Tag: odkształcanie katolickiego depozytu wiary

Zmieniona wiara

Katolicki depozyt wiary jest całością nienaruszalną.
Wystarczy, że usunie się jeden detal katolickiego depozytu wiary i już nie mamy do czynienia z wiarą katolicką.
Wystarczy, że zmieni się jeden detal katolickiego depozytu wiary i już nie mamy do czynienia z wiarą katolicką.
Wiara katolicka, przez dwa tysiące lat krzewiona wiernie przez Kościół Katolicki, obiektywnie różni się od wiary rozpowszechnianej od lat kilkudziesięciu.
Jest powinnością duszy katolickiej odnieść się do tego faktu – przez zrozumienie i przez decyzje stosowne.


„«Nie błądźcie», bracia moi. Ci, którzy rujnują rodziny, «królestwa Bożego nie odziedziczą». Jeśli więc ci, którzy tak czynili, postępując według ciała, już zostali ukarani śmiercią, o ileż bardziej powinien być ukarany ten, kto przewrotną nauką fałszowałby wiarę Bożą, za którą Jezus Chrystus został ukrzyżowany. Kto byłby splamiony takim przestępstwem, pójdzie w ogień nieugaszony, podobnie jak i ten, kto go słucha” (św. Ignacy Antiocheński, List do Efezjan).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Idźmy do źródeł pewnych!

Byłoby niepowetowaną stratą, gdybyśmy – zarówno w poznawaniu ortodoksyjnej katolickiej doktryny, jak i w diagnozowaniu nasilających się od kilkudziesięciu lat odkształceń katolickiego depozytu wiary – kontentowali się bieżącą publicystyką. Za mało!
Cierpliwie kompletujmy Bibliotekę ’58. Czytajmy wytrwale tradycyjne katolickie katechizmy, czytajmy encykliki papieskie, czytajmy orzeczenia soborów.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Kilka kapłańskich wskazówek na czasy zamętu powszechnego

Czasy zamętu powszechnego. Rozbiór wiary katolickiej postępuje – w zakresie doktryny, kultu i moralności. Przybywa głosów diagnozujących. I przybywa recept na uleczenie sytuacji.
Dusza katolicka ma uwadze, że wiarygodne kryteria katolickości, narzędzia uczciwej diagnozy oraz nieodzowne środki zaradcze znajdziemy w odwiecznej doktrynie i praktyce Kościoła Katolickiego.
Św. Wincenty z Lerynu, w swoim nieocenionym dziele Commonitorium, daje duszy katolickiej wskazówki na czasy rozbioru katolickiego depozytu wiary o szerszym zakresie:

„W samym zaś znowu Kościele trzymać się trzeba silnie tego, w co wszędzie, w co zawsze, w co wszyscy wierzyli. To tylko bowiem jest prawdziwie i właściwie katolickie, jak to już wskazuje samo znaczenie tego wyrazu, odnoszące się we wszystkim do znaczenia powszechności [kathólikos = powszechny]. A stanie się to wtedy dopiero, gdy podążymy za powszechnością, starożytnością i jednomyślnością. Podążymy zaś za powszechnością, jeżeli za prawdziwą uznamy tylko tę wiarę, którą cały Kościół na ziemi wyznaje; za starożytnością, jeżeli ani na krok nie odstąpimy od tego pojmowania, które wyraźnie podzielali święci przodkowie i ojcowie nasi; za jednomyślnością zaś wtedy, jeżeli w obrębie tej starożytności za swoje uznamy określenia i poglądy wszystkich lub prawie wszystkich kapłanów i nauczycieli (…).
Więc cóż może uczynić chrześcijanin-katolik, jeśli jakaś cząsteczka Kościoła oderwie się od wspólności powszechnej wiary? Nic innego, jeno przełoży zdrowie całego ciała nad członek zakażony i zepsuty. A jak ma postąpić, jeśliby jakaś nowa zaraza już nie cząstkę tylko, lecz cały naraz Kościół usiłowała zakazić? Wtedy całym sercem przylgnąć winien do starożytności; tej już chyba żadna nowość nie zdoła podstępnie podejść”.

Jest problem odkształcania katolickiego depozytu wiary. I jest problem diagnozowania tegoż odkształcania. Mogą być diagnozy jawne, trafne, prawdziwe i uczciwe. Mogą być diagnozy niewystarczające, redukcyjne, błędne, sterowane. Łatwość zadowalania się jednym czy drugim zdaniem prawdziwym, które ktoś wypowiedział czy napisał, nie wystawia nam dobrego świadectwa.
Pan Bóg ma swoje drogi. I może dla przestrogi i dla wyartykułowania diagnozy prawdziwej posłużyć się różnymi narzędziami, osobami świeckimi, a nawet ludźmi spoza Kościoła i niewierzącymi. Jednakowoż, jeśli chodzi o aktualne głosy nauczające i diagnozujące, dobrze będzie wziąć pod uwagę kilka pytań, a między innymi następujące:

– Czy mówiący jest duchownym katolickim?
– Czy mówiący jest związany wyłącznie z odwiecznym nieskazitelnym tradycyjnym katolickim kultem – Sakramentami Świętymi i Mszą Świętą w rycie rzymskim?
– Czy mówiący bierze pod uwagę nie ostatnie 6 lat, lecz przynajmniej ostatnie 60 lat?
– Czy mówiący ma za fundament Objawienie Boże, którego źródłami są Pismo Święte i Tradycja?

Większość dusz przyznających się do wiary katolickiej nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji i z zakresu rozbioru katolickiego depozytu wiary. Sytuacja po ludzku jest nieuzdrawialna. Zmiana religii o powszechnym zakresie jest faktem obiektywnym. Odważmy się na szukanie i znajdowanie diagnoz dojrzałych, wieloaspektowych, katolickich. Odważmy się na szukanie, znajdowanie i praktykowanie katolickich środków zaradczych.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Niebezpieczeństwa upływającego czasu

„Nie opuszczajcie się w gorliwości! Bądźcie płomiennego ducha! Pełnijcie służbę Panu! Weselcie się nadzieją! W ucisku bądźcie cierpliwi, w modlitwie – wytrwali!” (Rz 12, 11-12).

Dusze trudzące się w czasach zamętu powszechnego około przywracania katolickiej ortodoksji w zakresie doktryny, kultu i moralności, będą uprzejme wziąć pod uwagę, co niżej napisano.
Upływ czasu może osłabić naszą gorliwość i doprowadzić do sytuacji określanej mianem: Rozeszło się po kościach.
Łaska Boża utrzymuje duszę w wyostrzonej gotowości odróżniania (distínguere) nieskazitelnej ortodoksyjnej doktryny katolickiej od jej odkształceń. Różny bywa jednak stopień współpracy z łaską. Czynniki subiektywne, takie, jak na przykład samotność i ostracyzm ze strony środowiska (choćby najbliższej rodziny), popełniane grzechy, zaniedbanie systematycznej istotnej nieskazitelnej lektury katolickiej (tradycyjne katechizmy!), nawarstwienie się innych trosk i zaangażowań, zmęczenie, zaniedbanie modlitwy, brak wsparcia ze strony wyższych autorytetów i inne, mogą osłabić w duszy gotowość odróżniania (distínguere) nieskazitelnej ortodoksyjnej doktryny katolickiej od jej odkształceń.
Zdaje się, że wiele dusz, którym światło Tradycji już zajaśniało, nie zdaje sobie wystarczająco sprawy z powagi sytuacji. Toczy się duchowa walka w zakresie powszechnym między wiarą katolicką a jej wersją reformowaną (podającą się za katolicką). Wiarę katolicką poznamy, czytając dokładnie, systematycznie i z uwagą tradycyjne katolickie katechizmy. Czytając dokładnie, systematycznie i z uwagą tradycyjne katolickie katechizmy, będziemy się stawać coraz bardziej zdolni odróżniać (distínguere) nieskazitelną ortodoksyjną doktrynę katolicką od jej odkształceń.
Obiektywne realia są takie: Religia krzewiona od kilkudziesięciu lat różni się w niejednym punkcie od wiary katolickiej. Są bardzo silne ciśnienia, aby pogodzić te dwie religie (problem zwodniczych hermeneutyk!). Są bardzo silne ciśnienia, aby obydwie te religie nazwać religią katolicką. Jest to metafizycznie niemożliwe. Metodologicznie nierzetelne. Moralnie nieuczciwe.
W czasach zamętu powszechnego stańmy na wysokości zadania! Powrót katolickiej ortodoksji nie dokona się sam. Czytajmy dokładnie, systematycznie i z uwagą tradycyjne katolickie katechizmy. Czytajmy dokładnie, systematycznie i z uwagą żywot Św. Atanazego i codziennie wzywajmy jego pomocy! Żyjmy w stanie łaski uświęcającej (grzech – precz!) i przezwyciężajmy subiektywne ograniczenia i trudności, by nam się horyzont rozumień nie zamglił.
Zachowajmy wyostrzoną zdolność odróżniania (distínguere) nieskazitelnej ortodoksyjnej doktryny katolickiej od jej odkształceń, aby nikt nie mógł o nas powiedzieć: Biegał tu i tam jako obrońca Tradycji, ale… rozeszło się po kościach.

„Nie opuszczajcie się w gorliwości!” (Rz 12, 11).


„Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony” (Mt 24, 13).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Ostrożna nadzieja

Jedyna słuszna diagnoza, dotycząca odkształcania katolickiego depozytu wiary, to diagnoza oparta na nieskazitelnych katolickich odwiecznych kryteriach. Problem odkształcania katolickiego depozytu wiary nie zaczął się sześć lat temu.
Można żywić ostrożną nadzieję, gdy lupę przykłada się do wydarzeń kościelnych i krzewionych treści w szerszym horyzoncie chronologicznym, obejmującym przynajmniej ostatnie sześćdziesiąt lat.
Postulat dopuszczenia prawdy do głosu ciągle aktualny.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

W perspektywie wiarygodności katolickiej

Motywacje, intencje i tajniki serca zna Pan Bóg. De intérnis non iúdicat Ecclésia. My możemy mówić o obiektywnej, postrzegalnej rzeczywistości ludzkich wypowiedzi, zachowań i czynów oraz ich obiektywnej spójności z katolickim depozytem wiary.
Kwestia diagnozowania powszechnego odstępstwa od katolickiego depozytu wiary. Głosów jest wiele. Różnych. W czasach zamętu powszechnego bezpieczniej będzie z większą powagą traktować głosy duchownych, którzy coram Deo et Ecclesia uporządkowali w swoim życiu najważniejszą dla kapłana katolickiego sprawę: kult Boga w Trójcy Świętej Jedynego. Podjęli katolicką decyzję: związania się wyłącznie z nieskazitelnym odwiecznym katolickim kultem – Ofiarą Mszy Świętej w rycie rzymskim.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Niebezpieczeństwo redukcji

Trudno byłoby dezawuować obiektywną słuszność ujawniania błędów odkształcających katolicki depozyt wiary w ostatnich kilku latach. Jeżeli jednak w diagnozowaniu powszechnego odstępstwa od wiary katolickiej nie bierze się pod uwagę horyzontu chronologicznego obejmującego przynajmniej ostatnie sześćdziesiąt lat, mamy do czynienia z ujęciem dalece redukcyjnym.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
actualia.blog

Osowiałość

„Zaślepił ich oczy
i twardym uczynił ich serce,
żeby nie widzieli oczami
oraz nie poznali sercem i nie nawrócili się,
ażebym ich uzdrowił” (J 12, 40).

Pozostaje w fałszywym spokoju ten, kto nie używa rozumu i nie podejmuje żadnych działań, aby wrócić do ortodoksyjnej katolickiej doktryny i odwiecznego katolickiego kultu.
Pozostaje w fałszywym spokoju ten, kto nie używa rozumu i nie podejmuje żadnych działań, aby przywracać ortodoksyjną katolicką doktrynę i odwieczny katolicki kult.


„Łasce Ducha Świętego obca jest ociężałość i zwlekanie” (Św. Ambroży).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Pierwsza troska

Nie zamykając oczu na powszechny od ponad pięćdziesięciu lat problem odkształcania katolickiego depozytu wiary, miejmy na uwadze, co następuje:
Korzystniej dla naszej duszy będzie mniej koncentrować się na tym, co niewłaściwego mówi się i czyni w Kościele, a bardziej koncentrować się na tym, co jest naszą powinnością wobec Boga.
W czasach zamętu powszechnego możliwe jest – z pomocą łaski Bożej – dochować wierności nieskazitelnej katolickiej wierze i zbawić duszę swoją.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Bezczelne uzurpacje i tragiczne przyzwyczajenia

Czasy zamętu powszechnego. Dwie kwestie.
Pierwsza: Rozgrywają nas oskarżeniem i poczuciem winy. Przypomnijmy zatem: Nikt na ziemi ani w Niebie nie ma prawa nakazywać komukolwiek czegokolwiek, co byłoby sprzeczne z nieskazitelnym katolickim depozytem wiary – w zakresie doktryny, kultu i moralności.
Nikt na ziemi ani w Niebie nie ma prawa zakazywać komukolwiek czegokolwiek, co należy do nieskazitelnego katolickiego depozytu wiary – w zakresie doktryny, kultu i moralności.
Apostoł Narodów gotów był przeklinać samego Anioła, jeśli ten uzurpowałby sobie prawo do tegoż, co wyżej wspomniano:

„Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą od nas otrzymaliście – niech będzie przeklęty!” (Ga 1, 6-9).

Kwestia druga. Upływ czasu, puszczona w ruch machina propagandowo-perswazyjna i powszechność błędów demobilizują umysłów wiele. Są dusze niejawnie zaprzedane mocom zła. Są dusze niewystarczająco czujne i niewystarczająco trzeźwe. Są dusze nie po katolicku potulne wobec krzewionych błędów. Posłuszeństwo na usługach błędu. Przyzwyczajenie do błędu, bo krzewiony od lat i powszechnie. Może być zmęczenie materiału. Droga do piekła. „Jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną” (Mt 15, 14).
Apostoł Narodów czyni wyraźne wymówki wobec tych, którzy do błędu tragicznie się przyzwyczaili, popadli w osowiałość i potulność wobec zuchwałego procederu deformowania nieskazitelnego katolickiego depozytu wiary:

„Obawiam się jednak, ażeby nie były odwiedzione umysły wasze od prostoty i czystości wobec Chrystusa w taki sposób, jak w swojej chytrości wąż uwiódł Ewę. Jeśli bowiem przychodzi ktoś i głosi wam innego Jezusa, jakiegośmy wam nie głosili, lub bierzecie innego ducha, któregoście nie otrzymali, albo inną Ewangelię, nie tę, którąście przyjęli – znosicie to spokojnie” (2 Kor 11, 3-4).

Konkluzja. Wyrazista przestroga świętego pasterza i męczennika niech nam będzie światłem, przestrogą i wskazówką, aby nie zaprzęgać się do fałszywego posłuszeństwa, błędy wyraziście demaskować i odrzucać, w nieskazitelnej wierze katolickiej do śmierci wytrwać!

„«Nie błądźcie», bracia moi. Ci, którzy rujnują rodziny, «królestwa Bożego nie odziedziczą». Jeśli więc ci, którzy tak czynili, postępując według ciała, już zostali ukarani śmiercią, o ileż bardziej powinien być ukarany ten, kto przewrotną nauką fałszowałby wiarę Bożą, za którą Jezus Chrystus został ukrzyżowany. Kto byłby splamiony takim przestępstwem, pójdzie w ogień nieugaszony, podobnie jak i ten, kto go słucha” (św. Ignacy Antiocheński, List do Efezjan).

„Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia” (2 Tm 1, 7). W czasach zamętu powszechnego Św. Atanazy nauczy nas wiele. Kompletujmy Bibliotekę ’58, czytajmy żywoty Świętych i katolickie tradycyjne katechizmy!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Choćby przyszło wiosłować pod prąd

Scimus autem, quoniam diligéntibus Deum omnia cooperántur in bonum, iis, qui secundum propósitum vocati sunt sancti.
„Wiemy zaś, że miłującym Boga wszystko dopomaga do dobrego, tym, którzy są powołani, według postanowienia, święci” (Rz 8, 28).

Czasy zamętu powszechnego. Odkształcenia katolickiego depozytu wiary są powszechne. Co robić? Przede wszystkim pamiętać, że jakiekolwiek okoliczności – choćby przyszło wiosłować pod prąd – są optymalną sposobnością, aby Panu Bogu okazać swoją wierność i miłość.
Św. Wincenty z Lerynu w swoim znamienitym dziele  Commonitorium wyjaśnia, dlaczego Pan Bóg dopuszcza głoszenie błędu: „Bo (…) doświadcza was Pan Bóg wasz, aby jawne było, czy Go miłujecie czy nie, ze wszystkiego serca i ze wszystkiej duszy waszej”.
Przełóżmy to na konkret okoliczności naszego życia, odrzućmy wszystkie krzewione powszechnie od kilkudziesięciu lat błędy i dochowajmy wierności nieskazitelnej, odwiecznej, katolickiej doktrynie. Tak się wyrazi jawnie nasza miłość do Pana Boga – ze wszystkiego serca i ze wszystkiej duszy naszej.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Nie martwmy się przesadnie!

Niektórzy rodzice i dziadkowie martwią się, bo ich dzieci czy wnuki przestały chodzić do kościoła. Jeżeli wycofały się z miejsc, gdzie głosi się nauki odkształcone i gdzie sprawowana jest liturgia zdeformowana, stało się dobro. Pół drogi już zrobili! Teraz trzeba, aby zrobili drugą połowę – by odnaleźli drogę do miejsc, gdzie głosi się ortodoksyjną doktrynę katolicką i gdzie sprawowany jest nieskazitelny odwieczny katolicki kult.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Nagląca apologia rozumu

Jednym z pierwszych darów Ducha Świętego jest dar rozumu. Św. Jan naucza: „Wiemy także, że Syn Boży przyszedł i obdarzył nas zdolnością rozumu” (1 J 5, 20).
Jednym z powodów powszechnego już rozlania się odkształceń katolickiego depozytu wiary w zakresie doktryny, kultu i moralności, były i są niedomiary rozumienia. Gdyby katolicy dokładnie znali swoją wiarę katolicką, byliby zdolni odróżnić ją (distínguere) od wprowadzanych odkształceń katolickiego depozytu wiary w zakresie doktryny, kultu i moralności – procesy nasilające się od kilkudziesięciu lat. Gdyby katolicy dokładnie znali swoją wiarę katolicką, byliby zdolni postawić zdecydowany opór i dać zdecydowany odpór wprowadzanym odkształceniom katolickiego depozytu wiary w zakresie doktryny, kultu i moralności.
Klęcząc przed Panem Bogiem, bijmy się w piersi z pokorą, bo wszyscy mamy jakąś niechlubną cząstkę niedomogów rozumienia, przyzwolenia i współdziałania w zaprowadzaniu nowego (nie)porządku religijnego, który w niejednym punkcie różni się od wiary katolickiej, którą Kościół Katolicki przez wieki wyznawał i krzewił.
Trzeba wracać do katolickiej wiary w zakresie doktryny, kultu i moralności. Wiarę katolicką poznamy przez czytanie katolickich tradycyjnych katechizmów. Zdolni do obrony katolickiej wiary przed błędami będziemy na miarę znajomości nieskazitelnej doktryny katolickiej, poznawanej przez lekturę katolickich tradycyjnych katechizmów. Poruszamy się w obszarach obiektywnej prawdy, a nie w obszarze subiektywnych pomysłów religijnych. Katolik czyta. Katolik kształci się chętnie.
Nalega Apostoł Narodów: „A zatem proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej. Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe” (Rz 12, 1-2).
„A zwłaszcza rozumiejcie chwilę obecną: teraz nadeszła dla was godzina powstania ze snu” (Rz 13, 11).
Oby nie powiedziano o nas: U niego rozum ciągle ma sjestę.
Niech nie próżnuje rozum!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Rozum niech nie próżnuje!

Potulne przyjmowanie nowych nauk, od kilkudziesięciu lat odkształcających katolicki depozyt wiary, jest grzechem przeciwko wierze.
I oczywiście, aby odróżnić to, co jest katolicką doktryną od tego, co jest jej odkształceniem, należy czytać tradycyjne katolickie katechizmy. Nikt za nas tej cierpliwej pracy nie wykona. Katolik czyta.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube