, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa”. Toteż głoszenie słowa Bożego jest konieczne do życia duchowego, podobnie jak sianie ziarna do życia cielesnego.
Dlatego Chrystus powiada: „Siewca wyszedł siać”. Wyszedł siewca jako głosiciel sprawiedliwości. Takim głosicielem był niegdyś, jak czytaliśmy, sam Bóg, gdy przemawiając z nieba przekazał całemu ludowi na pustyni prawo sprawiedliwości. Kiedy indziej głosicielem był anioł Pański, który „na miejscu płaczu” wyrzucał ludowi przekroczenie prawa Bożego, a wszyscy synowie Izraela usłyszawszy te słowa, skruszeni w sercu zanieśli się głośnym płaczem. Także i Mojżesz, jak czytamy w Księdze Powtórzonego Prawa, na stepach Moabu głosił całemu ludowi Prawo Pana. Wreszcie Chrystus, Bóg i Człowiek, przyszedł, aby głosić słowo Pańskie. W tym też celu wysłał Apostołów, podobnie jak przedtem wysyłał Proroków.
Głoszenie jest zatem zadaniem apostolskim, anielskim, chrześcijańskim, Bożym. Słowo Boże tak dalece obfituje we wszelkie dobro, iż jest niejako skarbcem wszystkich dóbr. Z niego rodzi się wiara, z niego nadzieja, z niego miłość, z niego wszystkie cnoty, wszystkie dary Ducha Świętego, wszystkie błogosławieństwa ewangeliczne, wszystkie dobre czyny, wszystkie zasługi życia, wszelka chwała niebios: „Przyjmijcie zaszczepione w was słowo, które ma moc zbawić dusze wasze”.
Słowo Boże jest światłem umysłu i ogniem woli, po to aby człowiek mógł Boga poznać i miłować. Dla duchowego człowieka, który żyje przez łaskę z Ducha Świętego, Boże słowo jest chlebem i wodą, ale chlebem słodszym od plastra miodu i wodą pożywniejszą od wina i mleka; dla duszy jest skarbnicą duchowych zasług, dlatego nazywa się je złotem i kosztownym kamieniem. Przeciw grzesznej zatwardziałości serca jest młotem, a także przeciw światu, ciału i szatanowi – mieczem zadającym śmierć wszelkiemu grzechowi» (…).
W księdze Sentencji św. Izydora, biskupa, czytamy ważne pouczenia, które wskazują nam na cel lektury Bożych treści:
„Oczyszczamy się modlitwami, dokształcamy czytaniem; jedno i drugie jest dobre, jeśli można sobie na to pozwolić równocześnie; jeżeli nie, to lepiej modlić się, niż czytać. Kto chce być zawsze z Bogiem, powinien często modlić się i czytać. Albowiem, kiedy modlimy się, rozmawiamy z samym Bogiem, kiedy natomiast czytamy, Bóg mówi z nami. Wszelki postęp ma swój początek w czytaniu i rozważaniu. To, czego nie wiemy, poznajemy z lektury, to zaś, czego nauczyliśmy się, utrwalamy w pamięci przez rozważanie. Czytanie ksiąg świętych przynosi podwójną korzyść: wyrabia zdolność umysłu do pojmowania oraz odwraca człowieka od marności światowych i prowadzi do umiłowania Boga”.
Św. Atanazy pisze w 1 Liście do Serapiona: „Pożyteczne jest poznawanie starożytnej tradycji, nauki i wiary Kościoła, którą Pan przekazał, Apostołowie głosili, Ojcowie zachowali. Na niej zbudowany jest Kościół, a jeśli ktoś oddala się od Kościoła, nie jest już ani też nie może nazywać się chrześcijaninem”.
Św. Jan Damasceński pisał: „Ty zaś, o wybrane zgromadzenie Kościoła, szlachetne grono o wypróbowanej wierności; wy, którzy szukacie pomocy u Boga i wśród których Bóg przebywa, przyjmijcie od nas nieskalaną naukę prawowiernej wiary; dzięki niej umacnia się Kościół, tak jak nam to zostało przekazane przez naszych Ojców”.
Działanie wilków w owczych skórach nasila się. W miejsce krystalicznej, spójnej, prawdziwej, niezmiennej, katolickiej doktryny wciska się nachalnie zmieniona i zmieniana odkształcona doktryna – w zakresie dogmatycznym, liturgicznym, moralnym, duchowym, dyscyplinarnym. Błąd i grzech usiłują znaleźć pełne prawo obywatelstwa w Kościele. W dalszym ciągu podgrzewa się atmosferę i podkręca się tu i ówdzie oczekiwania na bliżej niesprecyzowane dalsze jeszcze  zmiany, bo przecież rzekomo zmiana być musi… Wilki w owczych skórach od pięćdziesięciu lat grasują swobodnie!
W niejednym sercu rodzi się pytanie: Dlaczego Pan Bóg dopuszcza głoszenie błędu? Odpowiada na nie św. Wincenty z Lerynu w dziele Commonitorium: „Bo – rzecze – doświadcza was Pan Bóg wasz, aby jawne było, czy Go miłujecie czy nie, ze wszystkiego serca i ze wszystkiej duszy waszej”.
Katolik zatem pyta w czasach zamętu: „Cóż mamy czynić, bracia?” – Quid faciemus, viri fratres? (Dz 2, 37). Chodzi o podjęcie skutecznych środków zaradczych, aby wytrwać w prawdziwej wierze, to znaczy wierze katolickiej – jedynej prawdziwej i niezmiennej wierze, której Kościół przez wieki nieomylnie i niezmiennie nauczał i która – jedyna! – daje zbawienie duszy.
Jednym z praktycznych zadań strategicznych umożliwiających nam wytrwanie w wierze będzie tworzenie Bibliotek ′58! Inicjatywa konieczna! Po wielekroć okaże się nam wielce pomocna do zachowania krystalicznego depozytu katolickiej wiary oraz uzdolni nas do identyfikowania i odrzucenia współcześnie rozpowszechnianych błędów.
Katolik kształci się. Katolik kształci się chętnie. Katolik używa rozumu. Katolik nie daje sobie wmówić, że rozpowszechniające się coraz nachalniej elementy doktryny sprzecznej z odwiecznym katolickim nauczaniem są z nim zgodne. Nie są! Nic tu nie pomogą żadne hermeneutyki ciągłości czy nieciągłości. Albo coś jest katolickie – spójne z odwieczną doktryną Kościoła – albo coś jest z nią niezgodne. Albo coś jest prawdą, albo jest fałszem, błędem. Tertium non datur. Ci, którzy mówią inaczej, okłamują całe rzesze katolików – od dziesięcioleci. Od pięćdziesięciu lat fałsz nachalnie zdobywa prawo obywatelstwa. To jest problem na skalę globalną. Uważajmy! Nalega z troską św. Paweł: „Przeto, bracia, stójcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji, o których zostaliście pouczeni” (2 Tes 2, 15).
Pan Jezus mówi: „Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami” (Mt 7, 15).
Od błędu trzeba uciekać! I od głosicieli fałszywej nauki należy uciekać!
Św. Wincenty z Lerynu we wspomnianym dziele Commonitorum mówi m.in. o czujnych owieczkach, które nie dały się zwieść błędom pasterza. Oto co pisze:
„Ale dajmy pokój Nestoriuszowi; tego podziwiano więcej, niż zasłużył, sławiono ponad istotne znaczenie; tego w oczach tłumu wyolbrzymiła raczej ludzka łaska, niż boska. Zajmijmy się raczej tymi, którzy wyposażeni w liczne zalety i wielką dzielność, nabawili katolików niemałej pokusy. Tak miał Fotyn za naszych przodków kusić kościół w Sirmium, w Panonii: wśród ogromnej przychylności wszystkich wyniesiony tam na biskupstwo, przez jakiś czas piastował je w duchu katolickim, aż tu, jak ów zły prorok lub marzyciel, o którym mówi Mojżesz, począł powierzony sobie lud Boży namawiać, żeby poszedł za cudzymi bogami, to jest przyjął obce, nieznane mu dotąd błędy… Ale takie rzeczy bywają. Niebezpieczeństwo tkwiło w tym, że do tego niegodziwego celu służyły mu nieprzeciętne siły. Był to duch wybitny, w wiedzę zasobny, mocarz słowa; świetnie, poważnie rozprawiał i pisał w obu językach; dowodzą tego jego dzieła, napisane częścią po grecku, częścią po łacinie. Na szczęście powierzone mu owieczki Chrystusowe, bardzo około wiary katolickiej czujne i ostrożne, przypomniały sobie zawczasu przestrogi Mojżesza i mimo podziwu dla wymowy swego proroka i pasterza poznały się na pokusie. Przedtem szły za nim, jak owczarnia za barankiem, teraz zaczęły przed nim umykać, jak przed wilkiem”.
Kwestia wierności precyzyjnie sformułowanej doktrynie nie jest sprawą marginalną, drugorzędną.
Chodzi tu przecież o wierność Panu Bogu i objawionej przez Niego Prawdzie.
Chodzi o prawdomówność Pana Boga.
Chodzi o wiarygodność Bożego Objawienia.
Chodzi o wierność Bożemu Objawieniu, zawartemu w Piśmie Świętym i Tradycji, którego Urząd Nauczycielski Kościoła przez całe wieki nieomylnie nauczał.
Chodzi o zdrowe i pewne źródła dla kształtowania zmysłu katolickiego – sensus catholicus – w umysłach i sercach katolików.
Chodzi o miłość do Pana Boga i do bliźnich. Wypiszmy to sobie złotymi zgłoskami w umyśle i w sercu – w pamięci: wierność Prawdzie i głoszenie Prawdy, i odrzucenie błędu jest wyrazem miłości do Pana Boga i do bliźnich!
Chodzi w końcu o zbawienie dusz – salus animarum – najwyższe prawo Kościoła – suprema lex Ecclesiae! Aby nie było tak, jak przestrzegał Pan Jezus: „Jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną” (Mt 15, 14). Tylko wiara katolicka bowiem wyrażona w objawionym katolickim depozycie wiary, daje zbawienie duszy.
Mówi Zbawiciel: „Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami” (Mt 7, 15).
W Liście przypisywanym Barnabie czytamy:
„Wiedząc przeto, iż jeśli dołożę starania, aby się podzielić z wami tym, co sam otrzymałem, moją zapłatą będzie posługiwanie takim jak wy, postanowiłem napisać wam krótko, abyście wraz z wiarą mieli też doskonałą wiedzę (…).
Skoro zaś widzimy, że wszystko dokonuje się w zapowiedzianym porządku, powinniśmy coraz pilniej postępować drogą bojaźni Bożej. Ja zaś, nie jako nauczyciel, ale wasz brat, udzielę wam pouczeń, z których moglibyście zaczerpnąć otuchy na dni obecne.
Ponieważ «dni są złe», a przeciwnik działa, trzeba nam czuwać nad sobą i pilnie strzec woli Bożej. Otóż wiarę naszą wspierają bojaźń i wytrwałość, sprzymierzeńcami są cierpliwość i opanowanie. Jeśli te cnoty pozostaną nietknięte przed Panem, wtedy z radością dołączą się do nich: mądrość, rozumienie, poznanie i wiedza”.
Drodzy wierni, chciejmy postępować w życiu duchowym. Codziennie zachowajmy jakiś czas na katolicką lekturę. Codziennie zachowajmy jakiś czas na katolicką lekturę! Zamknijmy oczy i uszy na głos siewców błędu, a przylgnijmy do Prawdy.
Pamiętamy ewangeliczny epizod, w którym Pan Jezus, będąc w gościnie u Marii i Marty, nie pochwalił Marty, która krzątała się wiele. Pan Jezus pochwalił Marię, która spokojnie siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. „Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba <mało albo> tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona»” (zob. Łk 10, 38-42).
Zadbajmy o to, aby w naszym codziennym rozkładzie dnia mieć czas dla Pana, aby słuchać Jego słowa, poznawać coraz lepiej katolicką doktrynę. Jeśli zaczyna nam brakować czasu na modlitwę i codzienną lekturę treści katolickich, powinniśmy dokonać korekty naszego rozkładu dnia: pracować nieco mniej, aby codziennie jakiś czas poświęcić na kontakt z Bożą prawdą. Przynajmniej pół godziny dziennie uważnej lektury bądź słuchania słowa prawdy będzie dawką roztropną.
Pan Jezus mówi z troską: „Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach” (Mt 7, 15-16).
I mówi Pan Jezus: moje owce „słuchać będą głosu mego” (J 10, 16).
Matkę Najświętszą, o której Pismo Święte mówi, że rozważała Boże sprawy w swoim sercu (zob. Łk 2, 19), prośmy, aby wypraszała nam łaskę coraz lepszego i głębszego poznawania Bożej prawdy, rozważania jej i zdecydowanego odrzucenia błędów głoszonych przez wilki w owczej skórze.
Amen.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Ks. Jacek Bałemba, Kazanie na VI Niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego – audio

O oddalaniu pokus
Ks. Jacek Bałemba, Kazanie na VI Niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego
NMP z Góry Karmel
16.07.2017
Dominica VI Post Pentecosten ~ Semiduplex Dominica minor
In Commemoratione Beatae Mariae Virgine de Monte Carmelo
Rz 6, 3-11;  Mk 8, 1-9

AUDIO:


Fragment kazania:

     (…). Słowo Pisma Świętego odczytywane dzisiaj jest wezwaniem do porzucenia grzechu i przyjęcia zbawienia, które daje Jezus Chrystus. Mówi Apostoł Narodów: „Tak i wy rozumiejcie, żeście umarli dla grzechu, a żyjecie dla Boga w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rz 6, 11).

          Czas wakacji i urlopów nie zwalnia nas z obowiązku troski o duszę. Czas wakacji i urlopów nie zwalnia nas z obowiązku odwracania się od grzechu. Czas wakacji i urlopów nie zwalnia nas z obowiązku troski o życie w Bogu.

          Aby prowadzić życie w Bogu i dla Boga należy oddalać pokusy:

          – Na pokusy się na narażać,

          – pokusy oddalać,

          – pokusom nie ulegać.

          To jest nasza codzienna, żmudna i niespektakularna, praca wewnętrzna, wyrażająca uległość działaniu Ducha Świętego w naszej duszy.

          W modlitwie Pańskiej modlimy się codziennie do Boga: „i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego”.   

          Pan Jezus w Ogrójcu mówił do Apostołów: „Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie” (Mt 26, 41).

          Pokusa ma źródło w działaniu szatana. Dlatego pierwszy prawowity papież z troską przestrzega: „Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć” (1 P 5, 8).

          W kwestii pokus chodzi nie tylko o szatana. Pokusa ma bowiem swoje źródło w ludzkiej naturze skażonej grzechem pierworodnym. Grzech pierworodny zostaje zgładzony przez Sakrament Chrztu świętego. Pozostają jednak jego skutki, które przejawiają się w różnego rodzaju pożądliwościach, skłonnościach do złego, do grzechu. Pan Jezus mówi: „Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym” (Mk 7, 20-23).

         Nawet jeśli człowiek rozumie już jasno co jest dobre a co jest złe, to jeszcze nie znaczy, że zawsze wybiera dobro i odrzuca zło. Już starożytny autor zauważył: Video meliora proboque, deteriora sequor – „Widzę rzeczy lepsze, pochwalam je, idę za gorszymi” (Owidiusz, Przemiany).

(…) 

      Mogą być pokusy niedobrowolne, niezależne od nas. Niedobrowolne a więc takie, na które sami się lekkomyślnie nie narażamy.

          I mogą być pokusy dobrowolne, zależne od nas. Dobrowolne a więc takie, na które sami się lekkomyślnie narażamy.

          Mamy unikać okazji do grzechu. Mogą być dalsze okazje do grzechu. I mogą być bliskie okazje do grzechu. Jednych i drugich mamy unikać. Mamy zwłaszcza unikać okazji do grzechu ciężkiego. Należy pamiętać, że już samo dobrowolne narażanie się na grzech ciężki już jest grzechem ciężkim.

          „Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła” (1 Tes 5, 22) pisze Apostoł Narodów.

         Każdy z nas ma cały szereg pokus. Mogą one dotyczyć sfery myśli, słów, bądź czynów. Pokusom mamy stawić czoła, kierując naszą wolę ku dobru, ku realizacji dobra, ku Bogu (…).

         Drodzy wierni, oto codzienny program wierności, codzienna, często ukryta i żmudna, praca nad sobą: oddalenie pokus, realizacja dobra.

          Wzorem wierności łasce i realizacji dobra, i serca w pełni zatopionego w Bogu jest Matka Boża. Nie dała Ona najmniejszej koncesji diabłu i jego pokusom, nie ma on nic swego w Niej. My wszyscy, którzy nosimy szkaplerz, prośmy w dniu Jej święta o pomoc w wytrwaniu na drodze łaski i o osiągnięcie Nieba.

          W Rzymie, w kościele jezuitów del Gesú, znajduje się kaplica Matki Bożej Dobrej Drogi – Cappella della Madonna della Strada, w której poczesne miejsce zajmuje łaskami słynący obraz Matki Bożej, prawdopodobnie autorstwa artysty średniowiecznej szkoły rzymskiej. Wizerunek ten był szczególnie bliski sercu św. Ignacego Loyoli.

          I jest taka piękna i pełna ufności modlitwa, właśnie do Maryi, Patronki Dobrej Drogi – Madonna della Strada.

          Słowa tej modlitwy prośmy, aby Matka Boża na wszystkich drogach życia chroniła nas od grzechu, od błędu i od zła wszelkiego, i pomogła nam szczęśliwie dotrzeć do celu wiecznego – do Nieba:

O Maryjo słodka,
Matko nasza w niebie,
prowadź nasze kroki
po drodze żywota,
jakże często stromej
i pełnej wyboi.
A u kresu drogi
bądź nam niebios bramą
i błogosławiony Owoc twego łona
ukaż nam Jezusa.
Amen.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube