Tag: katolicki depozyt wiary

Duchownego misja zaszczytna i obowiązkowa!

Necessitas enim mihi incumbit. Vae enim mihi est, si non evangelizavero.
„Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii!” (1 Kor 9, 16).

Noli timere, sed loquere, et ne taceas.
„Przestań się lękać, a przemawiaj i nie milcz” (Dz 18, 9).

Niejedna osoba uważająca się za katolika/katoliczkę, niby ze zrozumieniem i współczuciem, kiwa głową i mówi czy pisze: „No tak, my rozumiemy, że księża nie mogą powiedzieć wszystkiego. Muszą być posłuszni”.
Takim nieodpowiedzialnym gadaniem ludzie świeccy przyczyniają się do uśpienia sumień kapłańskich, co jest wielką krzywdą wyrządzaną Kościołowi Katolickiemu i duszom. Przez to wiele dusz nie jest pouczanych o całej katolickiej nauce, nie jest przestrzeganych przed błędem i grzechem. Zaniedbania duchowieństwa i krzywda dla dusz! Owce giną na skutek nieświadomości i własnej ignorancji – niezawinionej i zawinionej.
Katolicki duchowny ma ŚWIĘTY OBOWIĄZEK mówić WSZYSTKO, co zawiera się w katolickim depozycie wiary. Zakłada to także – z miłosierdziem dla dusz, lecz bez miłosierdzia dla błędu – OBOWIĄZEK demaskowania WSZYSTKICH BŁĘDÓW odkształcających katolicki depozyt wiary. Nie jest to OPCJA, lecz ŚWIĘTY OBOWIĄZEK WIARY, wynikający wprost z przyjętych święceń kapłańskich. Tak czynili wszyscy prawdziwie katoliccy duchowni – papieże, biskupi i kapłani – przez wieki historii Kościoła.
Dlatego osobom kiwającym głowami należałoby powiedzieć: przestańmy kiwać głowami i fałszywie litować się nad „sytuacją księży” w dzisiejszych czasach zamętu powszechnego. Módlmy się natomiast o to i tego oczekujmy, i tego się domagajmy, aby każdy duchowny katolicki wiernie przekazywał – nieuszczuplony, niezdeformowany i nieocenzurowany – nieskazitelny katolicki depozyt wiary, i przed błędem głosem wyraźnym Chrystusowe owce przestrzegał.
O jak elementarnych sprawach przychodzi nam przypominać w czasach zamętu powszechnego!


Duchowny katolicki wzmocni się i zmobilizuje słowami listu św. Bonifacego, biskupa i męczennika:

Kościół jest jakby wielką łodzią płynącą po morzu tego świata. Gdy uderzają weń liczne fale doświadczeń, nie wolno jej porzucać; trzeba natomiast kierować.
Przykłady tego znajdujemy u pierwszych Ojców: Klemensa, Korneliusza i wielu innych w Rzymie, Cypriana w Kartaginie, Atanazego w Aleksandrii. Za czasów pogańskich cesarzy kierowali łodzią Chrystusa, Jego umiłowaną Oblubienicą, to jest Kościołem, nauczając, broniąc, pracując i cierpiąc aż do przelania krwi.
Kiedy o nich myślę oraz im podobnych, ogarnia mnie przerażenie, „lęk i obawa mnie przenikają i otacza mnie ciemność moich grzechów”. I bardzo chciałbym opuścić ster Kościoła, który mi powierzono, gdybym tylko znalazł usprawiedliwienie w przykładzie Ojców lub w słowach Pisma świętego.
A zatem, skoro tak się rzeczy mają i prawda może się utrudzić, ale nigdy ulec ani okłamać, strudzony mój duch ucieka się do Tego, który przez usta Salomona powiada: „Miej ufność w Panu, a nie polegaj na własnej roztropności. We wszystkich twych sprawach pamiętaj o Nim, a On pokieruje twymi krokami”. Oraz: „Imię Pana jest zamkiem warownym. Do niego ucieka się sprawiedliwy i będzie ocalony”.
Stójmy zatem mocno przy sprawiedliwości, przygotujmy siebie na doświadczenia, abyśmy otrzymali pomoc od Boga, i wołajmy do Niego: „Panie, Tyś dla nas ucieczką z pokolenia na pokolenie”.
Złóżmy naszą ufność w Tym, który nam zwierzył cały ten ciężar. To, czego sami unieść nie możemy, nieśmy wspólnie z Tym, który jest Wszechmocny, który mówi: „Jarzmo moje jest słodkie, a brzemię lekkie”.
Stańmy do walki aż do nadejścia dnia Pana, albowiem „przyszły na nas dni utrapienia i ucisku”. Jeśli tak się Bogu spodoba, oddajmy życie za święte prawa naszych ojców, abyśmy zasłużyli na wieczne z nimi dziedzictwo.
Nie bądźmy jako nieme psy, nie bądźmy milczącymi gapiami, najemnikami uciekającymi przed wilkiem, ale pasterzami troskliwymi, czuwającymi nad owczarnią Chrystusa. Dopóki Bóg udziela nam siły, głośmy całą prawdę Bożą wielkim i małym, bogatym i ubogim, ludziom wszelkiego stanu i wieku, w porę i nie w porę. Tak właśnie polecił czynić święty Grzegorz w swej księdze Reguły pasterskiej.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Dzielność w walce

Pięknie napisano o św. Oskarze, biskupie: Multas sustínuit difficultátes in ópere evangelizatiónis, sed forti ánimo éas superávit. – W dziele ewangelizacji zniósł wiele trudności, lecz przezwyciężył je z mocą ducha.
Każda dusza, która w czasach zamętu powszechnego wiosłuje pod prąd i podejmuje zaszczytne trudy przywracania katolickiej nieskazitelnej doktryny, katolickiego tradycyjnego kultu, katolickiej niezniekształconej moralności, musi być gotowa na wiele trudności. Za wzorem Świętych trzeba je dzielnie przezwyciężać z mocą ducha.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Rozumność niezaprzedana fałszowi

Właściwie w wielu wypadkach wystarczy poprawnie funkcjonujący rozum, aby dostrzec ewidentne niespójności pomiędzy tym, czego Kościół Katolicki przez wieki nauczał, a tym, co od pięćdziesięciu lat podaje się jako katolickie.


„W samym zaś znowu Kościele trzymać się trzeba silnie tego, w co wszędzie, w co zawsze, w co wszyscy wierzyli. To tylko bowiem jest prawdziwie i właściwie katolickie, jak to już wskazuje samo znaczenie tego wyrazu, odnoszące się we wszystkim do znaczenia powszechności. A stanie się to wtedy dopiero, gdy podążymy za powszechnością, starożytnością i jednomyślnością. Podążymy zaś za powszechnością, jeżeli za prawdziwą uznamy tylko tę wiarę, którą cały Kościół na ziemi wyznaje; za starożytnością, jeżeli ani na krok nie odstąpimy od tego pojmowania, które wyraźnie podzielali święci przodkowie i ojcowie nasi; za jednomyślnością zaś wtedy, jeżeli w obrębie tej starożytności za swoje uznamy określenia i poglądy wszystkich lub prawie wszystkich kapłanów i nauczycieli” (św. Wincenty z Lerynu, Commonitorium).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Elementy naszej pracy nad sobą codziennej

Pierwszy prawowity Papież przestrzega: Sobrii estote, vigiláte. Adversárius vester diábolus támquam leo rúgiens círcuit quaerens quem dévoret. Cui resístite fortes in fide. „Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu!” (1 P 5, 8-9).
Porzucając codzienny trud pracy nad sobą, szybko stajemy się bezbronni i odsłaniamy diabłu nasz rozum i wolę. Nieroztropność!
Elementy pracy nad sobą codzienne to między innymi:

– Oko. Opanowanie i umartwienie wzroku.
– Modlitwa. Wierność codziennej modlitwie aż do ostatniego Zdrowaś Maryjo.

W czasach zamętu powszechnego – zagmatwanie coraz większe – dbajmy o dobro swojej duszy, ściślej: o zbawienie własnej duszy. Cierpliwie kontynuujmy naszą pracę nad sobą.
U podstaw: Zachowanie nieskazitelnego depozytu wiary, ze względu na autorytet Boga samego.
Przypomnienie istotne: Dla prowadzenia życia duchowego warunkiem podstawowym jest stabilne życie w łasce uświęcającej. Dbajmy o serce czyste codziennie!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Zakorzenienie źródłowe

Aby ustrzec się zamętu intelektualnego i duchowego, nie należy dawać posłuchu ostatnim usłyszanym czy wyczytanym opinijkom dyrygentów domorosłych.
Aby ustrzec się zamętu intelektualnego i duchowego, należy dawać posłuch odwiecznej pewnej doktrynie katolickiej, którą Urząd Nauczycielski Kościoła Katolickiego wiernie przez wieki przekazywał.

„Wobec tego prawdziwym i szczerym katolikiem jest ten, kto prawdę Bożą, kto Kościół, kto Ciało Chrystusa miłuje, kto nad Boską religię, kto nad wiarę katolicką niczego wyżej nie ceni, ani niczyjej powagi, ani miłości, ani geniuszu, ani wymowy, ani filozofii, lecz gardzi tym wszystkim, i niewzruszenie trwa przy wierze, a postanawia tego tylko się trzymać i w to wierzyć, czego się powszechnie z dawien dawna Kościół trzyma” (Św. Wincenty z Lerynu, Commonitorium).


Biblioteka ‘58 otwarta całą dobę przez wszystkie dni tygodnia


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Środowisko duszy katolickiej: prawda i łaska

Diabeł podkolorowuje, przystraja w atrakcyjne i humanitarne barwy błąd i grzech. Niech nas nie zwodzi feeria barw i współczucia. Diabła trzeba trzymać na daleki dystans. To znaczy odrzucić paktowanie z błędem i grzechem. To, co jest dobrem dla człowieka, to Pan Bóg objawił. Źródłami Objawienia są Pismo Święte i Tradycja – katolicki depozyt wiary. O jakiej służbie człowiekowi chcemy mówić, jeśli choć w jednym detalu odkształca się objawiony depozyt wiary?
Prawda i łaska – oto przestrzeń spełniania się człowieka zgodnie z zamysłem Pana Boga. Jeśli tak można powiedzieć – najzwyczajniej w świecie: rzymski katolik lubi życie w prawdzie i łasce. Rzymski katolik dobrze się czuje w przestrzeni prawdy i łaski. Mieć upodobanie w prawdzie i łasce. Boże gusta!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Dobroczynna moc prawdy

„Błąd jest manifestacją zła w dziedzinie intelektu” (Ks. R. Ringrose).

Fałszywa odkształcona doktryna – poddaje intelekt pod wpływ diabła i jego wytworów (błąd).
Ortodoksyjna doktryna katolicka – egzorcyzmuje, trzyma diabła i jego wytwory (błąd) poza zasięgiem naszego intelektu.


„Chociaż bowiem w ciele pozostajemy, nie prowadzimy walki według ciała, gdyż oręż bojowania naszego nie jest z ciała, lecz posiada moc burzenia, dla Boga, twierdz warownych. Udaremniamy ukryte knowania i wszelką wyniosłość przeciwną poznaniu Boga i wszelki umysł poddajemy w posłuszeństwo Chrystusowi” (2 Kor 10, 3-5).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Ślepota nie jest rozwiązaniem

Caecus autem si caeco ducatum praestet, ambo in foveam cadunt.
„Jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną” (Mt 15, 14).

Jest bardzo poważny problem, marginalnie tylko diagnozowany kompetentnie. Od ponad pięćdziesięciu lat mnożą się słowa i działania, które wyczerpują znamiona herezji a nawet apostazji. Są słowa i działania, które są niespójne ze stałą nauką i praktyką Kościoła Katolickiego.
Co zamierzamy z tym zrobić? Zamknąć oczy i nadal udawać, że nie miały i nie mają one miejsca?
Katolickie minimum jest takie: Nawet jeśli nie bylibyśmy w stanie zdiagnozować problemu prawowitości danych hierarchów, nie powinniśmy dawać koncesji na słowa i działania, które pozostają  w niezgodności ze stałą nauką i praktyką Kościoła Katolickiego. Nie powinniśmy współpracować ze słowami i działaniami, które pozostają  w niezgodności ze stałą nauką i praktyką Kościoła Katolickiego.
To są niezwykle trudne kwestie, wobec których nie stawało żadne pokolenie Kościoła Katolickiego w takiej skali. Ubolewać tylko należy nad nieświadomością wielu deklarujących przywiązanie do wiary katolickiej. Ślepota na własne życzenie. Ignorancja nie jest cnotą.


Biblioteka 58’ otwarta całą dobę przez wszystkie dni tygodnia.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Na marginesie pewnych kontekstów

Ecclesia ibi est, ubi fides vera est.
„Kościół jest tam, gdzie jest prawdziwa wiara”
(św. Hieronim, Doktor Kościoła).

Wypada powtórzyć: Nie wszystko to, co od ponad pięćdziesięciu lat podaje się jako katolickie, jest nim w rzeczywistości. I można ostrożnie wyartykułować: Większość osób deklarujących przywiązanie do wiary katolickiej nie ma pojęcia o głębokości, zasięgu i nieodwracalności (przynajmniej w zamierzeniach destruktorów) postępującego procesu odkształcania katolickiego depozytu wiary. Osowiałość w diagnozowaniu jest powszechna. Cieszyć się należy z każdej duszy, która zaczyna dopuszczać prawdę do głosu.
Różne są odpowiedzi – remedia – na niespotykaną w skali dwóch tysięcy lat tragedię jawnego rozbioru wiary katolickiej. Różnią się one w szczegółach diagnozy i podejmowanych środkach zaradczych.
Jest pytanie: Czy ten dramatyczny czas pozwala na konfliktowanie i przeciwstawianie sobie tychże odpowiedzi, skoro wszystkie (bo tylko o takich mowa) odwołują się do katolickiego depozytu wiary i na nim opierają zarówno swoją diagnozę, jak i podejmowane działania?
Pomijamy działania agenturalne, dezintegrujące i dezorientujące, które anonimowo, z etykietkami wiary i tradycji, korzystając z zamętu powszechnego, wyprowadzają nieświadome dusze na dalsze jeszcze manowce. Nie mówimy także o flirtowaniu z modernizmem i o składaniu samokrytycznych i wiernopoddańczych deklaracyjek wobec tych, którzy wyznają wiarę odkształconą.

W aktualnym czasie zamętu powszechnego człowiek o umysłowości na wskroś katolickiej będzie się cieszył, jeśli – bez względu na przynależności partykularne – będzie się odradzała niezmutowana katolicka wiara i czysty katolicki kult gdziekolwiek!
Człowiek o umysłowości na wskroś katolickiej będzie się cieszył, jeśli – bez względu na przynależności partykularne – będzie się odradzało niezmutowane katolickie kapłaństwo gdziekolwiek!
Jeśli – mając na względzie przynależności partykularne – ktoś odważa się mówić: „Tylko u nas jest czysta wiara katolicka, a od tamtych strońcie”, od mentalności sekciarskiej nie jesteśmy dalecy.
Problemem nie jest przynależność do tej czy innej struktury partykularnej, ratującej wiarę katolicką w czasach zamętu powszechnego. Centralną kwestią – bazową! – jest przynależność do Kościoła Katolickiego (pojmowana tak, jak ją przez wieki określał Kościół Katolicki). A – jak stwierdza św. Hieronim: „Kościół jest tam, gdzie jest prawdziwa wiara”.


Źródła doktrynalne pewne


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Duchowieństwu katolickiemu dar modlitwy należny

Znicz

Z wdzięcznością wspomnijmy zmarłych Biskupów i Kapłanów, którzy – także w ostatnich kilkudziesięciu latach zamętu powszechnego – do końca swoich dni dochowali bezkompromisowej wierności Mszy Świętej w tradycyjnym rycie rzymskim i przekazywali nieskażony depozyt katolickiej wiary.

Requiem aeternam dona eis, Domine, et lux perpetua luceat eis.
Requiescant in pace.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Weryfikacja katolickości w czasach zamętu: duchownych katolickich wiernych wyszukiwać, nagłaśniać, wspierać

Qui bene praesunt presbýteri, dúplici honore digni habeántur, máxime qui laborant in verbo et doctrina.
„Prezbiterzy, którzy dobrze przewodniczą, niech będą uważani za godnych podwójnej czci, najbardziej ci, którzy trudzą się głoszeniem słowa i nauczaniem” (1 Tm 5, 17).

W czasach koktajlu wieloreligijnego, który posmakował już wielu, należy podjąć szczególne środki zaradcze. Jednym z nich będzie wyszukiwanie duchownych sprawujących Mszę Świętą i Sakramenty wyłącznie w tradycyjnym rycie, wyszukiwanie czystych katolickich głosów duchowieństwa i nagłaśnianie ich. To zakłada między innymi, aby nie zachwycać się i nie cytować pospiesznie tego czy owego duchownego, bo powiedział kilka zdań katolickich. A reszta jego głowy w jakiej doktrynie siedzi?
Różnie bowiem bywa. Uchodzący za ortodoksyjnego, broniący życia nienarodzonych, zaprosi potem muzułmanina na ambonę. Tu kompetentnie mówi na ten czy ów temat, a tu nagle zaczyna relatywizować tradycyjny ryt Mszy Świętej.
Jest także problem medialnej popularności tych czy owych wziętych mówców. Kto finansuje, kto zabiega, kto multiplikuje, kto im otwiera ścieżki kariery i szerokiej popularności? Wielu potem ich cytuje, nagłaśnia, udostępnia ich wypowiedzi. Ale czy przekazują wiernie ortodoksyjną katolicką doktrynę?
Zdaje się, że nawet niejedna dusza deklarująca po internetach umiłowanie Tradycji jest bardzo oszczędna w nagłaśnianiu ortodoksyjnych głosów duchowieństwa. Dozowanie kroplomierzem! W pewnych przypadkach mamy do czynienia z „zapisem na nazwisko”. To prowokuje do postawienia pewnych znaków zapytania o szczerość służby prawdzie.
Przykład? O. dr hab. Benedykt Huculak. Cośmy uczynili, aby głos tego wybitnego teologa katolickiego był w Polsce i w środowiskach polonijnych słyszalny? Wolimy półprotestancko-judaizujących kaznodziejów, bo są popularni i ładnie mówią.
Jest dzisiaj głębokie i powszechne zagubienie. Ale jest też dzisiaj utajniona intensywna walka o rząd dusz. Jak to ktoś powiedział: „różni szatani są tam czynni”. Jeżeli nie mamy tego katolickiego zamiaru w głowie i w czynie, aby głos katolickich ortodoksyjnych duchownych był w Polsce i w środowiskach polonijnych czynny, wyraźnie słyszalny, regularnie nagłaśniany i wspierany, to mało zrozumieliśmy z Kościoła Katolickiego.

Do tego dochodzi banalny problem takich czy innych pohukiwań internetowych, na granicy dobrego smaku a czasem bezczelności, na tych duchownych, którzy prawdę katolicką głoszą niezmutowaną. Rzadko kto wtedy staje jasno w ich obronie.
Wspomnieć jeszcze można kulisy pewnych niegodnych zachowań wobec duchownych, którzy w czasach zamętu starają się wiernie przekazać katolicki depozyt wiary.
Apostoł Narodów pisał: „Jeśli ktoś naucza inaczej i nie trzyma się zdrowych słów Pana naszego Jezusa Chrystusa oraz nauki zgodnej z pobożnością, jest nadęty, niczego nie pojmuje, lecz choruje na dociekania i słowne utarczki. Z nich rodzą się: zawiść, sprzeczka, bluźnierstwa, złośliwe podejrzenia, ciągłe spory ludzi o wypaczonym umyśle i którym brak prawdy – ludzi, którzy uważają, że pobożność jest źródłem zysku” (1 Tm 6, 3-5).
Są osoby – także deklarujące przywiązanie do Tradycji – które podejmują wobec tych duchownych działania zmierzające do ograniczenia ich wpływu na dusze, działania niszczące, wyciszające, blokujące, ignorujące, dezawuujące, z arsenałem oszczerstw, intryg, pomówień, posądzeń, plotek, epitetów, nagłe (bez słowa wyjaśnienia) zrywanie współpracy, tłumaczenie na złe podejmowanych przez nich dobrych działań itp.. Niech im Pan Bóg tego nie policzy.

Choćby czyste głosy duchowieństwa bez domieszki błędu były bardzo nieliczne, katolik roztropny wyszuka je, nagłośni i wesprze. Korzyści będą przynajmniej dwie: prawda będzie dopuszczona do głosu oraz ocalona będzie istniejąca z ustanowienia Chrystusa hierarchiczna struktura Kościoła Katolickiego. Pożytek dusz niewątpliwy.
Pan Jezus – także w obecnych czasach zamętu – nie zaprzestał powoływania i posyłania swoich kapłanów. Kościół Katolicki istnieje. „Kościół jest tam, gdzie jest prawdziwa wiara” (św. Hieronim, Doktor Kościoła).

I niech nikt tu nie podnosi zarzutu subiektywistycznego przesiewania na modłę protestancką. Przeciwnie! Kryteria tu są wybornie obiektywne i mieszczą się w tej perspektywie – pytamy: Czy ten czy ów duchowny we wszystkich punktach swego nauczania naucza w zgodności z odwieczną doktryną katolicką?


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Słowo do Rodaków na obczyźnie

Missa (4)

Quid enim prodest hómini, si mundum universum lucretur,
ánimae vero suae detriméntum patiátur?
„Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał,

a na swej duszy szkodę poniósł?” (Mt 16, 26).

Jedna jest prawdziwa wiara. Jedna jest wiara dająca zbawienie duszy: wiara katolicka. To, co się dzisiaj oficjalnie podaje jako wiarę katolicką jest jej odkształceniem – mutacją – która do zbawienia nie prowadzi. Prowadzi do wiecznego potępienia.
Św. Atanazy w swoim Wyznaniu wiary pisze: Quicumque vult salvus esse, ante omnia ópus est ut téneat cathólicam fidem – „Ktokolwiek pragnie być zbawiony, przede wszystkim winien się trzymać katolickiej wiary”.
Drodzy Rodacy, gdziekolwiek przebywacie, zadbajcie o sprawę najważniejszą – o zbawienie duszy.
Szukajcie miejsc, gdzie celebrowana jest Msza Święta w odwiecznym rycie rzymskim i gdzie głoszona jest niezmutowana katolicka nauka. Dojeżdżajcie tam każdej niedzieli – nawet jeśli trzeba będzie jechać daleko.
Piękne świadectwo wiary pokoleń naszych przodków woła dzisiaj o wierność, o kontynuację i troskę o sprawę najważniejszą – o zbawienie duszy! Swojej i młodych, przyszłych pokoleń.

Pomoc w zachowaniu katolickiej wiary znajdziemy m.in. tutaj:

sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

Słowo kapłana katolickiego niech dociera do wielu i owocuje obficie!


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Nie jesteśmy żadną stroną sporu!

Ci, którzy podejmują starania, aby w Kościele Katolickim powróciła klarownie do łask wierność katolickiemu depozytowi wiary – w jej wyrazie doktrynalnym, kultycznym i moralnym – nie są żadną „stroną sporu” i nie potrzebują żadnych rozjemców. Są katolikami i mają oczekiwania katolickie, i podejmują starania katolickie. Bez wątpienia.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube