Tag: zgorszenie

Prawda nie może ulec skrępowaniu!

Véritas númquam dimitténda est propter timórem scándali.

Prawdy nigdy nie należy zamilczać,
nawet gdyby zachodziła obawa zgorszenia.

św. Tomasz z Akwinu,
Super epístolam B. Pauli ad Gálatas 2, 11-14, lect. 3, n. 80

N.B. Rozumiemy dobrze, że tekst nie odnosi się do prywatnych utarczek personalnych wszelakich, lecz do kwestii katolickiego depozytu wiary.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Rzymski katolik w internecie

Rzymski katolik, jeśli linkuje i lajkuje, czyni to tylko w odniesieniu do materiałów, które nie uchybiają cnocie czystości. Nawet jeśli trzeba przestrzec przed grzechem, katolik unika dosłowności gorszącej – werbalnej i wizualnej.
Trzeba przetrząsnąć sumienie. Niektórzy potrzebują dokładnego rachunku sumienia oraz wycofania poczynionych linków i lajków do materiałów nieczystych lub wulgarnych. Konieczność, bo popełnione zło należy naprawić!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Cnota czystości i roztropność

O pięknie cnoty czystości nigdy dosyć. Rzymski katolik publikuje tylko takie materiały, które nie uchybiają wymogom skromności. A jeśli przychodzi mu nawiązać do tematu grzechu, stara się unikać dosłowności gorszącej.
Zdaje się, że wielu nominalnych katolików miałoby w tej kwestii cośkolwiek do korekty – w głowie i w publikacjach.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Sine verecundia nihil est rectum, nihil honestum – Bez skromności nie ma nic prawego, nic szlachetnego.

Fatimska_im248_437490025b767

„O nierządzie zaś i wszelkiej nieczystości albo chciwości niechaj nawet mowy nie będzie wśród was, jak przystoi świętym, ani o tym, co haniebne, ani o niedorzecznym gadaniu lub nieprzyzwoitych żartach, bo to wszystko jest niestosowne. Raczej winno być wdzięczne usposobienie. O tym bowiem bądźcie przekonani, że żaden rozpustnik ani nieczysty, ani chciwiec – to jest bałwochwalca – nie ma dziedzictwa w królestwie Chrystusa i Boga. Niechaj was nikt nie zwodzi próżnymi słowami, bo przez te grzechy nadchodzi gniew Boży na buntowników. Nie miejcie więc z nimi nic wspólnego!” (Ef 5, 3-7).

Rudimenta* katolickich obyczajów. Rzymski katolik rozumie wysokie – zaszczytne i nobilitujące – wymagania cnoty czystości. Rzymski katolik stara się prowadzić życie czyste.
„Cały zaś świat leży w mocy Złego” (1 J 5, 19) – oto Boża diagnoza rozpowszechnionego grzechu. Prawdziwa.
Droga do odzyskania katolickiego myślenia jest jeszcze daleka.
Droga do odzyskania katolickich obyczajów jest jeszcze daleka.
Temu, kto ukochał zdradę, trudno jest zrozumieć wymogi wierności. Jest jakiś opór w głowie. Jest przyzwyczajenie woli.
Z kim przestajesz, takim się stajesz. Tak być nie musi. Tak jednak bywa. Co czytam, na co patrzę – to ma na mnie wpływ. Są ludzie, którzy lubią przestawać z dobrem – z dobrymi treściami, z dobrymi obrazami, z prawdą i pięknem. Są katolicy, którzy mają w głowie pewną deformację: już sobie zaakceptowali, że nie ma nic zdrożnego w opublikowaniu od czasu do czasu wulgarnego słowa, jakichś treści z nieczystym podtekstem, czy nieprzyzwoitych obrazów. Oni to już sobie zaakceptowali. Nawet im to pochlebia. To jest deformacja głowy. Można to leczyć. Oczywiście. Należy.
Diabeł nas ciągnie do piekła, a my, zamiast stawić mu zdecydowany opór, jak bezmyślne stworzenia dajemy mu się ciągnąć do piekła i innych swoją nieczystością do piekła ciągniemy.
Co mądrego mielibyśmy do powiedzenia Panu Bogu, gdybyśmy dzisiaj nagłą śmiercią umarli?
Rzymskiemu katolikowi nie wolno publikować wulgarnych słów.
Rzymskiemu katolikowi nie wolno publikować dwuznacznych treści.
Rzymskiemu katolikowi nie wolno publikować nieprzyzwoitych obrazów.
Publikując jedno wulgarne słowo – gorszysz innych.
Publikując dwuznaczne treści – gorszysz innych.
Publikując nieprzyzwoite obrazy – gorszysz innych.
Publikując materiały na granicy skromności – narażasz innych na zgorszenie.
Nieczystość przezwyciężamy codziennym cierpliwym staraniem o zachowanie cnoty czystości – w myślach, słowach, uczynkach, publikacjach.
Istnieje także święty obowiązek naprawienia wyrządzonego zła. Nawet najbardziej szczera i pokorna spowiedź nie wystarczy. Trzeba zło naprawić. Trzeba dokonać GRUNTOWNEGO PRZEGLĄDU WSZYSTKICH SWOICH PUBLIKACJI – treści, obrazów, linków, komentarzy (swoich i cudzych) – i USUNĄĆ WSZYSTKO to, co uchybia cnocie czystości i skromności. Trzeba to zrobić dzisiaj. Nie zwlekać.
Jakież to wysoko patriotyczne dyskursy chcemy prowadzić, jeśli bijemy potulne pokłony przed dobrze zarabiającym bożkiem nieczystości?
Jakież to wysoko religijne dyskursy chcemy prowadzić, jeśli bijemy potulne pokłony przed dobrze zarabiającym bożkiem nieczystości?
Nie jest to temat sezonowy. Kwestia jest do podjęcia codziennie. Kwestia wysokich – zaszczytnych i nobilitujących – wymogów cnoty czystości. Albowiem Sine verecundia nihil est rectum, nihil honestum – Bez skromności nie ma nic prawego, nic szlachetnego.
Trzeźwość i jasność umysłu idzie w przyjaznej parze z cnotą czystości i skromności.
„Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5, 8).


* rudimenta – kwestie elementarne, podstawowe.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Zgorszenie należy naprawić, a zarzewie grzechu USUNĄĆ!

Omnis, qui víderit mulíerem ad concupiscendum eam, iam moechatus est eam in corde suo.
„Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa” (Mt 5, 28).

Katolik cieszy się, że może realizować wysokie ewangeliczne standardy dotyczące cnoty czystości – w myślach, spojrzeniach, słowach, czynach, stroju, publikacjach. Królewska droga wolności!
Delikatna sfera czystości jest powszechnie profanowana i do niej dzisiaj możemy odnieść słowa: „Cały zaś świat leży w mocy Złego” (1 J 5, 19). Zaprawdę, tak jest!
Ten fakt powoduje, że niektórzy katolicy dostają zawrotu głowy i potulnie padają na kolana przed bożkiem nieczystości. Trzeba się szybko wydobywać z tej idolatrii. Jest to możliwe OD DZISIAJ!
Niezależnie od motywów, jakie kierują niektórymi katolikami, pozostaje fakt: zdarza się, że publikują oni w internecie wulgarne słowa (także wulgaryzmy wykropkowane!), nieprzyzwoite fotografie i filmy, memy i inne materiały lub linki z nieczystymi podtekstami oraz dopuszczają komentarze, które nie licują ze skromnością i są przeciwne cnocie czystości. Konsekwencją może być narażanie na grzech ciężki tych osób, które natkną się na te nieprzyzwoite materiały. Jest to grzech cudzy – ciężki grzech, bo narażanie innych na grzech ciężki jest grzechem ciężkim. Zgorszenie! W ten sposób możemy doprowadzić innych do potępienia wiecznego, do piekła. Nigdy przecież nie wiemy, czy stając się dla bliźniego powodem jednego grzechu, nie uruchomimy w nim lawiny grzechów, a w konsekwencji nie przyczynimy się do potępienia jego duszy w piekle.
Zważmy wagę kwestii i odpowiedzialności za wieczny los bliźnich! Zważmy wagę kwestii i odpowiedzialności przed Panem Bogiem!

Stwierdzenie faktu nie wystarczy. Zgorszenie należy naprawić, a zarzewie grzechu usunąć. Jeżeli więc komukolwiek z nas zdarzyło się publikowanie słów, treści i obrazów nieprzyzwoitych lub publikowanie linków do takich materiałów oraz tolerowanie komentarzy o takimż charakterze, należy te materiały i linki, memy, zdjęcia i te komentarze – swoje i cudze! – jak najszybciej USUNĄĆ. Dzisiaj!
„Nawróć się do Pana, porzuć grzechy,
błagaj przed obliczem Jego, umniejsz zgorszenie!” (Syr 17, 25).


Więcej TUTAJ→


Fatimska_im248_437490025b767

Mater purissima, ora pro nobis.
Matko najczystsza, módl się za nami.

„O nierządzie zaś i wszelkiej nieczystości albo chciwości niechaj nawet mowy nie będzie wśród was, jak przystoi świętym, ani o tym, co haniebne, ani o niedorzecznym gadaniu lub nieprzyzwoitych żartach, bo to wszystko jest niestosowne. Raczej winno być wdzięczne usposobienie. O tym bowiem bądźcie przekonani, że żaden rozpustnik ani nieczysty, ani chciwiec – to jest bałwochwalca – nie ma dziedzictwa w królestwie Chrystusa i Boga. Niechaj was nikt nie zwodzi próżnymi słowami, bo przez te grzechy nadchodzi gniew Boży na buntowników. Nie miejcie więc z nimi nic wspólnego!” (Ef 5, 3-7).

Diabeł niektórych łatwo zwodzi.
A przecież… Umrzesz.
I co po Tobie zostanie w internecie? Jakie treści i obrazy?
Czyń rachunek sumienia i usuwaj, co gorszące jak najszybciej. Dzisiaj!
Trzeba zdążyć przed śmiercią.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Skromność rzymskiego katolika

Fatimska_im248_437490025b767

Vae homini illi, per quem scandalum venit.
„Biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie” (Mt 18, 7).

Malignum non cognoscebam.
„Tego, co złe, nawet znać nie chcę” (Ps 101(100), 4).

Radością serca jest wybierać dobro, czynić dobro, krzewić dobro i mobilizować innych do realizacji dobra – królewska droga wolności.
Jest nie do pomyślenia, aby rzymski katolik serwował czytelnikom w przestrzeni internetu wulgarne słowa, dwuznaczne żarty, nieprzyzwoite grafiki lub filmy – słowem, wszystko to, co w jakikolwiek sposób uchybia skromności i może być powodem zgorszenia.
Jeśli to miało miejsce, należy te materiały czym prędzej USUNĄĆ.
Trzeba przypomnieć i to, że wszelkie grzechy przeciwne czystości – w myślach, słowach i uczynkach, jeśli są popełniane świadomie i dobrowolnie, są grzechami ciężkimi.

Więcej tutaj→

Apostoł Narodów nalega. Nalega! „O nierządzie zaś i wszelkiej nieczystości albo chciwości niechaj nawet mowy nie będzie wśród was, jak przystoi świętym, ani o tym, co haniebne, ani o niedorzecznym gadaniu lub nieprzyzwoitych żartach, bo to wszystko jest niestosowne. Raczej winno być wdzięczne usposobienie. O tym bowiem bądźcie przekonani, że żaden rozpustnik ani nieczysty, ani chciwiec – to jest bałwochwalca – nie ma dziedzictwa w królestwie Chrystusa i Boga. Niechaj was nikt nie zwodzi próżnymi słowami, bo przez te grzechy nadchodzi gniew Boży na buntowników. Nie miejcie więc z nimi nic wspólnego!” (Ef 5, 3-7).
Wysokie standardy – zaszczytne! Dla rzymskiego katolika – oczywiste.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Szczere słowo o dylematach ludzi publikujących

Tunc accedentes discipuli eius, dixerunt ei: Scis quia pharisaei, audito verbo hoc, scandalizati sunt?
„Wtedy przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Wiesz, że faryzeusze zgorszyli się, gdy usłyszeli to powiedzenie?»” (Mt 15, 12).

Nie chodzi o ekscentryczne interpretacje. Same fakty wołają.
Do Polski dociera tylko część informacji o wypowiadanych słowach i działaniach podejmowanych przez ludzi, którzy zajmują(?) najwyższe urzędy w Kościele. Chodzi o te słowa i o te działania, które – oględnie mówiąc – budzą poważne zastrzeżenia i zmuszają do stawiania poważnych i najpoważniejszych pytań.
Ten fakt, że do Polski docierają nie wszystkie tego typu informacje może mieć dwojakie skutki. Pozytywne – mniej ludzi się zgorszy, mniej zacznie wątpić i mniej odejdzie od wiary i od Kościoła. Negatywne – znaczna część ludzi nadal będzie żyć w nieświadomości niezwykle groźnych procesów dalszego rozmontowywania wiary katolickiej (zagrożone jest zbawienie ogromnej liczby dusz).
Ludziom publikującym nie jest łatwo rozsądzić co, komu, gdzie i jak powiedzieć lub napisać, by nie gorszyć.
Ale i… ludziom publikującym nie jest łatwo rozsądzić co, komu, gdzie i jak powiedzieć lub napisać, by nie uchybić prawdzie i nie zaniedbać przestrogi należnej odbiorcom.
Prawowity katolicki papież, św. Grzegorz Wielki, napisał: „Nawet jeśli prawda może powodować zgorszenie, lepiej dopuścić do zgorszenia niż wyrzec się prawdy” (Homiliae in Ezechielem Propheta).
Powaga sytuacji, w jakie znalazły się dzisiaj rzesze katolików, jest identyfikowana tylko przez niektórych.
Postulat ciągle jest jeden, podstawowy: dopuścić prawdę do głosu.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube