Tag: źródła Objawienia

Racje obiektywne

„Nie głosimy bowiem siebie samych, lecz Chrystusa Jezusa jako Pana,
a nas – jako sługi wasze przez Jezusa” (2 Kor 4, 5).

Wpisując się w szlachetny katolicki nurt apologetyczny, jesteśmy w komfortowej sytuacji: nie musimy wdawać się w utarczki, które miałyby na celu apologizowanie własnych racji. Bronimy rzeczywistości obiektywnej: Objawienia Bożego, którego źródłami są Pismo Święte i Tradycja, rozumiane i interpretowane tak, jak je rozumiał i interpretował przez wieki Kościół Katolicki, jedyny prawdziwy Kościół, jedyny Kościół założony przez Jezusa Chrystusa (zob. Mt 16, 18).
Założenie jest oczywiście takie, że traktujemy o katolickim depozycie wiary a nie o własnych uroszczeniach.
Zdolność do katolickiej służby apologetycznej jest wprost proporcjonalna do znajomości Biblioteki ‘58.

Biblioteka ‘58 otwarta całą dobę przez wszystkie dni tygodnia.
Katolik kształci się chętnie.
Katolik broni wiary katolickiej.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Internetowe konteksty

„Dlatego jest konieczne, abyśmy z jak największą pilnością zwracali uwagę na to, cośmy słyszeli, abyśmy przypadkiem nie zeszli na bezdroża” (Hbr 2, 1).
Parvus error in principio magnus est in fine – „Mały błąd na początku staje się wielkim na końcu” (Arystoteles).

W kwestiach wiary katolickiej konieczna jest precyzja. Jeśli jej brakuje, łatwo wkrada się błąd. Kto jeszcze nie założył Biblioteki ’58, niech sobie nie pogrywa tematami religijnymi w internetach. Zwodzi. I jest zwodzony.
Uważajmy, kogo czytamy.
Uważajmy, kogo linkujemy.
Uważajmy, komu ufamy.
Uważajmy, co publikujemy.
Ciągle jest pytanie o źródła wiarygodne.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Elementarza katolika aspekt istotny

„Tradycji winniśmy przypisywać takie samo znaczenie, jak objawionemu słowu Bożemu, które jest zawarte w Piśmie Świętym” (Katechizm św. Piusa X). 

Globalne zarządzanie percepcją nie jest wykoncypowaną formułą werbalną. Jest faktem.
Skoro do  istoty bycia katolikiem należy wierność Objawieniu Bożemu, którego źródłami są Pismo Święte i Tradycja, ten kto ignoruje Pismo Święte bądź Tradycję, nie jest katolikiem. Inna religia.
Niektórzy już zrozumieli, że trzeba z wielką starannością strzec się internetowych regulatorów (celowo przez jednych, bezmyślnie i masowo przez innych – linkowanych), ludzi niejawnych umocowań i podejrzanej reputacji intelektualnej, którzy multiplikują termin „tradycjonaliści” – jakby chodziło o jakąś łaskawie koncesjonowaną zagródkę dla niektórych.
Mówienie o wierze katolickiej bez Tradycji – rozumianej tak, jak ją przez wieki rozumiał Kościół Katolicki – jest hochsztaplerstwem na skalę globalną.
A my dalej linkujmy portale i autorów orientacji filoeskimoskiej. Na własne życzenie będziemy sterowani w kwestiach wiary. Wysterowani. Wystrychnięci na dudka.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Repetycja łopatologiczna

„Dlatego jest konieczne, abyśmy z jak największą pilnością zwracali uwagę
na to, cośmy słyszeli, abyśmy przypadkiem nie zeszli na bezdroża” (Hbr 2, 1).

Wiara katolicka jest jedyną jest prawdziwą wiarą, jedyną wiarą dającą zbawienie duszy. Wiarę katolicką poznajemy z Objawienia Bożego. Źródłami Objawienia Bożego są Pismo Święte i Tradycja – rozumiane i interpretowane tak, jak je przez wieki nauczał i interpretował Kościół Katolicki, jedyny prawdziwy Kościół, jedyny Kościół założony przez Jezusa Chrystusa (zob. Mt 16, 18).
Nie wszystko to, co od pięćdziesięciu lat podaje się jako katolickie, jest nim w rzeczywistości. Oficjalnie głoszona jest zmutowana, uszkodzona wersja Objawienia Bożego, niespójna z tym, czego Kościół Katolicki nieomylnie uczył przez wieki.
Ujmując sprawy w optyce nadprzyrodzonej, należy stwierdzić: Podstawowe problemy dzisiaj to powszechne i autoryzowane odstępstwo od wiary katolickiej oraz osowiałość powszechna w diagnozowaniu tegoż stanu rzeczy. Dochodzi do tego zjawisko na pograniczu tragigroteski: ci, którzy siedzą po uszy w zmutowanej, uszkodzonej wersji Objawienia Bożego, uważają się za katolików. Ignorancja nie jest cnotą. Ignorancja zawiniona jest grzechem.
Publikacje i multiplikacje internetowe. Jeśli ktoś nie raczył zaszczycić swoich internetowych profili, blogów, forów, komentarzy, stron itp. najmniejszą wzmianką diagnozującą współczesny powszechny rozbiór katolickiej wiary oraz przywołującą pewną doktrynę katolicką, jakiej Kościół Katolicki uczył od wieków, niech zrobi poważny rachunek sumienia i niech się zastanowi, komu służy przez swoje publikacje i linki. Internetowa multiplikacja treści uszkodzonych jest współpracą z „ojcem kłamstwa” (J 8, 44). Internetowa multiplikacja prawdy Objawienia Bożego jest współpracą z Panem Bogiem (zob. 3 J 1, 8).

Rzetelność metodologiczna nakazuje przypomnieć:

Biblioteka ’58 otwarta całą dobę przez wszystkie dni tygodnia.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Ignorancję i lenistwo należy przezwyciężyć quam primum

Faktem są braki powszechne w kwestii elementarnej: przekazywanie ortodoksyjnej nauki o katolickich źródłach Objawienia. Jest problem ignorancji niezawinionej. I jest problem ignorancji zawinionej.
Naiwność i ignorancja wielu – przeraża. Zdają się na anonimowe bądź nieanonimowe świeckie internetowe „ałtorytety”, bibuły, bibułki, produkcję prywatnoobjawieniową, fascynację i angażowanie się w judeo-protestancko-synkretystyczne nurty, ekscytujące wydarzenia, zjawy, gorącą linię z „niebem” i ręczne z „nieba” sterowanie, reportaże prosto z „nieba” i z „piekła”, media z nazwy katolickie, fascynujących modernizujących kaznodziejów modnych w internecie, supermistyczki w spodniach itd. itp..

Biblioteki ’58 nawet nie ruszyli! Ujawnia się smętna prawda: LENISTWO, bieganie za sensacją i pomylone zakorzenienie źródłowe!
Należy przypominać – zawsze, a zwłaszcza w czasach zamętu powszechnego: Źródłami Objawienia Bożego są Pismo Święte i Tradycja – rozumiana tak, jak ją przez wieki rozumiał Kościół Katolicki, jedyny prawdziwy Kościół, jedyny Kościół założony przez Jezusa Chrystusa. Kto nie szanuje Objawienia Bożego zawartego w Piśmie Świętym i Tradycji, i nie oddaje się codziennej lekturze tychże, powinien się z tego spowiadać (jako z grzechu zaniedbania!) i nawracać czym prędzej.

Uczciwość metodologiczna nakazuje przypomnieć:

Biblioteka ’58 otwarta całą dobę przez wszystkie dni tygodnia.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Problem produkcji prywatnoobjawieniowych

Zastrzeżenie: refleksja nie dotyczy autentycznych objawień prywatnych, zaaprobowanych przez prawowity Urząd Nauczycielski Kościoła Katolickiego.

W mętnej wodzie diabeł miesza. W obecnym zamieszaniu, jakie dotyka Kościół Katolicki od ponad pięćdziesięciu lat, różni producenci chcą przejąć rząd dusz, doprowadzić do skompromitowania wiary katolickiej, a przynajmniej mieć znaczący wpływ na myślenie i religijność szerszych warstw społeczeństwa, sterując nim w określonych kierunkach. W tym kontekście sygnalizujemy jeden z problemów: produkcja prywatnoobjawieniowa.
Można powiedzieć, że wystarczy szczypta zdrowego rozsądku, aby zdyskwalifikować produkcje prywatnoobjawieniowe.
Przykłady groteski: „Dziękuję Wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”. Odkąd to Niebo dziękuje nam, lichym stworzeniom?
Inny przykład: „Pan Jezus” „odpowiada” poważnie na pytanie czy podobał Mu się piknik.
Inny przykład: „Wasz Jezus”.
Już sama forma lingwistyczna dyskwalifikuje wspomniane – i im podobne – produkcje.
Katolik przyjmuje Objawienie Boże, którego źródłami są Pismo Święte i Tradycja – rozumiana tak, jak ją przez wieki rozumiał Kościół Katolicki.
Katolik jest człowiekiem poważnym – buduje na zdrowych, pewnych, katolickich źródłach. Systematycznie kompletuje Bibliotekę ’58. I czyta. Codziennie.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus