Tag: Kościół Katolicki

Trudności statystyczne

Noli timere, pusillus grex, quia complacuit Patri vestro dare vobis regnum.
„Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu
dać wam królestwo” (Łk 12, 32).

Można zrozumieć, że dla wielu problemem jest statystyka: Czy to możliwe, aby większość myliła się dzisiaj co do spraw wiary katolickiej?
Nie chciałbym dojść do konkluzji pesymistycznej, że tylko garstka jest dzisiaj zdolna do prawdziwej diagnozy aktualnego stanu demontażu Kościoła.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Konieczność wiary

Qui credíderit et baptizatus fúerit, salvus erit; qui vero non credíderit, condemnábitur.
„Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mk 16, 16).

Jako że jednym z tragicznych skutków zamętu powszechnego jest odpadnięcie wielu dusz od wiary i praktyki sakramentów, należy klarownie wyartykułować, co następuje:
Nie wystarczy zdiagnozować i odrzucić wszystkie błędy, które od ponad pięćdziesięciu lat wciskają się do Kościoła. Należy ponadto – i przede wszystkim! – MOCNO WIERZYĆ w to wszystko, co Pan Bóg objawił, a co Kościół Katolicki od wieków do wierzenia podaje.
Systematyczna lektura starych katolickich katechizmów jest w czasach zamętu powszechnego najwyższą koniecznością.


Biblioteka ’58 otwarta całą dobę przez wszystkie dni tygodnia.


Akt wiary

Wierzę w Ciebie, Boże żywy,
w Trójcy jedyny, prawdziwy;
wierzę, w coś objawił Boże,
Twe słowo mylić nie może.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Ślepota nie jest rozwiązaniem

Caecus autem si caeco ducatum praestet, ambo in foveam cadent.
„Jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną” (Mt 15, 14).

Jest bardzo poważny problem, marginalnie tylko diagnozowany kompetentnie. Od ponad pięćdziesięciu lat mnożą się słowa i działania, które wyczerpują znamiona herezji a nawet apostazji. Są słowa i działania, które są niespójne ze stałą nauką i praktyką Kościoła Katolickiego.
Co zamierzamy z tym zrobić? Zamknąć oczy i nadal udawać, że nie miały i nie mają one miejsca?
Katolickie minimum jest takie: Nawet jeśli nie bylibyśmy w stanie zdiagnozować problemu prawowitości danych hierarchów, nie powinniśmy dawać koncesji na słowa i działania, które pozostają  w niezgodności ze stałą nauką i praktyką Kościoła Katolickiego. Nie powinniśmy współpracować ze słowami i działaniami, które pozostają  w niezgodności ze stałą nauką i praktyką Kościoła Katolickiego.
To są niezwykle trudne kwestie, wobec których nie stawało żadne pokolenie Kościoła Katolickiego w takiej skali. Ubolewać tylko należy nad nieświadomością wielu deklarujących przywiązanie do wiary katolickiej. Ślepota na własne życzenie. Ignorancja nie jest cnotą.

Biblioteka 58’ otwarta całą dobę przez wszystkie dni tygodnia


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Jedność, ale jaka?

Et unam sanctam cathólicam et apostólicam Ecclésiam.
Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół.

Trudno mówić o jedności katolickiej w przypadku religijnej komitywy z ludźmi, których większość wprawdzie uznaje za prawowitych pasterzy, ale którzy nie wyznają wiary katolickiej. Statystyka nie jest kryterium prawdziwości. Kto nie wyznaje wiary katolickiej, ten sam wyłącza się z jedności katolickiej. Kto nie wyznaje wiary katolickiej, pozostaje poza obrębem jedności katolickiej.
Co to jest jedność katolicka, tego uczy tradycyjna katolicka teologia.
Z Katechizmu prawowitego papieża, św. Piusa X:
„Dlaczego powiada się, że Kościół jest jeden?
Powiada się, że Kościół jest jeden, gdyż jego dzieci ze wszystkich epok i miejsc są zjednoczone w tej samej wierze, tej samej liturgii, w tym samym prawie, w uczestnictwie w tych samych sakramentach, pod władzą tej samej głowy, czyli papieża”.

Ecclesia ibi est, ubi fides vera est.
„Kościół jest tam, gdzie jest prawdziwa wiara”
(św. Hieronim, Doktor Kościoła).


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

Weryfikacja katolickości w czasach zamętu: duchownych katolickich wiernych wyszukiwać, nagłaśniać, wspierać

Qui bene praesunt presbýteri, dúplici honore digni habeántur, máxime qui laborant in verbo et doctrina.
„Prezbiterzy, którzy dobrze przewodniczą, niech będą uważani za godnych podwójnej czci, najbardziej ci, którzy trudzą się głoszeniem słowa i nauczaniem” (1 Tm 5, 17).

W czasach koktajlu wieloreligijnego, który posmakował już wielu, należy podjąć szczególne środki zaradcze. Jednym z nich będzie wyszukiwanie duchownych sprawujących Mszę Świętą i Sakramenty w tradycyjnym rycie, wyszukiwanie czystych katolickich głosów duchowieństwa i nagłaśnianie ich. To zakłada między innymi, aby nie zachwycać się i nie cytować pospiesznie tego czy owego duchownego, bo powiedział kilka zdań katolickich. A reszta jego głowy w jakiej doktrynie siedzi?
Różnie bowiem bywa. Uchodzący za ortodoksyjnego, broniący życia nienarodzonych, zaprosi potem muzułmanina na ambonę. Tu pięknie mówi na ten czy ów temat, a tu nagle zaczyna relatywizować tradycyjny ryt Mszy Świętej.
Jest także problem medialnej popularności tych czy owych wziętych mówców. Kto finansuje, kto zabiega, kto multiplikuje, kto im otwiera ścieżki kariery i szerokiej popularności? Wielu potem ich cytuje, nagłaśnia, udostępnia ich wypowiedzi. Ale czy przekazują wiernie ortodoksyjną katolicką doktrynę?
Zdaje się, że nawet niejedna dusza deklarująca po internetach umiłowanie Tradycji jest bardzo oszczędna w nagłaśnianiu głosów ortodoksyjnych duchowieństwa. Dozowanie kroplomierzem! W pewnych przypadkach mamy do czynienia z „zapisem na nazwisko”. To prowokuje do postawienia pewnych znaków zapytania o szczerość służby prawdzie.
Przykład? O. dr hab. Benedykt Huculak. Cośmy uczynili, aby głos tego wybitnego teologa katolickiego był w Polsce i w środowiskach polonijnych słyszalny? Wolimy półprotestancko-judaizujących kaznodziejów, bo są popularni i ładnie mówią.
Jest dzisiaj głębokie i powszechne zagubienie. Ale jest też dzisiaj utajniona intensywna walka o rząd dusz. Jak to ktoś powiedział: „różni szatani są tam czynni”. Jeżeli nie mamy tego katolickiego zamiaru w głowie i w czynie, aby głos katolickich ortodoksyjnych duchownych był w Polsce i w środowiskach polonijnych czynny, wyraźnie słyszalny, nagłaśniany i wspierany, to mało zrozumieliśmy z Kościoła Katolickiego.

Do tego dochodzi banalny problem takich czy innych pohukiwań internetowych, na granicy dobrego smaku a czasem bezczelności, na tych duchownych, którzy prawdę katolicką głoszą niezmutowaną. Rzadko kto wtedy staje jasno w ich obronie.
Wspomnieć jeszcze można kulisy pewnych niegodnych zachowań wobec duchownych, którzy w czasach zamętu starają się wiernie przekazać katolicki depozyt wiary. Oszczędzę Czytelnikom szczegółów.
Apostoł Narodów pisał: „Jeśli ktoś naucza inaczej i nie trzyma się zdrowych słów Pana naszego Jezusa Chrystusa oraz nauki zgodnej z pobożnością, jest nadęty, niczego nie pojmuje, lecz choruje na dociekania i słowne utarczki. Z nich rodzą się: zawiść, sprzeczka, bluźnierstwa, złośliwe podejrzenia, ciągłe spory ludzi o wypaczonym umyśle i którym brak prawdy – ludzi, którzy uważają, że pobożność jest źródłem zysku” (1 Tm 6, 3-5).
Są osoby – także deklarujące przywiązanie do Tradycji – które podejmują wobec tych duchownych działania zmierzające do ograniczenia ich wpływu na dusze, działania niszczące, wyciszające, blokujące, ignorujące, dezawuujące, z arsenałem oszczerstw, intryg, pomówień, posądzeń, plotek, epitetów, nagłe (bez słowa wyjaśnienia) zrywanie współpracy, tłumaczenie na złe podejmowanych przez nich dobrych działań itp.. Niech im Pan Bóg tego nie policzy.

Choćby czyste głosy duchowieństwa bez domieszki błędu były bardzo nieliczne, katolik roztropny wyszuka je, nagłośni i wesprze. Korzyści będą przynajmniej dwie: prawda będzie dopuszczona do głosu oraz ocalona będzie istniejąca z ustanowienia Chrystusa hierarchiczna struktura Kościoła Katolickiego. Pożytek dusz niewątpliwy.
Pan Jezus – także w obecnych czasach zamętu – nie zaprzestał powoływania i posyłania swoich kapłanów. Kościół Katolicki istnieje. „Kościół jest tam, gdzie jest prawdziwa wiara” (św. Hieronim, Doktor Kościoła).

I niech nikt tu nie podnosi zarzutu subiektywistycznego przesiewania na modłę protestancką. Przeciwnie! Kryteria tu są wybornie obiektywne i mieszczą się w tej perspektywie – pytamy: Czy ten czy ów duchowny we wszystkich punktach swego nauczania naucza w zgodności z odwieczną doktryną katolicką?


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
YouTube

By nie dać się zapędzić w kozi róg

Si quis vobis evangelizaverit praeter id, quod accepistis, anathema sit!
„Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą [od nas] otrzymaliście – niech będzie przeklęty!” (Ga 1, 9).

Nie ci, którzy wyznają tę samą katolicką wiarę, jaką Kościół Katolicki wyznawał przez XX wieków, odłączają się od Kościoła Katolickiego.
To ci, którzy odkształcają katolicki depozyt wiary (herezja formalna), sami wyłączają się z Kościoła Katolickiego. Są pod klątwą. Potępili się własnym sądem. Taka jest doktryna katolicka.
Rzymski katolik nie daje sobie zatem wmówić, że trwając wiernie przy wierze katolickiej, jaką Kościół Katolicki wyznawał przez XX wieków, rozbija jedność i jest rozsadnikiem zamętu, buntu, nieposłuszeństwa i rewolucyjnej kontestacji.
Rozbijanie jedności, zamęt, bunt, nieposłuszeństwo i kontestacja to domena modernizmu i jego popleczników.
Mini-elementarz taki rzymskiego katolika na duchu podniesie.
Bogu dzięki, że jest już w Polsce garstka dusz, które nie dają sobie w kaszę dmuchać.


treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus