Rewolucji przyspieszenie

„Nie mam bowiem nikogo o równych dążeniach ducha,
który by się szczerze zatroszczył o wasze sprawy”
(Flp 2, 20).

Uważajmy, bo teraz coraz zuchwalej będą wyszukiwać nam w Polsce apologetów rewolucji teologicznej, która idzie pełną parą. Niekoniecznie będą wołać głosem gromkim. Będą mówić w klimacie stonowanym i zgrabnym. Będą nam pchać przed oczy autorytety oświecone, które pouczą ludek nie rozumiejący konieczności dziejowej zmian nieuchronnych. Skądś to znamy?
Katolik kształci się chętnie. Ignorancja szerokich mas nominalnych katolików jest terenem wielce sprzyjającym zwycięskiemu krzewieniu konceptów rewolucyjnych. Bycie poplecznikiem rewolucji jest procederem niegodnym katolika.
Jeśli w tej sytuacji ktoś jeszcze nie widzi najwyższej konieczności zakładania Biblioteki ’58, to już nie wiem, jak modulować swój głos. Apostoł Narodów pisał do opornych i herezjo-uległych judaizujących Galatów: „Jakże chciałbym być w tej chwili u was i odpowiednio zmienić swój głos, bo nie wiem, co z wami począć” (Ga 4, 20).
Dla poznania niezmutowanej, nieskazitelnej wiary katolickiej konieczna jest znajomość tradycyjnego katolickiego katechizmu. Trzeba czytać!

Tragedią jest, że szerokie warstwy nominalnych katolików na własne życzenie chcą być oświecane przez oświeconych. A większość duchowieństwa milczy. Tego też zrozumieć się nie da.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube