Tag: cnota czystości

Groźny nurt zwodzący

„O tym bowiem bądźcie przekonani, że żaden rozpustnik ani nieczysty, ani chciwiec – to jest bałwochwalca – nie ma dziedzictwa w królestwie Chrystusa i Boga. Niechaj was nikt nie zwodzi próżnymi słowami, bo przez te grzechy nadchodzi gniew Boży na buntowników. Nie miejcie więc z nimi nic wspólnego!” (Ef 5, 5-7).

O cnocie czystości nigdy dosyć – czystości w myślach, słowach, czynach, publikacjach.
Ponownie zasygnalizujmy wielkie niebezpieczeństwo – niestety, dość powszechne, i to coraz bardziej: próby ożenienia wiary katolickiej z nieczystością.
Co innego jest upaść ze słabości lub z pożądliwości jeszcze nieopanowanej, i skwapliwie z grzechu powstawać przez dobrą spowiedź. A co innego jest mieć sumienie z własnego wyboru stabilnie zwichnięte w kierunku nieczystości i nie chcieć zobaczyć ewangelicznej radykalnej metafizycznej niemożliwości pogodzenia wiary katolickiej z nieczystością.
Naprawdę czuwajmy, bo niejedna osoba deklarująca wiarę katolicką dała się zwieść. Jak ognia unikajmy okazji do grzechu, zwłaszcza bliskich okazji do grzechu!
Przypomnijmy jeszcze raz, że grzechy przeciwne czystości – zarówno w myślach, jak i w słowach, czynach i publikacjach – jeśli są świadomie i dobrowolne, są zawsze grzechami ciężkimi, śmiertelnymi.
Czystość jest możliwa – w myślach, słowach, czynach i publikacjach. Nobilitująca droga Ewangelii!
„Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5, 8).
Naprawdę czuwajmy!


„Wiecie przecież, jakie nakazy daliśmy wam przez Pana Jezusa. Albowiem wolą Bożą jest wasze uświęcenie: powstrzymywanie się od rozpusty, aby każdy umiał utrzymywać ciało własne w świętości i we czci, a nie w pożądliwej namiętności, jak to czynią nie znający Boga poganie. Niech nikt w tej sprawie nie wykracza i nie oszukuje brata swego, albowiem jak wam to przedtem powiedzieliśmy, zapewniając uroczyście: Bóg jest mścicielem tego wszystkiego. Nie powołał nas Bóg do nieczystości, ale do świętości. A więc kto [to] odrzuca, nie człowieka odrzuca, lecz Boga, który przecież daje wam swego Ducha Świętego” (1 Tes 4, 2-8).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Deklaracje a realia. Powinność konsekwencji!

Wiara katolicka jest jedyną prawdziwą wiarą, jest jedyną wiarą dającą zbawienie duszy. Ciągle mówimy o wierności Objawieniu Bożemu, którego źródłami są Pismo Święte i Tradycja – rozumiane tak, jak je przez wieki rozumiał Kościół Katolicki, jedyny prawdziwy Kościół, jedyny Kościół założony przez Jezusa Chrystusa (zob. Mt 16, 18).
Są dwie sfery szczególnie groźne dla wierności Objawieniu Bożemu. Pierwszy to zagospodarowanie głowy różnymi poglądami religioznawczymi. Dusza naczytała się tego i owego, i jeszcze tamtego. Wtedy trudno uprzeć się – jak przystoi katolikowi pouczonemu Objawieniem Bożym! – że jedyna prawdziwa religia to religia katolicka. I tak sobie wtedy poglądy różne po głowie biegają. Brak zakorzenienia trwałego w prawdzie. No, to jest dramat serca i umysłu rozchwianego. Bywa. Religioznawstwo niesie spore ryzyko relatywizacji prawdy i indyferentyzmu religijnego. Zagrożenie tym większe, jeśli żyje się w czasach rozchwiania powszechnego. Czy taka dusza dojdzie do zbawienia?
Druga sfera to czystość, cnota czystości, a raczej jej przeciwieństwo – nieczystość. Niejedna głowa, internetowo deklarująca swoje sympatie dla Tradycji, dziwnie sympatyzuje z nieczystością, z nieskromnością – w takim czy innym zakresie. Niejedna dusza swoich grzesznych umocowań – intelektualnych i praktycznych – broni przed samym Bogiem. Taka dusza niepokoi się, kiedy napomina się innych w tym względzie i już byłaby gotowa stawać w ich obronie, tak jakby upomnienie trwających w grzechu nieczystości nie było aktem miłosierdzia wobec tyczhże, lecz poniżającym atakiem. A jeszcze przywołuje się wtedy niekiedy argument „dojrzałości”, że przecież to są dorośli ludzie. (Tak jakby bycie dorosłym było przepustką do grzeszenia swobodnego. O, rety!). Jest problem własnej nieczystości. Bałagan, z którego wyjść się nie chce. To też jest dramat.
Deklaracje się weryfikują w biegu życia. Wychodzą na jaw „zamysły serc wielu” (Łk 2, 35). W iluż jeszcze dziedzinach musimy cierpliwie dojrzewać do wymogów wiary katolickiej. Tu tylko sygnalizujemy zaledwie dwie kwestie. Ważne.
Pan Bóg już nam objawił wszystko to, „co się odnosi do życia i pobożności” (2 P 1, 3). Czy naprawdę chcemy się od Pana Boga uczyć? Czy naprawdę chcemy się od Pana Boga uczyć „wszystkiego, co się odnosi do życia i pobożności”?
Niedobrze jest stawiać opór łasce.
Dobrze jest z łaską Bożą współpracować – w pełnej szczerości sumienia, aż po najgłębsze jego tajniki.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Wiara i czystość idą w parze

Fatimska_im248_437490025b767

In quo admirántur non concurréntibus vobis in eámdem luxúriae confusiónem, blasphemántes.
„Temu też się dziwią, że wy nie płyniecie razem z nimi w tym samym prądzie rozpusty, i źle o was mówią” (1 P 4, 4).

et mundus totus in maligno pósitus est.
„…cały zaś świat leży w mocy Złego” (1 J 5, 19).

Środowisko świata jest zainfekowane nieczystością. Problem globalny. Dla niektórych ludzi deklarujących wiarę katolicką jest to problem mentalności: już sobie sami udzielili koncesji na nieczystość – w większym czy mniejszym zakresie. No, przecież nie od Pana Boga otrzymali taką koncesję!
Dlatego nigdy dosyć przypominać:

Wiara katolicka nie da się pogodzić z nieczystością.

Wiara katolicka idzie w parze z cnotą czystości – w myślach, spojrzeniach, słowach, uczynkach, stroju i publikacjach. Pora roku nie ma tu nic do rzeczy.
Nalega Apostoł Narodów: „O nierządzie zaś i wszelkiej nieczystości albo chciwości niechaj nawet mowy nie będzie wśród was, jak przystoi świętym” (Ef 5, 3).
Naprawdę, czuwajmy, bo w tej dziedzinie diabeł nas łatwo zwodzi. Łatwo zwodzi mężczyzn, kobiety, młodych, a nawet dzieci. Stała nauka katolicka test taka:

Grzechy przeciwne cnocie czystości są grzechami śmiertelnymi.

Życie w czystości jest możliwe. Niech Pan Bóg dopomaga tym, którzy nie bez trudności zmagają się o czystość serca. A tym, którzy tego potrzebują, niech Pan Bóg zrobi w głowie dobre przemeblowanie.


„Nie łudźcie się! «Wskutek złych rozmów psują się dobre obyczaje». Ocknijcie się naprawdę i przestańcie grzeszyć! Są bowiem wśród was tacy, co nie uznają Boga. Ku waszemu zawstydzeniu to mówię” (1 Kor 15, 33-34).


Sine verecundia nihil est rectum, nihil honestum.
„Bez skromności nie ma nic prawego, nic szlachetnego”.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Drogocenna skromność kobiety

Komunia Święta niewiasty

W miesiącu maryjnym trzeba mówić i o kobietach.
Kobieta dobra, skromna, pracowita i szlachetna jest ozdobą domu i skarbem rodziny. Nieporządek w duszach, zniszczenie harmonii rodziny i życia społecznego, i zamieszanie w sprawach wiary i kultu, w wielu przypadkach mają źródło w nieskromności kobiet. Zachowanie, strój, słowa, zainteresowania.

„Dar Pana – żona spokojna
i za osobę dobrze wychowaną nie ma odpłaty.
Wdzięk nad wdziękami skromna kobieta
i nie masz nic równego osobie powściągliwej” (Syr 26, 14-15).

Sine verecundia nihil est rectum, nihil honestum.
Bez skromności nie ma nic prawego, nic szlachetnego.

Zaniedbań w tej sferze jest wiele. I wiele jest tu do odrobienia i do odzyskania.
Powrót do katolickiej kultury i katolickich obyczajów jest możliwy. Nagląca i zaszczytna konieczność!
Wzór jest doskonały i niezawodny – maryjny.
Szanowne Panie, wykażcie się szlachetnością i skromnością, a ocalicie od potępienia wiele dusz – i swoją własną. Nie zawiedźcie!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Czystość – cnota piękna i niezbędna

Fatimska_im248_437490025b767

„O nierządzie zaś i wszelkiej nieczystości albo chciwości niechaj nawet mowy nie będzie wśród was, jak przystoi świętym, ani o tym, co haniebne, ani o niedorzecznym gadaniu lub nieprzyzwoitych żartach, bo to wszystko jest niestosowne” (Ef 5, 3-4).

Rzymski katolik ceni cnotę czystości i stara się ją praktykować z cierpliwością i wytrwałością, bo tak uczy Pan Bóg.
Dobrze jest zachować czystość – w myślach, spojrzeniach, słowach, uczynkach, publikacjach.
Proceder pornografii jest bezczelnym pluciem na Chrystusa cierpiącego. Za co?
Rzymski katolik nie wchodzi w kontakt z pornografią. Nawet myślą. Rzymski katolik stara się prowadzić życie czyste.
Nie da się pogodzić świętości i wierności łasce z nieczystością. Wiele jest tu do zrobienia – u młodego pokolenia, dorosłych i starszych. Należy zerwać z grzechem. Trzeba oddalić źródła trucizny – nie narażać się na grzech, zachować dystans wobec mediów. Święta roztropności!
Św. Paweł pisze z autorytetem prawowitego Apostoła o grzechach przeciwnych czystości: „Niechaj was nikt nie zwodzi próżnymi słowami, bo przez te grzechy nadchodzi gniew Boży na buntowników. Nie miejcie więc z nimi nic wspólnego!” (Ef 5, 6-7).
Kultura rzymskiego katolika jest kulturą czystości, skromności, kulturą serca czystego, przenikniętego łaską – świętego!
Dobrze jest zachować czystość – piękną cnotę.

Daj wieść życie czyste,
drogę ściel bezpieczną,
widzieć daj Jezusa,
mieć w Nim radość wieczną.

Ave María!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Rzymski katolik w internecie

Rzymski katolik, jeśli linkuje i lajkuje, czyni to tylko w odniesieniu do materiałów, które nie uchybiają cnocie czystości. Nawet jeśli trzeba przestrzec przed grzechem, katolik unika dosłowności gorszącej – werbalnej i wizualnej.
Trzeba przetrząsnąć sumienie. Niektórzy potrzebują dokładnego rachunku sumienia oraz wycofania poczynionych linków i lajków do materiałów nieczystych lub wulgarnych. Konieczność, bo popełnione zło należy naprawić!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Cnota czystości i roztropność

O pięknie cnoty czystości nigdy dosyć. Rzymski katolik publikuje tylko takie materiały, które nie uchybiają wymogom skromności. A jeśli przychodzi mu nawiązać do tematu grzechu, stara się unikać dosłowności gorszącej.
Zdaje się, że wielu nominalnych katolików miałoby w tej kwestii cośkolwiek do korekty – w głowie i w publikacjach.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Sine verecundia nihil est rectum, nihil honestum – Bez skromności nie ma nic prawego, nic szlachetnego.

Fatimska_im248_437490025b767

„O nierządzie zaś i wszelkiej nieczystości albo chciwości niechaj nawet mowy nie będzie wśród was, jak przystoi świętym, ani o tym, co haniebne, ani o niedorzecznym gadaniu lub nieprzyzwoitych żartach, bo to wszystko jest niestosowne. Raczej winno być wdzięczne usposobienie. O tym bowiem bądźcie przekonani, że żaden rozpustnik ani nieczysty, ani chciwiec – to jest bałwochwalca – nie ma dziedzictwa w królestwie Chrystusa i Boga. Niechaj was nikt nie zwodzi próżnymi słowami, bo przez te grzechy nadchodzi gniew Boży na buntowników. Nie miejcie więc z nimi nic wspólnego!” (Ef 5, 3-7).

Rudimenta* katolickich obyczajów. Rzymski katolik rozumie wysokie – zaszczytne i nobilitujące – wymagania cnoty czystości. Rzymski katolik stara się prowadzić życie czyste.
„Cały zaś świat leży w mocy Złego” (1 J 5, 19) – oto Boża diagnoza rozpowszechnionego grzechu. Prawdziwa.
Droga do odzyskania katolickiego myślenia jest jeszcze daleka.
Droga do odzyskania katolickich obyczajów jest jeszcze daleka.
Temu, kto ukochał zdradę, trudno jest zrozumieć wymogi wierności. Jest jakiś opór w głowie. Jest przyzwyczajenie woli.
Z kim przestajesz, takim się stajesz. Tak być nie musi. Tak jednak bywa. Co czytam, na co patrzę – to ma na mnie wpływ. Są ludzie, którzy lubią przestawać z dobrem – z dobrymi treściami, z dobrymi obrazami, z prawdą i pięknem. Są katolicy, którzy mają w głowie pewną deformację: już sobie zaakceptowali, że nie ma nic zdrożnego w opublikowaniu od czasu do czasu wulgarnego słowa, jakichś treści z nieczystym podtekstem, czy nieprzyzwoitych obrazów. Oni to już sobie zaakceptowali. Nawet im to pochlebia. To jest deformacja głowy. Można to leczyć. Oczywiście. Należy.
Diabeł nas ciągnie do piekła, a my, zamiast stawić mu zdecydowany opór, jak bezmyślne stworzenia dajemy mu się ciągnąć do piekła i innych swoją nieczystością do piekła ciągniemy.
Co mądrego mielibyśmy do powiedzenia Panu Bogu, gdybyśmy dzisiaj nagłą śmiercią umarli?
Rzymskiemu katolikowi nie wolno publikować wulgarnych słów.
Rzymskiemu katolikowi nie wolno publikować dwuznacznych treści.
Rzymskiemu katolikowi nie wolno publikować nieprzyzwoitych obrazów.
Publikując jedno wulgarne słowo – gorszysz innych.
Publikując dwuznaczne treści – gorszysz innych.
Publikując nieprzyzwoite obrazy – gorszysz innych.
Publikując materiały na granicy skromności – narażasz innych na zgorszenie.
Nieczystość przezwyciężamy codziennym cierpliwym staraniem o zachowanie cnoty czystości – w myślach, słowach, uczynkach, publikacjach.
Istnieje także święty obowiązek naprawienia wyrządzonego zła. Nawet najbardziej szczera i pokorna spowiedź nie wystarczy. Trzeba zło naprawić. Trzeba dokonać GRUNTOWNEGO PRZEGLĄDU WSZYSTKICH SWOICH PUBLIKACJI – treści, obrazów, linków, komentarzy (swoich i cudzych) – i USUNĄĆ WSZYSTKO to, co uchybia cnocie czystości i skromności. Trzeba to zrobić dzisiaj. Nie zwlekać.
Jakież to wysoko patriotyczne dyskursy chcemy prowadzić, jeśli bijemy potulne pokłony przed dobrze zarabiającym bożkiem nieczystości?
Jakież to wysoko religijne dyskursy chcemy prowadzić, jeśli bijemy potulne pokłony przed dobrze zarabiającym bożkiem nieczystości?
Nie jest to temat sezonowy. Kwestia jest do podjęcia codziennie. Kwestia wysokich – zaszczytnych i nobilitujących – wymogów cnoty czystości. Albowiem Sine verecundia nihil est rectum, nihil honestum – Bez skromności nie ma nic prawego, nic szlachetnego.
Trzeźwość i jasność umysłu idzie w przyjaznej parze z cnotą czystości i skromności.
„Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5, 8).


* rudimenta – kwestie elementarne, podstawowe.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Zgorszenie należy naprawić, a zarzewie grzechu USUNĄĆ!

Omnis, qui víderit mulíerem ad concupiscendum eam, iam moechatus est eam in corde suo.
„Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa” (Mt 5, 28).

Katolik cieszy się, że może realizować wysokie ewangeliczne standardy dotyczące cnoty czystości – w myślach, spojrzeniach, słowach, czynach, stroju, publikacjach. Królewska droga wolności!
Delikatna sfera czystości jest powszechnie profanowana i do niej dzisiaj możemy odnieść słowa: „Cały zaś świat leży w mocy Złego” (1 J 5, 19). Zaprawdę, tak jest!
Ten fakt powoduje, że niektórzy katolicy dostają zawrotu głowy i potulnie padają na kolana przed bożkiem nieczystości. Trzeba się szybko wydobywać z tej idolatrii. Jest to możliwe OD DZISIAJ!
Niezależnie od motywów, jakie kierują niektórymi katolikami, pozostaje fakt: zdarza się, że publikują oni w internecie wulgarne słowa (także wulgaryzmy wykropkowane!), nieprzyzwoite fotografie i filmy, memy i inne materiały lub linki z nieczystymi podtekstami oraz dopuszczają komentarze, które nie licują ze skromnością i są przeciwne cnocie czystości. Konsekwencją może być narażanie na grzech ciężki tych osób, które natkną się na te nieprzyzwoite materiały. Jest to grzech cudzy – ciężki grzech, bo narażanie innych na grzech ciężki jest grzechem ciężkim. Zgorszenie! W ten sposób możemy doprowadzić innych do potępienia wiecznego, do piekła. Nigdy przecież nie wiemy, czy stając się dla bliźniego powodem jednego grzechu, nie uruchomimy w nim lawiny grzechów, a w konsekwencji nie przyczynimy się do potępienia jego duszy w piekle.
Zważmy wagę kwestii i odpowiedzialności za wieczny los bliźnich! Zważmy wagę kwestii i odpowiedzialności przed Panem Bogiem!

Stwierdzenie faktu nie wystarczy. Zgorszenie należy naprawić, a zarzewie grzechu usunąć. Jeżeli więc komukolwiek z nas zdarzyło się publikowanie słów, treści i obrazów nieprzyzwoitych lub publikowanie linków do takich materiałów oraz tolerowanie komentarzy o takimż charakterze, należy te materiały i linki, memy, zdjęcia i te komentarze – swoje i cudze! – jak najszybciej USUNĄĆ. Dzisiaj!
Nawróć się do Pana, porzuć grzechy,
błagaj przed obliczem Jego, umniejsz zgorszenie!” (Syr 17, 25).


Więcej TUTAJ→


Fatimska_im248_437490025b767

Mater purissima, ora pro nobis.
Matko najczystsza, módl się za nami.

„O nierządzie zaś i wszelkiej nieczystości albo chciwości niechaj nawet mowy nie będzie wśród was, jak przystoi świętym, ani o tym, co haniebne, ani o niedorzecznym gadaniu lub nieprzyzwoitych żartach, bo to wszystko jest niestosowne. Raczej winno być wdzięczne usposobienie. O tym bowiem bądźcie przekonani, że żaden rozpustnik ani nieczysty, ani chciwiec – to jest bałwochwalca – nie ma dziedzictwa w królestwie Chrystusa i Boga. Niechaj was nikt nie zwodzi próżnymi słowami, bo przez te grzechy nadchodzi gniew Boży na buntowników. Nie miejcie więc z nimi nic wspólnego!” (Ef 5, 3-7).

Diabeł niektórych łatwo zwodzi.
A przecież… Umrzesz.
I co po Tobie zostanie w internecie? Jakie treści i obrazy?
Czyń rachunek sumienia i usuwaj, co gorszące jak najszybciej. Dzisiaj!
Trzeba zdążyć przed śmiercią.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Skromność rzymskiego katolika

Fatimska_im248_437490025b767

Vae homini illi, per quem scandalum venit.
„Biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie” (Mt 18, 7).

Malignum non cognoscebam.
„Tego, co złe, nawet znać nie chcę” (Ps 101(100), 4).

Radością serca jest wybierać dobro, czynić dobro, krzewić dobro i mobilizować innych do realizacji dobra – królewska droga wolności.
Jest nie do pomyślenia, aby rzymski katolik serwował czytelnikom w przestrzeni internetu wulgarne słowa, dwuznaczne żarty, nieprzyzwoite grafiki lub filmy – słowem, wszystko to, co w jakikolwiek sposób uchybia skromności i może być powodem zgorszenia.
Jeśli to miało miejsce, należy te materiały czym prędzej USUNĄĆ.
Trzeba przypomnieć i to, że wszelkie grzechy przeciwne czystości – w myślach, słowach i uczynkach, jeśli są popełniane świadomie i dobrowolnie, są grzechami ciężkimi.

Więcej tutaj→

Apostoł Narodów nalega. Nalega! „O nierządzie zaś i wszelkiej nieczystości albo chciwości niechaj nawet mowy nie będzie wśród was, jak przystoi świętym, ani o tym, co haniebne, ani o niedorzecznym gadaniu lub nieprzyzwoitych żartach, bo to wszystko jest niestosowne. Raczej winno być wdzięczne usposobienie. O tym bowiem bądźcie przekonani, że żaden rozpustnik ani nieczysty, ani chciwiec – to jest bałwochwalca – nie ma dziedzictwa w królestwie Chrystusa i Boga. Niechaj was nikt nie zwodzi próżnymi słowami, bo przez te grzechy nadchodzi gniew Boży na buntowników. Nie miejcie więc z nimi nic wspólnego!” (Ef 5, 3-7).
Wysokie standardy – zaszczytne! Dla rzymskiego katolika – oczywiste.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Niektórzy potrzebują gruntownego przemeblowania w głowie

Fatimska_im248_437490025b767

Ego autem dico vobis: quia omnis, qui viderit mulierem ad concupiscendum eam,
jam moechatus est eam in corde suo.

„A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę,
już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa” (Mt 5, 28).

Czyż nie uważają Państwo, że w pewnych dziedzinach mamy zaległości niezmierne? Dla rzymskiego katolika jest oczywiste, że Chrystusowe wymagania dotyczące cnoty czystości są niezwykle wysokie. Po prostu. Kwestia dotyczy myśli, słów, czynów, stroju, publikacji. Przypomnieć należy, że grzechy przeciwne czystości są grzechami śmiertelnymi – niezależnie do tego czy są popełniane myślą, słowem czy uczynkiem.
Zdaje się, że niejeden młody człowiek rozumie te wysokie wymagania doskonale. I chwała Bogu.
Jest problem niektórych kobiet nie pierwszej młodości. Jest problem niektórych mężczyzn nie pierwszej młodości. Publikują na przykład w internecie różne „pobożności”, a potem, obok, linkują do nieprzyzwoitych materiałów wizualnych bądź tekstowych.
Zaprawdę, niejedna kobieta nie pierwszej młodości i niejeden mężczyzna nie pierwszej młodości potrzebują gruntownego przemeblowania w głowie.
Jest także dość powszechny problem publikowania wulgaryzmów (także wykropkowanych, które są grzeszną i karygodną prowokacją do doczytania sobie w głowie reszty).

Słowo Boże jest tak przepięknie i klarownie wymagające: „O nierządzie zaś i wszelkiej nieczystości albo chciwości niechaj nawet mowy nie będzie wśród was, jak przystoi świętym, ani o tym, co haniebne, ani o niedorzecznym gadaniu lub nieprzyzwoitych żartach, bo to wszystko jest niestosowne” (Ef 5, 3-4).
Skala destrukcji myślenia jest głębsza niż się nam wydaje. Weźmy sobie do serca ten wybornie katolicki postulat: odzyskać katolickie myślenie. Konsekwencją będzie: odzyskać katolickie obyczaje.
Skromność i wstydliwość są wyróżnikami rzymskiego katolika, albowiem „Bez skromności nie ma nic prawego, nic szlachetnego” – Sine verecundia nihil est rectum, nihil honestum!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

O czystości nigdy dosyć

Fatimska_im248_437490025b767

„O nierządzie zaś i wszelkiej nieczystości albo chciwości niechaj nawet mowy nie będzie wśród was, jak przystoi świętym, ani o tym, co haniebne, ani o niedorzecznym gadaniu lub nieprzyzwoitych żartach, bo to wszystko jest niestosowne. Raczej winno być wdzięczne usposobienie. O tym bowiem bądźcie przekonani, że żaden rozpustnik ani nieczysty, ani chciwiec – to jest bałwochwalca – nie ma dziedzictwa w królestwie Chrystusa i Boga. Niechaj was nikt nie zwodzi próżnymi słowami, bo przez te grzechy nadchodzi gniew Boży na buntowników. Nie miejcie więc z nimi nic wspólnego!” (Ef 5, 3-7).

O czystości nigdy dosyć. Wyartykułujmy to klarownie: rzymski katolik rozumie niezmiernie wysokie wymagania cnoty czystości w zakresie myśli, słów, czynów, ubioru, publikacji. Akceptuje je z wiarą i realizuje je bez ostentacji, po prostu – w szczerości przed Panem Bogiem i unikając wszelkich oddziaływań, które mogłyby być pretekstem do zgorszenia kogokolwiek.
Jeśli chodzi o tę kwestię, niektórzy potrzebują korekty. Czasem trzeba zrobić małe przemeblowanie w głowie! A na pewno należy się starać unikać bliskich i dalszych okazji do grzechu.
Pomylone nurty łączenia wiary i nieczystości prowadzą do profanacji.

Rzymski katolik unika nieczystości, a prowadzi życie w czystości.
Pomyślmy, jakaż zaszczytna niezmierzona przestrzeń realizacji!


 

Katolik praktykuje czystość chętnie

„O nierządzie zaś i wszelkiej nieczystości albo chciwości niechaj nawet mowy nie będzie wśród was, jak przystoi świętym, ani o tym, co haniebne, ani o niedorzecznym gadaniu lub nieprzyzwoitych żartach, bo to wszystko jest niestosowne. O tym bowiem bądźcie przekonani, że żaden rozpustnik ani nieczysty, ani chciwiec – to jest bałwochwalca – nie ma dziedzictwa w królestwie Chrystusa i Boga. Niechaj was nikt nie zwodzi próżnymi słowami, bo przez te [grzechy] nadchodzi gniew Boży na buntowników. Nie miejcie więc z nimi nic wspólnego!” (Ef 5, 3-7).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Cnota piękna i niezbędna: czystość

Fatimska_im248_437490025b767

Fornicatio autem et omnis immunditia aut avaritia
nec nominetur in vobis, sicut decet sanctos.

„O nierządzie zaś i wszelkiej nieczystości albo chciwości
niechaj nawet mowy nie będzie wśród was, jak przystoi świętym” (Ef 5, 3).

Dobrze to dla człowieka żyć według wymogów Bożych. Czasy zamętu powszechnego, jakie wtargnęły w sam środek Kościoła, wyrażają się między innymi w tym, że próbuje się ustalić pokojowe współistnienie nieczystości i wiary (różnie jednak rozumianej – zwodnicza kreatywność modernizmu!). Problem dotyczy sfery publicznej oraz sfery sumienia.
Brak skromności u mężczyzn i kobiet, młodzieży i dzieci jest nie do pogodzenia z wymogami Ewangelii. Niektórzy z tych, którzy deklarują swoje przywiązanie do wiary katolickiej wpadli w tę pułapkę zgodności: a to opublikują jakieś materiały – treści i obrazy nieprzyzwoite, a to od czasu do czasu rzucą jakimś wulgaryzmem, a to rozmawiają bez skrępowania o sprawach, o których należałoby skromnie milczeć, a to zaszokują jakąś dosłownością w prezentowaniu pewnych tematów, które rzymskokatolicka kultura tradycyjnie otaczała barierą powściągliwości i taktu.
Ciągle aktualna jest przestroga Apostoła Narodów: „Nie łudźcie się! «Wskutek złych rozmów psują się dobre obyczaje». Ocknijcie się naprawdę i przestańcie grzeszyć! Są bowiem wśród was tacy, co nie uznają Boga. Ku waszemu zawstydzeniu to mówię” (1 Kor 15, 33-34).
Czystość jest niezbędna, aby prowadzić życie trzeźwe.
Czystość jest niezbędna, aby dać wyraz rozumnej służbie Bożej.
Czystość jest wyróżnikiem kultury rzymskich katolików płci obojga.
Zdaje się, że w tej sferze jest dzisiaj wiele do korekty.
Pięknie jest oddychać atmosferą czystości. Klimat ludzki i Boży. Bezpieczny.
„Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5, 8).
„A zatem proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej” (Rz 12, 1).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Odzyskiwanie kultury rzymskokatolickiej: Pięknie jest zachować czystość.

Fatimska_im248_437490025b767

O pięknej cnocie czystości nigdy dosyć!
Kultura rzymskiego katolika jest kulturą czystości.
Dla zachowania czystości konieczny jest dystans wobec niestosownej,
nachalnej, niemal wszechobecnej, medialnej propagandy nieczystości.
Rzymski katolik ma inne punkty odniesienia,
inne wzory kulturowe, inne aspiracje
– zakorzenione w niezrównanym przesłaniu Ewangelii.
Pięknie jest zachować czystość.
Cnota biblijna, chrześcijańska, apostolska.
Poważny temat dla poważnych gremiów katolickich.


Nieco refleksji oraz katolickie kazanie tutaj


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Służyć Bogu w czystości!

Fatimska_im248_437490025b767

„Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła” (1 Tes 5, 22).

Człowiek może zagłuszać i deformować swoje sumienie. Zło wślizguje się tu i ówdzie – sprytnie, przebiegle i nachalnie.
Dziwnie szybko rozpowszechniające się próby ożenienia wiary katolickiej z nieczystością (w sferze myśli, wzroku, słów, czynów, stroju, publikacji, związków) są naigrawaniem się z Pana Boga. Jest to nurt zwodniczy, prowadzący do wiecznego potępienia. Poplątane sumienie. Niektórzy katolicy przykleili się do nieczystości jak plastelina i nie myślą się od niej oderwać. Bardzo uważajmy!
Apostoł nalega: „Odrzućcie przeto wszystko, co nieczyste, oraz cały bezmiar zła, a przyjmijcie w duchu łagodności zaszczepione w was słowo, które ma moc zbawić dusze wasze” (Jk 1, 21).
A już najbardziej Pan Bóg woła do życia w czystości tych, którzy są w bliskości ołtarza:

„Dalej, dalej! Wyjdźcie stąd!
Nie dotykajcie nic nieczystego!
Wyjdźcie spośród niego! Oczyśćcie się,
wy, którzy niesiecie naczynia Pańskie!” (Iz 52, 11).

Cnota czystości jest probierzem i wyrazem naszej wiary i miłości do Pana Boga.
Starajmy się, ile tylko możemy, z pomocą łaski Bożej zachować cnotę czystości w myślach, słowach i czynach.

Niepokalane Serce Maryi, módl się za nami.


„Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego. A takimi byli niektórzy z was. Lecz zostaliście obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa i przez Ducha Boga naszego” (1 Kor 6, 9-11).

„Albowiem wolą Bożą jest wasze uświęcenie: powstrzymywanie się od rozpusty, aby każdy umiał utrzymywać ciało własne w świętości i we czci, a nie w pożądliwej namiętności, jak to czynią nie znający Boga poganie. Niech nikt w tej sprawie nie wykracza i nie oszukuje brata swego, albowiem jak wam to przedtem powiedzieliśmy, zapewniając uroczyście: Bóg jest mścicielem tego wszystkiego” (1 Tes 4, 3-6).

„Dzieci, nie dajcie się zwodzić nikomu” (1 J 3, 7)!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Co publikuję i po co?

Człowiek jest istotą rozumną. Elementarne pytania będące wyrazem rozumności człowieka: „Co?” oraz „Po co?”. Człowiek powinien działać rozumnie i celowo.
Wśród niektórych osób deklarujących się jako katolicy zapanowała tego lata moda na publikowanie nieprzyzwoitych zdjęć. Niepojęte. Po co?
Trzeba usuwać, kasować, nie narażać innych na grzech!

Polecam kilka refleksji: wejście→


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube