Poprawna pisownia personaliów

„Dobre słowa są plastrem miodu” (Prz 16, 24).

Jako rzymscy katolicy mamy motywację wybornie ewangeliczną. Wymogi miłości bliźniego realizujemy także przez słowo – wypowiadane i pisane. Św. Paweł nalega serdecznie: „Niech nie wychodzi z waszych ust żadna mowa szkodliwa, lecz tylko budująca, zależnie od potrzeby, by wyświadczała dobro słuchającym” (Ef 4, 29). Kulturę języka rzymski katolik postrzega zatem w perspektywie zaszczytnych wymogów miłości bliźniego.
Wyrazem miłości bliźniego jest między innymi poprawna pisownia personaliów – imion i nazwisk, a także pseudonimów, nicków itp.. Chodzi o precyzję najwyższą. Nie zmieniamy, nie przestawiamy, nie pomijamy, nie dodajemy ani jednej litery. Zwracamy uwagę na polskie znaki. Precyzyjnie piszemy nazwiska obcojęzyczne.
Zdarza się, że niektóre osoby, aby wyrazić swoje negatywne nastawienie do danej osoby, celowo zniekształcają jej personalia – a to pominą jedną literę, a to dodadzą literę, a to przestawią litery, a to pominą polskie litery itp.. Proceder niegodny. Wyjątkowo perfidny sposób upokarzania osób. Nie do zaakceptowania.
Błędy mogą się zdarzyć przez roztargnienie, pośpiech lub przez nieprzywiązywanie wagi do tej kwestii. Należy tu trudnościom zaradzić i pisać poprawnie, przed wysłaniem lub publikacją sprawdzając swój zapis cudzych personaliów przynajmniej dwa razy – bez pośpiechu.
Dokładne pisanie personaliów to jeden z istotnych przejawów szacunku dla bliźniego. Niegrzecznie jest zniekształcać – w piśmie i mowie – cudze imiona i nazwiska.
Mówimy o wymogach wynikających z miłości bliźniego. Doceńmy te szlachetne reguły, bo i w nich wyraża się piękno języka i piękno odniesień międzyludzkich.
Mówimy o standardach, które przystoją rzymskiemu katolikowi.
„Dobre słowa są plastrem miodu” (Prz 16, 24)!

O pokrewnej tematyce czytajmy TUTAJ→

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus