Tag: kultura języka

O majuskule w korespondencji

Omnis sermo malus ex ore vestro non procedat, sed si quis bonus ad aedificationem opportunitatis, ut det gratiam audiéntibus.
„Niech nie wychodzi z waszych ust żadna mowa szkodliwa, lecz tylko budująca, zależnie od potrzeby, by wyświadczała dobro słuchającym” (Ef 4, 29).

Człowiek dojrzały ceni własny język ojczysty i stara się posługiwać się nim poprawnie. Przed świętami nie będzie bezużyteczne przypomnienie elementarnej reguły grzecznościowej: W korespondencji wszelakiej – także przesyłanej drogą elektroniczną – adresata zawsze tytułujemy Dużą Literą.
Reguła ta odnosi się nie tylko do tytułu, lecz do każdego zdania, w którym zwracamy się bezpośrednio do danej osoby.
Przykładowe poprawne zwroty:

Czcigodny Księże
Szanowna Pani
Szanowny Panie
Szanowni Państwo
Życzę Księdzu / Pani / Panu / Państwu wesołych świąt Bożego Narodzenia.

Niegrzecznie jest pisać:

Czcigodny księże
Szanowna pani
Szanowny panie
Szanowni państwo
Życzę księdzu / pani / panu / państwu wesołych świąt Bożego Narodzenia.

W zakłopotanie wprawia mnie, gdy ktoś do mnie pisze i nie stosuje się do tej reguły, którą możemy nazwać ortografią grzecznościową. Zazwyczaj wtedy nie odpowiadam albo delikatnie zwracam uwagę piszącej do mnie osobie. Reakcje bywają rozmaite.
Jaka jest pochwały godna reakcja, gdy popełnimy faux pas i pisząc do kogoś, tytułujemy tę osobę małą literą? Wypada przeprosić i na przyszłość pisać poprawnie. Nie wypada na zwróconą słusznie uwagę obrażać się i zrywać relację. Bywają osoby, które za zwróconą uwagę potrafią podziękować.
Ktoś kiedyś sympatycznie powiedział, że ci, którzy przeszli przez szkoły artystyczne mają to we krwi: czekam na korektę. I tak może powiedzieć każdy człowiek, który chce się rozwijać, niezależnie od tego, ile ma lat: cenię sobie korektę i jestem wdzięczny tym, którzy mi ją ofiarują.
Uwaga konkludująca jest ta. Zdumiewa powszechność zaniedbywania szlachetnych reguł ortografii grzecznościowej. Problem dotyczy młodych i dorosłych. Wszystkim nam będzie z pożytkiem przypomnienie zasad epistolografii. Stara szkoła uczyła stosowania w korespondencji majuskuły, jako wyrazu szacunku dla osoby, do której piszemy.
Szanowni Państwo, stare szlachetne reguły wołają o kontynuację – nie tylko w korespondencji świątecznej.


Więcej tutaj


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Elementy dobrego wychowania

W mowie i w piśmie:
Do kapłana nie mówimy „proszę Pana”.
Do kapłana mówimy „proszę Księdza”.
Do siostry zakonnej nie mówimy „proszę Pani”.
Do siostry zakonnej mówimy „proszę Siostry”.

W piśmie:
Smartfon może nas przyzwyczajać do zaniechania reguł dobrego wychowania. Trzeba się wysilić, trzeba się postarać i – gdy wypada i należy – wystukać Dużą Literę.
Gdy piszę do kapłana, nie stosuję skrótów i nie używam małej litery. Niestosowne zatem będą sformułowania typu: „chciałem ks. zapytać”, „dziękuję księdzu” itp..
Poprawne będzie pisanie: „chciałem Księdza zapytać”, „dziękuję Księdzu” itp..
Niestosowanie zasad ortografii grzecznościowej wprawia w zakłopotanie osobę, do której piszemy.
W razie niezachowania wspomnianych reguł, wypada grzecznie przeprosić i na przyszłość pisać poprawnie.

Powyższe przypomnienia można potraktować jako korektę – w pewnych wypadkach niezbędną. Lepiej będzie postrzegać je w tej perspektywie: Zależy mi na tym, aby moje odniesienia do bliźnich na piśmie charakteryzowały się szacunkiem dla osób, z którymi się kontaktuję oraz respektowaniem zasad polskiej ortografii grzecznościowej.

Więcej o ortografii grzecznościowej czytajmy tutaj


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Destrukcja niejedno ma imię

I ujawnia się kolejny aspekt zamętu powszechnego: coraz więcej osób deklarujących się jako katolicy, nie wie, jak zachować się wobec kapłana i jaki styl wypowiedzi nie przystoi wobec kapłana. Prostactwo, agresja i brak dobrego wychowania. Przyczyny…?
Sygnalizujemy tylko problem. Jest poważny. Powrócimy doń, jeśli Pan Bóg pozwoli, w refleksji nieco szerszej.

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Poprawna pisownia personaliów

„Dobre słowa są plastrem miodu” (Prz 16, 24).

Jako rzymscy katolicy mamy motywację wybornie ewangeliczną. Wymogi miłości bliźniego realizujemy także przez słowo – wypowiadane i pisane. Św. Paweł nalega serdecznie: „Niech nie wychodzi z waszych ust żadna mowa szkodliwa, lecz tylko budująca, zależnie od potrzeby, by wyświadczała dobro słuchającym” (Ef 4, 29). Kulturę języka rzymski katolik postrzega zatem w perspektywie zaszczytnych wymogów miłości bliźniego.
Wyrazem miłości bliźniego jest między innymi poprawna pisownia personaliów – imion i nazwisk, a także pseudonimów, nicków itp.. Chodzi o precyzję najwyższą. Nie zmieniamy, nie przestawiamy, nie pomijamy, nie dodajemy ani jednej litery. Zwracamy uwagę na polskie znaki. Precyzyjnie piszemy nazwiska obcojęzyczne.
Zdarza się, że niektóre osoby, aby wyrazić swoje negatywne nastawienie do danej osoby, celowo zniekształcają jej personalia – a to pominą jedną literę, a to dodadzą literę, a to przestawią litery, a to pominą polskie litery itp.. Proceder niegodny. Wyjątkowo perfidny sposób upokarzania osób. Nie do zaakceptowania.
Błędy mogą się zdarzyć przez roztargnienie, pośpiech lub przez nieprzywiązywanie wagi do tej kwestii. Należy tu trudnościom zaradzić i pisać poprawnie, przed wysłaniem lub publikacją sprawdzając swój zapis cudzych personaliów przynajmniej dwa razy – bez pośpiechu.
Dokładne pisanie personaliów to jeden z istotnych przejawów szacunku dla bliźniego. Niegrzecznie jest zniekształcać – w piśmie i mowie – cudze imiona i nazwiska.
Mówimy o wymogach wynikających z miłości bliźniego. Doceńmy te szlachetne reguły, bo i w nich wyraża się piękno języka i piękno odniesień międzyludzkich.
Mówimy o standardach, które przystoją rzymskiemu katolikowi.
„Dobre słowa są plastrem miodu” (Prz 16, 24)!


O pokrewnej tematyce czytajmy TUTAJ→


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

To też jest szczegół ewangeliczny

Zjawisko zastanawiające. Czy coraz częstsze? Ktoś popełnia jakąś niestosowność – w słowie (mówionym lub pisanym), czynie, zachowaniu – i słowo „przepraszam” nie pada. Słowo „przepraszam” nie pada.
Errare humanum est. Błądzić jest rzeczą ludzką. Ale… błędy należy naprawiać. Za niestosowności należy przeprosić. Słowo „przepraszam” paść może. Powinno.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus