Tag: odkształcanie katolickiego depozytu wiary

Akcent obligatoryjny

Kwestia dotyczy duchowieństwa, osób zakonnych i świeckich. W czasach zamętu powszechnego, oprócz dobrego wypełniania obowiązków stanu i życia w łasce uświęcającej, szczególnie naglącym zadaniem jest diagnozowanie i odrzucanie wszelkich odkształceń katolickiego depozytu wiary. Po co? By wytrwać w nieskażonej katolickiej wierze i tak zbawić duszę swoją. Tylko wiara katolicka prowadzi do zbawienia.


Quicúmque vult salvus esse, ante omnia opus est ut téneat cathólicam fidem.
Quam nisi quisque íntegram inviolatámque serváverit, absque dubio in aetérnum períbit.
„Ktokolwiek pragnie być zbawiony, przede wszystkim winien się trzymać katolickiej wiary.

Której jeśliby kto nie zachował całej i nienaruszonej, ten niewątpliwie zginie na wieki” (św. Atanazy, Wyznanie wiary).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Minimum

„Jeśli bowiem przychodzi ktoś i głosi wam innego Jezusa, jakiegośmy wam nie głosili, lub bierzecie innego ducha, któregoście nie otrzymali, albo inną Ewangelię, nie tę, którąście przyjęli – znosicie to spokojnie” (2 Kor 11, 4).

Katolik powinien znać wiarę katolicką przynajmniej na tyle, by rozróżnić, co jest wiarą katolicką, a co jest jej odkształceniem.
Za rozumieniem powinny iść decyzje i działania stosowne.
Tradycyjne katolickie katechizmy są narzędziem niezbędnym dla każdego, kto w czasach zamętu powszechnego pragnie dochować wierności katolickiej wierze i tak zbawić duszę swoją.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Argumentacja norymberska

W Norymberdze tłumaczyli się zbrodniarze, że tylko wykonywali rozkazy. Mutatis mutandis – jeżeli ktoś broni swojej posłusznej współpracy w procederze odkształcania katolickiej doktryny, katolickiego kultu i katolickiej moralności, uciekając się do argumentacji norymberskiej, czyni rzecz niegodną apostoła katolickiego. Przed Panem Bogiem odpowiedzialność jest indywidualna.
Czas na powstanie nieskorumpowanych błędem wielkich apologetów wiary katolickiej!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

O uczciwość diagnozy polskiej

Problem odkształcania katolickiej doktryny, kultu i obyczajów coraz bardziej powszechny, nachalny, jawny. Fakty i nurty naocznie stwierdzalne.
Uchowaj nas, Boże, od zwodniczego powiedzenia: „W Polsce jeszcze nie jest tak źle”.


Zamęt w głowie polskiej – nieodosobniony – tutaj
Uczciwy głos diagnozujący, polski – odosobniony – tutaj


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Ks. Jacek Bałemba SDB, Kazanie na święto NMP Królowej Polski



Kazanie wygłoszone 3 maja 2017 roku.


Tekst kazania (fragmenty):

Jak szczęśliwa Polska cała,
W niej Maryi kwitnie chwała,
Od Bałtyku po gór szczyty,
Kraj nasz płaszczem Jej okryty.

Matko Boska, Królowo Polska,
O Pani nasza Częstochowska.

W Częstochowie tron swój wzniosła,
Wielka, można i wyniosła,
Lecz najczulsza z matek ziemi,
Cierpi razem z dziećmi swymi.

Matko Boska, Królowo Polska,
O Pani nasza Częstochowska.

W duchowej jedności z naszymi rodakami żyjącymi w kraju i za granicą obchodzimy dzisiaj uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski.

Naród polski wiele razy doświadczał w ciągu swoich dziejów opieki Matki Bożej. Moc Jej orędownictwa zajaśniała szczególnie w czasie tzw. «potopu». Po cudownej obronie Jasnej Góry przed Szwedami, król Jan Kazimierz, dnia 1 kwietnia 1656 roku, uroczystym aktem oddał kraj pod opiekę Matki Bożej, obierając Ją Królową Polski. Święto Królowej Polski ustanowił papież św. Pius X dla archidiecezji lwowskiej. W roku 1924, na prośbę biskupów polskich, papież Pius XI ustanowił specjalne święto Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski i pozwolił je obchodzić w całej Polsce w pamiętnym dniu uchwalenia Konstytucji 3 Maja (…).

Dzisiejsze święto przypomina nam także, że toczy się wielka walka duchowa o wymiarach  światowych a nawet kosmicznych, walka między siłami ciemności a Światłem, walka między dobrem a złem: Smok walczy z Niewiastą. Toczy się walka dramatyczna między dobrem a złem, między Królestwem Bożym a królestwem ciemności – i tak będzie do końca świata.

Dzisiaj popatrzmy na dramatyczną sytuację Kościoła, rozszarpywanego już jawnie przez wilki w owczej skórze. Popatrzmy na dramatyczną sytuację Kościoła w naszej Ojczyźnie. Największym skarbem naszej Ojczyzny przez wieki była wiara katolicka – jedyna prawdziwa wiara, jedyna wiara dająca zbawienie duszy. A dzisiaj? Pan Jezus stawia pytanie: „Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” (Łk 18, 8). Ze smutkiem konstatujemy, że od kilkudziesięciu w Kościele i w naszej Ojczyźnie głosi się jakąś inną naukę. Nie tę samą wiarę wyznawali nasi przodkowie i święci na polskiej ziemi. Nie ten sam kult sprawowali przez wieki biskupi i kapłani katoliccy na polskiej ziemi. Nie te same obyczaje kultywowali nasi przodkowie na polskiej ziemi.

Trzeba to powiedzieć jasno: największym problemem naszej Ojczyzny nie są braki i nieporządki w dziedzinie polityki, gospodarki, kultury i innych dziedzin. Największym problemem naszej Ojczyzny jest odkształcanie katolickiego depozytu wiary!

Dramatem naszych dni jest to, że odkształconą wersję, naznaczoną nurtami judeo-protestancko-globalistycznymi, podaje się jako wiarę katolicką. A nie jest to wiara katolicka! Wiarą katolicką – jedyną prawdziwą wiarą, jedyną wiarą dającą zbawienie duszy – jest ta wiara, którą Kościół Katolicki przyniósł na polską ziemię i którą przez dziesięć wieków krzewił – ku pożytkowi i zbawieniu polskich serc w kraju i na obczyźnie.

Jeden tylko przykład odkształcania katolickiego depozytu wiary. Wbrew nauce Chrystusa i wbrew stałej praktyce Kościoła Katolickiego, przedstawiciele tzw. kościoła posoborowego mówią nam dzisiaj, że nie należy nawracać żydów i innych ludzi innych religii na wiarę katolicką. Co więcej, słyszymy, że nawracanie ludzi innych religii na wiarę katolicką jest niedorzecznością i grzechem. A starsze panie z różańcem w ręku, uważające się za gorliwe katoliczki, mówią, że wszystkie religie są dobre.

To tylko jeden aspekt, jedna kwestia, w której nastąpiło jawne odejście od nauki naszego Pana Jezusa Chrystusa. Są i inne kwestie, ważne i poważne. Są i inne odkształcenia doktrynalne, jest cały szereg aberracji, uzurpacji, profanacji w zakresie kultu, jest zwodniczy nurt oswajania takich czy innych grzechów i zastraszająca ignorancja religijna! Wielu – i młodych, i starych – nie rozróżnia już tego, co jest katolickie od tego, co jest odkształconą a więc fałszywą wersją katolickiej wiary, podróbką o charakterze judeo-protestancko- globalistycznym.

Konstatujemy zatem z pełną odpowiedzialnością za słowo: nie wszystko to, co dzisiaj podaje się jako katolickie jest nim w rzeczywistości. To jest największy problem Kościoła Katolickiego dzisiaj i to jest największy problem naszej Ojczyzny dzisiaj: odkształcanie katolickiego depozytu wiary. Trzeba robić wszystko, co możliwe i życie temu poświęcić(!), aby wiara katolicka w jej wymiarze doktrynalnym, kultycznym, moralnym, duchowym wracała do polskich serc i do polskich rodzin, i do polskich parafii. Wtedy – i tylko wtedy – możemy mieć uzasadnioną nadzieję, że błogosławieństwa Bożego i opieki naszej Królowej nam i przyszłym pokoleniom nie zabraknie.

Sprawa jest nagląca, bo jedyną prawdziwą wiarą, jedyną wiarą dającą zbawienie duszy jest wiara katolicka – ta, której uczył Pan Jezus, ta, za którą życie oddały rzesze męczenników, ta, której Kościół Katolicki pouczony Objawieniem Bożym zawartym w Piśmie Świętym i Tradycji nieomylnie przez wieki uczył, ku pożytkowi i zbawieniu dusz (…).

Jeśli zatem myślimy dzisiaj poważnie o Kościele Katolickim, jeśli myślimy dzisiaj poważnie o naszej Ojczyźnie, jeśli myślimy dzisiaj poważnie o zbawieniu naszej duszy i o zbawieniu naszych bliźnich, podejmijmy konsekwentnie trzy zadania strategiczne:

– Pierwsze. Starania o odzyskanie katolickiego myślenia – mentalności katolickiej – poprzez systematyczne sięganie do Objawienia Bożego zawartego w Tradycji i Piśmie Świętym, czyli do przebogatego rezerwuaru Prawdy, którą Kościół przez dwa tysiące lat zgłębiał i autorytatywnie jej nauczał. Trzeba zakładać Biblioteki ’58! I trzeba czytać. Teksty pewne, prawdziwe, katolickie. Katolik kształci się chętnie.

– Drugie. Trzeba podejmować starania o powszechne przywrócenie wybornie katolickiej, tradycyjnej Mszy Świętej, która przez dziesięć wieków była największym skarbem polskiej ziemi i która uświęcała całe pokolenia naszych przodków i serca polskich świętych.

– Trzecie. Trzeba podejmować starania o prowadzenie w rodzinach życia świętego, poczynając od zachowania czystości – w czynie, myśli i słowie – serca czystego, życia w łasce uświęcającej, klękania do codziennego porannego i wieczornego pacierza, i rzetelnego wypełniania obowiązków stanu.

Słowo Boże przestrzega nas: „Uważajcie, bracia, aby nie było w kimś z was przewrotnego serca niewiary, której skutkiem jest odstąpienie od Boga żywego” (Hbr 3, 12) (…).

Gdyś pod krzyżem Syna stała, Maryjo!
Tyleś Matko wycierpiała, Maryjo!
Przez Twego Syna konanie,
Uproś sercom zmartwychwstanie,
W ojców wierze daj wytrwanie, Maryjo!

Piękne karty wierności katolickiej wierze odnajdujemy w naszej historii. Wielu było takich, którzy motywowani katolicką wiarą oddali swoje życie za wolność i niepodległość naszej Ojczyzny – by wspomnieć tylko orlęta lwowskie, młodych walczących w Powstaniu Warszawskim czy tzw. Piątkę poznańską, pięciu młodych wychowanków salezjańskich, wychowanków oratorium salezjańskiego z Poznania. Szlachetni młodzi, snujący plany na przyszłość, plany, które zostały brutalnie skonfrontowane z nazistowską nienawiścią do tego, co polskie. Wybuchła II Wojna Światowa. Nie stali bezczynnie. Z miłości do Ojczyzny podjęli działalność konspiracyjną. Zostali aresztowani przez Niemców i skazani na śmierć. Straceni 24 sierpnia 1942 roku w Dreźnie. Bóg przyjął ofiarę ich życia. Osiągnęli cel. Wierni do końca.

Wzruszające są ich listy, jakie przed śmiercią pisali z więzienia do swoich rodzin. Byli przygotowani na śmierć. Kapłanowi, który ich spowiadał, jeden z nich, Franciszek Kęsy, powiedział odważnie: „Niech ksiądz wysoko trzyma Krzyż, gdy będziemy umierali, abyśmy umierając widzieli Chrystusa!”.

Te słowa młodego Polaka są pięknym świadectwem katolickiej wiary i miłości do Polski.

Dzisiaj przychodzi nam toczyć inną walkę: walkę o ocalenie integralności katolickiego depozytu wiary. Walkę z wrogiem, który wtargnął w sam środek Kościoła Katolickiego. Walkę, która toczy się i na polskiej ziemi. Choćby zabrakło nam dowódców wiernych, choćby inni dezerterowali, nam zdradzić nie wolno!

Szlachetnie jest walczyć w obronie sprawy najświętszej! (…).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Głowa poddana Panu Bogu czy diabłu?

Elígite vobis hodie, cúi servire vultis.
„Rozstrzygnijcie dziś, komu służyć chcecie” (Joz 24, 15).

Prawdą jest wiara katolicka – jedyna prawdziwa wiara, jedyna wiara dająca zbawienie duszy. Fałszem jest zmutowana wersja wiary katolickiej, rozpowszechniana globalnie od ponad pięćdziesięciu lat. Prowadzi do potępienia.
Prawda pochodzi od Pana Boga. Źródłami Objawienia są Pismo Święte i Tradycja – rozumiane tak, jak je przez wieki rozumiał Kościół Katolicki, jedyny prawdziwy Kościół, jedyny Kościół założony przez Jezusa Chrystusa (zob. Mt 16, 18).
Objawienie Boże jest prawdą.
Błąd pochodzi od diabła. Pan Jezus mówi: „Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa” (J 8, 44).
Kto przyjmuje Objawienie Boże, tego głowa pozostaje w Bożym zasięgu prawdy.
Kto przyjmuje neoreligię modernistyczną, tego głowa pozostaje pod demonicznym wpływem błędu.
W trosce o własną głowę należy od błędu uciekać, gdzie pieprz rośnie.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Posłuszeństwo na usługach destrukcji

Posłuszeństwo nie jest kwestią absolutną. Można bowiem być posłusznym Panu Bogu – ku zbudowaniu i zbawieniu (zob. Rz 2, 7). I można być posłusznym diabłu – ku destrukcji i potępieniu (zob. Rdz 3, 1-19).
Zarówno Pan Bóg, jak i diabeł mogą posługiwać się człowiekiem – ludźmi. Wielką sprawą jest posłuszeństwo katolickiemu depozytowi wiary – warunkujące zbawienie duszy.

Być może kiedyś będą prowadzone kompetentne badania dotyczące wpływu posłuszeństwa na destrukcję wiary katolickiej w okresie ostatnich sześćdziesięciu lat. Z tym zagadnieniem są do powiązania takie kwestie, jak: restrykcja i marginalizacja społecznego panowania Jezusa Chrystusa, odkształcenia katolickiej doktryny, katolickiego kultu, katolickiej moralności, katolickich obyczajów.
Niepospolitość sytuacji, w jakiej znalazł się Kościół Katolicki, wiara katolicka i katolickie dusze, wymusza na nas stawianie pytania, które w normalnej sytuacji byłoby zbędne: Czy to, czego się od nas wymaga, czy to, co nam się poleca, czy to, co się nam dzisiaj zarządza służy zachowaniu wiary katolickiej czy jej odkształceniu? W odpowiedzialności przed Panem Bogiem – i zachowując obiektywne kryteria katolickości niezmutowanej – nie można tego pytania pominąć.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Sposoby demontażu i remedia niezawodne

„Obłudnymi słowami was sprzedadzą ci, na których wyrok potępienia
od dawna jest w mocy, a zguba ich nie śpi” (2 P 2, 3).

Prawdę rozmontowuje się na wiele sposobów. Jednym z nich jest wielosłowie. Tony papieru zużyto na udowadnianie, że to, co nie jest spójne z wiarą katolicką, jest z nią zgodne. Pomysł takiej czy innej hermeneutyki jest wielosłowiem złudnym. Diagnoza obiektywna.
Jeśli funduje się coraz śmielej odbiorcom mediów i uczniom w kontekstach szkolnych wielosłowie wyjaśniające tę czy inną religię czy nację, coraz bardziej masowo dochodzącą do głosu w Europie, mamy do czynienia z zacieraniem wyrazistych konturów prawdy. Wyjaśnienie to bowiem nie ma na celu ukazać prawdę, lecz oswoić. Religioznawstwo może podbijać pychę intelektu, lecz nie ukaże w obiektywnej – Bożej, katolickiej, rozumnej – perspektywie wyrazistych konturów prawdy i nie odróżni jej od błędu.
Przysłowie zwarte: „I w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu”. Przez mnożenie słów i hermeneutyczne zawijanie fałsz nie stanie się prawdą. Obiektywnej wrogości i obcości tej czy innej religii wobec wiary katolickiej – jedynej prawdziwej wiary, jedynej wiary dającej zbawienie duszy – nie da się oswoić przez multiplikację werbalną.
Przez gładkie wielosłowie nie zmieni się rzeczywistości: obiektywnej wrogości i niemożliwości pogodzenia prawdy i fałszu. Ekumenizmy niekatolickie, tolerancje niekatolickie, synkretyzmy niekatolickie, indyferentyzm niekatolicki, równouprawnienie niekatolickie.
I tylko żal, że wielu ciągle daje się zwodzić. Niejeden na własne życzenie. Wygaszenie intelektu wielu, z zaniedbaniem podstawowego postulatu rozumności: distínguere, jest jedną z przyczyn sukcesów wielosłowia rozmontowującego – w Kościele Katolickim i w wielu innych kontekstach.

Konieczna jest rewindykacja rudimentów filozofii klasycznej, realistycznej, dającej pierwszeństwo obiektywnej rzeczywistości, którą rozum ludzki jest w stanie poznać, odróżnić prawdę od fałszu i dokonać dystynkcji wielu.


Uczciwość metodologiczna nakazuje przypomnieć:

Biblioteka ’58 otwarta całą dobę przez wszystkie dni tygodnia.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Repetitio

Jedna jest prawdziwa wiara, jedna jest wiara dająca zbawienie duszy – wiara katolicka (zob. Mk 16, 16).
Jeden jest prawdziwy Kościół, założony przez Jezusa Chrystusa (zob. Mt 16, 18) – jeden, święty, katolicki, apostolski Kościół.
Nie wszystko to, co dzisiaj podaje się jako katolickie, jest nim w rzeczywistości.


Biblioteka ’58 otwarta całą dobę przez wszystkie dni tygodnia.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Modlitwa wynagradzająca

A kto będzie organizował różańce wynagradzające za odkształcanie katolickiego depozytu wiary, które od pięćdziesięciu lat znajduje konsensus dość powszechny?
A kto będzie zamawiał Msze Święte w tradycyjnym rycie rzymskim w intencji wynagradzającej za odkształcanie katolickiego depozytu wiary, które od pięćdziesięciu lat znajduje konsensus dość powszechny?
Są kwestie ważne i ważniejsze.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Dobre życzenie

„Obawiam się jednak, ażeby nie były odwiedzione umysły wasze od prostoty i czystości wobec Chrystusa w taki sposób, jak w swojej chytrości wąż uwiódł Ewę. Jeśli bowiem przychodzi ktoś i głosi wam innego Jezusa, jakiegośmy wam nie głosili, lub bierzecie innego ducha, któregoście nie otrzymali, albo inną Ewangelię, nie tę, którąście przyjęli – znosicie to spokojnie” (2 Kor 11, 3-4).

Festiwal demontażu katolickiego depozytu wiary trwa w najlepsze. Obojętność wobec kolejnych jawnie głoszonych herezji nie rokuje dobrze.
Tym, którzy milczą wobec jawnego demontażu katolickiego depozytu wiary, serdecznie życzę nieustających wyrzutów sumienia.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Nie dać sobie w kaszę dmuchać!

„Jest bowiem wielu krnąbrnych, gadatliwych i zwodzicieli, zwłaszcza wśród obrzezanych: trzeba im zamknąć usta, gdyż całe domy skłócają, nauczając, czego nie należy, dla nędznego zysku” (Tt 1, 10-11).
„Unikaj natomiast głupich i niedouczonych dociekań” (2 Tm 2, 23).
„Strzeż depozytu wiary, unikając światowej czczej gadaniny i przeciwstawnych twierdzeń rzekomej wiedzy, jaką obiecując niektórzy odpadli od wiary” (1 Tm 6, 20-21).

I uważajmy, bo są pewni ludzie, którzy chcieliby nam, rzymskim katolikom, wyinterpretować Ewangelię po swojemu. Problem zarządzających percepcją i tu się ujawnia. Zaprawdę, „wywracają wiarę niektórych” (2 Tm 2, 18)!
Nurt jest zasadniczo judeo-protestancko-globalistyczny. Brzydko pachnące poczucie wyższości, nachalność, buta, pycha i pogarda, niekiedy w opakowaniu werbalizacji oględnej.
W żadnym wypadku nie należy być potulnym wobec jawnego zamachu na katolicki depozyt wiary.
W żadnym wypadku nie należy być potulnym wobec uzurpatorów bezczelnych i zuchwałych.
Powtórzmy: W kwestiach najświętszych nie potrzebujemy żadnych doradców spoza kręgu rzymskiego katolicyzmu. Natomiast ciągle potrzebujemy pouczenia płynącego z Objawienia Bożego – zawartego Piśmie Świętym i Tradycji – które wiernie przekazywał przez wieki Urząd Nauczycielski Kościoła. Elementy konstytutywne Kościoła Katolickiego – z Chrystusowego ustanowienia!
Zdaje się, że Kościół Katolicki przez dwa tysiące lat głosem prawowitych pasterzy miał coś istotnego do powiedzenia w kwestii Objawienia Bożego.


„Weź udział w trudach i przeciwnościach
jako dobry żołnierz Chrystusa Jezusa!” (2 Tm 2, 3).

„Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia. Nie wstydź się zatem świadectwa Pana naszego ani mnie, Jego więźnia, lecz weź udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii według mocy Boga!” (2 Tm 1, 7-8).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube