Tag: źródła Objawienia

Pismo Święte i Tradycja

Z elementarza katolika.
Dużo się mówi w ostatnich kilkudziesięciu latach w Kościele o Piśmie Świętym.
Jeżeli ktoś mówi o Piśmie Świętym, katolik zaraz dopowie – a przynajmniej w głowie będzie miał: Pismo Święte i Tradycja. Chodzi oczywiście o Tradycję rozumianą tak, jak ją przez wieki rozumiał Kościół Katolicki.
Tradycja nie jest w ścisłym sensie dodatkiem, elementem drugorzędnym, opcjonalnym czy podrzędnym, uzupełnieniem czy dopełnieniem Biblii. Tradycja i Pismo Święte to są równorzędne źródła Objawienia. A chronologicznie Tradycja Apostolska jest wcześniejsza od Pisma Świętego (Nowego Testamentu).
Święty papież Pius X w Katechizmie naucza klarownie: „Tradycji winniśmy przypisywać takie samo znaczenie jak objawionemu Słowu Bożemu, które jest zawarte w Piśmie Świętym”.
Kto odrzuca Pismo Święte bądź Tradycję, nie jest katolikiem. Inna religia. Fałszywa, nie dająca zbawienia.
Memoryzujemy raz na zawsze – do grobowej deski:

Pismo Święte i Tradycja.
Pismo Święte i Tradycja.
Pismo Święte i Tradycja.

Jeżeli ktoś będzie nam mówił o Piśmie Świętym, to zaraz dopowiemy – a przynajmniej w głowie będziemy mieli: Pismo Święte i Tradycja. I odetchniemy spokojnie, bo właśnie wypowiedzieliśmy zdanie katolickie, czyli prawdziwe – zgodne z obiektywnym stanem rzeczy.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Katolickiego dyskursu umocowania poważne

Byśmy pozostali na poziomie poważnym: W sprawach wiary prywatne opinijki nie mają żadnego znaczenia.
Fundament obiektywny poważnego dyskursu katolickiego: Objawienie Boże – Pismo Święte i Tradycja – przekazywane i interpretowane przez Urząd Nauczycielski Kościoła.
N.B. Przekazywane i interpretowane – nie zmieniane.


Biblioteka ’58 otwarta całą dobę przez wszystkie dni tygodnia.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Powaga źródeł

Trudno a priori potępiać w czambuł cały internetowy hałas religijny wytwarzany przez deklarujących przywiązanie do wiary katolickiej. A jednak, jednak…
W czasach zamętu powszechnego należy przypomnieć i taki detal: Jeśli w grę wchodzi dana kwestia teologiczna, to nie będę wytaczał swoich prywatnych opinii i stosował redukcyjnej niekatolickiej metody „według mnie”. Sięgnę natomiast do depozytu wiary – Objawienia Bożego zawartego w Piśmie Świętym i Tradycji, które Urząd Nauczycielski Kościoła przez wieki nieomylnie przekazywał.
Niekoniecznie muszę zawsze przytaczać cytaty. Zawsze natomiast muszę pozostawać w doskonałej wierności Objawieniu Bożemu.
Tu się rodzi powaga argumentacji.
Tu rodzi się powaga urzędu w Kościele.
Tu się rodzi powaga katolika.


Biblioteka ’58 otwarta całą dobę, przez wszystkie dni tygodnia.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Błąd należy odrzucić, a nie ubierać go w katolickie szaty!

Cum autem vénerit ille, Spíritus veritátis, docebit vos omnem veritátem.
„Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy”
(J 16, 13).

Raz na zawsze wbijmy sobie to do głowy. Źródłami Objawienia Bożego są Tradycja i Pismo Święte – rozumiane tak, jak ją przez wieki rozumiał Kościół Katolicki. Objawienie Boże jest prawdą. W Objawieniu Bożym nie ma fałszu.
Jeśli w Kościele nachalnie przez pewnych ludzi forsowany jest fałsz, nie jest on od Boga.
Jeśli w Kościele nachalnie przez pewnych ludzi forsowany jest fałsz, należy go wyraźnie odrzucić. Odrzucić!
Tragedią i groteską naszych czasów jest powszechne ubieranie fałszu w katolickie szaty. Wielu całkiem dobrze się z tym czuje.
Rozmijanie się z prawdą jest powszechne. Tragedia i groteska zarazem.
I ciągle wielu jeszcze zupełnie nie wie i nie chce wiedzieć, o czym mowa.
Czas najwyższy modlić się wytrwale o dar mądrości i dar rozumu. To są pierwsze dary Ducha Świętego – Ducha Prawdy!
Czas najwyższy czytać katolickie tradycyjne katechizmy.
Czas najwyższy dopuścić prawdę do głosu.


„Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości,
i trzeźwego myślenia” (2 Tm 1, 7).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Pismo Święte i Tradycja – tory do Nieba

„Trzymajcie się mocno Słowa Życia” (Flp 2, 16).
„…stójcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji” (2 Tes 2, 15).

Pan Bóg nie zostawia człowieka samego na drogach życia. Pan Bóg się człowiekowi objawił. Objawienie Boże, do którego – dzięki Kościołowi Katolickiemu – mamy stały dostęp, znajdujemy w Piśmie Świętym i Tradycji, rozumianych tak, jak je przez wieki rozumiał Kościół Katolicki – jedyny prawdziwy Kościół, jedyny Kościół założony przez Jezusa Chrystusa (por. Mt 16, 18).
Objawienie Boże zawarte w Piśmie Świętym i Tradycji jest fundamentem wiary katolickiej – jedynej prawdziwej wiary, jedynej wiary dającej zbawienie.
Trzeba, należy, jest świętym obowiązkiem, wierzyć w Boga.
Trzeba, należy, jest świętym obowiązkiem, wierzyć w Objawienie Boże zawarte w Piśmie Świętym i Tradycji.
Niespokojne rozglądanie się za produkcjami prywatno-objawieniowymi może być symptomem niedomiaru wiary bądź subtelnej i nieuświadomionej niezgody na Boży sposób objawienia się Boga człowiekowi (właśnie przez Pismo Święte i Tradycję).
Pan Bóg nie zostawia człowieka samego na drogach życia. Pan Bóg się człowiekowi objawił. Objawienie Boże, do którego – dzięki Kościołowi Katolickiemu – mamy stały dostęp, znajdujemy w Piśmie Świętym i Tradycji. Objawienie Boże zawarte w Piśmie Świętym i Tradycji jest fundamentem wiary katolickiej.
W Objawieniu Bożym znajdujemy wszystko, co jest potrzebne, aby życie tu, na ziemi, przeżyć dobrze i godnie. W Objawieniu Bożym znajdujemy wszystko, co jest potrzebne, aby osiągnąć cel, którego Bóg pragnie dla każdego człowieka: zbawienie wieczne.
Trzeba pociąg swego życia mocno postawić na dwóch torach: Piśmie Świętym i Tradycji. Te Boże tory są bezpieczne, nieuszkodzone. Prowadzą prosto do Nieba.


Tradycji winniśmy przypisywać takie samo znaczenie
jak objawionemu słowu Bożemu, które jest zawarte w Piśmie Świętym
(Katechizm św. Piusa X).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Grzeszni obrońcy wiary katolickiej

Non enim nosmetipsos praedicamus, sed Jesum Christum Dominum.
„Nie głosimy bowiem siebie samych, lecz Chrystusa Jezusa jako Pana”
(2 Kor 4, 5).

Skoro wiara katolicka opiera się na Objawieniu Bożym, którego źródłami są Pismo Święte i Tradycja (rozumiane tak, jak je przez wieki rozumiał Kościół), sprawa obrony Tradycji jest w istocie obroną wiary katolickiej – jedynej prawdziwej wiary, jedynej wiary dającej zbawienie duszy.
Niezbywalny postulat obrony wiary katolickiej wynika bezpośrednio z Sakramentu Bierzmowania. Katolicki katechizm mówi wyraźnie o obowiązku obrony wiary, płynącym z Sakramentu Bierzmowania: „Co to jest bierzmowanie? Bierzmowanie jest to sakrament, w którym Duch Święty umacnia chrześcijanina, aby wiarę swą mężnie wyznawał, bronił jej i według niej żył”.
Niech nas nie zwiodą własne wady i grzechy (z których oczywiście powinniśmy się nawracać i ich unikać!). 
Sprawa obrony wiary katolickiej niepomiernie przekracza horyzont naszych prywatnych ograniczeń. Nie bronimy przecież samych siebie, lecz dzieła Bożego!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Pokorne obiektywizowanie

Quómodo omnia nobis divinae virtutis suae, quae ad vitam et pietatem donata sunt, per cognitionem eius, qui vocavit nos propria gloria et virtute, per quem máxima et pretiosa nobis promissa donavit: ut per haec efficiámini divinae consortes naturae.
„Tak samo Boska Jego wszechmoc udzieliła nam tego wszystkiego, co się odnosi do życia i pobożności, przez poznanie Tego, który powołał nas swoją chwałą i doskonałością. Przez nie zostały nam udzielone drogocenne i największe obietnice, abyście się przez nie stali uczestnikami Boskiej natury” (2 P 1, 3-4).

Dopóki Objawienie Boże (zawarte w Piśmie Świętym i Tradycji) – w całej jego surowości, pięknie i spójności – traktujemy jako ciało obce i wrogie człowiekowi, a dajemy priorytet własnym prywatnym przeżyciom religijnym, jesteśmy jeszcze daleko od autentycznego życia duchowego.
Dopóki własne prywatne przeżycia czynimy ostatecznym kryterium prawdy i słuszności (co w istocie jest pychą, choćby ubrana była w szaty religijnej chrześcijańskiej terminologii), jesteśmy dalecy od autentycznego życia duchowego.
Bezwarunkowe zaakceptowanie (wiara!) całego depozytu wiary – nieuszczuplonego i niezdeformowanego – leży u podstaw życia duchowego. Św. Teresa z Avili, wybitna mistyczka, tę kwestię miała dobrze poukładaną w głowie. Pokora prowadziła ją do ciągłego kształcenia się w sprawach Bożych, by prawdę objawioną coraz lepiej i głębiej poznawać, i zaczerpnąć światła do wiernego pełnienia Woli Bożej. Dlatego lubiła radzić się księży uczonych w sprawach Bożych.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Niezbędne przezwyciężenie redukcjonizmu estetycznego

W czasach zamętu powszechnego – nie pretendując do ukazania wszystkich możliwych aspektów aktualnej tragicznej sytuacji, w jakiej od ponad pięćdziesięciu lat znajdują się rzesze ochrzczonych, deklarujących wiarę katolicką (co byłoby świętym obowiązkiem ludzi do takiej wieloaspektowej diagnozy powołanym; dlaczego większość milczy?) – artykułujemy dwa elementy stałe, pewne, katolickie, niezbędne do zachowania wiary katolickiej. Cokolwiek by się jeszcze nie działo, tych dwóch elementów trzeba się trzymać:

1. Msza Święta w tradycyjnym rycie rzymskim.
2. Katolicka doktryna (Objawienie Boże zawarte w Piśmie Świętym i Tradycji).

Tu jednak jawi się kwestia subtelna. Msza Święta w tradycyjnym rycie rzymskim jest doskonała w każdym aspekcie. Ze strony Mszy Świętej w tradycyjnym rycie rzymskim żadne niebezpieczeństwo zatem nam nie grozi. Natomiast zagrożenie może płynąć z naszego podejścia do Mszy Świętej. Otóż, możemy się ukontentować pięknem Mszy Świętej w tradycyjnym rycie rzymskim i na nim poprzestać. I tu jest zagrożenie poważne – redukcjonizm estetyczny.
W tym kontekście oczywistym i wysoce naglącym jawi się postulat zakładania i kompletowania Biblioteki ’58→. Trzeba czytać! Codziennie! Rzymski katolik kształci się chętnie. I chodzi zawsze i tylko o krystaliczną katolicką doktrynę, której Kościół Katolicki przez wieki nauczał. Znajdziemy ją bez trudu w tradycyjnych katolickich katechizmach.
I trzeba chodzić tylko tam, gdzie jest odprawiana Msza Święta w tradycyjnym rycie rzymskim i gdzie głoszona jest niezmutowana katolicka doktryna.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Szereg problemów…

Cały czas mówimy o Tradycji rozumianej tak, jak ją przez wieki rozumiał Kościół Katolicki. Ale i w związku z nią jest problem ludzkich odkształceń.
Kto się zatroszczy o to, aby owcom dzień po dniu podawać zdrowy pokarm Prawdy? Gdzie są pasterze wierni Tradycji?
Szerokie spektrum problemów: Tradycja zamilczana, Tradycja po cichu, Tradycja w głębokich kuluarach, Tradycja szeptana, Tradycja dyskretna, Tradycja ukrywana, Tradycja półjawna, Tradycja szczegółowo koncesjonowana, Tradycja ostrożnie dyplomatyczna, Tradycja regularnie puszczająca oko do kontekstów modernistycznych, Tradycja chora na protagonizm jednostek, Tradycja bezhierarchiczna, Tradycja pyszałkowata (ludzie), Tradycja na kolorowych fotografiach z tym czy innym hierarchą (które potem nijak się mają do siedzenia na co dzień po uszy w establishmentowej, modernistycznej rzeczywistości), Tradycja anonimowa, Tradycja pomiatana, Tradycja pogardzana, Tradycja dezawuowana, Tradycja w małej koncesjonowanej zagródce, Tradycja nierozumiana i niezrozumiana, Tradycja sprawiająca problemy (komu i z jakiego powodu?). I tak dalej, i dalej, i dalej…
W międzyczasie tylko niektóre dusze dochodzą do zrozumienia, że sytuacja w Kościele nie jest normalna. Kto odrzuca Tradycję, nie jest katolikiem. Tylko wiara katolicka daje zbawienie duszy.  Wiara katolicka – jedyna prawdziwa wiara, jedyna wiara prowadząca do zbawienia – opiera się na Objawieniu Bożym, którego źródłami są Tradycja i Pismo Święte. Jaką wiarę chcemy zatem wyznawać i dokąd chcemy iść?
Jest czas zamętu. Jest czas diagnozy. Jest czas decyzji.


„Tradycji winniśmy przypisywać takie samo znaczenie jak objawionemu słowu Bożemu, które jest zawarte w Piśmie Świętym” (Katechizm św. Piusa X).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Powrót do wiary katolickiej jest możliwy

Mówimy o Tradycji, rozumianej tak, jak ją przez wieki rozumiał i interpetował Kościół Katolicki.
Do istoty bycia katolikiem należy przyjęcie wiarą i rozumem Objawienia Bożego, którego źródłami są Tradycja i Pismo Święte.
Zwalczanie Tradycji jest przejawem głupoty albo perwersji, albo zaprzedania się, albo tragicznej i niegodnej katolika nieświadomości.
Głupotę należy przezwyciężać mądrością, perwersję – nawróceniem, zaprzedanie się – zerwaniem grzesznych więzi, ignorancję – przyswojeniem wiedzy.
Powrót do wiary katolickiej jest możliwy. Święta powinność.
Zważmy na wagę kwestii: tylko wiara katolicka jest wiarą prawdziwą, mającą swoje źródło w Bogu w Trójcy Świętej Jedynym.
Tylko wiara katolicka daje zbawienie duszy.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Źródła zdrowe

Postulaty bazowe są te: dopuścić prawdę do głosu i czynić użytek z rozumu – według zamysłu Bożego.
Doprawdy, gdybyśmy regularnie i coraz lepiej poznawali i wierzyli mocno w Objawienie Boże zawarte w Piśmie świętym i Tradycji – rozumiane tak, jak je przez wieki rozumiał Kościół Katolicki – nie rzucalibyśmy się chciwie na wytwory producentów współczesnych rewelacji (tzw. objawień).
Są głowy, które w dobrej wierze wpadły w pułapkę wspomnianych produkcji. Skutek jest niejednokrotnie taki, że uważają, iż wiedzą zawsze więcej, lepiej i dokładniej. Czują się bardziej wtajemniczeni. Diabeł ręce zaciera.

Pomijając ważną kwestię uznanych przez prawowitą władzę Kościoła Katolickiego autentycznych objawień prywatnych, trzeba przypominać nieskazitelną naukę katolicką. Tę oto: W Objawieniu Bożym zawartym w Piśmie Świętym i Tradycji – rozumianym tak, jak je przez wieki rozumiał Kościół – Pan Bóg mówi nam wszystko to, co jest wystarczające, aby na tej ziemi przeżyć życie po Bożemu i aby osiągnąć wieczne zbawienie.
Objawienie Boże trzeba regularnie i coraz lepiej poznawać. Biblioteka ’58 przychodzi nam z pomocą niezawodną. Bo jest krystalicznie katolicka.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Wiara katolicka – nominalnie czy de facto?

Qui crediderit, et baptizatus fuerit, salvus erit:
qui vero non crediderit, condemnabitur
.

„Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony;
a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mk 16, 16).

Najpierw wyjaśnienie powyższych słów, właściwie oczywiste i może zbędne, ale, kto wie, może dzisiaj i konieczne. Pan Jezus mówiąc o wiecznych skutkach wiary i niewiary – zbawieniu i potępieniu – nie ma na myśli jakiejkolwiek wiary. Ma na myśli tę dokładnie wiarę, której On sam uczy i którą człowiek otrzymuje jako łaskę od Pana Boga w sakramencie chrztu. Chodzi o wiarę katolicką – jedyną prawdziwą wiarę, jedyną wiarę dającą zbawienie duszy. Jakakolwiek inna wiara nie daje zbawienia duszy, prowadzi do wiecznego potępienia. Zważmy najwyższą powagę kwestii, która dotyka samych trzewi życia człowieka i jego wiecznego losu: wiecznego zbawienia bądź wiecznego potępienia!
I teraz mamy taki problem, że głosząc odkształconą doktrynę wiary, od pięćdziesięciu lat przekonuje się nas, że to jest wiara katolicka. W niektórych punktach nie jest. A wystarczyłoby, żeby w jednym tylko punkcie nie była i już nie mielibyśmy do czynienia z wiarą katolicką. Ileż setek tysięcy ton papieru zmarnowano na udowadnianie, że nowe poglądy (przecież merytorycznie całkowicie obce dwutysiącletniemu nauczaniu Kościoła) są z nim zgodne. Gdyby były de facto zgodne, nie byłoby potrzeby podejmowania tak szeroko zakrojonej i nachalnej globalnej akcji perswazyjnej, która trwa do dzisiaj.
Żadna hermeneutyka nam nie ułatwia zadania, a z punktu widzenia teologii katolickiej jest narzędziem zbędnym. Spójność i niesprzeczność katolickiej doktryny wyjaśnia się bowiem sama przez się, przez odwołanie się do Objawienia Bożego, którego źródłami są 
Tradycja→ i Pismo Święte, rozumiane tak, jak je od wieków rozumiał Urząd Nauczycielski Kościoła. Jeśli, merytorycznie rzec ujmując, mamy do czynienia z niezaprzeczalnym faktem odkształcania prawowitej katolickiej doktryny wiary, należy uznać realność tegoż faktu.
Jeżeli zatem mówi się dzisiaj powszechnie o wierze i o wytrwaniu w wierze, to trzeba od razu pytać (i dać rzetelną odpowiedź!), czy używając tego terminu „wiara” ma się tutaj na myśli wiarę katolicką, jedyną prawdziwą wiarę – jedyną wiarę dającą zbawienie duszy, której Kościół nauczał niezmiennie przez dwa tysiące lat. Sam fakt powiedzenia „wiara katolicka” nie gwarantuje nam, że ma się tu na myśli wiarę katolicką de facto. Sam fakt użycia pewnego terminu nie przesądza jeszcze o jego zawartości merytorycznej.
Jeżeli mówi się dzisiaj powszechnie o wierze i o wytrwaniu w wierze, to trzeba od razu pytać (i dać rzetelną odpowiedź!), czy używając tego terminu „wiara” nie ma się na myśli odkształconej wersji wiary, wersji która nie prowadzi do zbawienia, prowadzi do wiecznego potępienia.
To, że pewne punkty doktryny podawane są jako doktryna katolicka, wcale jeszcze nie znaczy, że mamy do czynienia z doktryną katolicką de facto. Kryterium weryfikującym jest zgodność z Objawieniem Bożym, którego źródłami są Tradycja i Pismo Święte, rozumiane tak, jak je przez wieki rozumiał Kościół. Weryfikacja jest świętą powinnością Urzędu Nauczycielskiego Kościoła.
Rzymski katolik rozumie oczywistość tej oto nauki – wybornie katolickiej:

„W samym zaś znowu Kościele trzymać się trzeba silnie tego, w co wszędzie, w co zawsze, w co wszyscy wierzyli. To tylko bowiem jest prawdziwie i właściwie katolickie, jak to już wskazuje samo znaczenie tego wyrazu, odnoszące się we wszystkim do znaczenia powszechności. A stanie się to wtedy dopiero, gdy podążymy za powszechnością, starożytnością i jednomyślnością. Podążymy zaś za powszechnością, jeżeli za prawdziwą uznamy tylko tę wiarę, którą cały Kościół na ziemi wyznaje; za starożytnością, jeżeli ani na krok nie odstąpimy od tego pojmowania, które wyraźnie podzielali święci przodkowie i ojcowie nasi; za jednomyślnością zaś wtedy, jeżeli w obrębie tej starożytności za swoje uznamy określenia i poglądy wszystkich lub prawie wszystkich kapłanów i nauczycieli.
Więc cóż może uczynić chrześcijanin-katolik, jeśli jakaś cząsteczka Kościoła oderwie się od wspólności powszechnej wiary? Nic innego, jeno przełoży zdrowie całego ciała nad członek zakażony i zepsuty. A jak ma postąpić, jeśliby jakaś nowa zaraza już nie cząstkę tylko, lecz cały naraz Kościół usiłowała zakazić? Wtedy całym sercem przylgnąć winien do starożytności; tej już chyba żadna nowość nie zdoła podstępnie podejść” (św. Wincenty z Lerynu, Commonitorium).

Św. Atanazy w swoim Wyznaniu wiary zawarł takie słowa:

Quicúmque vult salvus esse, ante omnia opus est ut téneat cathólicam fidem.
Quam nisi quisque íntegram inviolatámque serváverit, absque dubio in aetérnum períbit.
„Ktokolwiek pragnie być zbawiony, przede wszystkim winien się trzymać katolickiej wiary.
Której jeśliby kto nie zachował całej i nienaruszonej, ten niewątpliwie zginie na wieki”.

„Uważajcie więc, jak słuchacie” (Łk 8, 18)!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Akt miłosierdzia w czasach konfuzji powszechnej

Źródłami Objawienia Bożego są Pismo święte i Tradycja→ (rozumiane tak, jak je przez wieki rozumiał Kościół).
Głosić autentyczną niezmutowaną naukę Bożą, zawartą w Objawieniu Bożym – oto wyborny akt miłosierdzia, owocny dla dusz w czasach konfuzji powszechnej. Święty i niedyspensowalny obowiązek duchowieństwa katolickiego!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Subtelna kwestia roztropnościowa

„Gdy następnie Kefas przybył do Antiochii, otwarcie mu się sprzeciwiłem, bo na to zasłużył” (Ga 2, 11).
„Prezbiterzy, którzy dobrze przewodniczą, niech będą uważani za godnych podwójnej czci, najbardziej ci, którzy trudzą się głoszeniem słowa i nauczaniem” (1 Tm 5, 17).
Amicus Platosed magis amica veritas.

Czasy zamętu powszechnego wtargnęły w sam środek Kościoła. Jednym z przejawów zamętu powszechnego jest stawianie prawdy i błędu na jednym poziomie równouprawnienia. Kwestia dotyczy Objawienia Bożego zawartego w Piśmie świętym i Tradycji oraz zniekształcania tegoż Objawienia.
Wielcy święci apologeci umiłowali prawdę, krzewili ją i jej bronili. Jednym z aspektów ich bezcennej służby prawdzie było konfundowanie przeciwników prawdy – przestrzeganie przed błędem i przed jego szerzycielami. To są dwa aspekty istotne. Spełniali w ten sposób polecenie św. Pawła, ostrzegając przed błędem: „W razie potrzeby wykaż błąd” (2 Tm 4, 2). I ostrzegając przed szerzycielami błędu: „Jest bowiem wielu krnąbrnych, gadatliwych i zwodzicieli, zwłaszcza wśród obrzezanych: trzeba im zamknąć usta, gdyż całe domy skłócają, nauczając, czego nie należy, dla nędznego zysku” (Tt 1, 10-11). A nawet ostrzegając imiennie: „Unikaj zaś światowej gadaniny; albowiem uprawiający ją coraz bardziej będą się zbliżać ku bezbożności, a ich nauka jak gangrena będzie się szerzyć wokoło. Do nich należą Hymenajos i Filetos, którzy odpadli od prawdy (…) i wywracają wiarę niektórych” (2 Tm 2, 16-18).
Jest powinnością przestrzegać przed błędem – od kogokolwiek by on pochodził.
Jest aktem roztropności przestrzegać przed błędem – od kogokolwiek by on pochodził.
Natomiast jest aktem najwyższej nieroztropności podważać autorytet tych katolickich duchownych, którzy krzewią czystą katolicką naukę.
Tym bardziej jest aktem najwyższej nieroztropności podważać autorytet tych katolickich duchownych, którzy krzewią czystą katolicką naukę w czasach zamętu powszechnego, jakie wtargnęły w sam środek Kościoła.
Miłośnik prawdy chętnie wypełni polecenie św. Pawła: „Prezbiterzy, którzy dobrze przewodniczą, niech będą uważani za godnych podwójnej czci, najbardziej ci, którzy trudzą się głoszeniem słowa i nauczaniem” (1 Tm 5, 17).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Refleksje katolika

Missa (4)

Coraz większa liczba dusz należących do Kościoła zaczyna wydobywać się z trujących oparów modernizmu. Coraz większa liczba dusz należących do Kościoła zaczyna dostrzegać do jak niewyobrażalnie gigantycznego spustoszenia doprowadziło podeptanie Tradycji – zgliszcza, ateizm, rozpacz i brak kierunku. Coraz większa liczba dusz należących do Kościoła zaczyna dopuszczać prawdę do głosu. Proces kruchutki, czasem niepewny i podatny jeszcze na kompromisy i powroty do błędów.
Z pokorą i wdzięcznością odkrywamy prawdę o Tradycji. Dzieje się to między innymi dzięki sięganiu do ortodoksyjnych treści katolickich (Biblioteka ‘58 →).
Mówiąc o Tradycji→ – rozumianej tak, jak ją od wieków rozumiał Kościół – mówimy o Objawieniu Bożym.
Są dwa źródła Objawienia→: Tradycja i Pismo Święte. Bóg powierzył dar Tradycji i Pisma Świętego Kościołowi Katolickiemu, aby tego daru strzegł, aby go zachował i przekazywał, nieuszczuplony i niezmieniony, z pokolenia na pokolenie – ku zbawieniu dusz wielu.
Wobec powyższego, stwierdzamy, co następuje:

Tradycja nie jest niczyją własnością.
Tradycja nie jest wydzielonym koncesjonowanym sektorem, na którego istnienie i pielęgnowanie przez koneserów i miłośników ktokolwiek miałby łaskawie udzielać pozwolenia.
Żadne środowiska, instytucje, gremia czy nazwiska nie mają żadnego tytułu, aby odgrywać rolę luminarzy Tradycji.
Żadne środowiska, instytucje, gremia czy nazwiska nie mają żadnego tytułu, aby odgrywać rolę dystrybutorów Tradycji.
Żadne środowiska, instytucje, gremia czy nazwiska nie mają żadnego tytułu, aby odgrywać rolę regulatorów Tradycji.
Żadne środowiska, instytucje, gremia czy nazwiska nie mają żadnego tytułu, aby odgrywać rolę jedynych prawdziwych.
Tradycja jest darem Pana Boga.
Tradycja jest własnością całego Kościoła Katolickiego.

Każdy ma prawo poznawać Tradycję.
Każdy ma prawo żyć Tradycją.
Każdy ma prawo przyznawać się do Tradycji.
Każdy ma prawo krzewić Tradycję.

Każdy ma obowiązek poznawać Tradycję.
Każdy ma obowiązek żyć Tradycją.
Każdy ma obowiązek przyznawać się do Tradycji.
Każdy ma obowiązek krzewić Tradycję.

Wierność Tradycji jest nieusuwalnym,
powszechnym postulatem wiary katolickiej.

Wierność Tradycji jest świętym obowiązkiem każdego katolika.

Stwierdzamy to powodowani prawdą. Stwierdzamy to powodowani uczciwością. Stwierdzamy to przez wzgląd na niezliczone pokolenia, które poprzedziły nas w wyznawaniu katolickiej wiary – one przekazały nam Tradycję.
Rzymski katolik przyjmuje w całości i bez zastrzeżeń Objawienie Boże zawarte w Tradycji i Piśmie Świętym.
Jeżeli katolik pomija Tradycję bądź Pismo Święte, już nie jest katolikiem. Inna religia. Other religion.

I w końcu dwa zwarte pytania – nie najmniej ważne:
Powrót do Tradycji czy jej reglamentacja?
Powszechność Tradycji czy jej ekskluzywność?

Sapienti sat.


Tradycji winniśmy przypisywać takie samo znaczenie,
jak objawionemu słowu Bożemu, które jest zawarte w Piśmie Świętym
(Katechizm św. Piusa X).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Słowo do ludzi rozumnych

Missa (4)

Qui bene praesunt presbyteri, dúplici honore digni habeántur: máxime qui laborant in verbo et doctrina.
„Kapłani, którzy dobrze rządzą, niech będą uważani za godnych podwójnej czci, zwłaszcza ci, którzy pracują w słowie i nauce”

(1 Tm 5, 17; Pismo Święte w przekładzie o. J. Wujka S.J.).

„Jestem katolickim kapłanem” (św. Andrzej Bobola).
„Jestem kapłanem katolickim” (św. Maksymilian Maria Kolbe).

Mówimy o kapłanach wiernych Objawieniu Bożemu, którego źródłami są Tradycja i Pismo Święte.
Jedyny prawdziwy Kościół założony przez Jezusa Chrystusa to Kościół Katolicki. Kościół Katolicki uczy jedynej prawdziwej wiary dającej zbawienie duszy – wiary katolickiej. Kościół Katolicki prowadzi dusze do Nieba.
Co ma czynić, jak ma wierzyć, jak się ma modlić i jak ma służyć Kościołowi kapłan – tego wszystkiego uczy Kościół Katolicki od dwóch tysięcy lat.
Kapłan katolicki nie potrzebuje żadnych doradców – ani z prawa, ani z lewa. Jego nauczycielem jest Jezus Chrystus i Kościół Katolicki w swoim odwiecznym nauczaniu.
Dobrze jest – nawet w ramach zwykłej kultury i grzeczności – mieć świadomość z kim się rozmawia. Jest kapłan, jest osoba zakonna, jest osoba świecka. Człowiek dobrze wychowany zawsze przed rozmową chwilę pomyśli: Z kim mam do czynienia? Z kim mam rozmawiać?
Kościół Katolicki uczy przez wieki, niezmiennie, że źródłami Objawienia Bożego są Tradycja i Pismo Święte.
Konsekwentnie – kapłan katolicki uczy przez wieki, niezmiennie, że źródłami Objawienia Bożego są Tradycja i Pismo Święte.
Co ma czynić, jak ma wierzyć, jak się ma modlić i jak ma służyć Kościołowi kapłan – tego wszystkiego uczy Kościół Katolicki od dwóch tysięcy lat.
Kapłan od Kościoła uczy się, co ma czynić, jak ma wierzyć, jak się ma modlić i jak ma służyć Kościołowi.
Z Objawienia Bożego, którego źródłami są Tradycja i Pismo Święte, kapłan uczy się, co ma czynić, jak ma wierzyć, jak się ma modlić i jak ma służyć Kościołowi.
Co innego jest w ramach życzliwej korekty zwrócić uwagę kapłanowi w formie wyważonej, a co innego jest mieć ambicje czy pomysły szersze – niestosowne.
Byłoby właśnie niestosowne, gdyby podejmować jakiekolwiek próby pozyskania tego czy innego kapłana dla jakichś „kościółków”, grup, środowisk absolutyzujących na przykład nie do końca rozeznane objawienia prywatne, bądź dla takich czy innych nurtów, inicjatyw czy idei.
Dobrze jest – nawet w ramach zwykłej kultury i grzeczności – mieć świadomość z kim się rozmawia. Jest kapłan, jest osoba zakonna, jest osoba świecka.
Co ma czynić, jak ma wierzyć, jak się ma modlić i jak ma służyć Kościołowi kapłan – tego wszystkiego uczy Kościół Katolicki od dwóch tysięcy lat.
Kapłan katolicki nie potrzebuje żadnych doradców – ani z prawa, ani z lewa. Jego nauczycielem jest Jezus Chrystus i Kościół Katolicki w swoim odwiecznym nauczaniu.
Katolik to rozumie, bo jest człowiekiem rozumnym.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube