Tag: odkształcanie katolickiego depozytu wiary

Osowiałość

„Zaślepił ich oczy
i twardym uczynił ich serce,
żeby nie widzieli oczami
oraz nie poznali sercem i nie nawrócili się,
ażebym ich uzdrowił” (J 12, 40).

Pozostaje w fałszywym spokoju ten, kto nie używa rozumu i nie podejmuje żadnych działań, aby wrócić do ortodoksyjnej katolickiej doktryny i odwiecznego katolickiego kultu.
Pozostaje w fałszywym spokoju ten, kto nie używa rozumu i nie podejmuje żadnych działań, aby przywracać ortodoksyjną katolicką doktrynę i odwieczny katolicki kult.


„Łasce Ducha Świętego obca jest ociężałość i zwlekanie” (Św. Ambroży).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Pierwsza troska

Nie zamykając oczu na powszechny od ponad pięćdziesięciu lat problem odkształcania katolickiego depozytu wiary, miejmy na uwadze, co następuje:
Korzystniej dla naszej duszy będzie mniej koncentrować się na tym, co niewłaściwego mówi się i czyni w Kościele, a bardziej koncentrować się na tym, co jest naszą powinnością wobec Boga.
W czasach zamętu powszechnego możliwe jest – z pomocą łaski Bożej – dochować wierności nieskazitelnej katolickiej wierze i zbawić duszę swoją.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Bezczelne uzurpacje i tragiczne przyzwyczajenia

Czasy zamętu powszechnego. Dwie kwestie.
Pierwsza: Rozgrywają nas oskarżeniem i poczuciem winy. Przypomnijmy zatem: Nikt na ziemi ani w Niebie nie ma prawa nakazywać komukolwiek czegokolwiek, co byłoby sprzeczne z nieskazitelnym katolickim depozytem wiary – w zakresie doktryny, kultu i moralności.
Nikt na ziemi ani w Niebie nie ma prawa zakazywać komukolwiek czegokolwiek, co należy do nieskazitelnego katolickiego depozytu wiary – w zakresie doktryny, kultu i moralności.
Apostoł Narodów gotów był przeklinać samego Anioła, jeśli ten uzurpowałby sobie prawo do tegoż, co wyżej wspomniano:

„Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą od nas otrzymaliście – niech będzie przeklęty!” (Ga 1, 6-9).

Kwestia druga. Upływ czasu, puszczona w ruch machina propagandowo-perswazyjna i powszechność błędów demobilizują umysłów wiele. Są dusze niejawnie zaprzedane mocom zła. Są dusze niewystarczająco czujne i niewystarczająco trzeźwe. Są dusze nie po katolicku potulne wobec krzewionych błędów. Posłuszeństwo na usługach błędu. Przyzwyczajenie do błędu, bo krzewiony od lat i powszechnie. Może być zmęczenie materiału. Droga do piekła. „Jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną” (Mt 15, 14).
Apostoł Narodów czyni wyraźne wymówki wobec tych, którzy do błędu tragicznie się przyzwyczaili, popadli w osowiałość i potulność wobec zuchwałego procederu deformowania nieskazitelnego katolickiego depozytu wiary:

„Obawiam się jednak, ażeby nie były odwiedzione umysły wasze od prostoty i czystości wobec Chrystusa w taki sposób, jak w swojej chytrości wąż uwiódł Ewę. Jeśli bowiem przychodzi ktoś i głosi wam innego Jezusa, jakiegośmy wam nie głosili, lub bierzecie innego ducha, któregoście nie otrzymali, albo inną Ewangelię, nie tę, którąście przyjęli – znosicie to spokojnie” (2 Kor 11, 3-4).

Konkluzja. Wyrazista przestroga świętego pasterza i męczennika niech nam będzie światłem, przestrogą i wskazówką, aby nie zaprzęgać się do fałszywego posłuszeństwa, błędy wyraziście demaskować i odrzucać, w nieskazitelnej wierze katolickiej do śmierci wytrwać!

„«Nie błądźcie», bracia moi. Ci, którzy rujnują rodziny, «królestwa Bożego nie odziedziczą». Jeśli więc ci, którzy tak czynili, postępując według ciała, już zostali ukarani śmiercią, o ileż bardziej powinien być ukarany ten, kto przewrotną nauką fałszowałby wiarę Bożą, za którą Jezus Chrystus został ukrzyżowany. Kto byłby splamiony takim przestępstwem, pójdzie w ogień nieugaszony, podobnie jak i ten, kto go słucha” (św. Ignacy Antiocheński, List do Efezjan).

„Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia” (2 Tm 1, 7). W czasach zamętu powszechnego Św. Atanazy nauczy nas wiele. Kompletujmy Bibliotekę ’58, czytajmy żywoty Świętych i katolickie tradycyjne katechizmy!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Choćby przyszło wiosłować pod prąd

Scimus autem, quoniam diligéntibus Deum omnia cooperántur in bonum, iis, qui secundum propósitum vocati sunt sancti.
„Wiemy zaś, że miłującym Boga wszystko dopomaga do dobrego, tym, którzy są powołani, według postanowienia, święci” (Rz 8, 28).

Czasy zamętu powszechnego. Odkształcenia katolickiego depozytu wiary są powszechne. Co robić? Przede wszystkim pamiętać, że jakiekolwiek okoliczności – choćby przyszło wiosłować pod prąd – są optymalną sposobnością, aby Panu Bogu okazać swoją wierność i miłość.
Św. Wincenty z Lerynu w swoim znamienitym dziele  Commonitorium wyjaśnia, dlaczego Pan Bóg dopuszcza głoszenie błędu: „Bo (…) doświadcza was Pan Bóg wasz, aby jawne było, czy Go miłujecie czy nie, ze wszystkiego serca i ze wszystkiej duszy waszej”.
Przełóżmy to na konkret okoliczności naszego życia, odrzućmy wszystkie krzewione powszechnie od kilkudziesięciu lat błędy i dochowajmy wierności nieskazitelnej, odwiecznej, katolickiej doktrynie. Tak się wyrazi jawnie nasza miłość do Pana Boga – ze wszystkiego serca i ze wszystkiej duszy naszej.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Nie martwmy się przesadnie!

Niektórzy rodzice i dziadkowie martwią się, bo ich dzieci czy wnuki przestały chodzić do kościoła. Jeżeli wycofały się z miejsc, gdzie głosi się nauki odkształcone i gdzie sprawowana jest liturgia zdeformowana, stało się dobro. Pół drogi już zrobili! Teraz trzeba, aby zrobili drugą połowę – by odnaleźli drogę do miejsc, gdzie głosi się ortodoksyjną doktrynę katolicką i gdzie sprawowany jest nieskazitelny odwieczny katolicki kult.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Nagląca apologia rozumu

Jednym z pierwszych darów Ducha Świętego jest dar rozumu. Św. Jan naucza: „Wiemy także, że Syn Boży przyszedł i obdarzył nas zdolnością rozumu” (1 J 5, 20).
Jednym z powodów powszechnego już rozlania się odkształceń katolickiego depozytu wiary w zakresie doktryny, kultu i moralności, były i są niedomiary rozumienia. Gdyby katolicy dokładnie znali swoją wiarę katolicką, byliby zdolni odróżnić ją (distínguere) od wprowadzanych odkształceń katolickiego depozytu wiary w zakresie doktryny, kultu i moralności – procesy nasilające się od kilkudziesięciu lat. Gdyby katolicy dokładnie znali swoją wiarę katolicką, byliby zdolni postawić zdecydowany opór i dać zdecydowany odpór wprowadzanym odkształceniom katolickiego depozytu wiary w zakresie doktryny, kultu i moralności.
Klęcząc przed Panem Bogiem, bijmy się w piersi z pokorą, bo wszyscy mamy jakąś niechlubną cząstkę niedomogów rozumienia, przyzwolenia i współdziałania w zaprowadzaniu nowego (nie)porządku religijnego, który w niejednym punkcie różni się od wiary katolickiej, którą Kościół Katolicki przez wieki wyznawał i krzewił.
Trzeba wracać do katolickiej wiary w zakresie doktryny, kultu i moralności. Wiarę katolicką poznamy przez czytanie katolickich tradycyjnych katechizmów. Zdolni do obrony katolickiej wiary przed błędami będziemy na miarę znajomości nieskazitelnej doktryny katolickiej, poznawanej przez lekturę katolickich tradycyjnych katechizmów. Poruszamy się w obszarach obiektywnej prawdy, a nie w obszarze subiektywnych pomysłów religijnych. Katolik czyta. Katolik kształci się chętnie.
Nalega Apostoł Narodów: „A zatem proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej. Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe” (Rz 12, 1-2).
„A zwłaszcza rozumiejcie chwilę obecną: teraz nadeszła dla was godzina powstania ze snu” (Rz 13, 11).
Oby nie powiedziano o nas: U niego rozum ciągle ma sjestę.
Niech nie próżnuje rozum!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Rozum niech nie próżnuje!

Potulne przyjmowanie nowych nauk, od kilkudziesięciu lat odkształcających katolicki depozyt wiary, jest grzechem przeciwko wierze.
I oczywiście, aby odróżnić to, co jest katolicką doktryną od tego, co jest jej odkształceniem, należy czytać tradycyjne katolickie katechizmy. Nikt za nas tej cierpliwej pracy nie wykona. Katolik czyta.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Kwestia uczciwości metodologicznej

Jeżeli człowiek, który aktywnie przez dziesiątki lat współpracował we wprowadzaniu nowych doktryn pisze o „czystej doktrynie”, nie wiadomo, co ma na myśli. Obiektywnie to, co w oficjalnych strukturach kościelnych głosi się od lat sześćdziesiątych XX wieku, w niejednym punkcie różni się od tego, co Kościół Katolicki głosił przez wieki. Czy uczciwość metodologiczna jest poza zasięgiem współczesnych umysłów?


Filioli, nemo vos seducat.
„Dzieci, nie dajcie się zwodzić nikomu” (1 J 3, 7).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Eventy herezjogenne

Eventy herezjogenne to wydarzenia, które rodzą herezje.
Czasy zamętu powszechnego. Powszechne jest obiektywne odstąpienie od wiary katolickiej. Piszemy „obiektywne”, ponieważ ktoś wyznający zmutowaną wersję wiary może być subiektywnie przekonany, że wyznaje wiarę katolicką. Błąd poznawczy.
Jedną przyczyn powszechnego odstąpienia od wiary katolickiej, którą Kościół Katolicki głosił przez dwa tysiące lat, są eventy herezjogenne.
Powtórzmy: eventy herezjogenne są to wydarzenia, których skutkiem, konsekwencją, następstwem jest odstąpienie od wiary katolickiej.
Należy przypomnieć, że według stałej doktryny katolickiej, nauczanej niezmiennie przez Kościół Katolicki, odrzucenie bądź zniekształcenie nawet jednego artykułu katolickiej wiary sprawia, że już nie mamy do czynienia z wiarą katolicką.
Głoszenie nowych nauk, sprzecznych z odwieczną katolicką doktryną, kolorowe synkretystyczne Asyże, stawianie wszystkich religii w jednym rzędzie, Budda na tabernakulum, całowanie Koranu, wtykanie kartek w niekatolickie ściany, ciepłe słowa o religiach pogańskich, podważanie nakazanej przez Jezusa Chrystusa konieczności nawracania innych na katolicką wiarę, wprowadzanie terminologii „braterstwa” w odniesieniu do tych, którzy nie przyjęli daru dziecięctwa Bożego przez Chrzest i katolickie wyznanie wiary. I tak dalej.
Problem rozumieją doskonale ci, którzy treści tradycyjnych katolickich katechizmów dobrze sobie przyswoili.
Konkretyzacja. Do jakich zmian mentalnych – tragicznie utwierdzonych – prowadzą eventy herezjogenne możemy zobaczyć na przykładzie epizodu licheńskiego tutaj.


„W samym zaś znowu Kościele trzymać się trzeba silnie tego, w co wszędzie, w co zawsze, w co wszyscy wierzyli. To tylko bowiem jest prawdziwie i właściwie katolickie, jak to już wskazuje samo znaczenie tego wyrazu, odnoszące się we wszystkim do znaczenia powszechności. A stanie się to wtedy dopiero, gdy podążymy za powszechnością, starożytnością i jednomyślnością. Podążymy zaś za powszechnością, jeżeli za prawdziwą uznamy tylko tę wiarę, którą cały Kościół na ziemi wyznaje; za starożytnością, jeżeli ani na krok nie odstąpimy od tego pojmowania, które wyraźnie podzielali święci przodkowie i ojcowie nasi; za jednomyślnością zaś wtedy, jeżeli w obrębie tej starożytności za swoje uznamy określenia i poglądy wszystkich lub prawie wszystkich kapłanów i nauczycieli (…). 
Więc cóż może uczynić chrześcijanin-katolik, jeśli jakaś cząsteczka Kościoła oderwie się od wspólności powszechnej wiary? Nic innego, jeno przełoży zdrowie całego ciała nad członek zakażony i zepsuty. A jak ma postąpić, jeśliby jakaś nowa zaraza już nie cząstkę tylko, lecz cały naraz Kościół usiłowała zakazić? Wtedy całym sercem przylgnąć winien do starożytności; tej już chyba żadna nowość nie zdoła podstępnie podejść” (św. Wincenty z Lerynu, Commonitorium).

Quicúmque vult salvus esse, ante omnia opus est ut téneat cathólicam fidem.
Quam nisi quisque íntegram inviolatámque serváverit, absque dubio in aetérnum períbit.
„Ktokolwiek pragnie być zbawiony, przede wszystkim winien się trzymać katolickiej wiary.

Której jeśliby kto nie zachował całej i nienaruszonej, ten niewątpliwie zginie na wieki” (św. Atanazy, Wyznanie wiary).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Duchownego misja zaszczytna i obowiązkowa!

Necessitas enim mihi incumbit. Vae enim mihi est, si non evangelizavero.
„Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii!” (1 Kor 9, 16).

Noli timere, sed loquere, et ne taceas.
„Przestań się lękać, a przemawiaj i nie milcz” (Dz 18, 9).

Niejedna osoba uważająca się za katolika/katoliczkę, niby ze zrozumieniem i współczuciem, kiwa głową i mówi czy pisze: „No tak, my rozumiemy, że księża nie mogą powiedzieć wszystkiego. Muszą być posłuszni”.
Takim nieodpowiedzialnym gadaniem ludzie świeccy przyczyniają się do uśpienia sumień kapłańskich, co jest wielką krzywdą wyrządzaną Kościołowi Katolickiemu i duszom. Przez to wiele dusz nie jest pouczanych o całej katolickiej nauce, nie jest przestrzeganych przed błędem i grzechem. Zaniedbania duchowieństwa i krzywda dla dusz! Owce giną na skutek nieświadomości i własnej ignorancji – niezawinionej i zawinionej.
Katolicki duchowny ma ŚWIĘTY OBOWIĄZEK mówić WSZYSTKO, co zawiera się w katolickim depozycie wiary. Zakłada to także – z miłosierdziem dla dusz, lecz bez miłosierdzia dla błędu – OBOWIĄZEK demaskowania WSZYSTKICH BŁĘDÓW odkształcających katolicki depozyt wiary. Nie jest to OPCJA, lecz ŚWIĘTY OBOWIĄZEK WIARY, wynikający wprost z przyjętych święceń kapłańskich. Tak czynili wszyscy prawdziwie katoliccy duchowni – papieże, biskupi i kapłani – przez wieki historii Kościoła.
Dlatego osobom kiwającym głowami należałoby powiedzieć: przestańmy kiwać głowami i fałszywie litować się nad „sytuacją księży” w dzisiejszych czasach zamętu powszechnego. Módlmy się natomiast o to i tego oczekujmy, i tego się domagajmy, aby każdy duchowny katolicki wiernie przekazywał – nieuszczuplony, niezdeformowany i nieocenzurowany – nieskazitelny katolicki depozyt wiary, i przed błędem głosem wyraźnym Chrystusowe owce przestrzegał.
O jak elementarnych sprawach przychodzi nam przypominać w czasach zamętu powszechnego!


Duchowny katolicki wzmocni się i zmobilizuje słowami listu św. Bonifacego, biskupa i męczennika:

Kościół jest jakby wielką łodzią płynącą po morzu tego świata. Gdy uderzają weń liczne fale doświadczeń, nie wolno jej porzucać; trzeba natomiast kierować.
Przykłady tego znajdujemy u pierwszych Ojców: Klemensa, Korneliusza i wielu innych w Rzymie, Cypriana w Kartaginie, Atanazego w Aleksandrii. Za czasów pogańskich cesarzy kierowali łodzią Chrystusa, Jego umiłowaną Oblubienicą, to jest Kościołem, nauczając, broniąc, pracując i cierpiąc aż do przelania krwi.
Kiedy o nich myślę oraz im podobnych, ogarnia mnie przerażenie, „lęk i obawa mnie przenikają i otacza mnie ciemność moich grzechów”. I bardzo chciałbym opuścić ster Kościoła, który mi powierzono, gdybym tylko znalazł usprawiedliwienie w przykładzie Ojców lub w słowach Pisma świętego.
A zatem, skoro tak się rzeczy mają i prawda może się utrudzić, ale nigdy ulec ani okłamać, strudzony mój duch ucieka się do Tego, który przez usta Salomona powiada: „Miej ufność w Panu, a nie polegaj na własnej roztropności. We wszystkich twych sprawach pamiętaj o Nim, a On pokieruje twymi krokami”. Oraz: „Imię Pana jest zamkiem warownym. Do niego ucieka się sprawiedliwy i będzie ocalony”.
Stójmy zatem mocno przy sprawiedliwości, przygotujmy siebie na doświadczenia, abyśmy otrzymali pomoc od Boga, i wołajmy do Niego: „Panie, Tyś dla nas ucieczką z pokolenia na pokolenie”.
Złóżmy naszą ufność w Tym, który nam zwierzył cały ten ciężar. To, czego sami unieść nie możemy, nieśmy wspólnie z Tym, który jest Wszechmocny, który mówi: „Jarzmo moje jest słodkie, a brzemię lekkie”.
Stańmy do walki aż do nadejścia dnia Pana, albowiem „przyszły na nas dni utrapienia i ucisku”. Jeśli tak się Bogu spodoba, oddajmy życie za święte prawa naszych ojców, abyśmy zasłużyli na wieczne z nimi dziedzictwo.
Nie bądźmy jako nieme psy, nie bądźmy milczącymi gapiami, najemnikami uciekającymi przed wilkiem, ale pasterzami troskliwymi, czuwającymi nad owczarnią Chrystusa. Dopóki Bóg udziela nam siły, głośmy całą prawdę Bożą wielkim i małym, bogatym i ubogim, ludziom wszelkiego stanu i wieku, w porę i nie w porę. Tak właśnie polecił czynić święty Grzegorz w swej księdze Reguły pasterskiej.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Kilka elementów

 Kontekst: czasy zamętu powszechnego.
 Kwestia: odkształcanie katolickiego depozytu wiary.
 Realia: wielu w dobrej wierze przyjęło i przyjmuje odkształcenia katolickiego depozytu wiary, nie zdając sobie sprawy, że są to właśnie odkształcenia, czyli błędy obce wierze katolickiej.
 Cel – remedium: pozyskać jak największą liczbę dusz dla wiary katolickiej.
 Metoda:
– Człowieka błądzącego traktować z miłosierdziem.
– Błąd traktować bez miłosierdzia.


Quicúmque vult salvus esse, ante omnia opus est ut téneat cathólicam fidem.
Quam nisi quisque íntegram inviolatámque serváverit, absque dubio in aetérnum períbit.
„Ktokolwiek pragnie być zbawiony, przede wszystkim winien się trzymać katolickiej wiary.
Której jeśliby kto nie zachował całej i nienaruszonej, ten niewątpliwie zginie na wieki” (św. Atanazy, Wyznanie wiary).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Akcent obligatoryjny

Kwestia dotyczy duchowieństwa, osób zakonnych i świeckich. W czasach zamętu powszechnego, oprócz dobrego wypełniania obowiązków stanu i życia w łasce uświęcającej, szczególnie naglącym zadaniem jest diagnozowanie i odrzucanie wszelkich odkształceń katolickiego depozytu wiary. Po co? By wytrwać w nieskażonej katolickiej wierze i tak zbawić duszę swoją. Tylko wiara katolicka prowadzi do zbawienia.


Quicúmque vult salvus esse, ante omnia opus est ut téneat cathólicam fidem.
Quam nisi quisque íntegram inviolatámque serváverit, absque dubio in aetérnum períbit.
„Ktokolwiek pragnie być zbawiony, przede wszystkim winien się trzymać katolickiej wiary.

Której jeśliby kto nie zachował całej i nienaruszonej, ten niewątpliwie zginie na wieki” (św. Atanazy, Wyznanie wiary).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Minimum

„Jeśli bowiem przychodzi ktoś i głosi wam innego Jezusa, jakiegośmy wam nie głosili, lub bierzecie innego ducha, któregoście nie otrzymali, albo inną Ewangelię, nie tę, którąście przyjęli – znosicie to spokojnie” (2 Kor 11, 4).

Katolik powinien znać wiarę katolicką przynajmniej na tyle, by rozróżnić, co jest wiarą katolicką, a co jest jej odkształceniem.
Za rozumieniem powinny iść decyzje i działania stosowne.
Tradycyjne katolickie katechizmy są narzędziem niezbędnym dla każdego, kto w czasach zamętu powszechnego pragnie dochować wierności katolickiej wierze i tak zbawić duszę swoją.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Argumentacja norymberska

W Norymberdze tłumaczyli się zbrodniarze, że tylko wykonywali rozkazy. Mutatis mutandis – jeżeli ktoś broni swojej posłusznej współpracy w procederze odkształcania katolickiej doktryny, katolickiego kultu i katolickiej moralności, uciekając się do argumentacji norymberskiej, czyni rzecz niegodną apostoła katolickiego. Przed Panem Bogiem odpowiedzialność jest indywidualna.
Czas na powstanie nieskorumpowanych błędem wielkich apologetów wiary katolickiej!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube