Katolicka komplementarność nabożeństw

omnia autem honeste et secundum ordinem fiant.
„…wszystko niech się odbywa godnie i w należytym porządku!”
(1 Kor 14, 40).

Zastrzeżenie metodologiczne: z dyskursu wyłączamy nurty judeoprotestanckie, więc niekatolickie. Mówimy o harmonijnej mnogości nabożeństw katolickich w Kościele Katolickim.

Kościół Katolicki przez wieki owocował mnogością nabożeństw. Olbrzymia była liczba bractw i modlitw prywatnych, zatwierdzonych przez Kościół. Jedne rozkwitały, inne przemijały. Wszystkie ze Mszy Świętej wypływały i do Mszy Świętej prowadziły.
Wszystkie nabożeństwa katolickie w swoim porządku prowadzą do uwielbienia Trójcy Świętej. Nie zwalczają się nawzajem. Nie konfliktują się. Nabożeństwa nie zwalczają jedne drugich. Nie ma konfliktu między nabożeństwami. Kościół cieszy się wielobarwnością nabożeństw, nie konfliktuje.
Ci, którzy przeciwstawiają nabożeństwa jedne drugim, albo nie wiedzą co czynią, albo mają deficyt psychiczny, albo są prymitywnymi kłamcami. Konfliktowanie modlitwą jest antykatolickie. Takie rzeczy mogą się wydarzać wtedy, gdy jest niedomiar posługi pasterskiej. Kto konfliktuje nabożeństwa, czyni krzywdę Kościołowi.

Zastrzeżenie metodologiczne: z dyskursu wyłączamy nurty judeoprotestanckie, więc niekatolickie. Mówimy o harmonijnej mnogości nabożeństw katolickich w Kościele Katolickim.

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus