Niedowierzanie delikatne. Przezwyciężone.

„Widząc to Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: «Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny». (…) Lecz Jezus rzekł do Szymona: «Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił»” (Łk 5, 8. 10).

Jakieś delikatne niedowierzanie Panu Bogu może mieć za podstawę uczciwe spojrzenie na historię swojego życia. Czy po tylu grzechach, które w życiu popełniłem mogę być obiektem życzliwego zainteresowania – co więcej, miłości – ze strony Pana Boga?
Łaska delikatnie przezwycięża takie niedowierzanie. Jestem obiektem życzliwego zainteresowania – co więcej, miłości – ze strony Pana Boga. Prawda to wysoce mobilizująca: nie można żyć infantylnie, jak rozkapryszone dziecko bez celu i steru, grzesząc bezkarnie do woli. Skoro Pan Bóg kocha i patrzy życzliwie, należy na miłość odpowiedzieć miłością. A „miłość względem Boga polega na spełnianiu Jego przykazań” (1 J 5, 3).
Sic nos amantem, quis non redamaret?
„Tak nas kochającego, któż nie pokocha z równą miłością?”.

– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus